Autor Wątek: Wsparcie współczesnych lekarzy  (Przeczytany 5998 razy)

Offline SzczerbataZuzia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Wsparcie współczesnych lekarzy
« dnia: Czerwiec 28, 2014, 11:06:58 »
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów

Od jakiegoś czasu mam tu kontakt z Basią, kontaktowałam się też z Arte i odkąd znalazłam blog Inez o borowinie i o mnie mam i z nią kontakt.

Wczoraj zostałam wezwana do Zgorzelca na odział okulistyki w celu tzw rekrutacji do zabiegu zaćmy, który miał się odbyć 6 kwietnia 2015 roku. Zaćma jest następstwem barwnikowego zaniku siatkówki na który choruję od 7 roku życia. W skrócie: Gdy nie mogłam zejść ze schodów, bo przed oczami miałam tylko rozmazane plamy rodzice mnie zabrali do dr Haliny Piotrowskiej (jako pierwsza w tamtych latach prowadziła komputerowe badanie wzroku w Lubinie). Pani dr uświadomiła moich rodziców, że to kwestia miesięcy i będę całkiem ociemniała. Tato zaczął ze mną jeździć po Polsce. W Katowicach zaczęto mi podawać Trental i Fibsy, po jakimś czasie zaczęłam widzieć kontury, następnie wyostrzył mi się wzrok. Tato w Sosnowcu znalazł lekarza (nie pamiętam nazwiska, bo szybko po naszej wizycie zmarł), który przepisał nam grasice z witaminami. Taka dawka wyglądała następujące TFX-grasica, wit B1,B2,B6,B12 i PP - wszystko domięśniowo. To zatrzymało chorobę. Pani dr. Piotrowska postanowiła, że nie ma sensu jeździć do Katowic i że grasica nic nie dała, więc najlepiej będzie jak będę przychodzić na oddział do Lubina i tam podawano mi Polfilin, bo Trental jest szkodliwy. w 2000 roku okazało się, że NFZ zalicza chorobę do nieuleczalnych i nie refunduje leczenia. 2012 roku gdy zemdlałam i uderzyłam potylicą o podłogę, to pierwsze co pojechałam do Zgorzelca do dr. Piotrowskie - w końcu leczyła mnie całe życie, a tam jest obecnie ordynatorem. Pomyślałam, że zrobi wszystko by mi się wzrok nie pogorszył. Tam usłyszałam MYSZKO JA BYM CIĘ WZIĘŁA NA ODDZIAŁ, ALE MI NFZ NIE ODDA ZA TWÓJ POBYT PIENIĘDZY. Po wizycie u Pani dr. wyprowadziłam się do Wrocławia i tu bezskutecznie chodziłam po okulistach -kasowali mnie za wizytę mówiąc, że nic się nie da. Gdy znalazłam we Wrocku pracę postanowiłam, ze pojadę po Fibsy na Ukrainę, a skoro muszę już jechać, to pójdę tam do okulisty. Mój tato za życia uważał, że Ruscy są najlepszymi lekarzami. We Lwowie młoda Pani doktor rozmawiała ze mną ponad godzinę - nie wzięła nic za wizytę. Powiedziała mi, że tu we Lwowie mi nie pomogą, ale w Odessie i Moskwie pomagają. Miesiąc później poleciałam do Odessy. Tam przez 2 dni w Instytucie ganiali mnie po lekarzach od 8-16 za 400zł. Przepisano mi leki, których nikt nie chciał mi w Polsce podać. Tu była kolejna bezskuteczna przeprawa. Wszyscy okuliści mi odmawiali podłączenia leków, ruscy ortopedzi (bo takich ruskich znalazłam we Wrocławiu, też się nie podjęli podania mi leków. Znalazłam pielęgniarkę środowiskową która podała mi leki domięśniowo, a nie dożylnie, bo też się bała. W marcu miałam lecieć do Odessy, ale ze względu na tamtejszą sytuacje zdecydowaliśmy z chłopakiem, że nie lecimy. Od tamtej pory pomogła mi Inez, Basia i Arte. Wedle Pani dr. Haliny Piotrowskiej miałam przestać widzieć 21 lat temu.

