ogólnie to coraz częściej pojawiają się opisy nowych typów ekstrakcji, od szału na nadkrytyczny CO2 do łatwiejsze w wykonaniu mikrofalowe, ultradźwiękowe aż do PEF-u( pulsed electric field/pulsujące pole elektryczne) wszystko zmierza do poprawienia dyfuzji i rozpuszczalnika do materii oraz wymywanie przez niego substancji aktywnych jak również (w przypadku PEF-u i mikrofal) większej dezintegracji materiału wsadowego co sprzyja oczywiście wzbogacaniu rozpuszczalnika wtórnego w składnik weń rozpuszczalny.
dobrze wiedzieć, że limonen się nadaje, ja jechałem na n-hexanie w soxhlecie i betulina wyszła troszkę zielona zresztą bez chromatografii (najlepiej hplc

) nie wiadomo co tam jest dokładnie. A jak już ktoś z zacnych forumowiczów napisał, hplc to jest to co każdy zielarz amator pewno ma w domu pod stołem.......czy jakoś tak
