Autor Wątek: Głóg na serce  (Przeczytany 19595 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 09, 2016, 10:20:38 »
z ciekawostek - intrakt z głogu (z Herbapolu) - został przepisany przez lekarza osobie z rozrusznikem serca (niewydolność mięśnia sercowego na poziomie 80%) i rezultaty są dobre, a nawet bardzo dobre.

Tak samo mieliśmy w Międzyborowie: dla osób z wszczepionymi sztucznymi elementami głóg jest dozwolony. Poza tym czosnek, czosnaczek, cebula, jemioła, serdecznik, za to nostrzyk i inne zioła kumarynowe są zakazane.

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 19, 2016, 14:02:43 »
Na pewno wino głogowe można polecić - i cóż za smakowita terapia!
Różnice, głupcze!

Offline mariolak

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 125
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 19, 2016, 15:22:14 »

z ciekawostek - intrakt z głogu (z Herbapolu) - został przepisany przez lekarza osobie z rozrusznikem serca (niewydolność mięśnia sercowego na poziomie 80%) i rezultaty są dobre, a nawet bardzo dobre.

Tak samo mieliśmy w Międzyborowie: dla osób z wszczepionymi sztucznymi elementami głóg jest dozwolony. Poza tym czosnek, czosnaczek, cebula, jemioła, serdecznik, za to nostrzyk i inne zioła kumarynowe są zakazane.

Pozdrowienia :-)
Dzięki, Basiu, za podpowiedzi:) ostatnio odkryłam na Forum krople Toda i starsza pani zaczęła je zażywać, początkowo po trzy krople pod język, bo żołądek nie wytrzymywał kapsaicyny, teraz pije więcej i czuje się lepiej. Miłego dnia:)

Offline red

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 218
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 25, 2016, 11:01:16 »
Odkopie trochę temat, piję od tygodnia nalewkę mix z owoców głogu, malin i  róży (1:3) na wzmocnienie i bezsenność 10ml na wieczór, ale po trzech dniach pojawiło się z rana i w dzień jakies takie wrażenie zimna w sercu, tak jakby mi ktoś trzymał kostkę lodu przy sercu, chce mi się spać i jakiś taki słaby się zrobiłem.Zmniejszyłem dawkę z 10ml na 5ml, ale dalej bez większych zmian. . I teraz nie wiem czy to głog tak na mnie działa?. Cisnienie mam 130-120 na 80 zależy od dnia, więc raczej ksiązkowe, ale jednak samopoczucie nie za dobre po tej nalewce , za to sen mam głęboki i długi gdzie zawsze miałem z tym problemy, teraz spie jak dziecko. Miał ktoś z was podobne doświadczenia?
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2016, 20:32:54 wysłana przez red »
Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Dalajlama :-)

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 28, 2016, 09:36:30 »
Odkopie trochę temat, piję od tygodnia nalewkę mix z owoców głogu, malin i  róży (1:3) na wzmocnienie i bezsenność 10ml na wieczór, ale po trzech dniach pojawiło się z rana i w dzień jakies takie wrażenie zimna w sercu, tak jakby mi ktoś trzymał kostkę lodu przy sercu, chce mi się spać i jakiś taki słaby się zrobiłem.Zmniejszyłem dawkę z 10ml na 5ml, ale dalej bez większych zmian. . I teraz nie wiem czy to głog tak na mnie działa?. Cisnienie mam 130-120 na 80 zależy od dnia, więc raczej ksiązkowe, ale jednak samopoczucie nie za dobre po tej nalewce , za to sen mam głęboki i długi gdzie zawsze miałem z tym problemy, teraz spie jak dziecko. Miał ktoś z was podobne doświadczenia?

Dobrze się przebadaj i zacznij prowadzić spokojniejsze życie neti a tete aneti.. :)

Nie zaszkodzi jak odwiedzisz kardiologa.. po co obciążać później badaniami patomorfologa..?

Pozdrawiam,
Paweł

Offline red

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 218
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 29, 2016, 16:17:12 »
Odkopie trochę temat, piję od tygodnia nalewkę mix z owoców głogu, malin i  róży (1:3) na wzmocnienie i bezsenność 10ml na wieczór, ale po trzech dniach pojawiło się z rana i w dzień jakies takie wrażenie zimna w sercu, tak jakby mi ktoś trzymał kostkę lodu przy sercu, chce mi się spać i jakiś taki słaby się zrobiłem.Zmniejszyłem dawkę z 10ml na 5ml, ale dalej bez większych zmian. . I teraz nie wiem czy to głog tak na mnie działa?. Cisnienie mam 130-120 na 80 zależy od dnia, więc raczej ksiązkowe, ale jednak samopoczucie nie za dobre po tej nalewce , za to sen mam głęboki i długi gdzie zawsze miałem z tym problemy, teraz spie jak dziecko. Miał ktoś z was podobne doświadczenia?

