Wracam z pracy do pracy. Spać koło 24-1 w nocy. Pobudka o 6, czasami wcześniej.
Dzień zrobił się króciutki. Rehabilitacja , ćwiczenia. Domowe obowiązki. I ziółka: ciąć, mielić, skręcać, zalewać… itd. i chyba dostałam roślinkowego ,,kota”. Jak pogoda sprzyja zabieram córkę i jedziemy do lasu, w pole. Szukamy roślinek. Podbiał, pokrzywa, pączki topoli, pączki i pędy kasztana, pędy forsycji, pączki sosny, olcha, brzoza- już dojrzewają w słojach i się suszą. A dzisiaj mimo niesprzyjającej pogody przywiozłam forsycje i taką niepozorną roślinkę...W domu okazało się, że to czosnaczek. Dziękuję Inez i jej czosnaczkowej poezji.
Córka pije trzeci tydzień mieszankę ( bez liczydła, cieszynianki, dzwonka, nachyłka):
Rp NERWIAKI, WŁÓKNIAKI
1.Nachyłek ,kwitnące ziele 2cz.
2.Chebulowiec 1cz
3.Ziele jemioły 1cz
4.Ziele wrotyczu 1cz
5.Ziele liczydła leśnego 2cz
6.Kwiat wiązu 1cz
7.Pączki czeremchy (lub tarniny- białe, nie rozwinięte) 1cz
8.Pędy mamutowca (lub żywotnika, cyprysu, cedru, daglezji ,sosny nadmorskiej) 2cz
9.Ziele cieszynianki (żywca) 1cz
10.Ziele dzwonka (oboj. którego) 1cz
11.Gałązki klonu z kwiatami, pierwszymi listkami 2cz
12.Pędy forsycji 1cz
13.Ziele bluszczu 1cz
14.Pędy/ owoce cytryńca chińskiego 2cz
15.Pędy psianki słodkogórz 1cz
16.Witania ospała 1cz
17.Bacopa ( lub wąkrota) 2cz
18.Neem 1cz
Jak się czuje? Są dni lepsze i gorsze. Ale przewaga tych lepszych. Doktor w maju, po operacji powiedział, że trzeba będzie operować następnego guza w listopadzie, najpóźniej przed świętami.
Jest już marzec…
Pozdrowionka.