Autor Wątek: Listopadowe zbiory...  (Przeczytany 59547 razy)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 28, 2012, 14:56:26 »
Z tego co widzę to jednak Pan Doktor nie zawsze pod słowem "maszynka" ma na myśli to co większość zielarzy ;)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #46 dnia: Listopad 28, 2012, 16:27:06 »
Jeśli Ty Janko masz ten młynek gdzieś we Wrocławiu lub okolicach, to może i bym skorzystał? W zamian dostałbyś naręcze surowca ;)

Okolica Dworca Głównego we Wrocławiu?
Pyknij na maila w jaki dzień, ustalimy godzinę.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10813
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #47 dnia: Listopad 28, 2012, 18:19:26 »
Na świeżo połupałem te kłącza na małe kawałki i trochę udało się namielić, ale po wrzuceniu 4 kawałeczków do maszynki poszło plastikowe sprzęgiełko (mam tylko elektryczną machinę).

Kolejna maszynka do mięsa poległa na polu zielarskiej chwały :-)

Kup na Allegro starą rozmiaru 10 i do tego sitko też przynajmniej 10, można nawet kupić drugie 16 mm, to mielenie można przeprowadzić dwustopniowo. Maszynka musi być ręczna, aby się można było było wycofać, jeżeli zioła zaczną się zamieniać w brykiet.

Ale z drugiej strony młynek do gałęzi to dobra rzecz, jak już trzeba przemielić miotłę gałęzi, czy wiadro korzeni. To, co ja zauważyłam, to drobne gałęzie lepiej przed mieleniem wysuszyć, bo cienkie i elastyczne badylki przechodzą niepocięte, tylko nieco zmemłane - przynajmniej tak jest w mojej maszynce.

Pozdrowienia :-)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #48 dnia: Listopad 28, 2012, 18:53:16 »
Kamin, a do tego Goleniowa-dobra woda , to Wy jakoś cyklicznie?

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #49 dnia: Listopad 28, 2012, 22:50:18 »
Basia: do maszynki dokupiliśmy kilka sprzęgiełek i gra :)
Znam zalety ręcznych, ale elektryczna ma swoje dobre strony. Ostatnio starłem na niej 3 wielkie buraki cukrowe - w moment...
Inesilk: z Goleniowa żona pochodzi (a ja spod Goleniowa - ze Szczecina konkretnie :)
I po prostu bywamy. Dla mnie - dobra baza wypadowa na morze i Pomorze.
Różnice, głupcze!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #50 dnia: Listopad 29, 2012, 08:27:40 »
Może jak na zbiory to ciut nietypowo, ale zawsze coś zebrałem.
W ubiegłą sobotę jak to w sobotę, wyprawa na osiedlowe targowisko po świeże warzywka.
Nagle na jednym ze stoisk widzę i oczom nie wierzę - worek, w nim znajome z obrazków wysuszone owocki i napis " jagoda młodości 45zł/kg".
Moja "fotograficzna" pamięć podpowiedziała mi właściwą nazwę - jagoda goji, czyli kolcowój chiński lub pospolity.
Jako, że pierwszy raz widzę ten cud natury on line ;) poświęciłem parę złotych i kupiłem na próbę.
Smak słodki, z  posmaczkiem świeżej chlebowej skórki.
O właściwościach tego owocu masa informacji w necie, więc daruję Wam moją pisaninę.
Ale miało być o zbiorach.
Gdzieś wyczytałem o pozyskiwaniu nasion tej wielce pożytecznej roślinki.
Idąc za radą namoczyłem ok. 20 jagódek w letniej wodzie przez ok 2 godz. aż do ich napęcznienia i zmięknięcia.
Potem wspomaganie szklane na nos i dłubanie w tych maleństwa za malutkimi nasionkami, które do obeschnięcia wykładałem na ręcznik papierowy.
Uzbierałem ponad 100 ( tak pi x oko ).
Dziś lub jutro wysieję je do ziemi ... i zobaczymy.
O efektach poinformuję.
Do wiosny powinno być sporo sadzonek, które udomowię na działce. Częścią podzielę się z rodzinką i znajomymi.
Jeden krzaczek kolcowoju posadziłem we wrześniu, urósł o ponad 100% :).
Krzaczki mojego chowu powinny dać za 2-3 lata pierwsze zbiory.
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #51 dnia: Listopad 29, 2012, 09:06:45 »
też sie zasadzam na kolcowój  ::) i cytryniec

Zazdroszcze Ci tych świeżych jagód  :o
Siostra mówiła mi że w Lublinie w centrum miasta widziała  ??? zarzekała sie że to na pewno goja.

