Autor Wątek: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?  (Przeczytany 322521 razy)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #735 dnia: Październik 09, 2017, 09:54:20 »
Nie ma protokołu doktora Różańskiego - coś takiego nie istnieje.

Podobnie jak nie ma czegoś takiego o czym piszą często chorzy "biorę zioła Różańskiego"
Doktor podał na kursach zielarskich parę konkretnych receptur które zawsze działają ale walka z boreliozą to złożony  proces i póki co to nikt nie ma jakieś konkretnej receptury ziołowej po której wszyscy są zdrowi.

To, że zioła działają, zawsze i u każdego jest ewidentne i bezsprzeczne ale to muszą być konkretne mieszanki.
Przepraszam, ale nie wierzę, że czystek z wrotyczem kogoś wyleczą.

Offline Martinez

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 40
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #736 dnia: Październik 10, 2017, 09:49:56 »
Słuchajcie przeczytałem cały wątek i to co przede wszystkim mnie zastanawia to możliwość uodpornienia się boreliozy i jej koleżanek koinfekcji na zioła Takie pytanie z mojej strony czy borelioza i jej koinfekcje mogą uodpornić się na zioła po dłuższym czasie stosowania jednej mieszanki Wiem że na pewno do ziół adoptuje się organizm człowieka dlatego składy mieszanek należy zmieniać ale czy istnieje możliwość uodpornienia się bakterii na zioła - oto jest pytanie -  Buhner twierdzi że nie ma takiej możliwości i ludzie biorący jego protokół często po kilka miesięcy ten sam zestaw ziół mają poprawę Kiedyś miałem przyjemność rozmawiać na ten temat z Łukaszem Lubickim także twierdził że według niego nie ma możliwości uodpornienia się bakterii na zioła - to tyle teorii - a jak jest w praktyce -  NIE WIEM

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #737 dnia: Październik 10, 2017, 11:41:05 »
Gdyby było tak fajnie, to Lubicki miałby 100% trwałych wyleczeń z boreliozy, ale tak nie ma.
Po pierwsze nie ma zioła uniwersalnego. Niektóre środki fizykochemiczne są dość uniwersalne, jak na przykład wysoka temperatura, ale to może być niezdrowe dla nosiciela bakterii, by go wstawić do piekarnika +100oC na kilka godzin. Wtedy by się nieźle wydezynfekował razem ze swoimi bakteriami.

Zawsze się znajdą bakterie, które przetrwają kurację, zostaje tylko wtedy pytanie, czy w międzyczasie organizm stanął na nogi na tyle, by układ odpornościowy unieszkodliwił niedobitki.
Gdyby zielarze robili coś w rodzaju antybiotykogramu ziołowego, to może byłoby łatwiej ustalić, która bakteria na co jest wrażliwa. Niestety, ja o takiej możliwości nie słyszałam.

Pozdrowienia :-)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #738 dnia: Październik 10, 2017, 12:39:47 »
Ja w ogóle nie rozumiem jak można dyskutować na takie proste i oczywiste sprawy.
P.Lubicki i nie tylko on jest czasem omylny, chyba zresztą jak każdy z nas.

Jest oczywistym idiotyzmem stosowanie tych samych środków przez parę miesięcy.
Dziesiątki razy pisałem - jeśli w Twojej terapii boreliozowej nic się nie dzieje przez 2 tygodnie to obowiązkowo zmieniaj terapię czy terapeutę.
Generalnie nie ma w sumie znaczenia czy chodzi o zioła czy syntetyki gdzie jest jedna czy 2 substancje czynne.
Wiadomo, że zioła mają zawsze przewagę bo mają bardziej złożony skład.

Ale to nie zmieni jednej podstawowej prawdy - zioła też składają się z wielu substancji czy zwiążków chemicznych.
A najczęstszym zadaniem tych substancji jest wybijanie bakterii które mimo, że nie mają mózgu to jednak nie są głupie i działają tak jak nakazuje ewolucja - chcą przetrwać w niekorzystnych warunkach.

Dla mnie kluczową odpowiedzią na pytanie - dlaczego nie wszyscy ludzie zdrowieją mimo np.teoretycznie pewnych i  skutecznych ziół jest istnienie biofilmu. Biofilm plus 3 czy 4 formy przetrwalnikowe b.b. plus oszukiwanie układu odpornościowego plus koinfekcje odpowiadają za trudność tej terapii.

Ja np. nie stosuję dowolnego środka dłużej niż 7 dni ale w sumie to też nie jestem pewien w 100% czy dobrze robię.

Powstanie biofilmu jest chyba też niezależne od zastosowanych środków. Teoretycznie stosowanie ziół saponinowych w mieszankach utrudnia czy uniemożliwia ten proces ale na ile jest to prawda to niemożliwe do zweryfikowania.

