Autor Wątek: Chemioterapia  (Przeczytany 41316 razy)

Offline marlita

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Chemioterapia
« dnia: Listopad 03, 2013, 18:21:49 »
Witam serdecznie zacne grono Forumowiczów!

Jako, że to mój pierwszy post na tym forum wypadałoby się przywitać, co też niniejszym czynię, z głębokim ukłonem w stronę Waszej ogromnej wiedzy, dotyczącej właściwości leczniczych ziół i ich propagowania licznej rzeszy laickiej, do której sama się zaliczam.
No cóż, smutna prawda :( ale jestem w tej dziedzinie niemal maleńkim zerem czy też ledwie widoczną kropką :( .

W związku z powyższym liczę na Waszą pomoc w nękających mnie dolegliwościach.
Jak w temacie: chemioterapia (Paklitaxel i Karboplatyna) – jej uboczne skutki.
Efektem wlewów chemicznych (jestem po dwóch, a zostały jeszcze cztery) czuję się bardzo osłabiona, dokuczają mi bóle kości i mięśni.
Dodatkowo męczą uporczywe zaburzenia czucia (najgorzej do 1,5 -2 tygodni po wlewie), drżenie i mrowienie kończyn, a ze strony gastrycznej skłonność do zaparć, nudności, nieprzyjemny posmak metalu w ustach. Aktualnie również zapalenie jamy ustnej i mocno piekące zajady.
Jeśli chodzi o bóle kostno – stawowe, oprócz bólu spowodowanego chemią, mam liczne zmiany zwyrodnieniowe, które niestety też dają o sobie znać już od wielu lat.

Opisane objawy wydają się być standardowymi skutkami ubocznymi chemii i oczywistym jest, że tak jak każdemu pacjentowi onkologicznemu zaaplikowano mi szereg leków, by im przeciwdziałać. (Metoclopramidum Polpharma, Setronon, z leków przeciwbólowych: Ketonal, Ibuprom, Pyralgina).

Jestem też po operacji związanej z moim nowotworowym paskudztwem. Niestety od około 3 tygodni wokół pooperacyjnej blizny pojawiła się wysypka w postaci czerwonych, drobnych, suchych krostek. Nie wiem czy to może być zmiana uczuleniowa? Od dwóch tygodni na zlecenie lekarza biorę Flonidan, ale wysypka w ogóle nie znika.

Wobec tak silnego zatrucia organizmu chemią poszukuję bardziej naturalnych specyfików, które mogłyby zniwelować opisane przeze mnie dolegliwości. Bardzo proszę, poradźcie coś.
Jaką dietę stosować?

Z pozdrowieniami - marlita

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10764
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 03, 2013, 19:12:41 »
Jest kilka możliwych kierunków działania.

I. Odbudowa stanu jelit
Tu opisałam to, co mieliśmy na ten temat na lekcjach w Międzyborowie:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3324.0
***

II. Odbudowa stanu krwi
W Międzyborowie dostaliśmy przepis na mieszankę ziołowo-mineralno-witaminową, którą można stosować także przy anemiach, białaczce i innych chorobach lub terapiach, w wyniku których krew ulega zniszczeniu.

Jak z Gosią (Arte) podeszłyśmy pod zorganizowanie jej składników, okazało się, że niestety wynik jest dość drogi - poniższa porcja dla jednej osoby kosztuje pod 300 złotych. W aptekach większości tych składników nie mają, zostaje robić zakupy samodzielnie lub zbiorowo.

a. Część chemiczna:

askorbinian żelaza  1g
... lub cytrynian żelaza 1g + witamina C  1g
cytrynian żelaza  1g
fosforan srebra  0,2g
... lub fosforan magnezu  0,2g
... + 1-2 krople srebra koloidalnego  0,2g
witamina B12 kobalamina 0,5g
kwas foliowy  1g
witamina B1 tiamina  1g
witamina B2 ryboflawina  1g
witamina B6  1g
cytrynian cynku  0,5g
... lub mleczan cynku  0,5g
... lub octan cynku  0,5g
siarczan manganu   0,1g
molibdenian amonu  0,1g
witamina A  5000j
pikolinian chromu  0,1g
chlorofilina E141  0,5g
... lub chlorofilina E141  5%  10g
kwas glutaminowy  5g
glicyna (kwas aminooctowy)  3g
kwas d-asparaginowy  5g
inozytol  5g
metionina  3g
ekstrakt drożdży do pożywek mikrobiologicznych  10g
witamina C  10g

