Autor Wątek: Co szkodzi w mleku  (Przeczytany 32647 razy)

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Co szkodzi w mleku
« dnia: Grudzień 30, 2013, 17:41:31 »
Standardem u mnie jest, że po zjedzenie mleka, śmietany czy sera białego (oczywiście sklepowych, tylko do takich mam dostęp) mam wysyp ropnych bolesnych pryszczy na linii żuchwy. Jest to ten rodzaj który jeszcze do niedawna witał mnie przy każdym okresie. Mam pytanie z ciekawości. Co właściwie może, być w mleku co powoduje wysyp pryszczy typowo hormonalnych?
Da się jakoś unieszkodliwić te składniki? Dodać do jedzenia coś co zapobiegnie efektom ubocznym?

"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10360
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 30, 2013, 19:48:47 »
Czy te zmiany ropne były u Ciebie przed okresem (niskie estrogeny) czy na początku okresu (wysoki poziom estrogenów)?
Może to nas by naprowadziło na jakiś trop?

Krowom dają różne rzeczy do paszy, możliwe, że masz rację, że to powoduje problemy.

Pozdrowienia :-)

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 30, 2013, 20:36:46 »
Sypało mnie kilka dni przed okresem. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Mam dzisiaj dzień filozoficznych pytań dlatego zadaje dziwne pytania.
"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10360
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 30, 2013, 20:44:47 »
Czyli niskie estrogeny... Coś może jest w mleku, co blokowałoby Twoje estrogeny?

Może gdyby spróbować pić herbatę z czegoś estrogennego, na przykład koniczyny lub kwiatków leszczyny lub olchy, to może by najpierw zablokowały te mleczne?

Tak z ciekawości zapytam: co spowodowało, że teraz pred okresem przestało Ciebie wypryszczać? Czy po prostu z tego wyrosłaś, czy coś zrobiłaś?

Pozdrowienia :-)

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 31, 2013, 14:54:35 »
Zioła. Wcześniej piłam mieszankę antyandrogenną gospodarze jednak smakowo wytrzymałam półtora miesiąca. Teraz piję mieszankę o. Klimuszki na bolesne, nieregularne miesiączki a między okresami jego mieszankę na trądzik. Dalej sypie mnie nieco na twarzy, mam rzeźnie na linii rzuchwy i szyji ale plecy w końcu wyglądają normalnie.
"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.

Klara

  • Gość
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 31, 2013, 15:43:12 »
Czy stosowałaś wcześniej isotretinoinę, pod postacią leków: Izotek lub Roacuttane, albo Diane35?

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 31, 2013, 16:17:33 »
Nie brałam nigdy żadnych leków hormonalnych.
"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10360
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 02, 2014, 15:14:54 »
Spróbuj sobie może zrobić krem z pochrzynem na pierwszą fazę cyklu:
http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ekstrakt-z-dzikiego-pochrzynu/43

a na zmianę, po owulacji, z ekstraktem z lukrecji:
http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ekstrakt-z-lukrecji-gladkiej/460

Poza tym teraz można nazbierać kwiatów olchy i leszczyny i pić z nich napary po owulacji.
Można myć sobie tym twarz.

Pozdrowienia :-)

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 10, 2014, 21:26:23 »
Problem z mlekiem jest taki, że zawiera laktozę, na którą jest część osób uczulona, kazeinę, która niszczy kosmki jelitowe, nabłonki z gruczołu krowy oraz bakterie nie bardzo korzystne dla zdrowia, żywe w mleku świeżym i martwe w pasteryzowanym. Do tego, nie pamiętam teraz mechanizmu działania, ale ogólnie blokuje przyswajalnie witaminy D i powoduje czerwanie wapna z kości, może powodować przez to osteoporozę. Ja czasem piję mleko, ale zwykle tylko dodaje do zup.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10360
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 10, 2014, 22:58:29 »
Problem z mlekiem jest taki, że zawiera laktozę, na którą jest część osób uczulona,

Niektóre osoby nie wytwarzają laktazy, enzymu trawiącego laktozę. Po strawieniu laktozy powstaja galaktoza, która jest ważnym pokarmem dla komórek mózgu.
Prawdą jest, że z wiekiem wiele osób nie pijących mleka traci zdolność wytwarzania laktazy.
Prawdą jest, że narody tradycyjnie pijące mleko tradycyjnie lepiej wytwarzają laktazę, niż narody tradycyjnie nie pijące mleka.
Mleko kwaśne nie zawiera laktozy, bo już zostaje zjedzona przez bakterie kwasu mlekowego.

Laktazę można kupić w aptece, po kilku dawkach, organizm już sam zacznie ją wytwarzać.

Cytuj
kazeinę, która niszczy kosmki jelitowe,

Bo to klej do tapet według amerykańskich anty-mleczarzy? Albo twaróg, składnik diety Johanny Budwig?

Cytuj
nabłonki z gruczołu krowy oraz bakterie nie bardzo korzystne dla zdrowia, żywe w mleku świeżym i martwe w pasteryzowanym.

Teoretycznie mleko od chorej krowy nie powinno trafiać na rynek. Dlatego najlepiej kupować mleko od krowy, zostawić aż się zsiądzie, jeśli się zsiądzie brzydko, to wylać pod krzaczek i po krzyku. Bakterie kwasu mlekowego nam, czyli centralnym Europejczykom, są absolutnie niezbędne do życia, bo one blokują candidę od strony dwunastnicy, a bakterie kałowe z drugiej strony.

Cytuj
Do tego, nie pamiętam teraz mechanizmu działania, ale ogólnie blokuje przyswajalnie witaminy D i powoduje czerwanie wapna z kości, może powodować przez to osteoporozę.

A w innym poście pisałaś, że nie uznajesz przesądów?
Gospodarką wapniową zarządza tarczyca, a dokładniej kalcytonina. Wapń się przyswoi tylko w obecności zdrowych bakteriach w jelitach, magnezu, krzemu, strontu, witamin K, które powinny być w diecie lub rozsądnych suplementach podawanych w rozsądnych odstępach czasu - na przykłąd minimum 2 godziny między wapniem i magnezem, bo inaczej się zblokują.

Cytuj
Ja czasem piję mleko, ale zwykle tylko dodaje do zup.

I w ten sposób akurat zostaje Tobie z mleka trochę martwego białka i laktozy...

A może Ty mlekiem nazywasz biały, sterylny płyn z rozbełtanych białek mleka sprzedawany w sklepach?
To znaczy, że na początek by trzeba było ustalić terminologię...

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2014, 12:03:31 wysłana przez Basia »

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 31, 2014, 16:02:58 »
Zainspirowała mnie dzisiaj treść tego artykułu
http://codziennie.newstart.pl/index.php/jak-rozpoznac-alergie-na-mleko-nieswiadoma-wiekszosc-meczy-sie-zyjac-z-alergia/

Wynikało by z niego, że mam uczulenie na mleko. Od prawie miesiąca nie jem niczego co mogło mieć z mlekiem cokolwiek wspólnego i moje cera niesamowicie się poprawiła.

Z listy dermatologicznych objawów dotyczą mnie trądzik, obrzęk naczyniowo-ruchowy, wypadanie włosów, i niebiesko-fioletowe obwódki oczu będące u mnie stałym elementem wyglądy.

I znowu muszę postawić filozoficzne pytanie.
Czy w/w objawy wynikają z tego, że mleka nie trawię (w tym miejscu muszę napisać, że "od zawsze" nie lubiłam mleka,  po szklance mleka lub paru łyżkach jogurtu robiło mi się niedobrze)?
Czy objawy by znikły gdybym potrafiła mleko strawić?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2014, 16:21:45 wysłana przez MsSznur »
"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 31, 2014, 16:26:31 »
Trochę się może rozjaśnić, jak popróbujesz tylko ukwaszonego mleka, bo jest łatwiej strawne. Ale w mleku nie tylko laktoza jest przez niektórych "niestrawna", więc pewności po tym teście nie będzie.

Artykułu nie czytałam, ale mam dziecko z alergiami i mimo, że w testach aż trzy produkty nabiałowe nic nie pokazały (ok, wiejski twaróg w 48 godzinie miał wynik "niejasny"), to widzę, że jeśli je produkty mleczne codziennie, albo jak się naje "raz a dobrze", to jej wychodzi na skórze.
Ja mam fioła na uczulenia i widzę je w wielu chorobach, zwłaszcza w tych szeroko pojętych skórnych, ale wolę się nie odzywać :)
I am back to save the universe

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 31, 2014, 17:16:09 »
Miałam robione kilka lat temu testy alergologiczne ale niestety nie pokarmowe. Szkoda. Ciekawe ile lat temu przestałabym straszyć twarzą gdyby tak było.

Nie mam dość nerwów by eksperymentować z tym co mi zaszkodzi a co nie, bo nie mam dość wiedzy by wyciągnąć odpowiednie wnioski z takich testów.  Wolę najpierw zebrać trochę informacji.
Lubię eksperymentować na sobie, ale usuwanie efektów ubocznych po spożyciu nabiału trwa u mnie do miesiąca. To za długo.

Cytuj
mam dziecko z alergiami i mimo, że w testach aż trzy produkty nabiałowe nic nie pokazały (ok, wiejski twaróg w 48 godzinie miał wynik "niejasny"), to widzę, że jeśli je produkty mleczne codziennie, albo jak się naje "raz a dobrze", to jej wychodzi na skórze.
Masz styczność z problemem więc czy możesz mi polecić jakieś źródło informacji do zdobycia wiedzy z tego tematu, oraz jakieś sposoby szybszego oczyszczenia się/pozbycia efektów ubocznych.
"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 31, 2014, 21:46:00 »
 Moja córka ma AZS - swędzi ją skóra i ma podkrążone oczy. Jeśli nie znajdzie się i nie usunie alergenu, rozdrapuje skórę do ran. U nas te alergeny to na szczęście jedzenie. (Jeszcze roztocza, ale od tego ma katar). Trzeba odkażać, natłuszczać i nawilżać. Kiedyś nękały ją jeszcze gradówki, podwójna fałda szyjna, paskudna plama na twarzy i różnorakie zmiany na skórze całego ciała. Więc inaczej niż u ciebie. Są różne szkoły w związku z alergenami. Jeżeli chodzi o jedzenie, uważam, że po zagojeniu skóry i opanowaniu stanu zapalnego warto w małych ilościach karmić, tym co uczula. Tylko wiesz, nietolerancja, alergia, nadwrażliwość to niezupełnie to samo. I tutaj bym ci poleciła książkę D. Myłek "Alergie". Nowsze wydanie, bo we wstępie jest napisane, że od poprzedniego wydania autorka część swojej wiedzy zweryfikowała. U mnie ta książka jest w bibliotekach. D. Myłek jest lekarzem, przyjmuje pacjentów, więc pisze o tym co widzi, a nie tylko o tym co już zatwierdziła medycyna. Dużo jest o mleku. Ostatnio jak alergolożce powiedziałam, że pewne informacje mam z tej książki ( bo zarzuciła mi, że głoszę "bioteorie"  :)) ta się strasznie zdenerwowała i powiedziała, że: "Myłek kształciła się w Stanach!Oni tam mają inne metody, u nas to się nie sprawdza!" Jak gdyby przepaść była taka co najmniej jak między medycyną zachodnia a chińską. W każdym razie w świecie lekarskim Myłek jest znana i kontrowersyjna. Książkę na pewno warto przeczytać, nie twierdzę, że po lekturze wszystko mi się rozjaśniło i dziecko mam zdrowe. Gdybym miała nóż na gardle w postaci bardzo ciężkiego AZS pojechałabym do niej. Ponieważ najprawdopodobniej kazałaby usunąć z domu "alergeny" w postaci moich zwierząt, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała szukać u niej pomocy. Na razie dajemy sobie świetnie radę same.
A i nie czytaj za dużo, tylko sprawdzaj na sobie, bo w związku z alergiami teorii jest mnóstwo i nie pokrywają się. Wykluczają się! Jak ci bez nabiału lepiej to go odstaw, jak już będzie dobrze i za nim zatęsknisz to spróbuj koziego jogurtu. Jak nie zaszkodzi, koziego sera...W końcu krowiego jogurtu...Jak moja córka je nabiał okazjonalnie to nic jej nie jest.  Pozdrawiam i życzę zdrowia.
P.S. To,że nigdy nie lubiłaś mleka, może być istotne. Zośka nigdy nie lubiła surowego soku z marchwi (jak można go nie lubić?) i w testach marchew wyszła w reakcji natychmiastowej. Lekarze bagatelizują alergie pokarmowe u dorosłych, nawet u starszych dzieci. Niestety.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2014, 21:52:07 wysłana przez Dondarrion »
I am back to save the universe

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Odp: Co szkodzi w mleku
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 31, 2014, 22:51:35 »
Cytuj
Moja córka ma AZS - swędzi ją skóra i ma podkrążone oczy. Jeśli nie znajdzie się i nie usunie alergenu, rozdrapuje skórę do ran. U nas te alergeny to na szczęście jedzenie. (Jeszcze roztocza, ale od tego ma katar).
Mam podobnie, nie mam jednak AZS. Nie wiem co powoduje u mnie swędzenie ciała. Problem zaczął się po zmianie miejsca zamieszkania więc posądzałam wodę. Mam uczulenie na kurz i roztocza i w związku z tym katar przez cały rok.
Cytuj
Tylko wiesz, nietolerancja, alergia, nadwrażliwość to niezupełnie to samo.
Zdaję sobie z tego sprawę tylko nie wiem które ja mam.
Poprawa skóry po odstawieniu mleka jest drastyczna. I śpię co najmniej o dwie godziny krócej niż wcześniej - takie spostrzeżenie. Tak mi z tym dobrze, że nie chcę eksperymentować.

Książki nie ma w mojej bibliotece ale poszukam jej na internecie.

Dziękuję za informacje.
"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.