Autor Wątek: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?  (Przeczytany 314143 razy)

Offline Iskierka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« dnia: Wrzesień 15, 2014, 12:48:31 »
Witam,

nie znałazłam boreliozowego wątku, więc zakładam własny. Proszę o wskazanie ziół, które pomogą w przewlekłej boreliozie. Dodam, że kompletnie nie znam się na nich, nie wiem, gdzie się w nie zaopatrywać. Sama zbierać się nie odważę. Doświadczonych proszę o pomoc!

Moja historia: W 2003 kleszcz, rumień, borelioza wyleczona miesięczną antybiotykoterapią. 2008 nawrót, wyleczony 11miesięczną antybiotykoterapią. 2012 nawrót, protokół Buhnera przez rok nie pomógł, potem 11miesięczna antybiotykoterapia też nie. Zdiagnozowano jeszcze bartonellę + oczywiście grzybicę. Już tracę nadzieję. A mam tylko 26 lat.

Bardzo proszę o pomoc.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2014, 15:59:56 wysłana przez Iskierka »

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 15, 2014, 15:48:38 »
Choćby http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1827.0

Tematów jest sporo.

Powodzenia  :)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline m@rcin

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 15, 2014, 16:01:48 »
Poniżej kilka linków:
http://rozanski.li/?p=345
http://rozanski.li/?p=346
http://rozanski.li/?p=347
http://rozanski.li/?p=348

Niektóre zioła można dostać w aptekach jak np. piołun, jeżówka, korzeń arcydzięgla, kwiat wiązówki czy korę wierzby. Inne takie jak np. czeremcha najlepiej zebrać samemu.

Offline Iskierka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 15, 2014, 16:24:02 »
Dziękuję Wam bardzo za linki!

Przebrnęłam przez posty dr. Różańskiego i powstała taka lista ziół:

Vilcacora
Szczeć pospolita
olej z czarnuszki
piołun
jeżówka/echinacea
arcydzięgiel korzeń
wiązówka błotna
pączki topoli czarnej
czeremcha kora
wrotycz
rdestowiec
brzoza

Mam teraz pytanie. Czy można je wszystkie łączyć? Czy część stosować na początku? Potem włączyć następne? Stworzyć jakieś mieszkanki?

Może jest na tym forum ktoś, kto za pomoca ziół (wy)leczył boreliozę?

Znalazłam sklep magiczny ogród skąd mogłabym te zioła zamówić, polecacie?

Proszę doświadczonych o radę i z góry dziękuję za pomoc!

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 15, 2014, 16:42:47 »
Protokół Buhnera, antybiotyki - kłania się wielki problem z candidą.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Iskierka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 15, 2014, 19:00:38 »

Renia,

tak mam kandydozę, chociaż nigdy się nią przejmowałam. Wszystkie dolegliwości przypisując boreliozie.

Ale co ma protokół Buhnera do candidy? że dzięki antybiotykom się szerzy, rozumiem, ale zioła chyba są pomocne w jej zwlaczaniu?

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 15, 2014, 20:32:33 »
Zacznij się przejmować. W życiu nie zwyciężysz boreliozy do puki nie ograniczysz candidy, później leczenie boreliozy, to bajka. Tak było u mnie.


,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Iskierka

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 15, 2014, 21:19:29 »
A w jaki sposób ograniczyłaś candidę? Ja byłam na diecie - żadnych słodyczy, żadnych drożdży, mało białej mąki, łykałam nystatynę, kefiry, probiotyki, a mimo to.. bestia ma się dobrze.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 15, 2014, 21:36:24 »
Na forum borelioza czy pokrewnych jest kilka czy kilkanaście wątków na ten temat.
Wystarczy przeczytać.
Paru osobom udało się zwalczyć ziołami.
Są zielarze zajmujący się boreliozą.
Tu na forum jest podobno taki który sam się zgłasza i poleca jako fachowiec.
Sprawdzaj pocztę, może napisze.

