Autor Wątek: Zaburzenia myślenia  (Przeczytany 84574 razy)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 12, 2014, 09:06:17 »
Basiu.

Tak się zastanawiam dlaczego niektóre osoby powszechnie uważane za specjalistę w jakieś dziedzinie nie potrafią odpowiedzieć na proste pytania czy wątpliwości.
Jeszcze wczoraj za całe zło świata odpowiadały grzyby, dziś już chyba tłuszcze. Powoli gubię się. Co będzie jutro?
Jest ktoś w stanie to ogarnąć i nam wyjaśnić?
Może zainteresowany?

Dlaczego niektórzy tak się denerwują jak piszę o miejscu w historii, przecież nie napisałem, że obok prof. aronii.

Może warto przemyśleć i zweryfikować to co się napisało zamiast obrażać innych i szukać trolli.

Basia ich z północy raczej nie przywiozła ;D, więc nie rozumiem czemu niektórzy tam szukają pomocy.

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 12, 2014, 10:30:10 »

W tej chwili też ich nie mam pod ręką, ale przy odrobinie wysiłku z Allegro możesz je zgarnąć za kilka złotych za sztukę, Przy Twoich zainteresowaniach to miałoby sens, aby nie odkrywać Ameryki drugi raz.

Z całym szacunkiem Basia ale dyskusja nie polega na ''idź sobie przeczytaj jakąś tam książkę'' - przedstawia się konkrety a jak się ich nie zna to się o nich nie mówi. Ja póki co z wiarygodnych źródeł wiem, że blaszki miażdżycowej od tak się nie usunie i '''kup sobie jakąś książkę i poczytaj'' niestety mnie nie przekonuje.

W skrócie powstawanie blaszki miażdżycowej:
- blaszka powstaje na skutek gromadzenia się w BŁONIE WEWNĘTRZNEJ tętnic (gdzie tętnice mają zawsze błonę zewnętrzną, siateczkową zewnętrzną, wewnętrzną, siateczkową zewnętrzną i przydankę czyli zewnętrzną) cholesterolu i innych lipidów
- monocyty ''jedzą'' sobie chloesterol i przekształcają się w inne komórki wytwarzające mediatory zapalne, uszkadzają śródbłonek i pobudzają miocyty (komórki mięśni) do podziałów i migracji
- lipidy gromadzące się dalej w śródbłonku pobudzają  gromadzenie się w tym miejscu makrofagów (komórek żernych, fagocytarnych), fibroblastów i miocytów gładkich (mięśni gładkich)
- następnie miocyty wraz z fibroblastami (kom. tkanki łącznej produkujące kolagen, białka niefibrylarne np. fibronektynę i substancję podstawową - glukozaminoglikany) wytwarzają więcej tkanki łącznej i obładowują się cholesterolem
- taki kompleks przekształca się w blaszkę miażdżycową, która z czasem wapnieje

Tak więc nie wiem jak miało by to od tak zostać usunięte bo wiązało by się to z rozwaleniem tętnicy i krwotokiem wewnętrznym. Przynajmniej ja patrząc na to jak to działa nie wiem. Dlatego proszę o konkretne przykłady, jakie związki i jak miały by działać w tym przypadku bo naprawdę nie uważam się za nieomylną albo nie uważam że moja wiedza jest w 100% aktualna - być może się mylę albo o czymś nie wiem a to jest ciekawe zagadnienie więc chciała bym dowiedzieć się więcej.
-

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #47 dnia: Wrzesień 12, 2014, 10:32:22 »
...dlaczego tłuszcze trans szkodzą, a tłuszcze cis nie. To najlepszy sposób by może, zaznaczam może niektórym wyjaśnić jak konformacja przestrzenna wpływa na właściowości biologiczne.

To jest faktycznie neisłychanie ciekawa i pouczająca sprawa - pokazuje, jak delikatny jest ów "chemiczny kod życia" i jak łatwo go popsuć pchając łapy tam, gdzie nie trzeba.
Jeśli chodzi o "plagę kandydozy" to być może faktycznie ją mamy (wysokoprzetworzona żywność, tryb życia itd.) - a może nakłada się na to jeszcze fala hipochondrii? I wówczas niespecyficzne, typowe dla hipochondryków objawy pasują jak Ulał Bator :)
A zauważmy, że jeśli ma się u człowieka rozwinąć nerwica, to ona się rozwija, zależnie od predyspozycji, od typu osobowości, w określonym kierunku. Jeden zostanie neurastenikiem (jakby z urodzenia), inny hipochondrykiem.
O szkodliwości tłuszczy trans chyba każdy wie, nawet przeciętny człowiek nie mający nic wspólnego z tematyką odżywiania bo swego czasu było o tym temacie bardzo głośno :). Co do kandydozy - nie kwestionuję problemu, po prostu to wygląda tak mniej więcej:
- słabo się czuję, mam zmęczenie, coś tam mnie boli
- diagnoza z Internetu: masz kandydozę albo zakwaszenie!
Mnie to nie przekonuje ;).