Relacja z wczorajszej wizyty w Zgorzelcu:
Aby dostać się na oddział należy zadzwonić domofonem. Traf chciał, że drzwi mi otworzyła Pani ordynator Piotrowska oczywiście osobą decyzyjną w zabiegach jest ona. Wzięła mnie na badanie. Kazała mi czytać tablicę włączyła ostatnia linijkę (cud gdybym ją przeczytała), więc włączyła mi pierwszą linijkę od góry i jej badanie się skończyło. Czytam jeden rządek. Miesiąc temu byłam u okulisty we Wrocławiu i tam czytałam 6 linijek z tablicy. Pani dr. Piotrowska po prostu wyłączyła tablicę nie zbadała mnie. Powiedziała mi, że nie zoperuje mi zaćmi, bo nie ma sensu przy mojej chorobie. Nawet ja wiem, ze rozwinięta zaćma prowadzi do ślepoty. Na to ja jej odpowiedziałam, że w takim razie będą mnie leczyć osoby zajmujące się ziołami i że będę nadal leczyła oczy w Odessie jak tylko sytuacja się unormuje. Na to Pani Dr. Szlak mnie trafia jak słyszę o ruskich i o ziołach - jeszcze bardziej sobie zaszkodzisz i szybciej oślepniesz. Konowały tylko naciągają Cię na pieniądze, które wyrzucasz w błoto. Ja jej na to zielarze ode mnie pieniędzy nie biorą. Odpowiedź Pani Dr. ale Cię otrują. Nad genetyką pacuje tylu młodych, mądrych ludzi i gdyby były szanse to by znalazły lek. Sz.P. Piotrowska zobaczyła, ze mam siniaka na ręce i powiedziała mi, że to wybroczyny po ziołach - a my po prostu malujemy mieszkanie i wszystko jest poprzenoszone. Ja mam zawężone pole widzenia, więc skoro widzę centralnie, to nic dziwnego, że się obijam jak jest coś przestawione :). Pani dr. Prowadzała mnie po oddziale za ramię jakbym była całkowicie nie widoma. W tym momencie wezwała na potwierdzenie swoich racji Pani dr Oficialską z Wrocławia która była na konsultacji wczorajszego dnia. Pani Dr powiedziała, że jak najbardziej należy mi zrobić zaćmę tylko tyle, że z inną soczewką, a Sz.P. dr. Piotrowska sobie z tym poradzi, bo ma fach w rękach. Sz,P, dr. Piotrowska (ta co wykryła u mnie chorobę) dała mi przepis na życie: NAUCZYĆ SIĘ BRAILA, CHODZIĆ NA JOGĘ I CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM DOPÓKI WIDZĘ - A potem dziwi się, że ja jak tylko słyszę, że nie ma sensu próbować leczyć, bo to nic nie da, to płaczę. Termin zabiegu mam na 5 sierpnia, a potem nie chcę mieć z nią nic wspólnego. Zaćmę na drugi oku zrobię we Wrocku. Aaa Sz.P. Piotrowska powiedziała mi, że jedni rodzą się głupi, drudzy garbaci, a moim przeznaczeniem jest nie widzieć.

Pozdrawiam
Wiola

Tikamthe

  • Gość
Odp: Wsparcie współczesnych lekarzy
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 28, 2014, 12:00:34 »
aa Sz.P. Piotrowska powiedziała mi, że jedni rodzą się głupi, drudzy garbaci, a moim przeznaczeniem jest nie widzieć.

Pozdrawiam
Wiola

...a co ta doktor może z przeznaczenia widzieć tylko lewym i prawym? przecież prawie wszyscy ludzie są "niewidzący", trzecie oko mają jeszcze "ślepe"... ale Ty będziesz dobrze widzieć i jednym i drugim i trzecim okiem, nigdy się nie poddawaj !

Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Wsparcie współczesnych lekarzy
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 29, 2014, 00:24:05 »
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów
Wiola

Witaj Wiolu !   Przez przypadek czytam Twój wpis, bo szczerze mówiąc,  mnie podejście lekarzy w ostatnich latach autentycznie nie zadziwia,  więc wcale bym nie czytała gdyby .... no właśnie nie wiem co.....  ale jakoś otworzyłam ten wpis i powiem Ci,  że właśnie żyję na świeżo tematem Pawła z Krakowa,  który walczy o swoje oko ==> tu jego wpis: http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2554.0
Dzięki Bogu jesteś pod opieką Arte i Basi, ale może jeszcze  zgadajcie się obydwoje z Pawłem, bo z tego co pamiętam Paweł mówił mi o kimś mądrym z Warszawy. 

