Autor Wątek: Zioła szwedzkie i teriak  (Przeczytany 62967 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #45 dnia: Styczeń 16, 2018, 09:55:52 »
Osobiście się nie zdziwię, jeśli by się okazało, że kiedyś każda poważna apteka w poważnym mieście miała własne "teriaki" i "balsamy", których przepisy zginęły razem z wojnami i nowoczesnością.

Z pierwszą częścią się zgodzę - apteki wówczas bardzo lubiły własne produkty. Ale także aż tak skrzętnie nie ukrywano przepisów - są ich tony, tysiące. Trzeba umieć je odnaleźć i właściwie odczytać :)

Pewnie to byłoby ciekawe, gdyby ekspedycje etnobotaniczne wysyłano do aptek z dłuższymi tradycjami, może rodziny przechowują jeszcze jakieś swoje książki z przepisami? U nas jest muzeum farmacji, pewnie w ich magazynach też się dużo by znalazło.
No i by się przydał w takiej ekspedycji człowiek odczytujący ręczne pismo, zarówno kaligraficzne jak i bazgroły.

Pozdrowienia :-)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #46 dnia: Styczeń 16, 2018, 12:36:08 »
Planuję ekspedycję do lubelskiego Muzeum Farmacji. Stoi tam piękna, ręcznie wykaligrafowana księga (zabij, nie wiem z którego roku, o ile pamiętam to połowa XIX w.) z listą wydanych leków recepturowych. Jestem ciekaw, cóż to wtedy wydawano i ile za to płacono.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline bele2000

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 28, 2018, 22:23:49 »
Witam

Która mieszanka ziół szwedzkich w końcu jest ta oryginalną? (domyślam się, że oryginał najpewniejszy do nalewki)
Czy może ktoś polecić jakie lub gdzie je kupić jako pewniak ?
Może jest ktoś kto je sam robi :>

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #48 dnia: Marzec 01, 2018, 11:00:09 »
Chyba lepsza jest ta do samodzielnego zalania wódką - przynajmniej ja tak uważam i tak robię.

W aptekach są zioła Bittnera, ale to jest mieszanka ekstraktów - na niestrawność się pewnie nadadzą, ale na posmarowanie łupiących stawów nie bardzo, bo alkohol jest jednak dobrym transporterem.

Moim zdaniem nie ma najoryginalniejszego oryginału, bo nawet, jeśli się prześledzi różne wydania książek Marii Treben lub osób o niej piszących, to składy są różne. Z piołunem, z aloesem, duże, małe, takie - inne, no i te tajemnice handlowe producenta, typu teriak lub manna.

Pozdrowienia :-)

Offline jacob

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #49 dnia: Marzec 01, 2018, 11:23:18 »
Witam. Bardzo mnie cieszy, że wątek, który powstał tak dawno temu, wciąż jest żywy. Miałbym 3 pytania odnośnie ziół szwedzkich, które planuję w najbliższym czasie 'uwarzyć'.

1. Mam już zamówione wszystkie składniki zielne, prócz jednego - manna. Przyznam, że nie mogę dojść, o którą wersję chodzi - Glyceria maxima czy Glyceria fluitans? Czy wiecie może, czy jest też gdzieś możliwość zamówienia tego zioła, bo w trakcie zimy ciężko samemu znaleźć go w naturalnym środowisku.

2. Odnośnie teriaku, czy taki się nada? https://planteon.pl/zielarnia/ziola-na-przeziebienie/teriak

3. Aloes - w jakiej postaci? Wyciąg z liści aloesu? Czy może ususzony liść?

Z góry dziękuję za podpowiedzi.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #50 dnia: Marzec 01, 2018, 11:43:02 »
Manna w ziołach szwedzkich może być jeszcze z tamaryszku lub z jesionu mannowego - nie wiadomo. Trzeba by kupić gotowca i znanalizować, co tam jest.

To, co sprzedają pod nazwą teriak jest produktem jakiejś firmy z Niemiec i nadal nie bardzo wiadomo, co tam jest.
Poczytaj w Wikipedii, co tam teoretycznie powinno być i pomyśl, ile by to powinno kosztować.
Jeśli to jest rzeczywiście driakiew, to nazywanie jej teriakiem jest nadużyciem - nieuczciwą reklamą.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Driakiew

Pozdrowienia :-)

Offline jacob

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #51 dnia: Marzec 01, 2018, 12:46:49 »
W takim razie wiem, że nic nie wiem. A która manna z tych dwóch wymienionych przeze mnie? Maxima?