Dobrze się przebadaj i zacznij prowadzić spokojniejsze życie neti a tete aneti.. :)

Nie zaszkodzi jak odwiedzisz kardiologa.. po co obciążać później badaniami patomorfologa..?

Pozdrawiam,
Paweł

Serce mam ok robiłem ostatnio specjalistyczne badania, a ty złosliwcze hm... mogę ci tylko współczuć i proponuje badania u psychiatry. I dziękuję za taką poradę od pseudofachowca tyle to wie dziecko z podstawówki, że jak boli to trzeba iść do lekarza, pytałem czy ktoś miał podobne doświadczenia, więc jak nie masz nic do powiedzenia w tym temacie i nie miałeś podobnych doświadczeń to się nie odzywaj pls.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 30, 2018, 12:12:23 wysłana przez red »
Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Dalajlama :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 29, 2016, 20:32:54 »
Nie wiem, ile masz lat, ale bezsenność w każdym wieku to nic ciekawego.
Jeśli medycyna nic nie znalazła, to zrób 3 rzeczy:
Pierwsza, to rachunek sumienia, czy przestrzegasz kodeksu pracy i czy nie nadużywasz komputera w domu. W razie wątpliwości zainstaluj cybernianię, zabezpiecz skomplikowanym hasłem, wyrzuć kartkę i zorganizuj sobie energicznego psa lub dziecko.

Druga rzecz, to rachunek sumienia na temat diety: czy nie masz niedoborów? Akurat głóg, maliny i dzika róża mają mnóstwo witamin i etanol nie jest konieczny do ich ekstrakcji ;-) Wbrew różnym modom, nie będę Ciebie namawiała do wykluczania składników diety, ale będę namawiać do uzupełnienia o więcej dzikich lub uprawnych, ale niepryskanych owoców, surowych i kiszonych warzyw i dzikich grzybów. Na przyklad koło mnie jest mnóstwo porzuconych sadów, starych działek i to, co sobie wyrosło: jabłka, głóg, rokitnik, dzika róża. Nad Wisłą teraz widać ile jest kaliny, kiedy nie chowa owoców w zielonych liściach. Teraz jest początek sezonu na boczniaki i zimówki, kończą się opieńki - zawsze z lasu wrócisz z dodatkiem do obiadu, jeśli się rozejrzysz.

Na końcu, zioła na bezsenność: polecam 7pałecznik zaparzony, jak herbata. Jest smaczny, nie zamula, jest bezalkoholowy i daje dobry sen. Głóg, maliny i dziką różę też możesz dołożyć, lub możesz sobie zrobić dżemik.

Pozdrowienia :-)

Offline red

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 218
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 29, 2016, 21:46:37 »
Nie wiem, ile masz lat, ale bezsenność w każdym wieku to nic ciekawego.
Jeśli medycyna nic nie znalazła, to zrób 3 rzeczy:
Pierwsza, to rachunek sumienia, czy przestrzegasz kodeksu pracy i czy nie nadużywasz komputera w domu. W razie wątpliwości zainstaluj cybernianię, zabezpiecz skomplikowanym hasłem, wyrzuć kartkę i zorganizuj sobie energicznego psa lub dziecko.

Druga rzecz, to rachunek sumienia na temat diety: czy nie masz niedoborów? Akurat głóg, maliny i dzika róża mają mnóstwo witamin i etanol nie jest konieczny do ich ekstrakcji ;-) Wbrew różnym modom, nie będę Ciebie namawiała do wykluczania składników diety, ale będę namawiać do uzupełnienia o więcej dzikich lub uprawnych, ale niepryskanych owoców, surowych i kiszonych warzyw i dzikich grzybów. Na przyklad koło mnie jest mnóstwo porzuconych sadów, starych działek i to, co sobie wyrosło: jabłka, głóg, rokitnik, dzika róża. Nad Wisłą teraz widać ile jest kaliny, kiedy nie chowa owoców w zielonych liściach. Teraz jest początek sezonu na boczniaki i zimówki, kończą się opieńki - zawsze z lasu wrócisz z dodatkiem do obiadu, jeśli się rozejrzysz.

Na końcu, zioła na bezsenność: polecam 7pałecznik zaparzony, jak herbata. Jest smaczny, nie zamula, jest bezalkoholowy i daje dobry sen. Głóg, maliny i dziką różę też możesz dołożyć, lub możesz sobie zrobić dżemik.