Koniecznie zgadajcie się na priv, lub podaj do siebie jakiś namiar to skontaktuję Was.  Wiem już teraz,  że Paweł faktycznie ma problemy z czytaniem - jego wada wzroku  na oku widzącym bardzo poleciała w dół, dlatego pozwalam sobie w jego imieniu trochę po pilotować mu... może akurat jego namiary na specjalistów u których się konsultował Tobie się przydadzą i na odwrót, byłabym CI bardzo wdzięczna,  gdyby można było skorzystać z Twoich namiarów do Rosji - u Pawła jest sprawa nagląca - bo bez szybkiej rzeczowej pomocy straci bezpowrotnie oko.

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2014, 09:15:05 wysłana przez Alinge »

Offline pawelkrakus

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Wsparcie współczesnych lekarzy
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 29, 2014, 09:30:30 »
Ta Pani dr Piotrowska to chyba strasznie skrzywdzona została ze taka znieczulica u niej. A ja Tobie życzę Żeby na przekór wszystkim cud się się stał i mogła im to powiedzieć. Trzymaj się ja tylko jedno wiem  wsZystkie drogi do Katowic prowadZą Prof Wylegała.

Offline SzczerbataZuzia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Wsparcie współczesnych lekarzy
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 29, 2014, 23:15:42 »
Witam Was serdecznie :D

Alinge widzę, że Paweł napisał sam. Tak więc jak powiedziałam Piotrowskiej o Retinolaminie - grasicy z Odessy, to powiedziała mi, że 2 miesiące temu był mu niej ksiądz z uszkodzoną rogówką i po 20 zastrzykach TFX (u nas dostępnej grasicy) rogówka mu się zrosła. Pamiętam prosiłam ją w 2012 roku o TFX i powiedziała mi, że nie ma sensu, a teraz gdy powiedziałam, ze Retinolamina kosztowała 1130 hrywien, to powiedziała mi, ze TFX są tańsze i też pomogą.

Dla Pawła:

Odessa
instytutów nauk.-badawczych  Inst. Chorób Ocznych im. W.P. Fiłatowa
ul> Bulwar Francuski 49/51
Gdy się wejdzie główną bramą, to na wprost jest Klinika. Na prawo jest Poliklinika i tam należy się udać - choć Ci z kliniki skierują Ciebie. W Poliklinice w rejestracji skierują Ciebie do Antoniny- administratorki.
W rejestracji są ludzie z Ukrainy i z Rosji i oni umawiają się na termin wizyty, Ty natomiast po zapłacie 880 hrywien zostaniesz podopiecznym Antoniny i ona będzie prowadziła Cię po lekarzach i gabinetach bez kolejek. Antonina zna tylko rosyjski, jednak jest w klinice Wanda która zna język polski. Ja z chłopakiem po każdym lekarzu szliśmy do Wandy aby nam wszystko tłumaczyła. Oczywiście w moim przypadku wiem, że nie nie sprawią aby mi fotoreceptory zaczęły działać i tego mi nie obiecali, ale obiecali, że zatrzymają i że poprawią mi wzrok. Jest tez tam taka "babcia" ona patrzy jaką masz ostrość wzroku, ona zna ukraiński (ja też) zna też polski. Nawet tą rosyjską tablicę możesz czytać po polsku. Wystarczy, że szczerze powiesz kiedy nie widzisz.

