Autor Wątek: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?  (Przeczytany 422714 razy)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #360 dnia: Lipca 24, 2015, 12:34:42 »
Wiem, że alternatywą dla malarone jest artemisia, więc zastanawiam się, co tu wybrać..


Kiedyś osobiście pytałem doktora o bylicę - prawda jest taka, że to raczej słabe zioło.
Praktycznie te same składniki tylko w  większym stężeniu czy ilościach występują w piołunie.


Tak jak pisze Renia można próbować jakiś grzybów.

Z tego co widzę na forum jeszcze nikt nie wpadł na najprostszy jak mi się wydaje sposób leczenia babeszjozy.
Wczoraj mnie oświecił (jeśli oświeceni było błędne to mnie uświadomcie  ;) )
Mianowicie, skoro babeszjoza jest tożsama w swoich poczynaniach do malarii to czemu nie skorzystać w leczeniu z chininy ? Skoro zaś jesteśmy na forum ziołoleczniczym to dokładniej rzecz biorąc sporządzić coś z kory chininowej (ta jest dostępna choćby w Magicznym Ogrodzie) tu nieco op chininie (strona wyświetla mi się jakoś dziwnie  ??? http://rozanski.li/?p=892 .

Dodatkowo z typowo przeciwmalarycznych środków odnalazłem:
Andrographis http://rozanski.li/?p=3441
Złote nici http://rozanski.li/?p=1289

Razem z tymi można połączyć inne. Choćby wspominaną bylice roczną czy terapie grzybami.

P.S. Basiu, nie wiem czy nie warto byłoby przenieść część o babeszjozie do stosownego tematu, który na forum jest (http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1360.msg14152#msg14152) i tam dalej prowadzić dywagacje :)
« Ostatnia zmiana: Lipca 24, 2015, 12:42:59 wysłana przez adampupka »
:-)

Offline quantum

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 137
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #361 dnia: Lipca 24, 2015, 14:12:27 »
malarię Jim Humble leczył z powodzeniem mmsem, w Afryce wyleczył nim tysiące osób. jednak połączenie boreliozy, zwłaszcza przewlekłej z koinfekcjami wchodzi głębiej, tworzy mnóstwo form przetrwalnikowych. andrographisu używa się w protokole S. Buhnera jako podstawę, nie tylko przy babeszjozie, ale ogólnie. jednak ja przynajmniej odniosłam wrażenie że to wszystko działa w jakimś stopniu póki się zażywa, więc można by w ogóle rozważyć pulsacyjne stosowanie niektórych środków, zamiast ciągłego krótszego, cyklicznie i dłużej, dłużej to jest w moim rozumieniu ok 5 lat, nawet jak objawy już nie występują, ewentualnie robić później dłuższe przerwy, ale regularne stosowanie jest tu bardzo ważne. i teraz moje pytanie, jak to ma się do ziół, antybiotyki niektórzy stosują pulsacyjnie, ale działanie ziół opiera się na ciągłości stosowania, więc czy to zadziała brać przez tydzień czy dwa w miesiącu przykładowo?

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2780
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #362 dnia: Lipca 24, 2015, 14:22:28 »
Adam.
Chinina i jej stosowanie przy pierwotniakach myślę, że jest dość powszechnie znane.
Ja jednak osobiście nigdy nikomu nie zlecałem bo boję się niewłaściwego użycia.
Natomiast Andrografis w połaczeniu z innymi ziołami jest bdb.

Quantum.
Nie wiem skąd przekonanie, że zioła to ciągłość stosowania i dlaczego niby nie można pulsować ziołami a już szczególnie w boreliozie.
Ja sam plus co najmniej parę innych osób tak robi z bdb efektami.

