Autor Wątek: Literatura która warto mieć  (Przeczytany 85029 razy)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #75 dnia: Maj 07, 2017, 09:38:12 »
Poproszę, będę mieć porównanie.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Pifcio

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #76 dnia: Maj 07, 2017, 13:40:07 »
Polecam poradnik dla lekarzy Ożarowskiego najmłodsze czyli 1983 z zieloną okładką. Do tego Rośliny lecznicze Ożarowskiego i Jaroniewskiego, również wartościowe źródło opisów surowców. W poradniku dla lekarzy jest więcej recept. Mi się udało wczoraj wyrwać na allegro poradnik, ten zielony za 90 zł :)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #77 dnia: Maj 07, 2017, 13:50:22 »
Oczywiści warto mieć te pozycje, przy czym musimy jednak pamiętać, że reprezentują stan wiedzy lat 80. Znaczna część wiadomości jest dalej aktualna, ale niektóre kwestie wymagają nowego spojrzenia na stan rzeczy. Po prawdzie musimy patrzeć na dany surowiec patrzeć całościowo i analizować go nie z pozycji lat 80., 00. czy też przedwojennych, ale przez spektrum wiedzy z przedziału połowy XIX wieku - chwila obecna.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Pifcio

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #78 dnia: Maj 07, 2017, 13:56:24 »
Oczywiście masz rację, że to trzeba połączyć, ale wydaje mi się, że 40 lat temu bardziej chodziło o praktykę (doświadczenie na przestrzeni wieków) i synergizm działania niż rozważania teoretyczne. Teraz to wmawiają nam co reklamę że Rutinoscorbin działa, więc ...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #79 dnia: Maj 07, 2017, 16:42:18 »
Przeczytanie wstępniaków z "Poradnika" wiele wyjaśnia. Ogółem, uważam, że warto przeczytać go chociaż raz w żywocie od deski do deski, a nie w poszukiwaniu czegoś-tam, nawet, jeśli trzeba się czasem wspomagać Wikipedią, by spróbować zrozumieć, o co chodzi

Pozdrowienia :-)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #80 dnia: Maj 08, 2017, 09:10:09 »
Odwiedzając dziś stronę Franciszkanów z Katowic-Panewnik znalazłem ciekawą pozycję.
Myślę, że kupię to podczas XI Konferencji :)

http://www.herbarium.katowice.pl/pl/publikacje/item/624-farmakologia-felczerska.html
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #81 dnia: Maj 08, 2017, 13:15:21 »
To już zamawiam, dzięki :-)

Pozdrowienia :-)

Offline Pifcio

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #82 dnia: Maj 09, 2017, 08:38:43 »
Dysponuje ktoś farmakognozją Muszyńskiego sprzed pół wieku (1957)? Czy mógłby ją polecić, czy raczej zostać Kohlmunzerze? Chodzi mi bardziej o praktyczne zastosowanie surowców i substancji czynnych, a do tej nowszej nawet na studiach nie miałem przekonania.

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #83 dnia: Maj 09, 2017, 09:02:26 »
Cytuj
ZIOŁOLECZNICTWO
I L E K I R O Ś L I N N E
(FYTOTERAPIA)
WYDANIE CZWARTE PRZEJRZANE
I U Z U P E Ł N I O N E
Druk ukończono w lutym 1951 roku.
Mam pdf.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #84 dnia: Maj 09, 2017, 10:07:08 »
Dysponuje ktoś farmakognozją Muszyńskiego sprzed pół wieku (1957)? Czy mógłby ją polecić, czy raczej zostać Kohlmunzerze? Chodzi mi bardziej o praktyczne zastosowanie surowców i substancji czynnych, a do tej nowszej nawet na studiach nie miałem przekonania.

Mam obydwa powojenne wydania Farmakognozjii Muszyńskiego. Jeszcze sprawdzę, ale chyba tam nie ma instrukcji stosowania poszczególnych ziół - w końcu to farmakognozja, a nie farmakologia.
Inna sprawa, czy one są zamienne z książką Kohlmunzera? Nie wiem, bo jej nie mam,
Dużo o stosowaniu i przetwarzaniu ziół jest u Supniewskiego w Recepturze i w Preparaty galenowe Gatty-Kostyala. Jak ma się szczęście, to można nawet "Preparaty galenowe" dorwać za niepowalającą cenę na Allegro.

Osobiście bardzo lubię Muszyńskiego, bo on z jednej strony potrafił pisać bardzo ładne książki dla "przypadkowego społeczeństwa", a z drugiej strony, był bardzo solidnym naukowcem.

Teraz naukowców takiej kategorii nie spotyka się w Polsce, ale są na przykład w Rosji. Może też są i w innych krajach?
Na książkę naszego Gospodarza czekamy ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #85 dnia: Maj 09, 2017, 11:11:39 »
Jeszcze sprawdzę, ale chyba tam nie ma instrukcji stosowania poszczególnych ziół - w końcu to farmakognozja, a nie farmakologia.

Cóż Basiu, różne są definicje. Niektórzy przypisują farmakognozji również zagadnienia związane z praktycznym stosowaniem leków ziołowych.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline mysznikowski

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 252
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #86 dnia: Maj 09, 2017, 15:12:30 »
A ja ostatnio wydłubałam w antykwariacie "Towaroznawstwo zielarskie" wydane w 1950r w Krakowie przez Polskie Towarzystwo Zielarzy. Twarda płócienna okładka. Egzemplarz jak nowy tylko strony pożółkłe, co jest normalne po tylu latach, nawet errata jest - taka skromna karteczka

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #87 dnia: Maj 11, 2017, 13:55:20 »
Jeszcze sprawdzę, ale chyba tam nie ma instrukcji stosowania poszczególnych ziół - w końcu to farmakognozja, a nie farmakologia.
Cóż Basiu, różne są definicje. Niektórzy przypisują farmakognozji również zagadnienia związane z praktycznym stosowaniem leków ziołowych.

Popatrzyłam na półki: Matławska chyba zawsze daje dawkowanie, Muszyński prawie wcale nie daje dawkowania, Koczwara jest po środku.
Roeske w "Zarysie fitoterapii" daje częściej dawkowanie, niż Koczwara, ale rzadziej, niż Matławska.

Czyli, zostaje sobie zorganizować półkę na łupy z Allegro. Łatwiej kupić, niż znaleźć czas na przeczytanie wszystkiego, to takie drobne ostrzeżenie ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline mysznikowski

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 252
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #88 dnia: Maj 12, 2017, 09:14:11 »
Na książkę naszego Gospodarza czekamy ;-)


A ma być ? coś wiadomo ?
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2017, 10:46:06 wysłana przez Basia »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: Literatura która warto mieć
« Odpowiedź #89 dnia: Maj 12, 2017, 10:47:48 »
Na książkę naszego Gospodarza czekamy ;-)


A ma być ? coś wiadomo ?

Wiadomo, że ma być. Uwierzę, jak zobaczę.

Pozdrowienia :-)