Autor Wątek: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgodnie z polską fitoterapią  (Przeczytany 277121 razy)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #375 dnia: Czerwca 20, 2016, 23:58:25 »
Na wschodzie mają takie krople na bazie orzecha włoskiego i pięciornika - na choroby tarczycy, ale tu o xródło jodu chodzi - przegródki orzecha :>, więc moze wcale nie taka plotka ... tym bardziej że Pan Roman odznacza się sporą wiedzą - Jego komentarz zacytowałam

Któż by nie poważał Pana Romana!
Sam jod by nie dał takiego spektakularnego efektu.
Miałem na myśli że ta informacji w formie takiego odpisu kuchennego krąży jako rzekomo badana, a o samych badaniach ani widu ani słych i można się nabrać ze one gdzieś rzeczywiści były? Myślę, że opisu takich skutków Doktor by nie ominął w opisie orzecha.

Pozdrawiam!
A.
:-)

Offline witk1234

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #376 dnia: Czerwca 21, 2016, 00:36:33 »
Logika powstawania wszystkich rodzajów autoagresji jest podobna. W obrębie jednej z tkanek dochodzi do kilkukrotnego uszkodzenia naczyń włosowatych i nagromadzenia jonów wodoru, co wywołuje niedotlenienie danego miejsca oraz problem z oczyszczaniem się tkanki (tkanka kumuluje związki ale się nie oczyszcza).

Chyba coś tu się pozajączkowało Tobie. Co to za nagromadzenie jonów wodoru? Skąd to przekopiowałeś?

Jak powszechnie wiadomo tlenek wodoru jest bardzo niebezpieczną substancją, której skutki działania powodują rocznie śmierć wielu tysięcy ludzi rocznie i wielomiliardowe straty w skali globalnej.
Jestem zszokowany poziomem twojej niewiedzy patrząc na ilość postów które napisałaś. Nawet Ci się nie chce sprawdzić tego co piszesz, byle by coś napisać.  Napiszesz zdanie które jest bez sensu, gdzie mylisz pojęcia i jeszcze jesteś zadowolona. Pozostanie po Tobie bardzo duży śmietnik informacji.

W płynie międzykomórkowym znajdują się jony dodatnie i ujemne różnych związków (jony chloru, wapnia, magnezu, wodoru itd.),  Jony dodanie związków są wchłaniane przez komórkę a w zamian tego są wydalane jony ujemne związków. Celem jest równoważenie ciśnienia płynu wewnątrz komórkowego i zewnątrz komórkowego.  Im większe stężenie jonów wodorowych dodatnich w płynie między komórkowym tym płyn jest bardziej kwaśny. Gdy komórki są uszkodzone jony wodoru   nie są wchłaniane przez komórki i gromadzą się w tkance powodując jej zakwaszenie. Jony wodoru powstają przy powstawaniu różnych kwasów w czasie metabolizmu lub glikozy itd.  Im większe stężenie jonów wodorów w płynie międzykomórkowych tym dane środowisko jest uboższe w tlen.  Jak nie ma tlenu to komórki nie giną.


 
"Autoagresja" to wytrych medyczny zastępujący słowa "nie wiem", "nie znam powodu".

To też głupotę napisałaś. Autoagresja oznacza dokładnie, ze organizm usuwa własne komórki. Jedynie czego nie potrafią określić lub nie chcą aby ludzie ciągle się leczyli, to jak powstaje taki proces.


 

Gdybyś poczytał więcej z tego wątku, to byś zobaczył, że naukowcy są zgodni, że zaburzenia w tarczycy są objawem zaburzeń w pracy innych gruczołów dokrewnych, dlatego praca z samą tarczycą, to jest akurat to, z czym tak tutaj walczysz: to jest ukrywanie objawów.

Następna głupota. Tak samo można powiedzieć że naukowcy udowodnili (co   jest oczywiście nie prawdą):
1.   Cholesterol powoduje miażdżycę
2.   Bakteria helicobacter pylori – powoduje wrzody
3.   Wirus hpv powoduje raka szyjki macicy,
4.   Brak fluoru powoduje, że psują się zęby

Jeżeli coś się da wyleczyć w dany sposób to znaczy, że jest inaczej niż piszesz. Ty jesteś typem takiej osoby co umiera  z powodu tego że woli umrzeć niż być zdrowa bo tak udowodnili naukowcy i tak ma być.


Komórka ludzka nie oddycha beztlenowo, ona w warunkach niedotlenienia ginie.
Glukoza jest normalnym materiałem energetycznym dla komórek. Przy cukrzycy wynikającej z braku insuliny, problemem bywa dostarczenie glukozy do komórek, które głodują, mimo, że teoretycznie jest jej mnóstwo w otaczającej krwi.