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 12, 2014, 11:24:25 »
Mechanizm usuwania bądź przynajmniej zmniejszania blaszki musiałby być oczywiście mechanizmem opartym na stopniowym, chemicznym jej "nadkąszaniu" - w przypadku EDTA ma to być chelatacja wapnia (?) ale wyniki i opinie nie są jednoznaczne. Wiadomo, że pęknięcie blaszki prowadzi do zawału - więc nie chodzi o dosłowne "przetkanie żył".
Wiem, że lek ziołowy jest officinalis i że badania mają rygor naukowy itd. - ale pewne rzeczy nie znajdują tam wyjaśnienia, zostaje ów element magii - jak podałem na przykładzie kory wierzbowej :)
Różnice, głupcze!

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1152
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 12, 2014, 13:13:29 »
Padło zdanie : "Z całym szacunkiem Basia ale dyskusja nie polega na ''idź sobie przeczytaj jakąś tam książkę'' - przedstawia się konkrety a jak się ich nie zna to się o nich nie mówi. Ja póki co z wiarygodnych źródeł wiem, że blaszki miażdżycowej od tak się nie usunie i '''kup sobie jakąś książkę i poczytaj'' niestety mnie nie przekonuje."
 Ja to zrobiłem. Wyszło mi coś takiego (cytat z wikipedii):"Hipoteza rozwoju miażdżycy traktuje ją jako przewlekłą odpowiedź ścian naczyń o charakterze zapalnym, zapoczątkowaną uszkodzeniem śródbłonka." I dalej tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mia%C5%BCd%C5%BCyca . Tłumacząc na swój język - jest to przewlekły stan zapalny śródbłonka ze wszystkimi późniejszymi konsekwencjami wymienionymi przez Płaszczobrosłą - coś w rodzaju Leśniowskiego-Crohna w naczyniach krwionośnych.Mój tok postępowania w tej sytuacji byłby następujący:Wygoić śródbłonek, zlikwidować stan zapalny ( metodami wyszukanymi na forum i u Gospodarza ), usunąć z naczyń pozostałości - zaczynając od metod wyszukanych j.w. - m.in. metodą zaproponowaną przez Halinę1.
Co do kandydozy - daje objawy niedostatku energetycznego, jak choroby pasożytnicze, niedoczynność tarczycy, niedobór witaminy D3 i B3, borelioza i inne. Lekarze mają kłopoty z diagnozą, więc pacjenci szukają informacji alternatywnej - m.in. na tym forum. Proponuję jedno - wybór, ocenę zostawić zadającemu pytanie, nie narzucać mu niczego.
P.S Interesuje mnie jak wygląda (przebieg w czasie) kuracja skorupami orzechów - Jolkaj jakbyś była taka dobra - wrzuć więcej info :-)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 12, 2014, 13:23:11 »
Całkowicie się zgadzam z płaszczoobrosłą, że o szkodliwości tłuszczów trans to wie chyba każdy przeciętniak.

Mam też podobne zdanie co do przeceniania negatywnej roli grzybów. Też już mam dość jak słyszę, że gdy dzieje się coś złego w naszym organizmie to winę ponoszą grzyby.

Istnieją przecież m.in. bakterie, wirusy, hormony, enzymy. Ich brak czy nadmiar powoduje chyba większość naszych dolegliwości.

Offline tomek01

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 13, 2014, 13:23:13 »
Nie jestem zielarzem ale leczę sie obecnie ziołami i stąd bierne sledzenie forów w celu obserwacji nowości na "rynku zielarskim". Tym razem zabiorę jednak głos bo dyskusja na temat kandydozy dotyka bardzo poważnego problemu: "co ma zrobić pacjent" ?

W idealnym świecie wyglądałoby to tak: Jestem chory, idę do lekarza, ten na podstawie swojej wiedzy zleca badania a ich wyniki jednoznacznie rozstrzygają i diagnozują chorobę. Otrzymujemy lek i jestesmy zdrowi. Niestety, nie zyjemy w idealnym świecie.