Pozdrowienia :-)

Wiesz co z grzybami wolę ostrożnie ponieważ grzyby z gleby pochłaniają rtęć, kadm, ołów  taka ich natura i to w sporych ilościach  i nie wolno ich spożywać cześciej jak raz w tygodniu,
https://www.youtube.com/watch?v=8enlrVt_7nc
Nie jest istotne czy to dzikie czy hodowlane te i te ciągną z gleby syf.
 Ćwiczę cztery razy w tygodniu po 35 minut (ćwiczenia intensywne siłowe)
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2016, 10:09:23 wysłana przez red »
Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Dalajlama :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 29, 2016, 23:03:51 »
Teraz jest sezon na grzyby, więc się nasączam metalami ciężkimi na cały rok. Wszyscy straszą dzikimi grzybami, ale ja nie jestem strachliwa - na pewno nie są gorsze od uprawnych ;-)

Ćwiczenia siłowe, jeśli nie na powietrzu to nie dotlenią. Może zamień choć częściowo siłownię na basen?
Ja po basenie to najchętniej bym miała taśmociąg spod prysznica do łóżka, a tu jeszcze spacer ze zwierzakiem zawsze czeka.

Pozdrowienia :-)

Offline red

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 218
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 29, 2016, 23:48:12 »
Teraz jest sezon na grzyby, więc się nasączam metalami ciężkimi na cały rok. Wszyscy straszą dzikimi grzybami, ale ja nie jestem strachliwa - na pewno nie są gorsze od uprawnych ;-)

Ćwiczenia siłowe, jeśli nie na powietrzu to nie dotlenią. Może zamień choć częściowo siłownię na basen?
Ja po basenie to najchętniej bym miała taśmociąg spod prysznica do łóżka, a tu jeszcze spacer ze zwierzakiem zawsze czeka.

Pozdrowienia :-)

Ćwiczę w domu przy otwartym oknie  :P Ogólnie czuję się dobrze tylko jak przyjmuje tę nalewkę codziennie to spiący się robię i jakoś sił brak, czytałem że takie sa objawy przedawkowania głogu. ale przy 5ml na noc to trochę słabo to przedawkowanie wygląda. Zacząłem przyjmować co drugi dzień i na razie jest ok zobaczymy co czas przyniesie. Co do przyjmowania nalewek uważam ,że są lepsze od jedzenia świeżych owoców ponieważ wszystkie zdrowotne składniki są skondensowane jest ich więcej w małej objętości płynu i jest to wygodniejsze nie muszę jeść na wieczór kilograma malin, czy kilograma róży co byłoby dość trudne, ale masz rację zbilansowana dieta to podstawa.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2016, 10:04:28 wysłana przez red »
Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Dalajlama :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 30, 2016, 09:57:16 »
To jest suplement świeżego powietrza ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline red

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 218
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 30, 2016, 10:11:39 »
Teraz jest sezon na grzyby, więc się nasączam metalami ciężkimi na cały rok. Wszyscy straszą dzikimi grzybami, ale ja nie jestem strachliwa - na pewno nie są gorsze od uprawnych ;-)

Pozdrowienia :-)

Nie ma znaczenia czy to hodowlane czy dzikie, te i te ciągną z gleby syf. Obejrzyj proszę wcześniej podlinkowany filmik lub przeczytaj opis pod filmikiem.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2016, 10:13:11 wysłana przez red »
Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Dalajlama :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 30, 2016, 11:41:16 »
Wszystko ciągnie z gleby i koncentruje. Pod tym względem jest beznadziejnie i zostaje nam tylko urozmaicać dawki trucizn, mając nadzieję, że część jednak zostanie usunięta z powodu działania różnych składników roślin i grzybów.

A może się okaże, że to akurat pobudzi regenerację?

W Skandynawii robiono badania nad częstością występowania raków wśród ludności, która została opylona opadem promieniotwórczym z Czernobyla. Część z nich to byli Lapończycy zajmujący się reniferami, a renifery z zapałem jedzą grzyby i porosty. Kilka lat temu opublikowano wyniki i się okazało, że Lapończycy zajmujący się reniferami i oczywiście je zjadająca, mieli procentowo znacznie mniej raków, niż pozostała ludność, nawet ta "nieopylona", bo mieszkająca w innych regionach. Wyjaśnieniem tego zjawiska było to, że zniszczenia radioaktywne pobudziły regenerację tak, że przy okazji zostały usunięte zaczątki procesów nowotworowych.
Słyszałam to w Norwegii na konferencji od kobiety z norweskiego państwowego biura ochrony przed promieniowaniem, czyli należy uznać przynajmniej statystyki za wiarygodne.