Gdybyś trochę poczytała o czymś innym niż zioła to byś widziała że komórki rakowe, odżywiają się w środowisku beztlenowym a w tlenowym giną, Komórki rakowe aby przeżyć potrzebują fermentować glukozę aby się odżywić produktami, które z tego powstają. W środowisku tlenowym nie mogą przeprowadzić takiej fermentacji.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oddychanie_beztlenowe

W całym organizmie nie występuje oddychanie beztlenowe ale w części tkankach danego narządu tak. Szczególnie tam gdzie jest mocno zakwaszone środowisko, gdzie przy powstawaniu kwasów produktem są jony wodoru, które powstają z wody.





 



To mi pachnie NIA NIA ;-)
Zrobić ropne zakażenie?
Zero problemów: bierzesz jakąś igłę, może być to nawet jakiś kolec z rośliny, po prostu, co się nawinie, dla pewności wkładasz w korę jakiegoś drzewa pełną różnego życia (nie w ziemię, bo może być tężec), tą igłę z resztkami wkłuj głęboko pod skórę i trochę nią poruszaj, aby wywołać odpowiednie uszkodzenie tkanek. Można igłę od razu wyjąć lub zostawić na jakiś czas, tak, jak to się robi z igłami do akupunktury. Ranki nie wolno wyciskać, ewentualne krwawienie należy szybko zatamować naciskając odpowiednio brudnym palcem. Dobrze wykonana, odpowiednio zakażona rana kłuta powinna dać spodziewany wynik po kilku dniach.

Jak nic nie wiesz to zdajesz się na nos.  Co ma wspólnego infekcja bakteryjna, której efektem jest powstawanie ropy a przetoka usuwająca wydzielinę ropną z organizmu. Przetoka nie powoduje infekcji a celem jej jest pobudzenie organizmu do usuwania trucizn przez skórę.

Gdybyś trochę poczytała o kataplazmach to byś wiedziała.

Nawiązują do twojego sposobu robienia zakażenia i patrząc jaki masz stan organizmu to zamiast tak złożonego procesu mogłabyś tylko poślinić tą igłę i efekt zakażenia po nakłuciu byłby taki sam (a może większy)


A tak na marginesie, to dlaczego ludzie, którym ropieją nogi nie czują radości, że zdrowieją?

Bo to jest infekcja bakteryjna, gronkowcem lub inną bakterią a nie sama przetoka usuwająca zanieczyszczania. Infekcja to proces ciągłego usuwania tego co wyprodukują bakterie, które cały czas niszczą tkankę.
Nawet nie wiesz że zablokowanie ropienia nóg bez usunięcia infekcji prowadzi do śmierci. Ty byś poleciła zablokowanie ropienia.

Potwierdzam - nie byłam szczęśliwa z kalafiorkami...

Możliwe, że to było coś w rodzaju podagry.

Pozdrowienia :-)
Przy dnie moczanowej takie reakcje nie występują. Masz bardzo bujną wyobraźnie.


Ale zgadzam się, że z tą autoagresją to nie jest tak jak on napisał.
Dla mnie to on opisał stan zapalny, ale nie napisał skąd się wziął, jaka jest faktyczna przyczyna.
Bo nie każdy stan zapalny, gdy nie mamy znalezionej bakterii to od razu autoagresja.
Ale ja nie jestem medykiem.

Autoagresja to głównie stan zapalny przewlekły wynikający z ciągłego uszkadzania komórek (nie przez bakterie, ani wirusy, ani grzyby) lub niedotlenienie tkanek powodujące że są słabe i uszkadzają się w środowisku kwaśnym.

W miejscach z stanami przewlekłymi zawsze znajdują się komórki tuczne. Komórki tuczne wydzielają histaminę i tryptaza (które uszkadzają tkankę). Histamina ma okres trwania w tkankach krótki a tryptaza do 8 godzin. Czyli jeżeli w ciągu 8 godzin dojdzie do ponownego pobudzenia komórek tucznych to przez następne 8 godzin znowu komórki są uszkadzane i tak w koło.  Związki będące inhibitorem tryptazy znajdują się w bodziszku cuchnącym. Dobre zastosowanie (sam napar jest słaby) bodziszka cuchnącego pozwala spowolnić autoagresje a długie stosowanie całkowicie uśpić.

Offline Wesoły Sen

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 386
  • Ojcze Święty Janie Opalo módl się za nami
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #377 dnia: Czerwca 21, 2016, 02:15:09 »
Proponuję oślą ławkę dla witk1234 za "wiedzę" którą się z nami dziel i sposób jej prezentacji.

