Autor Wątek: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgodnie z polską fitoterapią  (Przeczytany 277123 razy)

Offline alcia1907

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 324
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #345 dnia: Lutego 13, 2016, 17:53:51 »
No to Ci współczuję - u mnie zaczeła sie menopauza, zawał, bb i na koniec ŁZS. Wszystko na raz. I tak do dziś.... nie wiem czy to objawy menopauzy czy też pozostałych choróbsk...

Offline Dada

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 142
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #346 dnia: Lutego 16, 2016, 18:40:17 »
Oh  :) alciu uściski ode mnie żebyśmy pokonały te choróbska  :) jak i dla wszystkich dużo zdrowia! :)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #347 dnia: Marca 28, 2016, 16:56:06 »
Jak mawia stara strażacka mądrość "Bogu na chwałę, ludziom na pożytek" dzielę się sukcesem w leczeniu hashimoto  :)

Dużo by pisać wiec nie będę się rozpisywał w szczegółowe dawkowania, niemniej jeśli kogoś by ciekawiły to służę wszelkimi szczegółami. Mianowicie wyglądało to tak:

Znajoma 26 lat ze zdiagnozowanym w 2010 roku hashimoto postanowiła się go pozbyć wiec oddała się w moje znachorskie ręce. U podstaw choroby była rodzinna skłonność do tocznia oraz nierozsądne leczenie hormonami przez długi czas. Na początku epizod z wyrzutem hormonów (hashitoxicosis) potem niedoczynność, badania niepełne po bodajże 2 latach dopiero sprawdzono porządnie przeciwciała, były już niskie bo tarczyca była już zniszczona, tylko antyTG jeszcze było wyższe niż norma. Diagnoza potwierdzona na usg tarczycy, dawka euthyroxu ostatecznie ustalona na 50mg i przy takiej TSH ustabilizowane miedzy 1-2 (~1,5) i tak miało już być do końca życia.

Od listopada zeszłego roku wcieliliśmy w życie kilkuetapowe leczenie, mające doprowadzić do wygaszenia hashimoto i wyjścia z niedoczynności.
Kuracja podzielona była na 4 etapy: regeneracja jelit, wygaszanie tocznia i wszelkiej autoagresji, pobudzenie tarczycy do pracy, wyjście z ziół do normalnego trybu życia, przez cały ten czas w użyciu były też zioła regenerujące tarczycę, koktajle suplementacyjne i dieta.

Główną rolę odegrały:
Osłona i regeneracja tarczycy: Uczep, rokitnik, liść i owoc porzeczki czarnej, oliwnik, zielona herbata.
Wygaszanie autoagresji: kobylak, niecierpek, gajowiec, szypszyniec różany
Pobudzenie tarczycy do roboty: lukrecja, pięciornik biały, ashwgandha, coleus, owoc jarzębiny.
Do tego masę innych ziół uszczelniających naczynia, przeciwzapalnych, wątrobowych.
Codziennie koktajle z blendowanych owoców rokitnika, porzeczki, oleju lnianego, różnych mikro, makro składników np. selen, cynk i witamin np witaminy B, witamina D nasiona pokrzywy, czarnuszka. Dużo bardzo ich było. W początku kuracji kit od Basi  :D i probiotyki.
Kolejno rożne kompozycje naparów, odwarów, nalewek i takich koktajli suplementujacych najpierw nakierowanych na regenerację tarczycy i hamowanie autoagresji później na pobudzenie do tarczycy do pracy.
W efekcie pobudzania najpierw zmniejszyliśmy euthrox do 25 potem do 12,5 a potem do zera. Wyniki bez zmian tsh około 1,5, samopoczucie idealne, tarczyca ruszyła  :)
Odnośnie diety to polegała zasadniczo na odstawce glutenu i dbaniu o jakość żywienia, idąc szkołą Basi nabiał został i była tu słuszność, bo dobry nabiał to dobry nabiał  :D

To tyle w telegraficznym skrócie, będę się jeszcze pewnie dzielił szczegółami i służę nimi w razie pytań :)

Na tym miejscu też serdeczne podziękowania dla pomocnych mi w tarczycowych rozważaniach lub/i zdobywaniu surowców do kuracji: Basi, Jolkaj, Kuneg, Mamy, Reni.