A co do zbiorów to u mnie jeszcze poziomki wczoraj zbierałam :D
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10813
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #52 dnia: Listopad 29, 2012, 09:31:33 »
Basia: do maszynki dokupiliśmy kilka sprzęgiełek i gra :)
Znam zalety ręcznych, ale elektryczna ma swoje dobre strony. Ostatnio starłem na niej 3 wielkie buraki cukrowe - w moment...

Wszystko ma swoje właściwe zastosowanie.
Najlepiej mieć jedno i drugie i trzecie i tak dalej ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #53 dnia: Listopad 29, 2012, 09:33:02 »
Co do centrum miasta - to ostatnio na próbę zabrałem ze środka Wrocławia parę owoców katalpy. Myślę - wypróbujemy na skórę, zatruć się nie zatrujemy. Nastawiłem nalewkę na krem.
Niby to spaliny itd. - ale sami wciąż oddychamy tym samym powietrzem; dużo, dużo gorsze jest w zadymionej knajpie. Drzewo to jednak drzewo. Owoce opłukałem i przesuszyłem...
Różnice, głupcze!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #54 dnia: Listopad 29, 2012, 09:44:05 »
Jagódki były na straganie oczywiście suszone.

Mama.
Co do cytryńca to pisałem, że go strasznie podgryzają mi nornice. Może Urielka coś na nie poradzi ? ;)
Jak masz Mamo kogoś pracującego na KWK Pniówek to tam właśnie zaraz za dyrekcją na terenie kopalni widziałem kilka pięknie wyrośniętych drzew katalpy.
Zawsze mnie zastanawiało co to za drzewo z takimi długimi strąkalami.
Teraz dzięki dr Różańskiemu już wiem ;)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #55 dnia: Listopad 29, 2012, 18:41:19 »
W okolice Pniówka nie jeżdżę, ale koło poczty w "Zdroju" rośnie podobne drzewo, wysokie na ok 4 m i ma też takie strąki długie ale nie są w kępkach tylko pojedynczo .... Za to w parku na przeciwko poczty cała masa egzotycznych drzewek. Np. takie jedno, które ma owoce w kształcie i kolorze piłeczek do tenisa ziemnego  ::) leżały na ziemii. Okazały miłorząb, ale te listki to raczej na wiosne sie zrywa chyba, nie wiem czy wolno  ???.

Przypomnijcie mi to porobie fotki na wiosne, pewnie masa superzdrowych rzeczy tam jest a ja sobie spaceruje obok.

Kasztanowce są ale tam ludzie chyba w nocy te kasztany wyzbierują. To ja kwiatków nazrywam  :P

A co mozna w grudniu zbierać ?
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10813
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #56 dnia: Listopad 29, 2012, 19:58:47 »
Liście miłorzębu zbiera się, jak zżółkną. Jesli ładnie leżą na trawie i nie mocno zgniły, to się nimi zaipiekuj, jeśli czujesz potrzebę.

Pozdrowienia :-)

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #57 dnia: Listopad 30, 2012, 08:57:55 »
Poważnie, jak zżółkną  :o kurcze to ja mogłam całe forum obdzielić  ::) teraz to juz pewnie wszystko wygrabione, ale moze jeszcze dzisiaj tam zajrzę z czystej babskiej ciekawosci :P
Toż to bardzo cenna roślina, podobno w połączeniu z pieprzem cayenne robi rewolucje w mózgu  ;D
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #58 dnia: Listopad 30, 2012, 10:10:49 »
Ale też ostrożnie - tak jak niektórzy puchną od lukrecji, tak inni dostają krwotoku z nosa po byle smarknięciu, jak się dłużej posuplementują Gingko ;)
Ja mam przygotowaną nalewkę z żeńszenia do zastosowania w stosownym momencie - gdy będę podejmował pewien znaczący wysiłek intelektualny zakrojony na sporą skalę ;)
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: Listopadowe zbiory...
« Odpowiedź #59 dnia: Listopad 30, 2012, 10:45:09 »
Według mnie liście zbiera się tuż przed zżółknięciem. Takie są w sprzedaży. Tak gdzieś czytałam.