Autor Wątek: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska  (Przeczytany 7347 razy)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« dnia: Luty 02, 2014, 18:32:07 »
Czy sok z rośliny można używać podobnie jak na przykład wilczomlecza sosnkę lub glistnika na brodawki, kurzajki czy też pieprzyki? Nie wiem, która substancja jest odpowiedzialna za zanikanie (wypalanie, wysuszanie?) takich znamion...

Wieloletnia uprawa gwiazdy jest dość czasochłonna i trudno uzyskać wizualną powtórkę z rozrywki ;) w kolejnych latach, ale można pokusić się o jej medyczne wykorzystanie w zimie, kiedy innych roślin brak pod ręką.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 05, 2014, 18:11:02 »
W angielskiej Wikipedii piszą, że to jest jedna z najmniej toksycznych roślin z rodziny wilczomleczy. Wychodzi na to, że po prostu można spróbować, jeśli nie ma nic lepszego.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 05, 2014, 18:49:05 »
Dzięki. Jestem też ciekaw jak zawartość substancji "antyznamionowych" wygląda po zdziczeniu rośliny w domu, kiedy nie dba się o specyficzne warunki, jakich wymaga roślina, aby zakwitała co roku. Wybiła mi kiedyś w górę i dawała jedynie zielone liście...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 05, 2014, 20:22:34 »
Chyba by trzeba popalić ją słońcem na południowym oknie, jeśli masz, aby miała więcej alkaloidów - substancji obronnych, po zaaplikowaniu stresowych warunków.
Chyba zostaje po prostu sprawdzić na jakiejś brodawce.

Podobno, aby znów się wybarwiła, trzeba jej zapewnić 18 godzin pełnej ciemności i resztę dnia pełnego słońca. Pewnie w szklarniach to uzyskują.

Pozdrowienia :-)

Offline arte

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 519
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 05, 2014, 20:27:52 »
Stosować  na  przemian   wilczomlecz  z  glistnikiem   surowy  sok  oczywiście. Dochodzi  wtedy  do  nekrozy  tkanek. Po  jakimś czasie   brodawka  odpadnie.  Przedwojenna  literatura  podaje   bardziej  drastyczne  metody.  Przygotować     można     te  preparaty  w  sytuacjach , kiedy  jest  podejrzenie  o mutagenny charakter komórki  z  nowotworami  włącznie. Z   takimi  preparatami  zapoznaliśmy  się    na  spotkaniach  w  Międzyborowie. 

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 450
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 05, 2014, 20:46:29 »
mam trzy brodawki takie dość duże czarne na plecach, kiedyś byłem z tym u dermatologa, mówił ze nic groźnego, czy takie coś można próbować usunąć domowym sposobem? ot chociażby takim świeżym sokiem z glistnika? w lecie bardzo dużo czasu spędzam w pełnym słońcu plecy szczególnie, może przydało by się tego pozbyć. Czytałem gdzieś ze olej z ruty likwiduje brodawki, o ile dobrze pamiętam.
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 05, 2014, 20:54:09 »
Basia, okno się znajdzie, ale trzeba gwiazdę dopieszczać (no, jak to gwiazdę) ;), czyli odpowiednio przyciąć i potem dodatkowo uszczykiwać i takie tam. Ja mam w domu zbyt duże różnice temperatur, żeby porywać się na stwarzanie specyficznych warunków dla określonych roślin. Nie uda się.

arte, dzięki. Sprawdzę ten wilczomlecz na sobie w porze kwitnienia i później jak już "zdziczeje".

tomczan, na forum jest wątek o znamionach z glistnikiem w roli głównej, ale nie mogę go teraz znaleźć... Słońce jest wskazane i nie wierz w pierdoły o tym, że może Ci zaszkodzić. Jest wręcz odwrotnie. Najgorszym wrogiem człowieka jest strach.

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 450
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 05, 2014, 21:18:11 »
Słońce jest wskazane i nie wierz w pierdoły o tym, że może Ci zaszkodzić. Jest wręcz odwrotnie.

może coś w tym jest, mój ojciec każdego lata strasznie przypala sobie plecy, rok temu albo dwa brodawka, która miał własnie na plecach po prostu odpadła.
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 05, 2014, 21:29:54 »
Promieniowanie słoneczne ma działanie lecznicze, a jego niedobory odwrotnie. Filtry, kremy, okulary i wiele innych, oszukańczych towarów to ogromny biznes, który dodatkowo hoduje pacjentów (czytaj: klientów farmacji). Ta planeta jest "poddana" Słońcu. ;)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 07, 2014, 12:23:34 »
Całkiem rozsądnie powiedziane - choć nie obyło się i bez "spiskowego" podtekstu ;)
(Spokojnie, to życzliwa ironia - nie jestem aż taki zły ;)
Ciekawostką jest wszech-udowodnione działanie (i to gwałtowne, piorunujące) działanie soku z wilczomleczy na dwa rodzaje raka skóry (podstawno- i kończystokomórkowego). Związkiem czynnym jest niejaki ingenol.
Różnice, głupcze!

Offline Urielka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 174
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 07, 2014, 13:32:16 »
Hej. Wilczomlecz nadobny, Poinsecja- Euphorbia pullherima jest rośliną dnia krótkiego (czy poprawniej długiej nocy). By zakwitła w naszych warunkach potrzebuje 14 h ciemności (nieprzerwanej)! Możesz spróbować zakrywać ją jeszcze za dnia i na noc. Ale masz rację, efekt wizualny może być ciężki do powtórzenia. Sterowana uprawa Poinsecji wymaga zastosowania retardantów (regulatorów wzrostu- min. skracają międzywęźla), dlatego roślina kupowana w sklepie jest dosyć krępa. Myślę, że cieniując roślinkę uzyskasz chociaż czerwone podsadki, które stanowią element dekoracyjny kwiatu.

Nie chcę nikogo straszyć, bo to nie ma sensu, ale pamiętajcie, że w rośliny ozdobne ładowane jest więcej środków ochrony roślin niż w spożywcze. Nikt po prostu nie zakłada, że ktoś je będzie używał do czegoś więcej niż dekoracji. A wiecie o co chodzi- ma być ładny, bez mączniaka, pleśni, czy inwazji wciornastków i przędziorków, o które łatwo w szklarniach.
 
Pozdrawiam :)


Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 07, 2014, 17:33:37 »
Urielka, dzięki. Cenna uwaga o potencjalnych pestycydach.

Zastanawiam się przy okazji czy nie zasadzić sobie wilczomlecza sosnki w ogrodzie...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 07, 2014, 22:24:16 »
Ale może po roku, taka wyłysiała i przesadzona roslina moze już będzie mieć mniej pestycydów? W końcu celem zastosowania soku jest zaszkodzenie jakiejś kurzajce.

Wilczomlecze dość dobrze rosną na grządkach, jeśli są dość nasłonecznione.
Czasem nawet całkiem fajnie wygladają w dużych kępach, na brzegach na przykład skalniaków.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 08, 2014, 16:53:20 »
Sądzę, że pestycydy mogłyby być realnie groźne w przypadku roślin przeznaczonych do zjedzenia w całości lub większej części, jakkolwiek ilość szkodliwej chemii ogółem w środowisku (naszych ciałach też) jest już na tyle wysoka, iż nie zawadzi być przezornym. Po co dokładać organizmowi dodatkowych prac przy oczyszczaniu. ;)

Wilczomlecz sosnka bardzo mi się podoba, i rzeczywiście w kępie (może w dużej donicy) powinien się ładnie prezentować. Dosadzę sobie również w ogrodzie glistnik.

Offline Urielka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 174
Odp: Wilczomlecz nadobny - gwiazda betlejemska
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 11, 2014, 15:23:48 »
Ale może po roku, taka wyłysiała i przesadzona roslina moze już będzie mieć mniej pestycydów?
Jasne, myślę że spokojnie po pewnym czasie można korzystać z roślin. Dużo pestycydów siedzi w glebie, więc warto roślinkę przesadzić. Rośliny mają to do siebie, że jedne gromadzą szkodliwe substancje np. metale ciężkie. Rośliny takie nazywane są fitoremediantami i służą do "nowoczesnego" oczyszczania gleby. Inne rośliny wolą pozbyć się szkodliwych substancji- opad liści po części służy również oczyszczeniu drzewa. :)