Autor Wątek: Najlepszy sposób na naukę  (Przeczytany 8025 razy)

Offline Dorunia

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 659
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 11, 2014, 18:39:26 »
Ostatnio wykupiłam abonament (19 zł na rok) na dostęp do atlasu roślin http://www.atlas-roslin.pl/pelna/jaka-to-roslina.htm
Świetna sprawa. Wczoraj przed wyprawą w teren sprawdziłam sobie kilka roślinek.

Offline cezet

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 454
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 11, 2014, 22:37:54 »
Zaglądałam tam, ale no właśnie, trzeba coś wykupywać...
Na razie korzystam z tego:
(akurat przykładowo widzę, że zdjęcie jaskra rozłogowego, tak miałam otwarte okienko)
http://plantsgallery.blogspot.com/2011/06/ranunculus-repens-jaskier-rozogowy.html

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 17, 2014, 15:21:15 »
Jeśli chodzi o naukę, taką że siedzisz i czytasz, to najlepsze jest uczenie powtarzające, czyli np. powiedzmy masz 5 akapitów do nauczenia się.

- uczysz się tego co najważniejsze i istotne z pierwszego
- uczysz się drugiego
- jak nauczysz się drugiego to powtarzasz pierwszy, drugi, zaczynasz trzeci
- jak nauczysz się trzeciego, powtarzasz pierwszy, drugi, trzeci, zaczynasz czwarty
itd... to moja metoda nauki od lat, dzięki niej pamiętam to, czego uczyłam się jeszcze w podstawówce ;).

Co do polepszenia wydolności umysłowej to bilobalid - w ekstrakcie z liści miłorzębu japońskiego, np. Ginkoflav Forte, oraz lecytyna (może być sojowa), czyli fosfatydylocholina.

Co do zapamiętywania wyglądu ziół bezpośrednio to najlepiej zrób sobie zielnik, to najlepszy sposób by nauczyć się rozpoznawać zioła - chodzisz, zbierasz, potem w domu oznaczasz, potem suszysz i kolekcjonujesz :).

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 19, 2014, 10:34:15 »
Cezet :)

Przykład nauki z samych fotek w moim mniemaniu może być nieco zwodniczy.
Gdybym zobaczył fotkę tego jaskra, dałbym sobie coś uciąć za to, że widzę na niej młody egzemplarz lubczyku.
Oczywiście sprawdzenie organoleptyczne daje dodatkowe bodźce poznawcze. Zapach kawałka roślinki , roztartego w palcach często wyjaśnia wątpliwości.
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline cezet

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 454
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 19, 2014, 14:53:36 »
Cezet :)

Przykład nauki z samych fotek w moim mniemaniu może być nieco zwodniczy.
Gdybym zobaczył fotkę tego jaskra, dałbym sobie coś uciąć za to, że widzę na niej młody egzemplarz lubczyku.
Oczywiście sprawdzenie organoleptyczne daje dodatkowe bodźce poznawcze. Zapach kawałka roślinki , roztartego w palcach często wyjaśnia wątpliwości.
Zgadza się, że organoleptycznie jak najbardziej. Ale ja jestem początkująca i nie wszystkie udało mi się poznać od tej strony. Większości nawet kwitnących nie kojarzę! Oglądam zdjęcia i mam wrażenie, że roślina jest mi znana, albo że nigdy jej nie widziałam. A w ogóle to dopiero na dobrze zrobionych zdjęciach widzę takie szczegóły, że szczena opada z podziwu dla cudów architektoniczno-kolorystycznych u roślin, które sobie depczemy albo traktujemy kosiarką, albo po prostu przechodzimy obok zupełnie obojętnie.
A co do zdjęcia to popatrz na tym zdjęciu - łodygi mają takie czerwone pasma - akurat mam młody lubczyk posadzony i takich kolorów nie ma i jest w ogóle mniej rozłożysty i prawdopodobnie gałązki mu inaczej wychodzą z pędu (tego nie wiem, bo teraz piszę z pamięci).
Ale dobrze, że napisałeś, będę pilnować teraz, żeby jeszcze roślinkę powąchać i posmakować do kompletu :)

Offline WiesiekW

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 58
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 22, 2014, 00:04:16 »
a ja tam wolę rysunki. cechy charakterystyczne sa tu mocno zaznaczone, nawet przerysowane. jak wybieram się na łowy, to biorę Poradnik zbieracza ziół z 1956 roku z 50 kolorowymi tablicami. szkoda tylko, że tak ich mało!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 22, 2014, 08:02:22 »
Mam w domu taki dwutomowy, kolorowy, dwuczęściowy dodatek do książek Witolda Poprzęckiego. Niestety jakość druku z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia jest mocno siermiężna. Szkoda, że nikt nie ponowił tego wydania, posługując się nowymi, wysokiej jakości fotografiami. Byłoby się z czego uczyć. Pozycji jest tam dosyć sporo.
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Pragmatyk

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 426
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 30, 2020, 14:49:05 »
Temat nieco archeologiczny biorąc pod uwagę datę ostatniego wpisu, ale dodam od siebie, że są już (pisałem gdzieś wcześniej) apki na smartfona, które pomagają rozpoznać ziółko, drzewo, trawę, paproć. Nie radzę traktować ich jak wyroczni, bo pomyłki zdarzają się nader często, ale w terenie bywają dużą pomocą - szczególnie kiedy chcę tylko upewnić się, że roślina którą mam przed sobą, to ta o której myślę. Kiedy apka (ta z której korzystam) nie jest pewna wyniku daje ich kilka do wyboru, a kiedy i to nie pomaga można w katalogu znaleźć roślinę której szukamy, przeczytać opis, obejrzeć jej zdjęcia i porównać z rzeczywistością. Fajne jest to, że apka zaznacza położenie geograficzne według GPSa. Kolejną a zaletą jest album naszych obserwacji, w których można wyszukiwać rośliny po dacie obserwacji lub nazwie. Flora Incognita - tak się nazywa ta z której korzystam, ale jest ich chyba kilka więcej - innych nie sprawdzałem, bo ta pierwsza którą zainstalowałem spełnia podstawowe wymagania. Jedyny wymóg, to umiejętność zrobienia dokładnego zdjęcia rośliny, co bywa kłopotliwe np. przy dużym wietrze jak dziś u mnie, lub słabym oświetleniu (środek lasu, wieczór itp.).

Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 144
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 09, 2021, 19:24:00 »
Temat nieco archeologiczny biorąc pod uwagę datę ostatniego wpisu, ale dodam od siebie, że są już (pisałem gdzieś wcześniej) apki na smartfona, które pomagają rozpoznać ziółko, drzewo, trawę, paproć. Nie radzę traktować ich jak wyroczni, bo pomyłki zdarzają się nader często, ale w terenie bywają dużą pomocą - szczególnie kiedy chcę tylko upewnić się, że roślina którą mam przed sobą, to ta o której myślę. Kiedy apka (ta z której korzystam) nie jest pewna wyniku daje ich kilka do wyboru, a kiedy i to nie pomaga można w katalogu znaleźć roślinę której szukamy, przeczytać opis, obejrzeć jej zdjęcia i porównać z rzeczywistością. Fajne jest to, że apka zaznacza położenie geograficzne według GPSa. Kolejną a zaletą jest album naszych obserwacji, w których można wyszukiwać rośliny po dacie obserwacji lub nazwie. Flora Incognita - tak się nazywa ta z której korzystam, ale jest ich chyba kilka więcej - innych nie sprawdzałem, bo ta pierwsza którą zainstalowałem spełnia podstawowe wymagania. Jedyny wymóg, to umiejętność zrobienia dokładnego zdjęcia rośliny, co bywa kłopotliwe np. przy dużym wietrze jak dziś u mnie, lub słabym oświetleniu (środek lasu, wieczór itp.).
A ja mam wrażenie, że jak coś już jest w GPS, jakiś apkach to zaraz znajdzie się ktoś, kto mi zniszczy stanowisko :) Wiem, że to przesada, ale ludzie tak nie dbają o przyrodę, że aż strach im cokolwiek powierzyć. Rzeczywiście najlepiej by było iść na spacer z kimś, kto wie co nie co o roślinkach. Ja niestety nie mam takiej sposobności, ale wokół mnie jest kilka stanowisk, które jak już poznałam, to pamiętam, bo ciągle się z nimi spotykam :) I już nie muszę się zastanawiać nad tymi, które znam, a jak pojawią się nagle jakieś nowe, to sprawdzam w atlasie czy internecie co to i czytam u Dr Różańskiego :) czy też w innych książkach i od razu robię przetwory, może się przydadzą. Aczkolwiek prawda jest taka, że wiedza zielarska jest tak przeogromna, że nie starczy mi życia, żebym ogarnęła choć kawałek. Dlatego pozostanę przy tym, co mnie otacza, bo w razie W to mi wystarczy :) Pozdrawiam!

Offline Pragmatyk

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 426
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 10, 2021, 12:02:52 »
Traktuję apkę jako podręczny atlas i zielnik w jednym - różnica jest taka, że zachowuję zdjęcia, a szczegółowe dociekania zostawiam na później :-) Lokalizacji nie używam, bo "zżera baterię", a tej mi zawsze na zielarskich wycieczkach mało!

Spotkania zielarskie... bywa, że są spontaniczne - pamiętam jak kilkadziesiąt lat temu, w górskiej głuszy Bośni Hercegowiny natknąłem się na parę miłych staruszków z owczarkiem niemieckim dla bezpieczeństwa (czasy były jeszcze niespokojne).
Problem w tym, że ja ani w ząb w żadnym z używanych tam języków. Mam takie szczęście, że droga prowadzi mnie do ziółka którego akurat potrzebuję (o czym czasem nawet nie wiem), a tym razem los zetknął mnie z absolwentami farmacji  na Warszawskim WUM, którzy przez wiele lat prowadzili aptekę w Sarajewie. Ziółek wówczas poznanych dziś już nie pamiętam, ale ludzie zapadli w pamięć :-)

Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 144
Odp: Najlepszy sposób na naukę
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 10, 2021, 12:41:56 »
Właśnie o to chodzi, jak się szuka, to się znajdzie :) Ja mam raczej kontakt z ludźmi pracującymi na roli, dla których większość roślin to chwasty, a zwierząt to gadzina :) tak, tak, nadal tak jest na wsiach :) ale i od nich dużo się uczę, snują swoje opowieści jak to było kiedyś, a ja wybieram z tych historii te, które dla mnie są ważne. Byle nie ustawać w trudzie, iść do przodu i mieć z tego frajdę :) Pozdrawiam!