Nie znam sie na medycynie ale jestem chory na boreliozę więc chorobę tę mam dość dobrze przestudiowaną. Idziemy do lekarza, ten zazwyczaj zleca test Elisa o bardzo niskiej dokładności i przepisuje antybiotyk, najczęsciej na 1-2 miesiące. Koniec leczenia, bez względu na efekt. Może być leczenie trochę dłuższe, poparte testem WB jak u mnie by po ok. 7 miesiącach lekarz rozłożył ręce stwierdzając, że nie sensu dalej brać antybiotyków. Wyraził tym samym swoją bezradność. I jak się tu dziwić, że ludzie szukają porad w internecie ? Co jest w tym leczeniu lepszego od intuicji gumppka ?

Testy są niedokładne, leczenie niejasne. Są dwie uznawane przez wszystkich zasady:
1. Mozna być zdrowym ale mieć przeciwciała borelli.
2. Można być chorym ale nie mieć przeciwciał.

Dlaczego więc oczekiwać, by leczenie przez lekarza na tej podstawie było bardziej wiarygodne niż leczenie zielarza na podstawie intuicji.
Lekarze ILADS nawet zlecają bardzo mocne terapie antybiotykowe mając przed sobą ujemne testy na boreliozę. Co ma zrobić chory ? Piszę o boreliozie ale to samo możemy odnieść do kandydozy. Badania niedokładne, leczenie nieskuteczne. Testy niewiarygodne, objawy podobne do wielu chorób. A w niektórych przypadkach okaze sie na końcu, że to nerwica albo odkryje się jakąs nową bakterię jak niedawno przy okazji chorób odkleszczowych.

Ktoś tu napisał, że istnieje w internecie szał na candidę. Dziwne, że sledząc fora o boreliozie identycznie ten sam zarzut przeczytałem setki razy, że jest szał na boreliozę. Wszyscy mają na wszystkie choroby szał - ale co mają robić ?

Leczenie ziołami intuicyjne jest o tyle bezpieczne, że zioła działają kompleksowo i lecząc się na candidę i tak działamy na bakterie. Nawet jeśli nie jesteśmy przekonani co głównie nam dolega. Działając po omacku, na wyczucie ale przy bezradności medycyny standardowej jest to przynajmniej jakąś szansa dla chorych. Polegając na lekarzach, musiałbym w tej chwili pogodzić się na spore cierpienie do końca życia. Na ziołach, także tych grzybobójczych, funkcjonuję w miarę dobrze od 2 miesięcy. Mimo zdarzających się dołków formy i tak jest lepiej niż na antybiotykach. Nie wiem jak będzie dalej, może się wkrótce okazać, że polegnę w tej walce. Jednak zasada dzialania ziół dalej wiekszą szanse niż walenie na oślep antybiotykami.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2014, 13:30:45 wysłana przez tomek01 »

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1152
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 13, 2014, 14:28:33 »
Na ziołach, także tych grzybobójczych, funkcjonuję w miarę dobrze od 2 miesięcy. Mimo zdarzających się dołków formy i tak jest lepiej niż na antybiotykach. Nie wiem jak będzie dalej, może się wkrótce okazać, że polegnę w tej walce. Jednak zasada dzialania ziół dalej wiekszą szanse niż walenie na oślep antybiotykami.


Nie polegniesz. Działając w ten sposób - stosujesz zasadę ograniczonego zaufania, wzbogacasz leczenie o argumenty, których lekarze nie używają - zioła. Obserwując siebie w trakcie tego - nie użyjesz argumentów, które Tobie będą szkodziły- zauważysz to. Może dorzuć do tego jeszcze działania poprawiające własną odporność np. dbałość o poziom witaminy D3. Organizm z chorobą powinien walczyć też sam, my powinniśmy mu tylko pomagać.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 13, 2014, 15:42:26 »
Na ziołach, także tych grzybobójczych, funkcjonuję w miarę dobrze od 2 miesięcy. Mimo zdarzających się dołków formy i tak jest lepiej niż na antybiotykach. Nie wiem jak będzie dalej, może się wkrótce okazać, że polegnę w tej walce. Jednak zasada dzialania ziół dalej wiekszą szanse niż walenie na oślep antybiotykami.