Teriak widzę jest dość problematyczny. Założę na razie, że to co kupiłem jest faktycznie tym, co powinienem mieć. Nie mam wyjścia.

A odnośnie aloesu mógłbym prosić o wskazówkę?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #52 dnia: Marzec 01, 2018, 12:59:07 »
Nie wiem, co się kryje pod słowem "manna" - nie jestem jasnowidzką, a ja nie analizowałam nigdy składu torebek, które kupowałam. Capiły kamforą, to były dobre.

Rodzaj aloesu jest bez znaczenia, i tak uruchomiłeś już własny wariant. Uruchom fantazję i tyle.
Wyjdzie, co wyjdzie,

Pozdrowienia :-)

Offline MKD

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 14, 2019, 10:48:18 »
Czołem,
Mam kilka pytań odnośnie mieszanki:

Czy można zaparzyć i pić jak napar?

Jakie są proporcje na nalewkę? Ile gram ziół na ile alkoholu o jakiej mocy?

Będę wdzięczny za instrukcje ;-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 14, 2019, 23:29:43 »
Kupujesz gotową mieszankę do zalewania wódką, około 90-100g w paczce jest na około 1,5 litra wódki.

Czy można zaparzyć? Pewnie tak, ale ja nie próbowałam nigdy.

Pozdrowienia :-)

Offline Masserat

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #55 dnia: Czerwiec 23, 2021, 13:25:05 »
Teriak używany do ziół szwedzkich, które stosowała Maria Treben to Teriak venezian  Tak przynajmniej jest napisane w oryginalnej (niemieckiej) wersji. Mam też polską wersję i tam tłumacz "zgubił" słowo venezian. (W polskim tłumaczeniu znalazłam więcej błędów, ale to tak na marginesie).


Offline Masserat

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #56 dnia: Czerwiec 23, 2021, 15:39:50 »
Theriac środek mający ponad 2000 lat


Theriac Venezian (wenecjański)
Teriak, ten  produkowany w Wenecji, przez długi czas uważany był za najlepszą wersję panaceum. Dodatek „Venezian” (wenecjański) jest więc swego rodzaju znakiem jakości dla mieszanki produkowanej (w tamtym okresie) w Wenecji. W swoim pierwotnym składzie zawierał m.in. opium. Nie jest on już dziś używany w swojej pierwotnej formie. W zmodyfikowanej liście składników, bez opium, istnieje do dziś. Jest stosowany jako składnik Schwedenbitter'ów i mieszanki ziół szwedzkich.

Skład Theriak
Theriak Venezian nie jest już dostępny w handlu w swoim oryginalnym składzie.
Dziś można kupić Theriak,  ale nie zawiera on opium.

Współcześnie używane składniki to:

20,2 g mieszanki ziół Theriac:
40% Radix Angelicae, korzeń arcydzięgiela
15% Radix Valerianae, korzeń waleriany
15% Cortex Cinnamomi ceylanici, kora cynamonowca cejlońskiego
15% Rhizoma Zedoariae, (Zitwerwurzel)  kłącze ostryżu cytwarowego
7,5% Fructus Cardamomi incort., kardamon
7,5% Myrrha, mirra

72,7 g miodu
1,0 g siarczanu żelazawego
6,1 g Wino likierowe 18%


Dla porównania, kompozycja z 1874 roku:

Sproszkowane opium 1 część
Wino hiszpańskie 3 części
Sproszkowany dzięgiel 6 części
Korzeń Virginische Schlangenwurzel (Aristolochia serpentaria L).  4 części
Korzeń waleriany 2 części
Urginia morska (łac.: Drimia maritima) (niem.: Meerzwiebel) 2 części
Klacze ostryżu cytwarowego (niem.:Zitwerwurzel) 2 części
Cynamonowiec wonny (łac: Cinnamomum cassia) (niem.:Zimmtkassie), 2 części
sproszkowany mały kardamon 1 część
sproszkowana mirra 1 część
sproszkowany czysty siarkowy tlenek żelaza 1 część (nie wiem czy dobrze przetłumaczyłam bo na chemii się nie znam, ale po niemiecku było: „schwefelsaures Eisenoxydul”)
miód oczyszczony 72 części.

Historia Theriac'u
Skład tego cudownego środka z czasem bardzo się zmienił. Początki sięgają inskrypcji na ścianie Asklepionu w Kos. Jest to miejsce, gdzie czczono Asklepiosa, boga uzdrawiania. Opisuje ona mieszankę ziołową z anyżu, kopru włoskiego i kminku, którą greccy lekarze leczyli ukąszenia węży.

Około 170 r. p.n.e. lekarz i poeta Nicandros z Kolofonu w poemacie dydaktycznym "Theriake" po raz pierwszy odnotowuje nazwę theriac. Pisze w nim o leczeniu ukąszeń i użądleń dzikich zwierząt (Therion - greckie określenie dzikiego zwierzęcia).

Za ojca lekarstwa można uznać greckiego króla Mitrydatesa VI z Pontu. Sprawdził skuteczność tego środka, każąc skazanym na śmierć przestępcom zażyć truciznę, a następnie antidotum. Z pomocą jego osobistego lekarza liczba składników wzrosła do 54. Wyniki tych eksperymentów podsumował w książce "Theriaka. O trujących zwierzętach". Uniwersalne lekarstwo było najpierw nazywane Mithridaticum od jego nazwiska, ale potem zaczęło być nazywane Theriacum przez odniesienie do jego książki, i tak dziś mówimy Theriac w skrócie.
Mówi się, że regularne przyjmowanie jego lekarstwa dało królowi odporność i tym samym spowodowało, że jego próba samobójcza przez otrucie nie powiodła się. Następnie kazał zadźgać się na śmierć.

Formuła Theriaka stała się ponownie sławna, gdy Andromachus, osobisty lekarz cesarza rzymskiego Nerona, przejął formułę i rozwinął ją o dodatkowe treści. Wariant ten został nazwany Theriaca andromachi. Mówi się, że cesarz rzymski Marek Aureliusz również zażywał to lekarstwo jako środek zapobiegawczy, ponieważ w tamtych czasach morderstwa przez zatrucie były częstsze.

Był on również szeroko stosowany w średniowieczu. Jako panaceum stosowano go do leczenia i zapobiegania wszystkiemu, co możliwe. Ból zęba, złamane kości, kiła, a także dżuma. Liczba składników dochodziła niekiedy do 300 różnych. Radość eksperymentowania wydawała się nieograniczona. Do suszonych roślin i ziół dodawano składniki pochodzenia zwierzęcego, takie jak krew kaczki, rozgniecione jaszczurki i mięso węża. Były tam również substancje nieorganiczne, na przykład siarczan miedzi i tlenek żelaza. Nie wspominając już o winie i miodzie, a także o najbardziej rzucających się w oczy środkach - mięsie żmii i opium. To ostatnie sprawia, że uczucie dobrego samopoczucia podczas leczenia niebiańskimi lekami wydaje się zrozumiałe i wyjaśnia zarówno ich zastosowanie jako środków przeciwbólowych, jak i uzależniających stymulantów.

W XVIII wieku sformułowanie to uległo ponownemu uproszczeniu. Ze względu na zrozumiałą krytykę i dyskusje lekarzy, lista składników została znacznie zredukowana.
Było to jednak również droższe lekarstwo, zwłaszcza w tak chwalonej jakości jak Theriak Venezian. Ludności po prostu nie było stać na to powszechne lekarstwo. To spowodowało, że na scenie pojawili się oszuści, a na rynku pojawiły się mieszanki gorszej jakości. Sfałszowane lekarstwa obiecywały dobry interes i znachorzy zacierali ręce. W związku z tym wydano przepisy mające na celu zapobieganie fałszerstwom poprzez objęcie produkcji nadzorem.
Przez długi czas uważany był za arcydzieło sztuki aptekarskiej. Znaczenie panaceów malało jednak wraz z dalszym rozwojem sztuki leczenia i po raz ostatni zostały one wymienione w niemieckiej farmakopei w 1953 roku.

Theriak Venezian w ziołach szwedzkich
Szczególnie w gotowych Schwedenbitter'ach lub w mieszance ziół szwedzkich, Theriak Venezian żyje do dziś. Chociaż nie jest to składnik oryginalnej mieszanki z opium, jest on zawarty w tym popularnym środku domowym. Zioła szwedzkie  mają wiele zastosowań. Podobnie jak w przypadku Theriak Venezian, książki o ziołach szwedzkich opisują liczne zastosowania zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne.

Inne nazwy i terminy
Driakel, Dryackel, Electuarium Theriacale, E. Mithridaticum, E. Theriaca, niebiańska żywica, Mithridaticum , Theriaca, Triachel, Trijakel, Triakes,
Tyriaca, Tyriakel, Tyriaker
Angielski: Treacle
Francuski. Triacle

Teriak stracił "h". Kto je znajdzie, może je sobie zatrzymać. ;))

Pozdrawiam


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #57 dnia: Czerwiec 23, 2021, 20:30:54 »
Teriak używany do ziół szwedzkich, które stosowała Maria Treben to Teriak venezian  Tak przynajmniej jest napisane w oryginalnej (niemieckiej) wersji. Mam też polską wersję i tam tłumacz "zgubił" słowo venezian. (W polskim tłumaczeniu znalazłam więcej błędów, ale to tak na marginesie).

Maria Treben używała, co używała. Trzeba by wziąć jej rzeczywisty wyrób i przebadać. Trzeba pamiętać, że jej przepisy mają wiele wariantów, a masowe produkty opatrzone jej imieniem i nazwiskiem mogły mieć z nią tyle wspólnego, co u nas sklep "Wyroby benedyktyńskie" z Benedyktynami, Teraz to się nazywa licencja lub franczyza. Tak samo przepisy na teriaki, jak sam stwierdziłeś miały różne warianty, to samo dotyczy teriaku weneckiego, którego skład był niezbyt jawny.

Ogółem nie wierzę w teriak w produkcie przemysłowym, chyba, że ktoś wrzuci garść łodyg driakwi i nazwie to teriakiem.

Pozdrowienia :-)

Offline Masserat

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 28, 2021, 19:35:15 »


Ogółem nie wierzę w teriak w produkcie przemysłowym, chyba, że ktoś wrzuci garść łodyg driakwi i nazwie to teriakiem.


Wiarę proponuję zostawić w kościele - oni są od tego.  Mnie interesuje to co działa. Zioła szwedzkie, które produkuje mała manufaktura w Niemczech (firma Ihrlich) działają wręcz fenomenalnie - ich działanie widziałam już na dziesiątkach różnych przypadków, i my w domu też mamy te zioła ciągle "na bieżąco".

Faktem jest, że będąc kiedyś w pl chciałam też kiedyś je nabyć w aptece, i to co mi pokazano jako "zioła szwedzkie" w składzie nie miało prawie nic wspólnego z przepisem z książki Marii Treben (nawet pomijając ten nieszczęsny teriak).

Tego co stosowała M. Treben raczej nie będziesz już miała okazji przebadać, bo ona już od dawna (kilkadziesiąt lat) nie żyje. Więc to raczej utopijny kierunek.

Warianty, o których mówisz pewnie powstają dlatego, że nazwa "zioła szwedzkie" nie jest zastrzeżona, i kazdy może sobie w ten sposób nazwać co chce. Oryginalny przepis jest jeden - ten który podała w książce, którą sama napisała (de: "Gesundheit aus der Apotheke Gottes", pl:"Apteka Pana Boga"), i która jest powszechnie dostępna. Więc nie ma tak naprawdę żadnych "wariantów". Jedynym składnikem, który w tym przepisie mógłby być kontrowersyjny to właśnie teriak. Ale w wersji niemieckiej jest wyraźnie napisane, że chodzi o teriak wenecki. Jeśli do tego się przeczyta niemiecką farmakopeę, gdzie teriak był dokładnie opisany (z 1953r, bo tam był teriak ostatnio wymieniony, i okres ten się pokrywa z okresem działalności M. Treben ), to ten przepis jest jednoznaczny.
Jakoś nie wierzę, żeby M. Treben jakoś sama specjalnie przyrządzała teriak albo sprowadzała nie wiadomo skąd. Raczej po prostu zamawiała ten składnik w pobliskiej aptece, która robiła to wg farmakopei.

Myślę, że nie ma potrzeby komplikowania rzeczy prostych... I czasem warto poczytać też książki, a nie tylko to co oferuje internet....
 

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 28, 2021, 20:33:28 wysłana przez Masserat »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Zioła szwedzkie i teriak
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 28, 2021, 20:25:54 »
Wystarczy prześledzić różne wydania jej książek, to okaże się, że były różne warianty, na pewno przynajmniej spowodowane taką czy inną dostępnością danego surowca. Poza tym, niektóre surowce ona specjalnie ściemniała, jak z manną na przykład.

W aptekach pod nazwą "zioła szwedzkie Bittnera" sprzedają mieszankę wyciągów, jednak to jest coś innego, to jest bardziej lek na trawienie, niż środek na wszystko, od skręconej kostki przez ból głowy, poprzez katar do niestrawności

Co nie zmienia faktu, że ogółem mieszanka Marii Treben jest genialna.

Pozdrowienia :-)