A przypomnę teoretyczną zasadę rozbicia biofilmu odnośnie synytetyków ( o takiej kiedyś przeczytałem) - zastosowana dawka środka bakteriobójczego(oczywiście chodzi najczęściej o antybiotyki) powinna być 1000 razy większa od normalnej.

Oczywiście są zioła rozbijające biofilmy tylko zawsze pozostanie 1 problem - kwestia dawki.

I jak zwykle Basia ma rację - co z tego, że ubijemy bakterie jak ubijemy je razem z chorym.

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #739 dnia: Październik 18, 2017, 13:43:08 »
Cytuj
Jerzy Zięba - borelioza - Rewolucja Zdrowia

https://www.youtube.com/watch?v=tz3fDCOPYN8

Opublikowany 14 paź 2017
Jerzy Zięba opowiada o boreliozie i sposobach na walkę z nią - fragment ponad 3-godzinnej rozmowy z poradami w trakcie 3. edycji internetowej konferencji Rewolucja Zdrowia.

Biorezonans, borelioza, chlamydia.

Offline Oldherb

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #740 dnia: Październik 22, 2017, 09:00:19 »
dodałbym srebro koloidalne

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #741 dnia: Październik 22, 2017, 14:14:07 »
Dziękuje, właśnie w tym kierunku zmierzamy, tj zioła,  biorezonans, sauna, woda utleniona, jod,  suplementy,
Zioła w naparach, nalewkach, octach, dużo ruchu - codziennie. Jod to nie zabawa, nt. wody utlenionej nie mam zdania. Biorezonans - jak nie masz co z kasą robić...
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline ELA1960

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #742 dnia: Październik 22, 2017, 17:45:30 »
oj, zapomniałam jeszcze o naważniejszym,  o  Butelce Bożego Lekarstwa

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #743 dnia: Październik 22, 2017, 17:52:16 »
Co to jest?

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #744 dnia: Październik 22, 2017, 18:34:06 »
Pewnie coś rozdawanego za darmo, po Bóg przecież nie zajmuje się handlem :)

A jeśli nie jest darmowe to wietrzę w tym oszustwo, któremu przypisuje się cudowne działanie.

Offline ELA1960

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #745 dnia: Październik 22, 2017, 18:41:19 »
Optimusie,
posłuchaj Derek Prince - Butelka Bożego lekarstwa

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #746 dnia: Październik 22, 2017, 22:29:42 »
Dziękuje, właśnie w tym kierunku zmierzamy, tj zioła,  biorezonans, sauna, woda utleniona, jod,  suplementy,
Zioła w naparach, nalewkach, octach, dużo ruchu - codziennie. Jod to nie zabawa, nt. wody utlenionej nie mam zdania. Biorezonans - jak nie masz co z kasą robić...
Wszystkie czynności związane z ''ruchem'' są przyjemne, ale niekoniecznie leczą.
Jod nie jest zabawą, to doskonały lek.
O biorezonansie bez praktyki nie ma co się wypowiadać, chwalę sobie, ale miałem z tym
pozytywne doświadczenia.
Jest wielu dyletantów oferujących usługi w tym zakresie.

Offline ELA1960

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #747 dnia: Listopad 14, 2017, 20:55:02 »
Optimusie,
przygotowuje wrotycz, sama zbierałam,
skropiłam spirytusem na pól godz, i potem zalałam olejem słonecznikowym, tak lekko z górką, codziennie mieszam,
i czekam 3 tyg w ciemnym miejscu przechowuję w  temp ok 23-25stopni-
Powiedz, mi w jakich dawkach powinnam stosować

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #748 dnia: Listopad 15, 2017, 01:49:19 »
Ja wrotycz stosowałem tylko w formie naparu.
5 g kwiatów zmiksowanych w młynku do kawy 2 x dziennie, po wypiciu każdej dawki zaparzałem fusy jeszcze raz.
Dobrze się po tym czułem, ból stawów minął.
Później zauważyłem, że dawki stosowałem znacznie większe niż podawał dr Różański, bo w tych zaleceniach było dawkowanie na łyżeczki, a waga łyżeczki wrotyczu jest niewielka.
Później nazbierałem wrotycz na zapas i wykorzystałem go w tym roku, ale bez zauważalnych efektów i nie wiem jaka jest przyczyna.
Albo działa tylko ten zabrany na początku kwitnienia, albo nie można go długo przechowywać, albo też bb się do niego przyzwyczaiły.

Nie wiem jak stosować ekstrakty ze związkami hydrofobowymi wrotyczu.
Poza tym nie podałaś masy poszczególnych składników wiec nawet ciężko określić stężenie.

Na przyszłość polecam zajrzeć tutaj:
http://www.rozanski.ch/tanacetum.html