Pozdrowienia :-)

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 30, 2016, 13:39:29 »
Teraz jest sezon na grzyby, więc się nasączam metalami ciężkimi na cały rok. Wszyscy straszą dzikimi grzybami, ale ja nie jestem strachliwa - na pewno nie są gorsze od uprawnych ;-)

Ćwiczenia siłowe, jeśli nie na powietrzu to nie dotlenią. Może zamień choć częściowo siłownię na basen?
Ja po basenie to najchętniej bym miała taśmociąg spod prysznica do łóżka, a tu jeszcze spacer ze zwierzakiem zawsze czeka.

Pozdrowienia :-)

Ćwiczę w domu przy otwartym oknie  :P Ogólnie czuję się dobrze tylko jak przyjmuje tę nalewkę codziennie to spiący się robię i jakoś sił brak, czytałem że takie sa objawy przedawkowania głogu. ale przy 5ml na noc to trochę słabo to przedawkowanie wygląda. Zacząłem przyjmować co drugi dzień i na razie jest ok zobaczymy co czas przyniesie. Co do przyjmowania nalewek uważam ,że są lepsze od jedzenia świeżych owoców ponieważ wszystkie zdrowotne składniki są skondensowane jest ich więcej w małej objętości płynu i jest to wygodniejsze nie muszę jeść na wieczór kilograma malin, czy kilograma róży co byłoby dość trudne, ale masz rację zbilansowana dieta to podstawa.

Hmm.. w sumie masz rację dobrze by Ci zrobiła ta wizyta u psychiatry...

Bo skoro z układem sercowo naczyniowym według poszerzonych badań kardiologicznych jest ok to tylko głupiec zażywa środki lecznicze (w tym przypadku prawdopodobnie intrakt głogowy) ingerujące w ten układ...

Jak ktoś Ci już sugerował usuń przyczynę stresu.. lub inny czynnik..

Może masz problem z używkami (np. kofeina) lub innymi środkami psychoaktywnymi..??

Spróbuj o Basi powiedzieć pseudofachowiec to może sprowadzi Cie na właściwe tory..

Sympatyczny użytkownik z Ciebie..

Pozdrawiam,
Paweł

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: Głóg na serce
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 30, 2016, 18:47:08 »
Zrobiłam sobie miks z owoców: głóg bez pestek (upierdliwe obieranie, bo się lepi do palców), rokitnik, róża bez pestek, suszone czarne jagody, aronia i chyba coś tam jeszcze. Nie dałam niczego z capsaicyną i nie dałam czosnku, bo stwierdziłam, że ma być smaczne. Jakby było be, to może bym nie miała na to ochoty i ciepnęła ten miks w najgłębsze czeluście szafek. Podlałam to odrobiną alkoholu i zalałam miodem. Proporcji nie pamiętam, ale chyba mniej więcej po równo tych owoców. Zażywam codziennie rano (mniam) po małej łyżeczce tą papkę, czyli po ok. 2,5 ml. Suplementuję również magnez, ale na noc - krótko przed snem.

Efekty:
Jak budziły mnie w nocy (nawet kilka razy na noc) drętwiejące ręce, to po ok. 2 tyg. problem się skończył. Znaczy się, że coś się udrożniło i krążenie się poprawiło. Ciśnienie o.k. - czyli bez zmian. Żadnych znaków od serca, że coś nie tak. Przesypiam całe noce, a również miałam z tym problem od wielu lat. Ogólnie jest świetnie. :)

Red, może dawka samej nalewki głogowej jest zbyt duża? Po co Ci ten głóg, tzn. co chcesz osiągnąć stosując go?

Odnośnie grzybów. Zawsze zbieram, jak tylko mam okazję. Zjadam, jak tylko mam okazję. W różnorodności pożywienia tkwi sekret dobrze zbilansowanej diety i zdrowia. Co rusz trafiam na artykuły, że naukowcy odkryli kolejne ciekawe składniki... a to w dyni, a to w kurkach, a to w pietruszce, a to w opieńkach... Co rusz odkrywają kolejne, ciekawe skutki działania substancji już wcześniej znanych. Nauka jeszcze nie wszystko odkryła. Odnośnie opieniek - mają działanie przeciwnowotworowe i jest to poparte stosownymi badaniami naukowymi można to wygooglać). Nasze poczciwe opieńki mogą się równać z grzybami mung, czy innymi azjatami o potwierdzonym działaniu przeciwnowotworowym.

Jakby tak człowiek chciał wyeliminować wszystkie potencjalnie szkodliwe substancje z pożywienia, to umarłby z głodu ;)
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.