Autor Wątek: Wrześniowe zbiory...  (Przeczytany 63953 razy)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #60 dnia: Wrzesień 13, 2013, 09:58:32 »
kasia, dzięki. Też mam zamiar przemrozić w lodówce, choć liczyłem na 100% naturalnego cyklu. ;) U mnie również posucha (bardzo chorują w tym roku jarzębiny). Znalazłem co prawda dwa ładne drzewka, ale niedaleko jest wieża GSM i potężna trakcja elektryczna...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 13, 2013, 11:04:14 »
Znalazłem co prawda dwa ładne drzewka, ale niedaleko jest wieża GSM i potężna trakcja elektryczna...

Pole elektromagnetyczne doskonale działa na rośliny, prawie jak nawozy.
Ja bym się nie bała poczęstować tymi owocami, jeśli tam nie ma zbyt blisko jakiejś drogi.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 13, 2013, 11:46:59 »
Basia, chyba żartujesz? ??? Elektrosmog zabija życia, a co najmniej zaburza komunikację między komórkami, stąd mogą wynikać "dorodne" plony.

http://www.akademiawitalnosci.pl/tag/elektrosmog/
http://davidicke.pl/forum/elektrosmog-nie-dziekuje-t11227.html

Zobacz też, co mówi Pani Basia (nomen omen) ;) o promieniowaniu masztów telefonii bezprzewodowej w Krakowie (Bielany): http://niezaleznatelewizja.pl/2013/05/nauka-i-technologia-nowej-ery-28-05-2013/ (pierwszy film na stronie)

To jest jak z hałasem: głośny szum wiatru, czy też morza nie będzie Ci przeszkadzał w dłuższym okresie czasu (będzie wręcz uspokajał, koił nerwy), a z autostrady doprowadzi do szału. Pierwszy jest naturalny (harmoniczny), drugi już nie (kompletnie chaotyczny). Kłania się Święta Geometria...

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 13, 2013, 17:41:55 »
Ekhm, wszystko zależy od częstotliwości pola EM, bo to decyduje o jego przenikliwości. Poza tym - odpowiedzialne za polepszenie są częstotliwości rezonansowe, a ich wydobycie nie jest takie trudne. Elektrosmog dopiero zaczyna być badany, fizycy zwracają coraz częściej uwagę na niego, ale wykluczyć go nie możemy całkowicie, gdyż środowisko jest całe wieki zanurzone w oceanie fal EM.

A propos tematu: u mnie leje, więc tylko wzdycham na myśli wędrówek z koszykiem...

Pozdrawiam Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 13, 2013, 20:50:22 »
Basia, chyba żartujesz? ??? Elektrosmog zabija życia, a co najmniej zaburza komunikację między komórkami, stąd mogą wynikać "dorodne" plony.

Dla zwierząt, w tym i dla nas to nie jest dobre, ale roślinom służy. Tylko tyle.
Osobiście omijam przy zbiorach dużym łukiem asfalt i pyliste gruntówki, ale pod liniami wysokiego napięcia zbieram bez oporów.
Trudno, nie widzę aury i nie wyczuwam wibracji. W sumie jest mi z tym dobrze ;-)

Cytuj
a z autostrady doprowadzi do szału. Pierwszy jest naturalny (harmoniczny), drugi już nie (kompletnie chaotyczny).

Oj, żebyś wiedział, jak spałam kiedyś w siłowni statku w stoczni przy pracujących agregatach prądotwórczych :-)). Dopiero sie obudziłam, jak je koledzy wyłączyli.
Ech, to były czasy :-)))))

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 20:53:21 wysłana przez Basia »

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 14, 2013, 20:19:45 »
Alchemik, pewnie, że jest zanurzone, jeno w morzu naturalnie występujących pól.

Kolega sobie sprawi kalosze i płaszcz przeciwdeszczowy, ot co, a że maślaki wyślizgują się z dłoni... ;)

Basia, nie widzę różnicy między roślinami, a zwierzętami (oczywiście widzę ich wiele, ale nie o te mi chodzi) ;). Wszystkie stworzenia emanują biopole i można je zakłócać (czytaj: destabilizować).

Koleżanka strzeli sobie fotkę metodą kirlianowską i obejrzy własną aurę. Już od dawna nie trzeba dywagować czy taka istnieje. ;) Każdy narząd ciała wibruje (wytwarzając pole EM), łącznie z pojedynczą komórką, ba!, nawet bakterią, stąd skuteczność biorezonansu w wykrywaniu nieproszonych gości w organizmie...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #66 dnia: Wrzesień 14, 2013, 21:22:31 »
Basia, nie widzę różnicy między roślinami, a zwierzętami (oczywiście widzę ich wiele, ale nie o te mi chodzi) ;). Wszystkie stworzenia emanują biopole i można je zakłócać (czytaj: destabilizować).

Wystarczy, jeśli rośliny są w innych częstotliwościach, niż zwierzęta, to inaczej się je zakłóca, wygasza lub wzmacnia. Na przykład szybkość reakcji u roślin jest inna.

A tak na poważnie: robiono doświadczenia na temat wpływu linii wysokiego napięcia na niektóre rośiny i zwierzęta. Wyszło na to, że rośliny rosną nawet lepiej, niż poza liniami wysokiego napięcia, co każdy energetyk potwierdzi, ale ssaki, czyli myszy raczej marniały, a przynajmniej nie wykazywały, aby im było szczególnie dobrze. Jednak na przykład ptaki lubią siadać na drutach.

Cytuj
Koleżanka strzeli sobie fotkę metodą kirlianowską i obejrzy własną aurę. Już od dawna nie trzeba dywagować czy taka istnieje. ;)

Ale ja bez fotografii aury nie widzę w odróżnieniu od prawdziwych bioenergoterapeutów. Ja nie zaprzeczam faktom, ja tylko uznaję, że moje zmysły czegoś nie odbierają w sposób zauważalny dla mnie. Ja nie wiem, za czym węszy czasem moja psica między krzakami, ale wiem, że dla niej to ważne i że coś w tym jest.

A jeśli chodzi o moją aurę w czasie spania przy silnikach agregatowych - na pewno wskazywała na spokojny sen - dobrze mi było ;-)

Cytuj
bakterią, stąd skuteczność biorezonansu w wykrywaniu nieproszonych gości w organizmie...

Tak, ostatnio to jest modne. U człowieka, co się z domu nie ruszał prawie wirusa dengi i boreliozę hiszpańską wykryto. Pewnie skala była ustawiona na typowego średnozamożnego Niemca, który co jakiś czas wyjeżdża na urlop do ciepłych krajów, więc tego typu rewelacje można mu wcisnąć. Ja nie zaprzeczam, że może coś w tym i jest, ale te wirusy dengi to już gruba przesada we wciskaniu kitu, a potem jego leczeniu. Bym prędzej uwierzyła w wirusa zapalenia wątroby i zwykłą boreliozę.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #67 dnia: Wrzesień 14, 2013, 22:27:41 »
Basia, że rośliny rosną lepiej, może nie znaczyć wcale, że lepiej, tylko że szybciej i bardziej. ;) Łatwiej tu zaobserwować mocny wzrost (jeszcze jakieś inne parametry?), który na oko wygląda na zdrowy, jakby na nawozie jak to ujęłaś, ale jak z kondycją (komórkami) takiej rośliny (do tego w dłuższym okresie czasu) to już nie wiadomo... Badań pewnie brak, choć mi akurat nie są do niczego potrzebne. Trakcja elektryczna to nie drzewo i w symbiozę z nim nie wejdę. ;)

Być może część z wyników biorezonansu (czy raczej jego możliwości) jest naciąganych, co nie zmienia faktu, że wszystko wibruje i daje się przez to wykryć, umożliwiając tym samym posłanie mu wiązki destrukcyjnych fal.

Słyszałem historię o wróblach, które uwielbiały podsłuchiwać rozmowy telefoniczne, w czasach, kiedy jeszcze odbywały się one za pomocą drutów, więc permanentnie widywano je (inne gatunki także) siedzące gromadami na tychże. Po zmianie technologii ptaki zostały z przyzwyczajenia... :P Babcia też robiła na drutach, przejechał tramwaj i spadła. ;D (dowcip z dłuuugą brodą)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #68 dnia: Wrzesień 15, 2013, 10:14:43 »
Od czego się zaczęła nasza dyskusja? Że pod drutami jarzębina nie chwyciła grzybów.

Fizyczna jestem, więc wiem, że wszystko jest falą, materia też jest falą, a fala jest materią.
Ja tylko nie wierzę w wirusa dengi u człowieka, który się prawie z domu nie ruszał. Oczywiście po leczeniu nie będzie po nim śladów.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #69 dnia: Wrzesień 15, 2013, 12:50:04 »
Chwyciła. Obok są chore towarzyszki owej jarzębiny...

Miłej niedzieli. :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #70 dnia: Wrzesień 15, 2013, 13:20:10 »
Fala - nie fala, ale grzyby mają też się dobrze, tylko po prostu się nieco spóźniły pod druty, ale to nadrobiły :-)

Pozdrowienia :-)

Klara

  • Gość
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #71 dnia: Wrzesień 15, 2013, 18:51:43 »
Czy można już zbierać owoce dzikiej róży, czy czekać, a jeśli tak to na co? :)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #72 dnia: Wrzesień 16, 2013, 22:55:51 »
Ryby też się chętnie gromadzą "pod drutami", ciekawostka znana rybakom i wędkarzom. Wygląda na to, że jakoś im tam one odpowiadają.
Różnice, głupcze!

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #73 dnia: Wrzesień 17, 2013, 11:15:01 »
W nadchodzący czwartek jest pełnia i jednocześnie "dzień liścia" oraz "owocu" (zbiorę jarzębinę i kalinę). Macie jakieś sugestie, które z ziół, których surowcem jest liść warto zebrać w ten dzień?

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Wrześniowe zbiory...
« Odpowiedź #74 dnia: Wrzesień 17, 2013, 16:53:03 »
Co do biorezonansu to wierzę elektronikom, którzy rozebrali owo "cudo" i odkryli, że to zwykły prosty obwodzik z elementów elektronicznych za 5 złotych. Złoży to każdy uczeń technikum. Tylko trzeba dodać lampek, żeby ładnie migało i "pokazywało" dokładnie to, co trzeba.
Abstrahując od hochsztaplerów: teoretycznie taka zasada może być do pomyślenia, przynajmniej jeśli chodzi o wykrywanie patogenu, np. glisty.
Praktyczne trudności nie do przejścia: wykrywanie bardzo słabych pól, wielokrotnie słabszych od promieniowania tła, i to jeszcze in vivo. Tym bardziej rzekome "wysyłanie" pola szkodzącego patogenowi (jakie mądre to urządzenie, cie choroba!); to naciągane na pierwszy rzut oka - skoro patogeny nie chcą jakoś ginąć w tym naszym strasznym smogu elektromagnetycznym (którego istnieniu nie zaprzeczam), który jest jak biały szum zawierający wszelkie pasma (częstotliwości). To jest wyłącznie muchołapka na ludzi ze słabą wyobraźnią, powiedzmy, techniczno-naukową.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 17, 2013, 16:55:47 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!