Ciężko napisać co jest gorsze, czy co powinno się zwalczać pierwsze.
Pewne jest jedno, że na ogół to co zwalcza bakterie jednocześnie powoduje rozrost grzyba.
Jeśli ktoś pisze, że borelioza to bajka to mu zazdroszczę.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 15, 2014, 23:11:58 »
Borelioza to nie bajka, to wielka tragedia, która niszczy życie. Przeszłam piekło jak wielu. Miałam kilkuletni urlop od normalnego życia. Stosowałam nic nie warte kuracje. Gdybym nie zaczęła walczyć z grzybicą nadal byłabym ciężko chora. Tym razem postępy w leczeniu przyszły bardzo szybko. Uważam Cię Janku za bardzo inteligentnego człowieka, dociekliwego, analizującego wszystko - masz wielki dar. Twoje wpisy są szalenie ciekawe. Różnimy się jednym, ja uwierzyłam w to, że Gumppek ma rację z candidą i całą tą immunologią - Ty ciągle wątpisz. Kiedyś przeczytałam, że chciałbyś mnie poznać. Myślę, że już się znamy.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 15, 2014, 23:34:15 »
Odpisałem Ci już. Czekaj bo mam teraz moc pracy. Na pewno będzie dobrze :) Muszę tylko wyszukać jakiejś lepszej metody przeprowadzenia do roztworu polisacharydów z wrośniaka i hubiaka. Nie wiem czy dziś dam radę ale jutro spróbuję. Mam pewną koncepcję. No i w odwodzie mam jeszcze doktora choć nie wiem czy coś badał w tym kierunku. Szukam kontaktu z polskimi naukowcami pracującymi nad glukanami i innymi polisacharydami ale na razie nic nie namierzyłem. Mam nadzieję że tradycyjnie olśni mnie :) jak to zazwyczaj jest.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline tomek01

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 16, 2014, 07:59:34 »
Przede wszystkim nie nastawiać się na szybką poprawę ale długotrwałą walkę. To, że komuś szybko sie poprawiło nie oznacza że u nas tak będzie. Nie liczmy na to, każdy ma inny organizm, układ odpornościowy. Ja leczę się tą samą metodą co Renia od 6 miesięcy ale z różnym skutkiem. Było już całkiem nieźle na początku oraz przez ostatnie 2 miesiące, w tym były tygodnie rewelacyjne, wręcz odfruwałem z radości :) Od tygodnia zmagam się z pogorszeniem, które przyszło nagle. Niestety w tej chorobie nigdy nie wiadomo czy to postęp choroby czy wybijanie bakterii/grzybów. Wierzę w to drugie i walczę dalej. Nie mam zresztą innego wyjścia ;) Poza tym biorąc antybiotyki nie było wcale lepiej.

Przy okazji dziękuję Gumppkowi za okazaną pomoc. Dwoi się i troi ale niektóre organizmy są oporniejsze od innych :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2014, 08:03:51 wysłana przez tomek01 »

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 16, 2014, 10:08:06 »
Pogorszenie być nie może bo i dlaczego tak miało by być? Zioła to nie antybiotyki nie szkodzą, a leczą :) Ewentualnie stres bo on przez hormony wpływa na poziom cytokin. To dla tego trzeba być dobrze nastawiony bo już samo to wpływa korzystnie na cytokiny i na układ odpornościowy. Nie jestem specem do technik psychologicznych ale wizualizacja może mieć duże znaczenie.  Zazwyczaj pogorszenie jest przy zmianie kierunku stymulacji. Ja też tydzień chodzę błędny. Będę kopał dziki chrzan. To też może zadziałać. Niech pan sobie zrobi ocet z nasturcji /może pan ją jeść jako sałatkę jeszcze kwitnie a ze zdobyciem trochę nie powinno być problemu/. TO PODPOWIEDŹ DLA WSZYSTKICH NIE TYLKO DLA CHORYCH NA BORELIOZĘ. Ja mam coś takiego jak zbieram roślinę /jakąś/ to od razu czuję czy to coś szkodzi temu czemuś co mnie gnębi.
Wczoraj zbierając nasturcję, kocimiętkę, aksamitkę czułem się fatalnie. Czułem że któreś z tych ziół działało na patogena. Od razu coś się we mnie kotłuję. W tamtym roku jak kopałem korzeń berberysu to aż wymiotowałem przy kopaniu. Czułem, że to coś aż chce ze mnie uciec :)
Wniosek jeden moja choroba się przydaje :)
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline tomek01

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 16, 2014, 10:17:05 »
Pogorszenie być nie może bo i dlaczego tak miało by być?

Zawsze jest taka ewentualność, że kuracja nie działa na tego rodzaju patogen albo działa za słabo. Oczywiście przy tak złozonej kuracji obejmującej kilkanaście i więcej zioł mozna powiedziec, że to niemożliwe. Nie ma jednak dowodów, nie sposób tego sprawdzić, ale na ten konkretny organizm może to jednak nie działać.

Ja zaczynam się zastanawiać czy powracające pogorszenia nie są efektem okresu dzielenia boreliozy (gdzieś wyczytałem że raz na miesiąc). Pytanie do kiedy może trwać to wybijanie bakterii ? Tego też nie będziemy wiedzieli. Tu widać jak trudne jest to leczenie, ściśle związane z naszymi odczuciami, intuicją i wiarą.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2014, 10:22:51 wysłana przez tomek01 »