Błogosławionego dalszego świętowania i pozdrowionka :)
A.
« Ostatnia zmiana: Marca 28, 2016, 17:09:28 wysłana przez adampupka »
:-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #348 dnia: Marca 29, 2016, 09:51:53 »
Gratulacje dla wszystkich zainteresowanych :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #349 dnia: Marca 29, 2016, 13:42:46 »
A ja ciągle nie wiem co się robi z szypszyńcem. Jesienią nawet miałam ochotę go nazbierać, ale tak jakoś zeszło.
Adam miłe wieści.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #350 dnia: Marca 29, 2016, 14:35:50 »
Z szypszyńca robi się nalewkę na etanolu około 60%

Pozdrowienia :-)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #351 dnia: Marca 29, 2016, 15:07:53 »
Wspomnienia z zeszłorocznej gemmoterapii w Krośnie:

Nalewka z czerwieniejących świeżych albo już suchych na alkoholu 60-65% w proporcji 1:5, stosować w dawce 5-10 ml dziennie.
Ma działanie przeciwzapalne, w badaniach in vitro hamuje rozwój nowotworów. Przydatny w chorobach autoimmunologicznych. Nalewka ta jest doskonała przy cukrzycy, polecana przy chorobie wrzodowej i leśniewskiego-crohna, reguluje skład jakościowy cholesterolu w organizmie. Jest to silny antyoksydant silniejszy niż od innych antyoksydantów ustępuje w tej dziedzinie tylko galasom acz od samych galasów wartościowszy bo ma szerszy przekrój fenolokwsów zawiera np. kw. elagowy, kw. ferulowy, kw. katechinowy (no i rzecz jasna galusowy).
W grę wchodzi też wyciąg na winie.

Teraz szukam kolejnej osoby z hashi chętnej do dalszych testów leczniczych. Tu było mi o tyle łatwiej, że przeciwciała były niskie i nie trzebabyło zacynać od walki z nimi, ale na przyszłosć do walki z nimi w razie potrzeby będe testował  hakorośl + sylimaryna (Doktor wspomina że jest dobrym immunomodulatorem w autoagresji) i kilka innych.

Pozdrawiam :)
A.
« Ostatnia zmiana: Marca 29, 2016, 15:09:41 wysłana przez adampupka »
:-)

StokrotkaZwyczajna

  • Gość
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #352 dnia: Kwietnia 03, 2016, 21:01:56 »
A z tym TSH to wszystkim wyłazi w zimie, zwłaszcza w grudniu gorsze, a wiosną lepsze?
To my mamy jakieś niedźwiedzie geny, że przygotowuje nas organizm do snu zimowego zmniejszając intensywność pracy tarczycy?

A jak się ma Hashimoto do robali?
I czy to nie jest tak, że nadczynność tarczycy jest zwyczajnym wstępem do niedoczynności?
I dlaczego jak mam gorsze wyniki TSH (jest za duże) to właśnie wtedy mam objawy zewnętrzne nadczynności?

I dlaczego ktoś na początku zalecał dietę wolotwórczą na nadczynność (kapustne) - to wydaje się bez sensu, one przecież zawsze są złe na tarczycę i na niedoczynność i na nadczynność, tyle że powierzchownie mogą osłabiać działanie tarczycy przez osłabianie samej tarczycy.
To tak jak by komuś z powodu reumatyzmu w stawie łokciowym  kazali obciąć rękę.


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #353 dnia: Kwietnia 03, 2016, 23:27:42 »
A z tym TSH to wszystkim wyłazi w zimie, zwłaszcza w grudniu gorsze, a wiosną lepsze?
To my mamy jakieś niedźwiedzie geny, że przygotowuje nas organizm do snu zimowego zmniejszając intensywność pracy tarczycy?

Tak, to normalne

Cytuj
A jak się ma Hashimoto do robali?

jeśli neurotoksyny uszkodzą podwzgórze lub szyszynkę, to mamy problemy ze sterowaniem tarczycą i wtedy niektórym się może wydawać, że to autoagresja, bo nie widzą przyczyny. Tak może być przy boreliozie.

Cytuj
I czy to nie jest tak, że nadczynność tarczycy jest zwyczajnym wstępem do niedoczynności?

może tak być, jeśli w wyniku nadczynności uszkodzi się tarczyca, no i w końcu mamy niedoczynność

Cytuj
I dlaczego jak mam gorsze wyniki TSH (jest za duże) to właśnie wtedy mam objawy zewnętrzne nadczynności?

Zapytaj lekarza, bo to oznacza problem ze sterowaniem hormonami z mózgu i konieczność zrobienia porządnych badań, a nie naszego forumowego zgadywania.

Cytuj
I dlaczego ktoś na początku zalecał dietę wolotwórczą na nadczynność (kapustne) - to wydaje się bez sensu, one przecież zawsze są złe na tarczycę i na niedoczynność i na nadczynność, tyle że powierzchownie mogą osłabiać działanie tarczycy przez osłabianie samej tarczycy.

A co byś proponowała zamiast środków dietetycznych?

Jeśli kapustą się wyhamuje rozbujaną tarczycę, to jest lepiej, niż gdyby się miało to robić lekarstwami chemicznymi, które mają skutki uboczne. Warzywa kapustne nie osłabiają tarczycy, one tylko wyhamowują jej pracę. Podobnie działa też karbieniec. Oczywiście, trzeba pilnować poziomów hormonów, żeby wiedzieć, kiedy przestać. Zwykle miesiąc objadania się bigosem i kapuśniakiem wyhamuje tarczycę, o ile nie stosuje się innych środków dietetycznych pobudzających pracę tarczycy.

