Autor Wątek: Glista ludzka -dziecko  (Przeczytany 15452 razy)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 03, 2014, 10:20:18 »
Probiotyki dziecku dawajcie. Mamie też :)
I am back to save the universe

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 03, 2014, 10:35:28 »
Dziecku po probiotyku od razu przechodzą tzw. "pieniste kupki" - o ile już wystąpiły. Mama to się w pro- i prebiotykach wręcz specjalizuje, wciąż nastawia jogurty itd. 8)
Różnice, głupcze!

Offline Dorota Natura Życia

  • Ekspert forum
  • Mało Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 67
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 03, 2014, 10:37:20 »
Wrotycz
Dorosły człowiek może podobno wypić dziennie dwie szklanki bez szkody na zdrowiu , ale nie dam sobie za to uciąć ręki .

Pijałam seriami po dwie szklanki dziennie przez 5-7 dni. Już kilkanaście razy. Fakt, że oprócz łyżeczki wrotyczu, była łyżeczka piołunu i pół łyżeczki świeżo zmielonych goździków. Ciągle żyję i mam się dobrze. Bardzo nastrój mi to poprawiało. I na układ trawienny dobrze robiło. Ponieważ sama nie miałam większych żyjątek, to i o spektakularnych efektach dużo powiedzieć nie mogę.

Moja córka spróbowała na łyżeczce i zapluła pół kuchni ;-) Za to na smak kropelek z kory orzecha czarnego (też z dodatkiem piołunu) nie narzekała za bardzo. Chociaż i to jest gorzkie.

Rzeczywiście sam wrotycz smakuje przyjemnie (jak dla mnie). Chociaż ten, co sama zebrałam był tak aromatyczny (same kwiaty), że chyba ze 100% olejków miał he he  :D
Doczytałam gdzieś (nie pomnę źródła), że dobrze na depresję robi. I można go pić latem (słońce) w przeciwieństwie do dziurawca. Choć na mnie na "dołowe" nastroje ten drugi skuteczniej działa. Może dlatego, że jesienne smutki moje z wątroby idą, która już zasypia.
Jeśli nie Ty, to kto?
Jeśli nie teraz, to kiedy?

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 03, 2014, 14:01:33 »
Żebyś się nie zdziwił. Zwłaszcza, że na innym forum napisałeś o tym, że żonie często antybiotyk zdrowie ratuje. My z lekami mamy epizod raz na 3 lata, jemy domowe kiszonki i twarożki, a dziecko ma przerost drożdży w jelitach.
I am back to save the universe

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 09, 2014, 20:45:39 »
Ostatnio na blogu naszego Gospodarza znalazłam uwagę, że enzymy proteolityczne z papaji, ananasów i fig trawią skórę robaków w przewodzie pokarmowym, zamieniając je na proteinki.
http://rozanski.li/?p=1126 i http://rozanski.li/?p=583
Może warto rozważyć i ten kierunek odrobaczania?

Pozdrowienia :-)

Offline robin

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 520
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 18, 2014, 09:54:13 »
To ja od razu szybciutko dodam, żeby nie przeginać z ilością jednak tego zwłaszcza ananasa, a już na pewno nie jeść go w całości tzzn razem z rdzeniem, bo znam przypadek że dziewczyna w ramach jakiejś diety cud objadała się ananasami, obstawiam że całymi i tak się załatwiła że skończyło się operacją.. Niestrawione twarde włókna [dlatego obstawiam całego, takie są w rdzeniu] nie chciały sobie pójść z żołądka i uformowały bezoar.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 18, 2014, 11:16:15 »
To musiała być ciekawa historia. To jak ona połykała te kawałki tego ananasa?
***

Ale ja myślę bardziej o gotowych enzymach, niż o owocach. Z Alinge drążymy ten temat, jak je zdobyć w miarę bez dodatkowych kitów.

Pozdrowienia :-)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 18, 2014, 11:30:47 »
O ciekawym sposobie pozyskiwania bromeliny z ananasa pisałem tu:

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2389.msg30957#msg30957.

Przepis z książki Pana Sanderskiego
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline robin

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 520
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 18, 2014, 11:54:30 »
Ponoć normalnie jadła, żuła, nie wiem kurde jak ona to zrobiła ale wiadomość z 1 ręki, tzn chirurga co to z niej to wyjmował.. czego to się nie robi żeby schudnąć, zwłaszcza jak się po swojemu zinterpretuje zalecenia;) Enzymy same dość często widuję jako półprodukty kosmetyczne do peelingów, tzn papainę i bromelainę tylko w takich ilościach wychodzi dość drogo.

Offline Norzin

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 30, 2018, 09:56:06 »
Jakie ziola bezpieczne aby pozbyc sie pasozyta z organizmu doroslego w przypadku karmienia piersia. Maly nadal ma mleko kobiece jako glowny skladnik diety, kaszki wprowadzilismy jiedawno wiec nie wiem czy juz je dobrze trawi. Nigdy nie odciagalam pokarmu, dziecko nie potrafi jesc z butelki, moze ewentualnie daloby sie pokarm odciagnac i karmic z kieliszka ale jak dlugo? Myslalam o glistniku. Mam rowniez zeszloroczny wrotycz suszony. Nie wiem co robic. Pasozyt ma ponad 20cm, widac go golym okiem pod skora -probuje sie przemiescic z otrzewnej w gore, jak klade sie to przesuwa sie spod pepka do zlaczenia zeber i tam czuje bol. Mam nikla nadzieje, ze nie ma zbyt wielu osobnikow. Szukam czegos sprawdzonego co przeniknie jesli pasozyt jest poza jelitem.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 30, 2018, 10:42:51 »
To, co widać, to załatwi chirurg - to jest na razie najbezpieczniejsza opcja dla dziecka.

Jeśli to są takie duże robaki, to samo zabicie ich, bez usunięcia narobi kłopotów - to będzie gnić w organiźmie.
Wniosek: chirurg, a przynajmniej odwiedziny u chirurga, by go wysłuchać.
Jeśli to są jakieś egzotyczne importy, to alternaatywnie zgłoś się do placówki medycyny morskiej i tropikalnej na konsultację.

Pozdrowienia :-)

Offline Norzin

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 30, 2018, 11:20:29 »
Dziekuje - sprawdze i wybadam, ale szczerze mowiac mniej boje sie ziol niz chirurgow. Ponoc takie istoty zyja ok 2 lata i zastanawiam sie, czy jesli ktos ma zakazenie przez dluzszy czas, to chyba organizm musi miec sposob, aby takie tkanki usunac w jakis sposob? Zapewne bnajlepiej aby to pozostawalo w jelicie, bo stamtad latwiej usunac toksyny..

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: Glista ludzka -dziecko
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 30, 2018, 13:46:10 »
Norzin, a skąd wiesz, co to jest za pasożyt?
Glista ludzka w formie dorosłej raczej nie przebywa poza jelitami.

Co do ziół, to jak pasożyt znajduje się poza układem pokarmowym, to chyba nie ma bezpiecznej opcji dla niemowlęcia karmionego piersią. Dawka leku (ziołowego, czy innego), która ma zabić pasożyta bywa bliska dawki śmiertelnej dla nosiciela, a skoro pasożyt znajduje się poza układem pokarmowym (w otrzewnej?), to lek musi przedostać się do krwioobiegu, a tym samym dostanie się do mleka. Problematyczne też będzie usunięcie zwłok pasożyta, bo normalnie robi się to środkami przeczyszczającymi z układu pokarmowego.

W przypadku usunięcia chirurgicznego, potrzebujesz odstawić dziecko od piersi na dobę lub dwie. Mleko odciągniesz i zamrozisz przed operacją. Tuż po zabiegu, gdy w twojej krwi będą większe dawki leków, będziesz odciągać mleko i wylewać, potem wrócisz do karmienia naturalnego. Odnośnie leków bezpiecznych dla dziecka, to poszukaj forum laktacyjnego, tam lepiej Ci doradzą co zrobić w przypadku zdecydowania się na opcję chirurgiczną. Najpierw ustal, co to jest.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.