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1009
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #363 dnia: Lipca 24, 2015, 14:37:23 »
malarię Jim Humble leczył z powodzeniem mmsem, w Afryce wyleczył nim tysiące osób.
A czy są na to jakiekolwiek dowody? MMS z tego co czytam to "lek" cud na wszystkie choroby tego świata...
obawiam się, że rzeczywistość jest zgoła inna.
:-)

Offline quantum

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 137
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #364 dnia: Lipca 24, 2015, 15:04:25 »
są książki :) można też mieć z nim samym konsultacje i wypytać o dowody.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #365 dnia: Lipca 24, 2015, 15:33:07 »
P.S. Basiu, nie wiem czy nie warto byłoby przenieść część o babeszjozie do stosownego tematu, który na forum jest (http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1360.msg14152#msg14152) i tam dalej prowadzić dywagacje :)

Trochę masz rację, ale trudno to będzie oddzielić od boreliozy, pewnie znów zejdzie na boreliozę. W końcu nie darmo to najczęściej koinfekcje, przynajmniej w naszych warunkach.

Pozdrowienia :-)

Offline Czlekoksztaltny

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #366 dnia: Lipca 28, 2015, 08:01:11 »
Witam!

Postanowiłem na razie zapytać w tym wątku.
Otóż z testów wyszło mi, że mam już nie nowe zakażenie boreliozą (przeciwciała IgG). Mam też podwyższoną liczbę limfocytów. Z tego co pamiętam, to w zeszłym roku miałem trzy ukąszenia kleszcza. Ale mogło to być nawet wcześniej, bo od mniej więcej trzech lat czuję w sobie ciągłe zmęczenie, ospałość, słabszą pamięć, "oszołomstwo" i niemożność zabrania się za nowe projekty. Do tego jakieś fale łatwego pocenia się.

To zmęczenie traktowałem jak wypalenie zawodowe i czekałem. Poza tym nie miałem większych dolegliwości. Może tylko mała grzybica palca stopy (wyleczyłem) i jakby powiększony węzeł chłonny pod pachą.

Z miesiąc temu, w te okrutne upały, przeziębiłem się w nocy, lub wywiązała się jakaś alergia - ciągły katar, kichanie. Dostałem antybiotyk i zrobiłem przy okazji badania na boreliozę.

Proszę Was o radę, bo dzisiaj pójdę znowu do lekarza rodzinnego, a on, jak podejrzewam, przepisze mi antybiotyk. Brać czy nie brać - oto jest pytanie!

Osobiście wolałbym jechać na ziołach, kupiłem na razie proszek z vilcacory, czekam na szczeć.
Ale czy to wystarczy? Trochę się boję jakiś dalszych powikłań boreliozy. ;-(

pozdrawiam
Grzegorz
« Ostatnia zmiana: Lipca 28, 2015, 08:07:17 wysłana przez Czlekoksztaltny »

Offline thomasius

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #367 dnia: Lipca 31, 2015, 10:50:59 »
Po 2 tygodniach protokołu Buhnera (koci pazur, andrographis oraz resweratrol z rdestu - wszystko w ampułkach) zatrułem się tzn. straciłem smak (wszystko smakuje jak styropian) i mam straszny napływ goryczy w ustach. Z tego co czytałem nie wiadomo czy jest to przyczyna andro czy rdestu. Póki co wszystko odstawiłem, ale mija tydzień i jest bez zmian. Czy jeśli ktoś miał podobnie to:
1. ile trwało zanim wróciło do normy ?
2. czy można w sprawdzony sposób wspomóc oczyszczenie ? 

dziękuję!
Tomek
« Ostatnia zmiana: Lipca 31, 2015, 11:35:19 wysłana przez thomasius »

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #368 dnia: Lipca 31, 2015, 16:59:16 »