AD 1
Cytat: witk1234
Logika powstawania wszystkich rodzajów autoagresji jest podobna. W obrębie jednej z tkanek dochodzi do kilkukrotnego uszkodzenia naczyń włosowatych i nagromadzenia jonów wodoru. Autoagresja to głównie stan zapalny przewlekły wynikający z ciągłego uszkadzania komórek (nie przez bakterie, ani wirusy, ani grzyby) lub niedotlenienie tkanek powodujące że są słabe i uszkadzają się w środowisku kwaśnym.

Trzeba widzieć szeroki panel autoagresji i fakt że organizm atakuje różne tkanki. Bakterie w procesie wymiany antygenu mogą oszukać układ odpornościowy i dać mu do "bazy antywirusowej" wzory zdrowych komórek które systematycznie ulegną niszczeniu antyciałami. Następny czynnik brak limfocytów Treg to one zajmująsię rozpoznawaniem które komórki są własne a które obce. Eozynofile to kwaśne komórki krwi stworzone w celu uogólnionej eliminacji patogenów, bazofile zasadowe komórki krwi też w celu uogólninej eliminacji patogenów. Autoagresja czyli reakcja autoimmunologiczna, immunologia mówi ci coś wygląda że nie.

Ad 2
Cytat: witk1234
zaburzenia w tarczycy są objawem zaburzeń w pracy innych gruczołów dokrewnych Następna głupota.

Tyreoliberyna uwalniana przez przysadkę ma bezpośredni wpływ na tarczycę. Gruczoły dokrewne to jest zespół praca jednego wpływa na pracę drugiego. Endokrynologia mówi ci to coś, wygląda że niewiele.

Ad 3
W raku faktycznie się alkalizuje ciało, cez czy krzem pomagają podnieść pH komórek nowotowrowych i je utłuc. Zdrowe pH 7,35 utrzymuje w zdrowiu szpik kostny który produkuje białe krwinki i pomaga nam się bronić przed patogenami.

Także ochłoń trochę a jeśli coś przeczytałeś i uważasz że masz jedyną receptę na zdrowie to granica między kwasicą pH krwi poniżej 7,35 a zasadowicą pH krwi powyżej 7,45 jest cieńka, oba stany są stanami chorobowymi. Czego z twoich postów się nie dowiemy. Na dzisiaj ośla ławka.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 21, 2016, 02:19:25 wysłana przez Wesoły Sen »
Jedna nitka DNA jest + a druga nitka -.  Całkowite sterowanie falami elektromagnetycznymi wszystkimi chorobami człowieka, komórkami, wirusami. Prąd powstaje z rozmagnesowania które zabija planetę obniżając pasy Van Allena. Walka z totalną kontrolą systemu śmierci się zaczyna

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #378 dnia: Czerwca 21, 2016, 12:11:26 »
Proponuję oślą ławkę dla witk1234 za "wiedzę" którą się z nami dziel i sposób jej prezentacji.

Wesoły Sen, a niech witk1234 błyszczy swą "wiedzą" , może się zmęczy. :)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #379 dnia: Czerwca 21, 2016, 13:03:08 »
Założyłam ten wątek, aby osoby z Hashimoto miały gdzie pisać o swoich problemach, uzyskiwać jakieś wskazówki dotyczące fitoterapii, suplementacji, diet, literatury, itp. Myślę, że ten wątek przydaje się też osobom z innymi ch. autoagresywnymi.
Przypominam, że osoby z Hashimoto, często mają trudności z myśleniem, zapamiętywaniem. Proszę, unikać bardzo długich wpisów - dla Hashimotowców cenne będą krótkie i rzeczowe informacje.
Dziękuję
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #380 dnia: Czerwca 21, 2016, 13:10:19 »
Proponuję oślą ławkę dla witk1234 za "wiedzę" którą się z nami dziel i sposób jej prezentacji.

Wesoły Sen, a niech witk1234 błyszczy swą "wiedzą" , może się zmęczy. :)

No może gdyby robił to kulturalniej...
Na końcu i tak watek będzie wymagał posprzątania, żeby co mniej zaawansowani forumowicze się  w hashimotowych rozważaniach nie zgubili.

witk1234 polecam lekturę i ciut spokoju ;) : http://rozanski.li/3185/choroba-hashimoto-czyli-przewlekle-autoimmunologiczne-zapalenie-tarczycy-czesc-1/

pozdrawiam!
A.
:-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #381 dnia: Czerwca 21, 2016, 14:42:39 »
Na razie delikwent ma bana, wkrótce posprzątam wątek
Zgodnie z prośbą Reni dyrdymały wylecą

Pozdrowienia :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

StokrotkaZwyczajna

  • Gość
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #383 dnia: Czerwca 25, 2016, 18:07:06 »
Przypominam, że osoby z Hashimoto, często mają trudności z myśleniem, zapamiętywaniem.
Chyba pomyliłaś z niedoczynnością tarczycy, a to nie to samo.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #384 dnia: Czerwca 26, 2016, 15:13:49 »
Przypominam, że osoby z Hashimoto, często mają trudności z myśleniem, zapamiętywaniem.
Chyba pomyliłaś z niedoczynnością tarczycy, a to nie to samo.
,,HASHIMOTO A DEGENERACJA MÓZGU. DLACZEGO MGŁA MÓZGOWA, ZABURZENIA PAMIĘCI, DEPRESJA I ZMĘCZENIE SĄ OBJAWAMI W HASHIMOTO?" - http://www.tarczycahashimoto.pl/blog/hashimoto-a-degeneracja-mozgu-dlaczego-mgla-mozgowa-zaburzenia-pamieci-depresja-i-zmeczenie-sa-objawami-w-hashimoto
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

StokrotkaZwyczajna

  • Gość
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #385 dnia: Czerwca 26, 2016, 16:21:49 »
"Choroby tarczycy" T. Górowski, str 241:" Chorobę Hashimoto należy odróżnić od innych chorób gruczołu tarczowego. Nadczynność tarczycy spotykana we wczesnym okresie choroby Hashimoto,...."
Słaba pamięć w chorobach tarczycy wynika zwykle z niedoczynności , która następuje w Hashimoto dopiero później, gdy tarczyca jest już zniszczona.

Offline momb

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #386 dnia: Lipca 24, 2016, 00:57:16 »
Trafilam tutaj wyszukujac informacje o obrzekach. Mam podobny klopot jak Renia. Mam niedoczynnosc, mala tarczyce. Przeciwcial brak, nic nie wskazuje poza mala tarczyca na Hashimoto, zaden lekarz nawet o tym nie wspominal. Lecze sie dopiero od 4 lat, problem istnieje od ok 15:(. Niestetu wszystkie wyniki byly wczesbiej w normie i nikt nie wpadl ze utycie 30 kg moze byc spowodowane tarczyca. Obecnie jestem na dawce 200 novothyralu i ogolnie byloby znosnie gdyby nie obrzeki. Od 2 lat nie tyje, nawet schudlam juz sporo praktycznie bez diety. Czytam o glikozaminoglikanach, bardzo malo mozna znalezc informacji o tym problemie. Dodam jeszcze ze wszystkie inne powody obrzekow zostaly wykluczone.
Reniu, poradzilas sobie z tym problemem? Jest lepiej?


Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #387 dnia: Lipca 24, 2016, 21:52:18 »
Długo kombinowałam z opuchliznami. Kompletnie nic nie pomagało: zioła, diety, sport, picie dużej ilości wody... Jak przez kilka dni nie wzięłam Tialolidu, to od razu kilka kilo w górę. Budziłam się z tak mocno popuchniętą twarzą, że w ogóle byłam niepodobna do siebie. W końcu zastosowałam dietę dr Dąbrowskiej (owocowno-warzywną - wytrwałam 43 dni - łatwo nie było). Od kilku miesięcy nie narzekam na wagę, jak przytyję, to już wiem jak schudnąć :). Odstawiłam Tialokid po 4 latach stosowania - wiem, że nie powinnam brać tak długo leku, ale nie było wyjścia.
Zrób krzywą cukrową i insulinową. Insulinooporność jest bardzo możliwa.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline momb

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #388 dnia: Lipca 30, 2016, 07:40:54 »
Mam to samo:( jak probowalam kilka razy odstawic tialorid to konczylo sie nawet 8 kg na plusie i obrzekiem takim ze nie moglam butow zalozyc. Insulinoopornosci nie ma, robilam badania. Poczytam o diecie i sprobuje pewnie. Zawsze to jakas nadzieja. Dzieki zabodpowiedz:)

Offline woal

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #389 dnia: Września 30, 2016, 14:47:21 »
Wspomnienia z zeszłorocznej gemmoterapii w Krośnie:

Teraz szukam kolejnej osoby z hashi chętnej do dalszych testów leczniczych. Tu było mi o tyle łatwiej, że przeciwciała były niskie i nie trzebabyło zacynać od walki z nimi, ale na przyszłosć do walki z nimi w razie potrzeby będe testował  hakorośl + sylimaryna (Doktor wspomina że jest dobrym immunomodulatorem w autoagresji) i kilka innych.

Pozdrawiam :)
A.

Dzień dobry
Czy to wciąż aktualna propozycja dot. ziołowych testów leczniczych? Jeśli tak, chętnie wyjaśniłabym wpierw sprawę w mailu. Pozdrawiam:)