b. Część naturalna:
sproszkowane ziele pokrzywy 10 g
sproszkowane owoce dzikiej róży 5 g
sproszkowane nasiona kozieradki 5 g
sproszkowane nasiona czarnuszki 5 g
sproszkowane owoce rokitnika 10 g
zmieszać wszystko i nawilżyć zioła olejem z lnianki tak, by się nie pyliło, ale było sypkie.

Wszystkie proszki, czyli zioła + część chemiczna zmieszać z 200 ml miodu lub melasy.

Dodać 200 ml ajerkoniaku: 1/2 szklanki wódki 40% lub rumu, żółtka 10 szt (bez błonki) od zdrowych kur, 1/2 szklanka gliceryny, spożywczy aromat cytrynowy, to do blendera,  i to się miesza wszystko razem na jednolitą masę.

Zamiast ajerkoniaku, możka dać butelkę jajówki Ovobiovita Initium
http://ovobiovita.com/?page_id=137

Można dodać łyżkę tłustej śmietany.

By zwiększyć wchłanialność witaminy B12 trzeba dodać kwasy fulwowe. Źródłem może być odmiana węgla brunatnego sprzedawana u nas jako nawóz Rosahumus. Szczypta na całą porcję wystarczy

Je to się po łyżce 2x dziennie.
Powyższa porcja wystarczy na około 20 dni dla jednej osoby.
***

III. Na bliznę zrobić okłady z Francówki lub Balsamu Kapucyńskiego lub Ziół Szwedzkich i oleju rokitnikowego, można z dodatkiem maści z heparyną z samodzielnie wykonanym glutem z rozgotowanego korzenia żywokostu. Te materiały akurat można kupić w aptekach lub zielarniach.

***
IV. Trzeba zapobiegać grzybicom (jeszcze nie ma, prawda?).
Najprostsza metoda, to codziennie, co kilka godzin, przynajmniej jedna duża łyżka kwaśnego prawdziwego mleka, ale takiego, co nie widziało mleczarni. Można też na kwaśne mleko dawać probiotyki z apteki.
Trzeba jeść dużo zup gęstych od warzyw, a w szczególności seleru, pietruszki, gotowanej cebuli, czyli wszystko to, co ma inulinę i będzie podłożem dla bakterii trawiennych.
***

V. Do odbudowy kości i mięśni potrzebne będą aminokwasy. Można je uzyskać z wielogodzinnego gotowania materiału na galarety (nóżki, skrzydełka, skóry) z różnych zwierząt z warzywami, porządnie przyprawione i osolone.
Alternatywą dla białka zwierzęcego będą glony (morszczyn, morska kapusta, morska sałata, skrętnice, zielenice), warzywa, w tym i strączkowe oraz grzyby, najlepiej dzikie, sól i przyprawy. To też trzeba doprowadzić do porządnego rozpadu w garnku.

Można dorzucić paszowe białko ziemniaczane.
***

Część I i II wykonuje się w przerwach pomiędzy chemiami, pozostałe punkty, na ile organizm pozwoli.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2019, 09:53:02 wysłana przez Basia »

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 03, 2013, 20:26:00 »
Marlito, przesyłam dwa linki do filmów :
-pierwszy nadany w telewizji niemieckiej
-drugi, to wypowiedź polskiego lekarza.
W obu filmach mówi się o diecie. Warto przeczytać książkę Campbella:"Nowoczesne zasady odżywiania".
http://pl.zdrava-televizija.com/play/12449/mieso-i-nowotwory?options
http://www.youtube.com/watch?v=NiTteZk2TN4
Pozdrowienia
Ewa

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10764
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 03, 2013, 22:38:22 »
V. Odbudowa kości i stawów cd.
Wspomniane już zupy gotuje się 5-6 godzin, od razu z solą dla lepszej ekstrakcji.
Zalecane przyprawy: estragon, liść laurowy, rozmaryn.

