Autor Wątek: Ziołolecznitwo i medycyna chinska  (Przeczytany 13356 razy)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Ziołolecznitwo i medycyna chinska
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 27, 2010, 18:28:34 »
witam
Czy ktoś na forum zna książkę: Wielka Księga medycyny chińskiej, Henry B. Lin?
Czy jest to warte kupienia?

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Ziołolecznitwo i medycyna chinska
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 29, 2010, 09:50:19 »
Witaj
Dziękuję, zajrzałam na Amazona.
Według mnie nieźle napisana.
A wczoraj zauwazyłam, że mój mąż ma nawyk drapania sie po głowie, zastanowiło mnie to.
A w tej książce sa zalecenia pocierania różnych części ciała, pocieranie głowy, w tym miejscu to wzmacnianie sił mentalnych, między innymi wspomaga przy Altzheimerze. W rodzinie jest sporo przypadków Altzheimera.
h

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Ziołolecznitwo i medycyna chinska
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 21, 2016, 22:10:08 »

 
...hmm.......bardzo eufemistycznie ujmując .....tak wygląda ziołolecznictwo bez wartości chrześcijańskich:


http://fakty.interia.pl/swiat/news-szok-w-chinach-robia-zupe-z-ludzkich-plodow,nId,868937

 

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Ziołolecznitwo i medycyna chinska
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 21, 2016, 23:27:00 »
...hmm.......bardzo eufemistycznie ujmując .....tak wygląda ziołolecznictwo bez wartości chrześcijańskich:
http://fakty.interia.pl/swiat/news-szok-w-chinach-robia-zupe-z-ludzkich-plodow,nId,868937

W Chinach chrześcijaństwa raczej się nie szuka, a zakaz kanibalizmu jest dość głęboko wdrukowany w większości społeczeństw, niezależnie od religii. Narody zajmujące się kanibalizmem zwykle marnie kończyły, począwszy od Azteków a skończywszy na współczesnych góralach z Nowej Gwinei umierających na chorobę kuru.

W Chinach preparaty z tkanek ludzkich są lub były dość często stosowane w tradycyjnej medycynie.
Kiedyś czytałam chińskie opowiadanie o z dawnych czasów matce biegającej z wiaderkiem do miejsc egzekucji, aby zebrać krew dla swojego syna, który miał koszmarną anemię.

W sumie preparaty z krwi się stosuje w normalnej medycynie, są przeszczepy, cały czas się kombinuje, jak ugryźć komórki macierzyste zarodków, bez tworzenia zarodka.

Zupełnie inna sprawa, czy opisany w artykule "problem" sprawności 62-latka w stosunku do 19-letniej żony to sprawa medyczna, czy psychiatryczna, a może nawet pedofilstwo lub niewolnictwo. Ogółem - zboczenie.
Istnieje prawdopodobieństwo, że im dalej od komunistycznego zamordyzmu, tym więcej się pojawi w Chinach "wyrafinowanych" zboczeń. Niestety, oni w tej dziedzinie mają długą tradycję.

Pozdrowienia :-)

StokrotkaZwyczajna

  • Gość
Odp: Ziołolecznitwo i medycyna chinska
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 25, 2016, 18:01:03 »
-szok-w-chinach-robia-zupe-z-ludzkich-plodow
A w Europie robią z ludzkich płodów szczepionki.
Widzisz jakąś istotną różnicę?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Ziołolecznitwo i medycyna chinska
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 26, 2016, 23:01:18 »
Czy myślisz o terapiach komórami macierzystymi?
W zasadzie masz rację, dlatego etycy jeszcze będą mieć dużo pracy dookoła tych pomysłów.
No, chyba, że rzeczywiście opracują niebudzące wątpliwości metody ekstrakcji komórek macierzystych z żywych tkanek normalnego człowieka.

Pozdrowienia :-)