Autor Wątek: O nie jedzeniu zwierząt  (Przeczytany 40258 razy)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #15 dnia: Września 14, 2014, 14:15:06 »
Na spektakularność to trzeba poczekać. Zasłużyć. ;) W moim mniemaniu ser żółty uzależnia równie mocno, co mięso. Byłem maniakiem serowym, ale mi przeszło jak minął pewien okres, bodajże kilka tygodni. podobnie miałem z cukrem i pszenicą. Nałóg to nałóg. I zamelduję przy okazji, że kawę piję już raz na tydzień. Da się i nawet nie wiem, czy nie będzie to rzadziej...

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #16 dnia: Września 21, 2014, 09:55:58 »
Spektakularnie to mnie wysyfia, wykroszcza, wypaca  :D choć czuję że spektakularność to może małe słowo  :)
Śpię bardzo dobrze, bez wybudzania się nie wiadomo po co.

Dobrym uczuciem jest energia, stała, bez porywów i dołów.
Gorszym uczuciem jest zawiecha nad tym czy zjeść niedzielną jajecznicę czy jednak ominąć ją i to że ewentualnie obrzydzę śniadanie chłopakom. Proces myślowy idzie w kierunku odstawienia jaj. 

Chłopaki bardzo naturalnie podchodzą do zup na maśle, do dzielonych posiłków na ich i moje.

Zapach potu, jenyjujek. Obym doprała ubrania.

Świadomość tego co się robi, zmienia się bardzo szybko a ja gdybam czy mam taką potrzebę, na już i teraz, czy nie jedzenie mięsa znowy z dnia na dzień przeciągnie się na kilka lat lub nie wiem ile. W sumie to gdybam i nie gdybam..idę za tym co czuję a co się okaże za jakiś czas-to się okaże.

Moc jak jest z energią, odczuwalną ciepłotą zimową porą?
Pytanie dwa to czy bierzesz B12? Pytam zapobiegawczo bo źle wspominam zastrzyki  ::)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #17 dnia: Września 21, 2014, 17:41:11 »
Śmierdziałem jak młody wieprzek i generalnie wszystko, co ze mnie wychodziło, a jakże i nawet gorzej. ;) Kiedy włączyłem picie octu jabłkowego zrobiło się intensywniej, bo bardzo przyspieszył oczyszczanie. Ogólnie miałem ostre ssanie w okolicach brzucha, jakbym miał podłączoną pompkę, która wyciągała ze mnie "brudy". Mocno nieprzyjemne uczucie, z resztą większość detoksu, bo wprowadziłem zmiany zbyt szybko i zbyt drastycznie, ale cierpiałem przez to krócej. ;) Wspominałem już, że poszedłem na całość i całkowitego "czuja" z jamimiś tam okruchami wiedzy od dr Gugla i widać taka moja ścieżka była...

Energii mam coraz więcej, choć jestem po nieprzyjemnych przejściach życiowych, które skutkowały kilkoma latami prawie całkowitej bezsenności. Koszmar nie do opisania (...i zbyt skomplikowana historia, by ją tu wykładać), jednak był to element mojego wybudzania się z Matrixa, zatem paradoksalnie na +.  8) Zszedłem przez to o 20kg (teraz wracam powoli do optymalnej wagi), bo spalałem w nocy energię, zamiast się regenerować. Niewtajemniczeni myślą, że chudy, bo weganin, ale tłumaczył się nie będę. ;) Energia na roślinnej diecie jest rzeczywiście na stabilnym poziomie, ale i czuje się lekkość ducha, a to jest bardzo miodzio! :) W zimie mam niejakie braki ciepła, no, ale patrz wyżej - parametry mi się jeszcze harmonizują.

B12 mam pod dostatkiem w lesie, bo jadam "brudne" rośliny i w diecie. Uważam, że to jakieś mity są... Z resztą... najwięcej suplementów dostarcza mi medytacja i pobieranie energii wprost z Centrali. :) To jest profilaktyka.  8)

Trzeba cieszyć się każdym posiłkiem, choćby dalekim od ideału, bo radość z życia jest kluczem do zdrowia. :) Mniej analizy, a więcej pewności, że kroczy się odpowiednią ścieżką, cnie? ;)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11135
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #18 dnia: Września 21, 2014, 18:34:31 »
B12 jest w grzybach i wielu glonach, przynajmniej morskich

Pozdrowienia :-)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #19 dnia: Września 28, 2014, 19:49:21 »
https://m.youtube.com/watch?v=I8qFkZ8jhgs Tak do obejrzenia. Mało drastyczne a dające pstryczek żeby pomyśleć.

3dzień się męczę z gardłem, obtarte, bolesne. 5litrów czeremchy, róży i bzu lezy w wiaderku. Jak tak dalej pójdzie to będzie winko. Piekarnik mam gazowy a elektryk na działce. Z chorym gardłem nie pojadę  ???
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #20 dnia: Października 01, 2014, 22:28:13 »
B12 jest w grzybach i wielu glonach, przynajmniej morskich

Bardzo trafne stwierdzenie, również uważam że produkty glonowe muszą się znaleźć w takiej diecie, bądź w formie suplementów bądź w innej żeby była to zdrowa dieta.

Sam co prawda wegetarianinem nie jestem, ale staram się by warzyw i owoców było w mojej diecie jak najwięcej. Nie brakuje w niej także nasion lnu, pestek dyni, słonecznika, czy ziaren sezamu. A i na bogate w antyoksydanty zioła jest miejsce.



Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #21 dnia: Października 02, 2014, 16:45:37 »
Na marginesie: ciekawe skąd B12 czerpie dajmy na to krowa? ;)

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #22 dnia: Października 02, 2014, 20:15:19 »
Czerpie z tego co zje z łąki, jeśli ziemia jest bogata w kobalt, to i rośliny też. Można pobrać próbkę ziemi z ogródka i zanalizować panel chemiczny ziemi pod obecność kobaltu. Warzywa ze sklepu raczej go nie będą miały. Kobalt powoduje zachamowanie wzrostu rośliny i mniejsze plony. W sklepach wszystko jest "duże, kolorowe i wspaniałe".

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #23 dnia: Października 02, 2014, 20:30:50 »
Pytanie było zaczepne i w sumie do nikogo, ale dziękuję za odpowiedź. Chciałem tylko przeczytać logiczny argument obalający mit, iż wege mogą mieć niedobory B12, bo nie jedzą krów. ;)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #24 dnia: Października 02, 2014, 20:42:23 »
No właśnie przykre jest to że moja działka przestaje mnie żywić. Zostało mi ze 20 porów, selerów, jarmuż, poziomki, sałata rzymska może odbije. Paskuda szpinak nie chce rosnąć.
Już czas na sadzenie czosnku zimowego.

Przykre tym bardziej że mam świadomość iż żywność na poznańskich ryneczkach pochodzi z giełdy a nie od małych ogrodników. Zatrważające jest jak się jedzie ekspresówką Wawa-Radom i widzi się te wielkie chłodnie/magazyny na jabłka. Pewnie statystycznie przejeżdża tamtędy około 20 000 aut. Potem my to jemy.

Wyjeżdżając z mojego rodzinnego Chełma widziałam jak koszą i układają do suszenia ostrożeń warzywny. Widziałam bo hektar tegoż rósł bezpośrednio przy trasie.

Ja tam lubię niekształtne, kwaśne, niejednakowe jabłka  :)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #25 dnia: Października 03, 2014, 12:56:22 »

Wykład dr J. Gubernatora, pracownika naukowego Uniwersytetu Wrocławskiego n/t:"Przyczyny powstawania nowotworów":
http://blog.siegnijpozdrowie.org/2013/01/wplyw-diety-na-powstawanie-nowotworow.html

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #26 dnia: Października 08, 2014, 13:43:28 »
Wykład ciekawy  :)

Moc masz jakieś zamienniki paskudnego sera żółtego?
Chleb, paskudny chleb  ::) stoi na drodze do uzyskania smukłej sylwetki ..noi ten ser.

Dzisiaj na obiad nadziewana papryka:
Dla syna: głowne składniki to mięso i ryż
Dla męża: mięso i pieczarki
Dla mnie: pieczarki i ryż

Chwała że mam spory blat w kuchni bo bym się z miskami nie pomieściła  8)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11135
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #27 dnia: Października 08, 2014, 14:30:52 »
Na marginesie: ciekawe skąd B12 czerpie dajmy na to krowa? ;)

Krowie tą witaminę syntetyzują bakterie.
U człowieka w dzieciństwie też tak jest, później z jakiegoś powodu ta zdolność zanika.

Zwykle krowa wsunie też trochę białka zwierzęcego w postaci różnych ślimaków i robaków, co oczywiście jest dla niej marginesem. Zakładamy, że to nie jest krowa trzymana na paszach typu mączka kostna czy rybna itp. Niektórzy głosza teorię, że krowa wcale nie je trawy, tylko pierwotniaki i bakterie, które rosną w zjedzonej trawie, ale nie jestem pewna, czy to jest prawda. Prawdą jest, że sterylna krowa nie ma szans na przeżycie.

Dla wegetarian by mieć dostawę witaminy B12 zostają grzyby i glony morskie, typu morska kapusta itp. Możliwe, że w tropikach mają jeszcze jakieś możliwości - w końcu w Indiach jakoś wegetarianie żyją.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #28 dnia: Października 08, 2014, 21:14:50 »
jolkaj, nie mam. Odzwyczaiłem się i już mnie nie ciągnie. Chlebuś znikł. Wolność. ;)

Basia, pytanie było retoryczne. Sądzę, że możemy nadal wytwarzać B12. Można ją też czerpać z brudu - niemytych owoców i warzyw. To przecież bakterie...

...a krowa jest tak naprawdę drapieżnikiem. ;)

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: O nie jedzeniu zwierząt
« Odpowiedź #29 dnia: Października 08, 2014, 23:19:15 »
Przyznano niedawno że wyrostek robaczkowy pełni ważną rolę immunoprotekcyjną. A co do tego materiału filmowego to czytałem w jakiejś hinduskiej książce że właśnie surowe naturalne produkty bez żadnych toksyn wraz z terapią oczyszczającą, postem, lewatywami są wstanie uratować ten organ, pisali również że w przypadku ponownego wprowadzania toksyn sytuacja może się powtórzyć.

W każdym badź razie w wikipedii nie piszą że jest to kicha bez sensu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyrostek_robaczkowy