Autor Wątek: grudniowe zbiory  (Przeczytany 20664 razy)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
grudniowe zbiory
« dnia: Grudzień 11, 2013, 17:52:09 »
odważyłem się założyć temat, bo nie znalazłem takowego w szukajce.  Dziś dosłownie zbierałem z ziemi owocki dzikiej róży która poddała się w końcu i leci z owocków po lekkim potarmoszeniu gałązek. Wcześniej przed mrozem nie było tak łatwo ;) A i po zmrożeniu są teraz gotowe do konsumpcji wszelakiej
Dałem toto pół na pół z miodem to chyba przetrzyma jakiś czas w temp pokojowej, jak myślicie ?
Ja i Ty to Jedno

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10146
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 11, 2013, 19:35:58 »
Rokitnik, jeszcze pewnie powisi do stycznia lub lutego, a jemioła po ostatnich wiatrach pospadała z drzew.

Nareszcie można próbować pakować porządniej w słoiki i szczelne pudła cały zasuszony bałagan z półek i kątów. Na dodatek zanurkowanie do zamrażarki obnaża straszną prawdę: zamrażarka pełna, a święta za pasem. I jak tu zakupy włożyć?

Pozdrowienia :-)

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 453
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 11, 2013, 23:25:14 »
Jak to jest z rokitnikiem ? traci on swoje właściwości od zimna ? bądź gorąca ? jest trochę u sąsiada. Kusi mnie żeby pozrywać, potraktować go gorącą wodą i blenderem, odstawić na noc do lodówki i spróbować zebrać olej z rana - ktoś z forum chyba próbował w ten sposób pozyskać olej z soku rokitnikowego ale o ile pamiętam bez użycia ciepłej wody i chyba mu się nie udało.
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 11, 2013, 23:30:20 »
U mnie odłożyła się brunatna tłusta maź na pokrywkach odwróconych słoików z sokami. Niestety, lepka od cukru dołożonego do soku. Czy warto zbierać teraz rokitnik? Też jestem ciekawa, bo obiecałam nazbierać, a nie wiem czy przeżyje podróż.
I am back to save the universe

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 12, 2013, 10:23:54 »
Cytuj
Jak to jest z rokitnikiem ? traci on swoje właściwości od zimna ? bądź gorąca ? jest trochę u sąsiada. Kusi mnie żeby pozrywać, potraktować go gorącą wodą i blenderem, odstawić na noc do lodówki i spróbować zebrać olej z rana - ktoś z forum chyba próbował w ten sposób pozyskać olej z soku rokitnikowego ale o ile pamiętam bez użycia ciepłej wody i chyba mu się nie udało.
Oleju będzie mało. Jeśli masz rokitnik pod domem zrób nalewkę. Nawet jeśli nie pijesz alkoholu to będzie świetny prezent. Bardzo rzadko spotykana, ma piękny kolor (nie warto klarować, bo ta zawiesina to chyba ten olej i brzuch po tym nie boli) i smak do niczego niepodobny. U mnie zniknęła po 2 miesiącach - goście zaczęli mnie częściej odwiedzać i się domagać - nie chcę nawet myśleć, jak by smakowała za rok. Chcę jeszcze nastawić, ukryć i posmakować po roku.
P.S. U mnie ten rokitnik wyglądał kiepsko już przed śniegiem, chyba tylko na nalewki się nadaje.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2013, 10:27:31 wysłana przez Dondarrion »
I am back to save the universe

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10146
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 12, 2013, 10:56:02 »
Ja rokitnik zbieram nieraz i po Nowym Roku. Część, w nasłonecznionych miejscach nieco już wyblakła, ale część nadal ma pomarańczowy, jaskrawy kolor. Osobiście nie widzę zbytniej różnicy pomiędzy jagodami wyblakłymi i niewyblakłymi, szcególnie, że te zbielałe w środku mają nadal intensywny kolor.

Podobno witamina C z rokitnika jest związana jakoś z innymi związkami tak, że jest bardzo odporna na warunki otoczenia. Może z tym gotowaniem i odpornością rokitnkowej witaminy C to przesada, ale mróz i rozmrażanie znosi bez problemów. Najlepszy dowód to, że jeśli ptaki jagód nie zjedzą to do wiosny wiszą na gałęziach i ani nie pleśnieją, ani nie gniją.

Jagody rokitnika są składnikiem kropli Toda, które kiedyś zaczęła tu zachwalać Halinka, i które w moim nieprofesjonalnym wykonaniu niejednemu mojemu znajomemu zasmakowały. Teraz nastawiam tego zwykle ze 3 baniaki 5 litrowe po wodzie.

Na przykład mój wujek opowiadał, że drętwiała mu pięta. Po kilku dniach z 2-3 łyżkami naleweczki dziennie, drętwienie minęło.

Pozdrowienia :-)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 12, 2013, 11:14:38 »
Ja chcę wysłać pocztą i nie wiem czy to przeżyje, ale przecież poczta nie ogrzewa magazynów. Zresztą dopóki nie wyślę, to się nie dowiem. Myślę sobie, że regularne spożywanie nalewki  jesienią uchroniło nas przed infekcjami. Trochę naciągane, bo dzieci też nie chorowały :D
I am back to save the universe

Offline Wacek

  • stary winiarz Białystok
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 752
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 12, 2013, 12:11:47 »
...Teraz nastawiam tego zwykle ze 3 baniaki 5 litrowe po wodzie.

Tez bym tak chciał ale moje rokitniki są jeszcze za młode, a może wiosną już zakwitną i będę mógł ustalić płeć . ::) Nalewka z otrzymanych owoców jest coraz lepsza ! :P
http://zapodaj.net/b87eda5c4314a.jpg.html

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 12, 2013, 12:14:57 »
Szacunek za cierpliwość. A co ona taka ciemna? Doprawiana? Moja była żarówiasta.
I am back to save the universe

Offline Wacek

  • stary winiarz Białystok
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 752
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 12, 2013, 13:12:00 »
Jak zrobiłem to była jasna  miodowa ale teraz jest ciemniejsza - nic nie dodawałem tylko alkohol i cukier i stoi w ciemni .  8)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10146
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 12, 2013, 14:32:05 »
Ja chcę wysłać pocztą i nie wiem czy to przeżyje, ale przecież poczta nie ogrzewa magazynów. Zresztą dopóki nie wyślę, to się nie dowiem. Myślę sobie, że regularne spożywanie nalewki  jesienią uchroniło nas przed infekcjami. Trochę naciągane, bo dzieci też nie chorowały :D

Zapytaj kasię (nie Katarzynę), jak doszło pudełko ode mnie.
Spakowałam w kartonie zawinięte niezbyt ciasno w folię gałązki z jagodami, tylko poobcinałam sterczące zbyt mocno na boki łyse "wąsy". Poszło paczką priorytetem.

Pozdrowienia :-)

Offline Wacek

  • stary winiarz Białystok
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 752
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 12, 2013, 15:42:40 »
..... jak doszło pudełko ode mnie.
....widać na zdjęciu  ;D

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 453
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 12, 2013, 19:26:31 »
a macie jakiś sposób na obrywanie owoców rokitnika z gałązek ? bo strasznie sie rozłażą, może lepiej poczekać jak zamarzną i wtedy pozrywać ? :)
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10146
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 12, 2013, 21:47:25 »
Wrzucasz gałązki z jagodami do zamrażarki, a po dwóch dniach spokojnie zamrożone jagody obrywasz, nie mażąc sobie rąk.

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2616
Odp: grudniowe zbiory
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 13, 2013, 00:47:05 »
Kto by pomyślał, że akurat w wątku "grudniowe zbiory" będą takie ożywione pogaduchy. Niby to tylko jemiołę można poskubać i korzeń pokrzywy wykopać, póki gleby nie zetnie - ale skąd, możliwości jest wiele. Korzenie, owoce, kora - a w zasadzie niedługo pojawią się pierwsze pąki ;)
Różnice, głupcze!