Nie polegniesz. Działając w ten sposób - stosujesz zasadę ograniczonego zaufania, wzbogacasz leczenie o argumenty, których lekarze nie używają - zioła. Obserwując siebie w trakcie tego - nie użyjesz argumentów, które Tobie będą szkodziły- zauważysz to. Może dorzuć do tego jeszcze działania poprawiające własną odporność np. dbałość o poziom witaminy D3. Organizm z chorobą powinien walczyć też sam, my powinniśmy mu tylko pomagać.

Ja troche dodam do leo bo oprócz tego że " organizm z chorobą powinien walczyć też sam, my powinniśmy mu tylko pomagać " my powinniśmy mu też nie przeszkadzać. Tu myślę o braniu leków zapisywanych na strzał lub pudło przez lekarzy.
Nakręcanie się chorobami, objawami jest bardzo proste, wielu ludzi tak ma. Dla wielu ludzi jest to też szansa by wczuć się w siebie, nie zbagatelizować czegoś co nam się odbije za dekadę czy kiedykolwiek.

Halina ile można przechowywać ten napar orzechowy? Heh mi się chyba raptownie poprawiło myślenie i zniknęło przyćmienie bo już się ze dwa razy od rana poprztykałam z Lubym o odwieczną harówkę w kuchni i nierówne równouprawnienie  :P Donoszę że nadal pulsuję w skroniach ale jakby mniej zauważalnie  :)

Orzechów teraz masa, naprawdę polecam wypróbować napar z 1strony :)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 13, 2014, 18:05:27 »
Aha ja oczywiście ciągle nawiązuję do tego przepisu  :) :)

Takie sytuacje powoduje często grzybica (candydoza). Masz ciąg na słodycze?

Polecałabym następująca kurację:
Oczyszczanie naczyń mózgowych wg Achmedowa

Przy sklerozie (miażdżycy)naczyń mózgowych z nadciśnieniem, zawrotami głowy, drętwieniem rąk lub nóg często jest stosowany prosty domowy sposób. Skorupy 15 włoskich orzechów gotować w szklance wody przez 15 minut, przy bardzo słabym wrzeniu. Po tym okresie gorący wywar wlać do termosu i pozostawić na 2 godziny. Po odcedzeniu skorupek nie wyrzucać, tylko ponownie zalać szklanką wody (skorupki powinny być przykryte) gotować przez 15 minut, wrzący wywar natychmiast przenieść do termosu, pozostawić na 2 godziny. Wywary zmieszać. Przechowywać w lodówce.
Przyjmowac po 1 stolowej łyżce 3 razy dziennie, 20 minut przed jedzeniem.
Czas leczenia 1 miesiąc.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10817
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 13, 2014, 19:09:39 »
Z całym szacunkiem Basia ale dyskusja nie polega na ''idź sobie przeczytaj jakąś tam książkę'' - przedstawia się konkrety a jak się ich nie zna to się o nich nie mówi. Ja póki co z wiarygodnych źródeł wiem, że blaszki miażdżycowej od tak się nie usunie i '''kup sobie jakąś książkę i poczytaj'' niestety mnie nie przekonuje.

W skrócie powstawanie blaszki miażdżycowej:
[...]

Masz oczywiście rację, jesli chodzi o mechanizm powstawania blaszki miażdżycowej.
Nadal nie rozumiem, skąd jest ta absolutna pewność, że się nie da tego zmienić.
***

Podstawowe badania nad mieszankami ziołowymi Herbapolu były robione w latach późnych 40-tych i dalej 50-tych. Wtedy raczej nie znano pojęć makrofagów, interferonu, cytokin i tak dalej.
Mieszanki były komponowane na podstawie obowiązujących farmakopei, doświadczeń praktycznych i zdrowego rozsądku.
Badania polegały na tym, że dawano do picia chorym ludziom, najczęściej w szpitalach, bo była kontrola podawania i patrzono, czy i o ile się poprawia. W sumie to wszystko były tradycyjne zioła, z ugruntowaną praktyką ich stosowania zawartą w farmakopeach.

Obecnie w sumie robi się coś podobnego, tylko z jakiegoś powodu to musi kosztować miliony złotych na badany lek i na dodatek częścią zabawy jest to, że część pacjentów tego leku ogółem nie dostaje, a lekarz leczący o tym nie wie i to się nazywa etyką.

W październiku będę miec pod ręką książki, o których myślałam i wtedy wrzucę cytaty, o których myślę. Nadal uważam, że przy Twoich zainteresowaniach i zapałach oświeceniowych, byłoby dobrze, abyś je sobie sprawiła.

Zgadzam się z tym, co pisze Leo, że najprawdopodobniej mechanizm działania polega na jednoczesnej odbudowie naczyń krwionośnych, nadgryzaniu wapna i kitu tłuszczowego. Zgadza się, że oderwany kawałek miażdżycowego kitu może spowodować atak serca - typowe przykłady to nagłe zgony bardzo wysportowanych i aktywnych fizyczne osób w czasie intensywnego treningu lub tuż po.
Zgadzam się, że do końca najprawdopodobniej nie poznamy do końca mechanizmu działania ziół, ponieważ nie znamy nawet mechanizmów działania naszych komórek, a cóż dopiero w połączeniu z zespołami substancji obcych.
Kaminskainen to nazywa z przymróżeniem oka magią, a współcześnie stwierdzono, że w zasadzie, to mało wiemy i mimo, że wiedzy przybywa, to i tak mało wiemy.

W Wikipedii jest ciekawy artykuł na temat teorii niebezpieczeństwa:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_niebezpieczeństwa

Wszystko wskazuje na to, że nie prędko zrozumiemy, na czym to wszystko polega.
***

Wracając do problemu Sir Voytka, to ja bym chyba nie kombinowała z miłorzębem bez wykluczenia teorii mikrowylewu.
Chyba lepiej byłoby najpierw popracować nad stanem naczyń krwionośnych.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2014, 22:37:20 wysłana przez Basia »

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 13, 2014, 19:45:23 »
Z całym szacunkiem Basia ale dyskusja nie polega na ''idź sobie przeczytaj jakąś tam książkę'' - przedstawia się konkrety a jak się ich nie zna to się o nich nie mówi. Ja póki co z wiarygodnych źródeł wiem, że blaszki miażdżycowej od tak się nie usunie i '''kup sobie jakąś książkę i poczytaj'' niestety mnie nie przekonuje.

W skrócie powstawanie blaszki miażdżycowej:
[...]

Masz oczywiście rację, jesli chodzi o mechanizm powstawania blaszki miażdżycowej.
Nadal nie rozumiem, skąd jest ta absolutna pewność, że się nie da tego zmienić.
***

Podstawowe badania nad mieszankami ziołowymi Herbapolu były robione w latach późnych 40-tych i dalej 50-tych. Wtedy raczej nie znano pojęć makrofagów, interferonu, cytokin i tak dalej.
Mieszanki były komponowane na podstawie obowiązujących farmakopei, doświadczeń praktycznych i zdrowego rozsądku.
Badania polegały na tym, że dawano do picia chorym ludziom, najczęściej w szpitalach, bo była kontrola podawania i patrzono, czy i o ile się poprawia. W sumie to wszystko były tradycyjne zioła, z ugruntowaną praktyką ich stosowania zawartą w farmakopeach.

Obecnie w sumie robi się coś podobnego, tylko z jakiegoś powodu to musi kosztować miliony złotych na badany lek i na dodatek częścią zabawy jest to, że część pacjentów tego leku ogółem nie dostaje, a lekarz leczący o tym nie wie i to się nazywa etyką.

W październiku będę miec pod ręką książki, o których myślałam i wtedy wrzucę cytaty, o których myślę. Nadal uważam, że przy Twoich zainteresowaniach i zapałach oświeceniowych, byłoby dobrze, abyś je sobie sprawiła.

Zgadzam się z tym, co pisze Leo, że najprawdopodobniej mechanizm działania polega na jednoczesnej odbudowie naczyń krwionośnych, nadgryzaniu wapna i kitu tłuszczowego. Zgadza się, że oderwany kawałek miażdżycowego kitu może spowodować atak serca - typowe przykłady to nagłe zgony bardzo wysportowanych i aktywnych fizyczne osób w czasie intensywnego treningu lub tuż po.
Zgadzam się, że do końca najprawdopodobniej nie poznamy do końca mechanizmu działania ziół, ponieważ nie znamy nawet mechanizmów działania naszych komórek, a cóż dopiero w połączeniu z zespołami substancji obcych.
Leo to nazywa z przymróżeniem oka magią, a współcześnie stwierdzono, że w zasadzie, to mało wiemy i mimo, że wiedzy przybywa, to i tak mało wiemy.

W Wikipedii jest ciekawy artykuł na temat teorii niebezpieczeństwa:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_niebezpieczeństwa

Wszystko wskazuje na to, że nie prędko zrozumiemy, na czym to wszystko polega.
***

Wracając do problemu Sir Voytka, to ja bym chyba nie kombinowała z miłorzębem bez wykluczenia teorii mikrowylewu.
Chyba lepiej byłoby najpierw popracować nad stanem naczyń krwionośnych.

Pozdrowienia :-)
Stety i niestety teraz badania wyglądają tak, że musi być grupa kontrolna. Może nie jest to do końca etyczne (z drugiej strony badani na pewno wyrażają zgodę na takie eksperymenty) ale za to daje większy poziom wiarygodności.

Czekam na  cytaty z książki :). Oby faktycznie prawdą było, że blaszkę da się usunąć bez ingerencji chirurgicznej.

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1152
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 13, 2014, 20:15:35 »
W kontekście kolejnych wiadomości coś mi się nasunęło. Kiedyś rozpracowywałem na swój użytek temat ostrożnia polnego. Wywar zastosowany zewnętrznie - ma piękne działanie oczyszczające. B. ładnie i szybko oczyszcza skórę z martwego naskórka łącznie z łojem - efekt niesamowity - polecam wypróbować np. na stopach. W ten sposób pozbyłem się grzyba ze stóp. Nalewka - wyczytałem, że ma silniejsze działanie niż wyciągi wodne. Spróbowałem - wewnętrznie ~10ml . Zadozowałem wieczorem. Dobę nie spałem, rano w pracy byłem na dobrym chodzie, jeszcze wieczorem były kłopoty z zaśnięciem. Z opisu doktora: http://rozanski.li/?p=806 takie działanie nie wynika. W ogóle spójrzcie na komentarz Romana M. pod opisem - tylko jedno słowo -  jak na możliwości pana Romana - szok- chyba coś ukrywają :-). Pytanie: czy to działanie oczyszczające przeniosłoby się do wewnątrz przy stosowaniu w postaci nalewki ? W ogóle to nalewka z ostrożenia dobrze się komponuje z nalewką z cytryńca (mieszanina 1:1) jeśli chodzi o wspomaganie pracy mózgu - też polecam do spróbowania.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2014, 23:10:00 wysłana przez leo »

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2773
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 13, 2014, 20:31:17 »
Tomek.
W chyba żadnej chorobie nie jest idealnie.
Zgadzam się, że testy w boreliozie są kiepskie ale poza elisą i WB ,możesz sobie zrobić np. LTT, CD57, PCR.
Ale podstawą jest diagnoza kliniczna.
Prawie zawsze po 6 miesiącach lekarz rozkłada ręce, sam wiem o tym doskonale.
Ja nie przeczę, że intuicja o której piszesz jest ważna jest zdecydowanie bardziej ważniejsza jest wiedza medyczna czy zielarska, taka normalna, naukowa, weryfikowalna.
Stosowanie takiej intuicji przypomina mi diagnozowanie a potem leczenie wielu chorych na boreliozę jako chorych na SM czy RZS.
Jeśli ktoś leczy w Tobie grzybicę to nie masz szans wyzdrowieć na boreliozę.
Chyba, że leczysz się olejkami to wtedy jest szansa.

Oczywiście nie ma tych 2 zasad o których piszesz bo ciężko jest określić kto jest chory kto zdrowy, kto jest tylko zarażony a przede wszystkim nie uwzględniłeś objawów które są decydujące.

Ja osobiście mogę być nawet chory według testów byle bezobjawowy.

Offline tomek01

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Zaburzenia myślenia
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 15, 2014, 11:27:12 »
Janek:
Zakładam, że mam boreliozę. Nie wiem jednak co mogę mieć przy okazji tej choroby gdy krętek poprzestawiał mój układ odpornościowy i do głosu mogło dojść co innego. Objawy boreliozy są podobne do objaów np. grzybicy. Tylko nie wiemy czy za te np. wszystkie 10 objawów które mam odpowiada borelioza czy przykładowo 2 z nich to grzybica. Czy grzybica nie utrudnia organizmowi walki z krętkiem. Do tego mam też objawy układu pokarmowego, podobne do grzybicy. W 100% nigdzie tego nie potwierdzę. Lepiej więc leczyć się ziołami na grzybicę i równocześnie przyjmować zioła bakteriobójcze na boreliozę. Plus oczywiście zioła na układ odpornościowy i zdrowa dieta. To chyba jedyne rozwiązanie jakie mi pozostało, nie licząc desperackiego ILADS.