Autor Wątek: Coś na wyluzowanie  (Przeczytany 11663 razy)

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 29, 2014, 13:28:46 »
Głównie pomagają przyswajać bakterie kwasu mlekowego niezbedne dla układu nerowwego witaminy z grupy B tak jak napisała Basia.

Offline Sir Voytek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 144
  • Dalej! Naprzód!
    • Sleeper
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 29, 2014, 14:59:31 »
Basiu, serdecznie dziękuję za obszerną eksplanację, teraz przynajmniej wiem, że nie muszę rezygnować z pica tak bardzo lubianego przeze mnie mleka (`prosto od krowy`). Jeśli będę miał jeszcze jakieś wątpliwości, nie zawaham się skorzystać z Twojej uprzejmości. :)

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 29, 2014, 15:17:14 »
Jeśli chodzi o probiotyk to chyba najlepiej byłoby wypróbować Lakcid, ale dość drogi jest, jeśli dla Ciebie za drogi, to możesz wybrać tańszy Prolactiv lub Trilac.

Co do psychiatrów, to po prostu szukaj aż znajdziesz kompetentnego lekarza, całkowite wykluczanie pomocy lekarza działa na Twoją niekorzyść.

Odnośnie działania bakterii probiotycznej Lactobacillus rhamnosus na zaburzenia nerwowe, to tutaj masz artykuł: http://www.totylkoteoria.pl/2014/12/lactobacillus-rhamnosus.html przy 13 odnośniku.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2016, 19:06:17 wysłana przez Zaleszczotek książkowy »

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 29, 2014, 15:41:41 »
I co mu dadzą SSRI po których go wykastruje i do reszty straci ochotę na seks i wrażliwość penisa na dotyk, czy benzodiazepiny podobne do leku co już brał po którego nagłym odstawieniu dostał psychozy, a może Hydroksyzynę która po kilku dniach przestaje działać.



To już jest ziołowa kosa ostateczna w dawce od 2 do 4 przed snem popite mlekiem.

Offline felix znaczy szczęśliwy

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 110
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 29, 2014, 16:08:25 »
Miałem polecić to co Wesoly Sen, sarpagandha jest dobra na nadmierne pobudzenie. Mozna rowniez sprobowac masażu mięsni z olejkiem lawendowym jak również inhalacje. Na mnie również działa nalewka na młodym owsie, wrazenie mam po niej jakby nerwy byly bardziej odporne no i ten uśmiech po niej :)

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 29, 2014, 16:12:27 »
Yo te quiero marihuana
Basta ya de hipocresa! Legalizacin!

Lepiej tego ostatniego to przeczytać dobrze skład  :D

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 29, 2014, 16:14:16 »
I co mu dadzą SSRI po których go wykastruje i do reszty straci ochotę na seks i wrażliwość penisa na dotyk, czy benzodiazepiny podobne do leku co już brał po którego nagłym odstawieniu dostał psychozy, a może Hydroksyzynę która po kilku dniach przestaje działać.



To już jest ziołowa kosa ostateczna w dawce od 2 do 4 przed snem popite mlekiem.
Nie wiem co mu psychiatra przypisał. U mnie Psychoterapia + poważne zmiany w życiu na lepsze + fluoksetyna pomogły.

A w ogóle, może już ktoś polecał, ale jak nie, to podobno kąpiele magnezowe (z solą magnezu) są bardzo relaksujące i uspokajające.

Swoją drogą znacie jakiś dobry i niedrogi preparat z żeń-szeniem koreańskim, najlepiej żeby to był lek wydawany bez recepty lub środek specjalnego przeznaczenia medycznego, w ostateczności suplement jakiejś porządnej firmy? Tylko z samym żeń-szeniem, bez dodatku witamin jak jest np. w suplemencie Olimpu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2014, 16:16:40 wysłana przez Płaszczoobrosła »

Wesoły Sen

  • Gość
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2014, 20:38:56 wysłana przez Wesoły Sen »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11027
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 29, 2014, 22:12:03 »
Żeńszeń koreański ma nieco inne własności niż "zwykły" Panax ginseng, nie mówiąc już o powszechnie uprawianym amerykańskim Panax quinquefolius.
W sprzedaży jest zwykle Panax quinquefolius, bo jest łatwiejszy w uprawie, nawet w Chinach go uprawiają częściej, niż Panax Ginseng.

Pozdrowienia :-)

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 29, 2014, 22:39:28 »
Żeńszeń koreański ma nieco inne własności niż "zwykły" Panax ginseng, nie mówiąc już o powszechnie uprawianym amerykańskim Panax quinquefolius.
W sprzedaży jest zwykle Panax quinquefolius, bo jest łatwiejszy w uprawie, nawet w Chinach go uprawiają częściej, niż Panax Ginseng.

Pozdrowienia :-)
O tych różnicach jest również w artykule na moim blogu: żeń-szeń [odnośnik] i ja o nich wiem ;-). Właśnie dlatego proszę o koreański :-). A ginseng radix (wg tego co wrzucił Wesoły) to jaki to jest? Czy radix to korzen po łacinie?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2016, 19:32:17 wysłana przez Zaleszczotek książkowy »

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 29, 2014, 22:45:26 »
Tak radix to korzeń.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Coś na wyluzowanie
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 30, 2014, 08:04:05 »
 Ruski uran napisał, że stosował nalewkę z owsa. Ja z kolei gotowałam owies łuskany (kupiłam w jakimś sklepie internetowym), piłam odwar. Szklanka takiego ,,kompotu" daje kopa na cały dzień - duży przypływ energii.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller