Autor Wątek: Opowiadania zielarskie  (Przeczytany 3379 razy)

Tikamthe

  • Gość
Opowiadania zielarskie
« dnia: Maja 26, 2014, 03:13:31 »

Jeśli chodzi o wykład to proponuję Tikamthe. Widać, że chłopak ma duże pojęcie o hodowli rdestu , może ma równie wielkie pojęcie o przetworach z niego czy zastosowaniach

...rdestu ptasiego nie hoduję, ale kiedyś spotkałem się z niezłym ziółkiem pt. rdest owiec, no może będzie na odwrót: owczy rdest;) nazwa się wzięła stąd iż często był skubany przez owce w górach dla wzmocnienia i przeciw pasożytom różnym, np. kleszczom. Wykładu na temat rdest owców... rdest owcy? (ech... ta borelka) może rdestu owców? nie wygłoszę, nie znam się na nim za dobrze i dopiero mi się przedstawił. Po prostu Król Żab z Góry Wołtuszowej mi go zaprezentował, ale zaraz się na mnie obraził i kleszcza zesłał... no cóż: pająka mu ubiłem gdy z tego ziela wyskoczył, a cały zielony był... pewnie nieszkodliwy i zrobiłem to za szybko i raczej odruchowo, nie było w co złapać...potem pożałowałem tego i w ramach przeprosin nieco jego prezentacji, po której ludzie depczą i niechybnie zaraz zadepczą,  przeniosłem w bardziej neutralne miejsce i bliżej wody gdzie żaby kumkają, a ludzie tam nie chodzą i kosiarami nie jeżdżą, nie wiem czy to mu  wystarczy, bo może pamiętliwy jest? ale jeszcze jedną roślinę mi pokazał, chyba dodam do bukietu. Rdest owiec, a może rdest owców? (znowu borelka mnie atakuje) to bardzo ciekawa roślinka ozdobna, którą ludzie często na balkonach hodują, kwiatki ma ładne, liście też ma ładne, ale łodygi ma nieładne, taki wyprostowany bonsai, ale to rzecz gustu, niektórzy się tych łodyg boją bo owce ich nie skubią, a powinny, całe to ziele można jeść: np.zmielone dodawać do placków i zapijać naparem... ale potem ograniczyć trzeba, aby zbyt monotematycznie nie było, a dawkę to raczej każdy sam sobie ustala, jak go ciągnie by się owcardesta więcej napić to i tak się napić musi, aczkolwiek sławetne receptury dotyczące zastosowania jeszcze krążą w internecie, jak ktoś dobrze poszuka to znajdzie i tego też można się trzymać. Teraz za późno na nalewkę z kłącza, dopiero w paź/list ale bezalkoholowe z ziela też dobre. Przedtem jednak przeprowadzam rytuał "szałasu potu" i ulewam trochę bardzo gorącego naparu, ile da się wytrzymać, wprost na pokleszczową pieczątkę w ramach oblucji, a potem cały się zanurzam w oparach rdestowczego owca coby się zaprzyjaźnić z rośliną. Jakieś pęcherze mi od tego na tym czerwonym swarku wyskoczyły (nie wiadomo z czym, ale ropa to nie jest) więc je  przekłuwam i ściągam babkowym liściem a na to daję liść owczy... rdestowczy? (nawrotki boreliozki stąd mnie się język plącze)... powoduje to, że czerwona pieczątka nie jest aż tak wyczuwalna, poza tym innych pomysłów na tego rdesta nie mam, ale ...ale  może do mnie przemówi? wtedy napiszę co powiedział, albo na zlot go podeślę, niech sam  wykład zrobi  8)

http://www.woltuszowa.pl/?q=node/47

Tikamthe

  • Gość
Odp: Opowiadania zielarskie
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 26, 2014, 08:29:45 »
Nie doceniasz go, on chce ode mnie tylko tajną recepturę na borelkę wydobyć, której pozbywam się w trzy dni, dłużej nie mogę, nie mam czasu na choroby;)

... no ale Ty przecież czytać nie umiesz, a to czego nie rozumiesz to byś skasował  8)


Tikamthe

  • Gość
Odp: Opowiadania zielarskie
« Odpowiedź #2 dnia: Maja 26, 2014, 09:00:25 »
no dobra, zrobię jeszcze aneks do tego "wykładu" bo na zlocie nie będę;)

z rośliną rdeścią należy muzy słuchać i jej fajne nutki puszczać, takie jakie lubi, dobrze jej się z sakurą gada to lubi tego posłuchać, a także jej odpowiedni mentalnie klimat wytworzyć gdy się ją obrabia czy nawet do niej podchodzi... po prostu zsynchronizować się z naturą tej rośliny do tego stopnia, że zechce działać z innego poziomu, nie tylko z planu fizycznego... gdy już jest z nami na jednej fali, można ograniczyć jej spożywanie, wystarczy tylko się do niej dostroić czy nawet o niej pomyśleć, a już działa, ma to swoje dobre strony, ponieważ nie zawsze natrafiamy na fizycznie obecny egzemplarz... 
czyli: jakie takie pojęcie o roślinie trzeba mieć oraz wyobrażenie (od czego są myślokształty)... ale nie zawsze mamy dobry dzień aby je właściwie wykonać, a zatem trochę suszu zawsze się przyda, więc jak się to suszy? w ciemnościach czy półmroku, raczej zacienionym miejscu, najlepiej puścić luzem jej liście wcześniej spłukawszy chemtrails (eeeech... borielka przekręca mi to słowo, powinienem tu przecież napisać: smugi kondensacyjne  8) ... roślinę wieszam na swojej kierownicy z Atlantydy, którą tu wcześniej na forum opisałem, ale w taki sposób, że robią się z tego "powietrzne dzwonki", ponieważ cała roślina się nie mieści i często ją trzeba przewalać, to liście jej wieszam na sznureczkach powiązane w pęczki, wzdłuż obręczy, na różnych wysokościach, jest ciepło więc szybko się suszą, a w tej wnęce poniżej nawet jakiś półmrok panuje, a ponieważ atlantyckie kółka lekko mi na drzwi zachodzą, to za każdym razem gdy drzwi otwieram, poruszam tym, a całość przyjemnie szeleści, może nagram ten dźwięk i tu wstawię, wydaje mi się też leczniczy, a już na pewno rdest owiec w ten sposób przemawia, jak ktoś ma jakiś translator to zapewne zrozumie o czym tak szeleszcząc mówi...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Opowiadania zielarskie
« Odpowiedź #3 dnia: Maja 26, 2014, 10:46:25 »
Tikamthe, napisz więcej takich opowiadań, zaczyna być ciekawie :-))

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2780
Odp: Opowiadania zielarskie
« Odpowiedź #4 dnia: Maja 26, 2014, 13:11:49 »
Tikamthe.

Wspaniała twórczość, napisz do Ineslik może uda się wpisać Cię do grafika i wygłosisz jakiś wykład na zjeździe zielarskim.
Chciałem o tym wcześniej napisać ale gdzieś mi się wykasowało ;D
Tak nie do końca rozumiem - wyjaśnij - ten rdest to jest barani czy do stosowania u baranów?

Offline cezet

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 454
Odp: Opowiadania zielarskie
« Odpowiedź #5 dnia: Maja 26, 2014, 15:41:17 »
Zdjęcia z Woltuszowej przepiękne :)

Tikamthe

  • Gość
Odp: Opowiadania zielarskie
« Odpowiedź #6 dnia: Maja 27, 2014, 06:35:26 »
Tikamthe, napisz więcej takich opowiadań, zaczyna być ciekawie :-))

Basiu, masz wyjątkowy gust literacki, to znaczy taki który udziela się innym;)
 8) :P