Pozdrowienia :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #354 dnia: Kwietnia 04, 2016, 07:43:26 »
I czy to nie jest tak, że nadczynność tarczycy jest zwyczajnym wstępem do niedoczynności?
I dlaczego jak mam gorsze wyniki TSH (jest za duże) to właśnie wtedy mam objawy zewnętrzne nadczynności?
Z tego co piszą fachowcy, wynika, że w Hashimoto w początkowej fazie choroby może wystąpić nadczynność, a później przechodzi w niedoczynność. W pierwszej fazie mogą pojawić się wole, a później tarczyca pomaleńku zmniejsza się.
Obawy nadczynności związane z gorszymi wynikami TSH... Czyli co? - dopada Cię silny przypływ energii, szybko mówisz, szybko chodzisz... Jeżeli masz na przemian okresy przypominające depresję i nadpobudliwość, taka typowa choroba psychiczna dwubiegunowa, to może mieć związek z inną chorobą. Ja miałam często takie okresy, nie wiązałabym tego za bardzo z tarczycą (w moim przypadku bardziej z boreliozą), bo wiele osób zakażonych tak ma. Nie koniecznie wynikało to z boreliozy, może z innych zakażeń.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 04, 2016, 07:47:12 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline tombak

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #355 dnia: Kwietnia 04, 2016, 14:15:27 »
Może dorzucę coś od siebie odnośnie tarczycy. Odkąd zachorowałem na borelioze i społkę TSH zaczęło stopniowo rosnąć. Pomimo wejścia na euthyrox TSH ciągle rosło :( Z resztą nie wiem czy nie rośnie dalej- jestem przed badaniami. Po dwóch miesiącach stosowania euthyroxu byłem pewien, że przeszedłem w nadczynność - tak się czułem ( pobudzenie itd..) Niestety okazało się, że TSH 10 - czyli niezłą niedoczynność. Moja dr twierdzi, że borelioza bardzo często pociąga za sobą tarczycę :(

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #356 dnia: Czerwca 01, 2016, 14:15:38 »
Stanąłem przed technologicznym problemem z konserwowaniem przydatnych w leczeniu lektyn z liści porzeczki. Lektyny to struktury czwartorzędowe. Jak wiadomo takie surowce przy normalnym zamrożeniu w momencie rozmrażania (dobrze myślę) ulegną rozpadowi.
Zatem?
-Mrozić z gliceryną 1:1, ale trochę to słabe bo brać długotrwale codziennie łychę gliceryny to raczej kiepsko.
-Mrozić i brać zblendowane zamrożone?
-Zakonserwować kwasem cytrynowy/askorbinowym i trzymać w lodówce? utrzyma się w dłuższym czasie bez fermentacji?

Co radzicie?

pozdrawiam
A.
:-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11150
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #357 dnia: Czerwca 01, 2016, 15:14:17 »
Myślę, że można robić różne warianty.
Gliceryną nie ma sensu konserwować samych liści, ale warto paćkę rozmoczonej na soli fizjologicznej. Będzie to macereat bez odciskania - w końcu w liściach jest masa cennych składników i wywalanie fusów nie ma sensu.

Jeszcze inna sprawa, to może własnie dopuścić do fermentacji i zakisić liście?
Na zlocie ja pobiegłam na spacer roślinkowy, ale zapowiadało się jeszcze dużo o fermentacji... Człowieksię nie rozdwoi... W końcu kiszonka jest na solance...

Pozdrowienia :-)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #358 dnia: Czerwca 01, 2016, 16:20:49 »
Jasna sprawa ja od razu zakłądałem że to będzie paćka przemielona blenderem.

W sumie to jadąc autobusem (w związku z tym omal zapomniałem wysiąść na moim przystanku) wymyśliłem ze można sypnąć sorbinianu nieco nie przejmując się przy tym, że wyrośnie nam 3 ręka jak to fundamentaliści antykonserwantowi głoszą  ;) i choć muszę zaczekać na sorbinian, a liście wolałbym zebrać przed pełnym owocowaniem to i tak, tak docelowo zrobię.

Pozostaje kwestia stężenia sorbinanu Doktor gdzieś przy gemmopreparatach pisał nawet że 0,1% a na forum w dyskusji pada 2%
Cytuj
Cytuj
Wodne wyciągi stabilizuje się sorbinianem potasu
...no i znów pytanie, czy Pan doktór podał stęzenie Sorbinianu Potasu ?

Zwykle 2%

przesunął się komuś przecinek? ja bym się skłaniał też ku 2% choć widzę w innych źródłach 0,2 się pojawia.

pozdrawiam :)
A.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 01, 2016, 16:41:02 wysłana przez adampupka »
:-)

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Hashimoto - wygaszanie autoagresji zgdonie z polską fitoterapią
« Odpowiedź #359 dnia: Czerwca 01, 2016, 21:35:22 »
Adaś po co gdybać, podejdziemy do doktorka i zapytamy na konferencji
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/