Nocleg. Myśmy wzięli hotel - był okropny, nawet szklanki nie był. Jednak z hotelu masz transfer i ktoś przyjedzie po Ciebie. Hotel na 2 osoby nas wyniósł drożej niż wynajęcie mieszkania na ten czas, bądź nocleg w Instytucie. Nocleg w Instytucie kosztuje 142 hrywny- osoba towarzysząca płaci tyle samo. Wyżywienie w własnym zakresie. W Instytucie jest bufet. Szczerze tam się nie najesz:D, ale wypijesz kawę, kupisz bułkę. Mnie za te 880 hrywien badano przez 2 dni od 8-16. W marcu miałam lecieć na 10 dni na jonoforezę i na jakiś inny zabieg którego nie zrozumiałam, ale z racji zamieszek mój Maciek nie chciał jechać. Szczerze poleciałabym sama, ale obraziłby się na śmierć. Po piątkowej wizycie obiecuje mi, że jak tylko będzie spokój na Ukrainie to polecimy. Myśmy hotel rezerwowali na Booking.com. Ogólnie zarówno w Instytucie jak i na ulicach ludzie są bardzo życzliwi (oczywiście zgubiliśmy się :P) - to gadanie głupot, że ukraińcy są tacy czy owacy.
Obecnie bankomaty polskich banków są tam nieczynne, nie wiem czy LOT lata.

Rozumiem, że się boisz tak jak ja i że chciałbyś lecieć tam jak najszybciej, ale czy instytut w obecnej sytuacji funkcjonuje normalnie nie mam pojęcia.

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to pytaj.

Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Wsparcie współczesnych lekarzy
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 30, 2014, 01:13:09 »
Wiolu :) dziękuję Ci bardzo za tak szeroką odpowiedź. 
Z tego co przeczytałam,  to wygląda tak,  że "gra jest warta świeczki" ale  nasuwa się istotne 
pytanie,  czy  Instytut w obecnej sytuacji funkcjonuje normalnie ?

Wiolu czy dysponujesz numerem  telefonu do lekarki  lub którejkolwiek osoby,  którą wymieniłaś ?
Może by się udało tam dodzwonić i ustalić czy jest szansa na wizytę.
Mam jeszcze takie pytanie, czy Twoim zdaniem,  istnieje szansa na to - aby przesłać Pawła
historię choroby,  by ta lekarka zadecydowała,  czy jest szansa na leczenie ?

Bardzo Ci dziękuje...

Ps. Próbowałam znaleźć numer telefonu do tego Instytutu ale nic mi nie wychodzi..

Offline SzczerbataZuzia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Wsparcie współczesnych lekarzy
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 30, 2014, 08:46:11 »
To jest str instytutu http://institut-filatova.com.ua/ru/informaciya_dlya_pacientov/predvaritelnaya_zapis/
Ja za nim pojechałam, to tam dzwoniłam. Kierunkowy na Ukrainę jest bodajże 32, ale nie jestem pewna i miałam kilka prób zanim udało mi się zmodyfikować nr i dodzwonić. Ja na wypisie mam te same nr, co na stronie www.

W rejestracji panie nie znają polskiego, ani ukraińskiego. Zrozumiałam tylko tyle, że mam mieć paszport i skoro jestem z polski, to nie muszę się rejestrować, wystarczy przyjechać.

Przepuszczam, że niestety nie można przesłać papierów, ponieważ to Wanda im przetłumaczyła, a ona pracuje w laboratorium. Paweł zawsze możesz przetłumaczyć swoją historię choroby na język rosyjski. Ja tłumaczyłam gdy wróciłam z Odessy ulotki informacyjne leków i kartę wypisu z Instytutu. Co prawda na nic mi się to zdało, bo żaden lekarz się nie zgodził mi podać leków, a moja pielęgniarka okazało się, że akurat jeszcze coś pamięta i rozumie :D Paweł nie przerażaj się tym jak, to tam wygląda i jaki mają wiekowy sprzęt, bo zbadają Ciebie dokładnie. Zapomniałam wczoraj napisać, że ceny na mieście są takie same jak u nas jeśli chodzi o żywienie się.



Tikamthe

  • Gość
Odp: Wsparcie współczesnych lekarzy
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 30, 2014, 16:06:19 »
w marcu miałam lecieć na 10 dni na jonoforezę i na jakiś inny zabieg którego nie zrozumiałam, ale z racji zamieszek mój Maciek nie chciał jechać. Szczerze poleciałabym sama, ale obraziłby się na śmierć. Po piątkowej wizycie obiecuje mi, że jak tylko będzie spokój na Ukrainie to polecimy.

A niech się obraża...  daj mu coś na uspokojenie;) choćby jakie ziółka i jedź, leć bez niego.
Na Ukrainie spokoju raczej szybko nie będzie.
 8)
 Tu nie ma na co czekać, trzeba działać i to szybko.