General Category > Gospodarstwo domowe

Pchły w mieszkaniu

(1/6) > >>

Dorunia:
Prawdopodobnie w czasie akcji odpchlania kojca i budy nieproszeni goście zostali zawleczeni do mieszkania. Zbagatelizowałam doniesienia męża o śladach pogryzienia (wygladało jak alergia ) i spędziłam wczoraj prawie cały wieczór i noc na na sprzataniu, odkurzaniu, praniu, itd. oraz łapaniu dzikich lokatorów. Dzisiaj czeka mnie ciąg dalszy. W ruch poszedł ocet, eteryczne olejki cytrynowy i eukaliptusowy. W sypialni chodzi lampa kwarcowa i Raid w kontakcie. Chodzę w białych skarpetkach bo tak najlepiej widać próby ataków. Mój M. pojechał na nocne wędkowanie, a mnie brakuje pomysłów co jeszcze mogę zrobić żeby się ich pozbyć.
Macie jakieś sprawdzone sposoby poza firmą specjalistyczną i wpompowaniem do mieszkania chemii ?
Będę wdzięczna za pomoc.

janek:
Jak miałem psa stosowałem następujący sposób: rozstawiałem w pokoju naczynia z wodą, niskie.
Nie chce się wierzyć ale naprawdę przy skakaniu spora czy większa część towarzystwa lądowała w wodzie.
Miałem w życiu 2 takie incydenty kilkanaście lat temu. Po 3 dniach nie stosowania niczego problem był rozwiązany.
Na pewno jest to ekologiczny sposób :D

Dorunia:
Wymyśliłam, że tapicerowane elementy i dywany wrzucę do sauny. Skoro temperatura 60 stopni niszczy wszystkie fazy rozwojowe to zamiast nieustannego odkurzania i konieczności prania w wysokiej temperaturze sauna załatwi sprawę ewentualnego rozmnożenia paskud.

Sauna zdaje egzamin jeśli kontroluje się temperaturę przy podłodze (gdy górą mam 100 to przy podłodze tylko 40 stopni). Nie wiem jak bym sobie poradziła mieszkając w bloku. Dostawca prądu będzie zachwycony moim pomysłem.

Temperatura na tarasie 50 stopni w słońcu więc spokojnie wystarczy do wytępienia dziadostwa. W tej sytuacji dywan ostał poddany działaniu natury  :D

Dorunia:
Janku naczynie z wodą z dodatkiem octu, który ma je sparaliżować w kąpieli już stoi w dodatku, jak gdzieś wyczytałam z zapaloną świeczką, i na razie nic .

janek:
Ja miałem samą wodę i naprawdę sporo - po kilkanaście szt na talerz było.
Świeczkę bym odpuścił bo może odstraszać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej