Autor Wątek: Październikowe zbiory...  (Przeczytany 49190 razy)

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 22, 2012, 07:49:04 »
Halinko,nazbierałaś?Z rdestowca mam tylko liście z kwiatkami,rośnie zbyt blisko miejsca,gdzie dużo ludzi,wiec nie bardzo będę tam kopać.
Ja nazbierałam owoców berberysu i zalałam wódką,cały czas wykopuję babkę,bo potrzebuję korzonków do recepty,poza tym zaprawiam dynię,pigwę,pigwowca,winogrono,dotarły do mnie mrożone jagody-też część pójdzie do słoiczków.
O,kupiłam morszczyn i zalałam olejem-będzie dodatek do kremów.
Intrakt z głogu i geranium gotowy.
Rozchodnik i szałwia suszą się.
Owoce kaliny mam w buteleczkach od zeszłego roku,w tym roku brzydki owoc,podobnie z jarzębiną-w zeszłym roku po wielkich mrozach opadła,a w tym roku jakaś przywiędnięta i malutko jej :(
:)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1423
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 22, 2012, 10:01:38 »
Pracowita jesteś!

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 22, 2012, 11:23:29 »
Halinko,lubię moją piwnicę i w sumie dzięki takim przetworom zima nie straszna :)
Jeszcze nazbierałam dorodnych żołędzi,będą na kawę ;)
Niezmiernie jestem ciekawa jak żurawina błotna się ma,ale że na nią czas,to zostawiam na potem,podobnie jak jałowiec.
Pozdrawiam :)
:)

Offline Tadeusz Grąd

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 163
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 01, 2013, 20:34:13 »
W zasadzie budzik mógłbym wyrzucić za burtę  ::), skoro mam miechunkę. Rano, wybiegając
do pracy zdążyłem zerwać jeden lampionik i zjeść czerwoną jagódkę. Hmm, chyba mamy po-
czątek październikowych zbiorów - pomyślałem...  :o. Pozdrawiam Brać Zielarską  ;).

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1423
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 01, 2013, 21:37:10 »
A Ty znowu o miechunce.!!!
Ach te pomidorki w środku!
Nazrywałam i ubrałam złote wąsy- co mają być takie smutne, bez kwiatków (ponoć kwitną i stąd kallisia wonna - ale nie u mnie).
A ja dziś nazbierałam pięknego kwitnącego wrotycza i kwiatków rdestowca - wycisnęłam z nich sok.
Po zaprawieniu spirytusem wyszło prawie pól litra. Cel: żylaki.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 02, 2013, 08:26:50 »
O miechunce miałem też coś skrobnąć. Podczas wizyty na wsi pozbierałem z ogródka garstkę owych pomarańczowych, dobrze dojrzałych pomidorków ( niedojrzałe są gorzkawe ) i zacząłem częstować kogo się dało ( rodzinkę i kilkoro gości)
Smakowało im, nie powiem.
Nie wiedzieli czym się raczyli. W końcu uległem i pokazałem.
- ty nas potrujesz - usłyszałem kolejny raz odkąd zacząłem swój renesans zainteresowania ziółkami.
Zmiękli kiedy poopowiadałem o zdrowotnych właściwościach tego smakołyku  :P
Do wyjazdu całość  miechunek została pięknie objedzona ;)

Wczoraj uzbierałem z rozpędu niesamowicie obfitej tej jesieni w owoce trzmieliny.
Przerobiona wedle zaleceń Gospodarza. Czeka jedynie by ją jeszcze na koniec po odcedzeniu okowitą potraktować ;)

http://rozanski.li/?p=127
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 02, 2013, 10:16:50 »
Dzień dobry. Od kilku dni piękna pogoda. Można kopać topinambur. I niecierpek himalajski jest "w sam raz" -   jeśli ktoś mieszka w okolicach Jezioraka - polecam Bukowiec. Są kwiaty, są owoce, są nasiona.
A topinambur wkopałam sobie kiedyś na działce. No, niestety, nie mam już tych pięknych kwiatów, za to dziki przeorały działkę mi i jeszcze sąsiadom. Więc jak ktoś dba o ogród i ma "zdziczałą" okolicę, lepiej niech ich nie zaprasza na kartofelki.
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2013, 10:29:57 wysłana przez Dondarrion »
I am back to save the universe

Offline robin

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 520
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 02, 2013, 13:11:02 »
Miechunek w tej chwili jest dostępnych kilka rodzajów uprawnych, w smaku od słodkiego "rodzynek brazylijski" do kwaskowo-rabarbarowego "tomatillo". Uprawiam, polecam:D

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2616
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 02, 2013, 15:11:25 »
To się widuje nieraz zdziczałe, z pociągu sporo widziałem - podobnie, jak bieluń "tu i tam" rośnie ;)
Różnice, głupcze!

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 06, 2013, 12:39:32 »
Zbieram właśnie rokitnik. Dlaczego krzewy rosnące ramię w ramię,gałąź w gałąź mają różne owoce? Jedne soczyste pomarańczowe inne czerwone ani soczyste ani suche?
I am back to save the universe

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1613
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 06, 2013, 17:03:29 »
Dondarrion, tylko uprawy kontrolowane roślin mają mocno zbliżone cechy. Jak zbieram na przykład czeremchę to zdarza się, że oddalone od siebie o metr krzewy mają inny stan dojrzenia, kolor, smak, itd. Wszystko zależy od stanowiska, nasłonecznienia i nawodnienia, ziemnych stworzonek, itp... ;)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 06, 2013, 18:10:26 »
Stanowisko identyczne, muszą być różne odmiany. Te czerwone lepsze do suszenia, pomarańczowe na przetwory.
http://imageshack.us/photo/my-images/690/7nqv.jpg/
I am back to save the universe

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1613
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 06, 2013, 18:41:55 »
No, to już inna kwestia. Różnicę widać gołym okiem. ;)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10146
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 08, 2013, 14:50:38 »
Opieńki, resztki aronii, malin i jeżyn. Chłopu zakazałam przynoszenia nowych jabłek z ogólnodostępnych jabłonek. Ludzie obłamali trochę gałęzi rokitnika, by odsłonić ścieżkę - trzeba się zaopiekowac jagodami. 

Kiedy w końcu się człowiek opędzi z zajęciami domowo - kuchennymi? Chyba trzeba się zamknąć i zaizolowac w domu, bo inaczej znów się coś przytaszczy z chaszczy (ale mi się rymnęło ;-))

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2616
Odp: Październikowe zbiory...
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 08, 2013, 15:48:10 »
Jutro po robocie skoczę po dodatkowy korzeń żywokostu na olej żywokostowy (i może jednak syrop), tudzież po Magiczny Płyn z niecierpków himalajskich ;)
Różnice, głupcze!