Dodatkowo zioła - można jeść w proszku, w zupach lub innej formie:
maca, kozieradka, pokrzywa (kłącza, nasiona), traganek.
Porostnica - wymyć, posiekać i jeść na surowo.

Do zup od razu można wrzucić skrzyp lub przytulię lub poziewnik, jako źródło krzemu. Alternatywnie można je pogotować w winie.
Wapń i magnez był już omówiony w części I, dodam tylko, że stront, też niezbędny dla odbudowy kości jest w wodach mineralnych z Iwonicza i Rymanowa.

Pozdrowienia :-)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 04, 2013, 07:20:52 »
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1817.msg21354#msg21354

Poczytaj co napisałem odnośnie krwawnika w innym temacie. Jednak w innym miejscu swych książek dr Strehlow przytaczając ten sam przepis zaleca jego stosowanie przy operacjach onkologicznych jak i chemioterapii.
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Urielka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 174
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 04, 2013, 13:22:05 »
Gdy przeglądałam mój "zeszyt zielarskich mądrości" trafiłam na wpis o wilkakorze (koci pazur). Podobno pomocna jest przy leczeniu nowotworów, AIDS, wirusowego zapalenia wątroby i chorób  reumatycznych (info od naszego gospodarza). Przypomniałam więc sobie o Tobie, ponieważ podobno pomaga osobom w chemio-i radioterapii.

Nie wiem jednak, czy mogę tak wyskakiwać z ta wilkakorą, bo nie znam się  na tyle... Dlatego proszę kolegów i koleżanki o opinię i podzielenie się ewentualnymi doświadczeniami.

Klara

  • Gość
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 04, 2013, 15:07:01 »
Z mojego doświadczenia w walce z chorobą nowotworową męża (przegrana) i matki (przegrana) mogę a nawet powinnam powiedzieć, że wszystkie te środki, cudowne leki, kosmiczne terapie, są niewiele, a nawet nic nie warte.  Pomagają, owszem oszukiwać siebie i innych a najbardziej pomagają oczyścić kieszeń... Tak, tu są dobre... I tyle...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10764
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 04, 2013, 15:24:57 »
Problemem jest to, że kiedy człowiek ma coraz mniej organów, to życie jest coraz trudniejsze.
Dlatego można się wspomagać, o ile to jeszcze jest możliwe.
Najczęściej zabija nie sam rak, ale grzybice, zapalenia płuc, grypa, awitaminozy, wygłodzenie.

Pozdrowienia :-)

Klara

  • Gość
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 04, 2013, 16:29:56 »
Dlatego można się wspomagać, o ile to jeszcze jest możliwe.
Tak wspomagać, tak. Powinno to jednak być uczciwie napisane - wspomaga, a nie - leczy i uzdrawia. Czy to, że niby "... Bóg nam zesłał vilcacorę." Oszuści...

Cytuj
Najczęściej zabija nie sam rak, ale grzybice, zapalenia płuc, grypa, awitaminozy, wygłodzenie.
Najczęściej zabija chemioterapia a "grzybice, zapalenia płuc, grypa, awitaminozy, wygłodzenie"
są tylko jej pochodną.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10764
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 04, 2013, 17:12:08 »
Tak wspomagać, tak. Powinno to jednak być uczciwie napisane - wspomaga, a nie - leczy i uzdrawia. Czy to, że niby "... Bóg nam zesłał vilcacorę." Oszuści...

Vilacora jest porządnym ziołem o udowodnionych własnościach leczniczych. Ale, czy to, co jest w sprzedaży u nas jest porządnej jakości i czy stosujemy właściwe dawki i czy jedno, nawet najcudowniejsze zioło, samodzielnie wyciągnie człowieka z problemów?
Nie wiem... Wydaje mi się, że to nie jest mozliwe.

Cytuj
Najczęściej zabija chemioterapia a "grzybice, zapalenia płuc, grypa, awitaminozy, wygłodzenie"
są tylko jej pochodną.