Osobiście wolałbym jechać na ziołach, kupiłem na razie proszek z vilcacory, czekam na szczeć.
Ale czy to wystarczy? Trochę się boję jakiś dalszych powikłań boreliozy. ;-(
Nie wystarczy. Vilcacora podziała głównie na układ odpornościowy, szczeć przeciwzapalnie - nie ma co walczyć z zakażeniem, to dobre zioła, ale to tylko namiastka leczenia. Musi być dużo ziół, głównie fitoncydy. Test pozytywny w IGG, często lekarze mówią, że był kontakt z boreliozą, ale już jej nie ma. Nie jest to prawdą - wynik IGG to zazwyczaj pozostawienie chorego pacjenta samemu sobie (zgodnie z procedurami jest tylko hipochondrykiem).
Po 2 tygodniach protokołu Buhnera (koci pazur, andrographis oraz resweratrol z rdestu - wszystko w ampułkach) zatrułem się tzn. straciłem smak (wszystko smakuje jak styropian) i mam straszny napływ goryczy w ustach. Z tego co czytałem nie wiadomo czy jest to przyczyna andro czy rdestu. Póki co wszystko odstawiłem, ale mija tydzień i jest bez zmian. Czy jeśli ktoś miał podobnie to:
1. ile trwało zanim wróciło do normy ?
2. czy można w sprawdzony sposób wspomóc oczyszczenie ? 

1 lutego 2012 straciłam smak (pamiętam tą datę, byłam w podróży, weszliśmy do restauracji na obiad - jaka była moja złość - co oni podają, wszystko wstrętne, bez smaku!), po kilku dniach przyszła gorycz - wrażenie, że żółć wylewa się do buzi, USG nic nie wykazało, p. doktor zaleciła mi rano controloc, wieczór Raniberl, w dzień popijałam dodatkowo siemię lniane - minęło mi kilka dni przed Wielkanocą, nie pamiętam jak wypadały te święta w 2012 -sprawdź. Trwało to więc dość długo, byłam zawzięta i zioła brałam mimo wszystko. Nie zatrułeś się. Ja też tak miałam i żyję. Buhnera brałam rok, było nawet później dość dobrze. Lepiej przejdź na nasze zioła. Myślę, że są zioła, które pomogą Ci na dolegliwości gastryczne.
Dodam, że jestem zdumiona, ze w drugim tygodniu masz już takie dolegliwości - widać wszedłeś od razu na pełny zestaw, tego Buhner nie poleca!
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 01, 2015, 07:43:52 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #369 dnia: Sierpnia 06, 2015, 10:27:27 »
....i zapewne koniecznie akurat z tego sklepu  ;)


Przeczytaj co pisze dr na temat czystka:

http://rozanski.li/?p=3389

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #370 dnia: Sierpnia 06, 2015, 11:21:51 »
....i zapewne koniecznie akurat z tego sklepu  ;)

Poprosiłam zdrową, aby napisała swoją reklamę w odpowiednim miejscu, zamiast śmiecić na forum

Pozdrowienia :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #371 dnia: Września 01, 2015, 18:07:23 »
Mijają kolejne miesiące bez objawów bb. To już 1,5 roku!
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1300
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #372 dnia: Września 01, 2015, 18:09:05 »
Mijają kolejne miesiące bez objawów bb. To już 1,5 roku!
gratulacje :)
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #373 dnia: Września 01, 2015, 18:37:04 »
Dzięki.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #374 dnia: Października 04, 2015, 09:30:04 »
Polecam zainteresować się kasztanami, Gospodarz napisał ,, Wyciągi z niedojrzałych owoców i dojrzałych nasion służą do leczenia obrzęków pooperacyjnych, pourazowych, zaburzeń krążenia żylnego kończyn i mózgu, żylaków kończyn i odbytu (hemoroidów). Podawane są w przypadku udaru, obrzęku mózgu, w stanach zapalnych żył, przy zakrzepach, zawałach, w profilaktyce zakrzepicy. Wyciągi z owoców i nasion zmniejszają przepuszczalność ścian naczyń, przywracają elastyczność naczyniom krwionośnym, poprawiają krążenie obwodowe, mózgowe i wieńcowe. Usprawniają krążenie krwi w skórze. Przyśpieszają resorpcję płynów surowiczych w miejscu obrzęku. Hamują stan zapalny oraz odczyn alergiczny." http://rozanski.li/?p=156

 
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller