Mam Pytanie! Nie mogę nigdzie się u Dr Rożańskiego doszukac na temat jedzenia roslin ogorecznikowatych - np kwiaty i liscie żywokostu( ktore uwielbiam, wczoraj w nałęczowie zjadłam kilka garści) - czy stosując(jedząc) od czasu do czasu trzeba się przejmować kancerogennymi własciwościami znajdujących się wnich alkaloidow??? CZy śwoeże ziele jest bezpieczniejsze niz susz? mam na mysli tylko stosowanie wewnętrzne! Pozdrawiam i proszę o radę!!