Też prawda... + zakażenia szpitalne

Pozdrowienia :-)

Klara

  • Gość
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 04, 2013, 17:33:58 »
Wracając do tego co napisałaś dziś, Basiu, to uważam to za bardzo interesujące, choć tylko prześlizgnęłam się po Twoim tekście, ale wkrótce się nad tym pochylę dłużej (chodzi mi o Twoje propozycje wspomagania organizmu w chorobie nowotworowej, po chemioterapii, posty z dzisiaj). Jednak już na pierwszy rzut oka, pojawiają mi się takie wątpliwości: za dużo środków.
Osłabiony chemią organizm, z niewydolną (na pewno) wątrobą, nerkami, jelitami a więc też z brakiem apetytu a nawet jadłowstrętem, nie jest w stanie takiej ilości środków przyjąć. Czy zatem można by zrobić jakąś listę minimum a jeśli tak, to co byś zaproponowała?
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2013, 17:36:00 wysłana przez Klara »

Offline marlita

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 04, 2013, 18:04:03 »
Witam ponownie!

Bardzo serdecznie dziękuję za za wszelkie porady, za poświęcony mi Wasz cenny czas.
Przyznam, że bardzo żałuję, że dopiero teraz wdepnęłam tu z moim problemem, może nawet zaryzykowałabym nie poddać się tej paskudzie (chemioterapii).
Jakoś tak mam póki co, że bardziej wierze ziołowym specyfikom i diecie, niż wszelkim medykamentom, a ta cała chemia to bardziej pod presją bliskich.

Moja sytuacja przedstawia się tak:
20 lipca  wielki ból o dziwo z prawej strony, tuż pod żebrami, lekarz rodzinny stwierdza zaczopowanie jelita, skierowanie do szpitala na chirurgię, chirurg po badaniu nie potwierdza diagnozy, dalej konsultacja ginekologiczna, usg i ...jest, torbiel na lewym jajniku.
Bardzo wysokie markery wskazują sprawę onkologiczną.1 sierpień zabieg – usunięcie jajników,macicy wraz z siatką.Wynik hist.  - rak płaskonabłonkowy G1 z tendencją wrastania w tkankę.Lekarz operujący zapewnia, że usunięte wszystko w nadmiarze, na wszelki wypadek więcej, zapobiegawczo, a paskuda nie zdążyła dać jakiego kolwiek rozsiewu.
Ten ból, to jego pierwszy sygnał i  g... zostało sprzątnięte, ale dał skierowanie na konsultację do onkologa.
Tu tomografia i markery – wyniki bardzo dobre, markery poniżej normy, pozostałe badania krwi też bardzo dobre.
Onkolog powiedziała, że gdyby nie tak wysokie markery przed zabiegiem i ta tendencja wrastania w tkankę, co wyszło z hist.można by zaryzykować nie podając chemii, a tak to damy taką profilaktyczną, czyli małą dawkę. Nie wiem, nie znam się kompletnie na tym, czy to mała dawka, czy nie, podają mi paklitaxelu 238mg, a karboplatyny 476 mg, przy wzroście 155cm i masie ciała 43 kg wagi żywej :), ale ja od zawsze byłam szczupła i tyle ważyłam 43-45 :).
Dodatkowo dostaję ondansetron, dexawen, ranigast, phenazolinę, metoclopramid i betalog ZOK, który biorę codziennie od 6 lat na napadowy częstoskurcz nadkomorowy.

Starałam się jak najkrócej , a sporo tego wyszło. Póki co jutro wyjazd na trzecią dawkę trucizny :(.
Po powrocie będę się stosowoła do Waszych porad.
Basiu, tą porostnicę można jeszcze terasz spotkać? Co prawda jest mi obca, ale może jakoś udało by się ją rozpoznać.Ta pierwsza mieszanka dosyć skomplikowana, a sama część zielna miała by jakieś znaczenie?
Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o tym krwawniku, a mam z własnego zbioru.
Jeśli chodzi o zakup ziół w sklepie zielarskim, pytać o jakieś konkretnej firmy, czy taż kupować jakie będą, jestem taka nieufna. A może pewniejsze są  jakieś sklepy w internecie, co radzicie?

Serdecznie pozdrawiam - marlita

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10764
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 04, 2013, 20:36:30 »
Basiu, tą porostnicę można jeszcze terasz spotkać? Co prawda jest mi obca, ale może jakoś udało by się ją rozpoznać.

Tak, często rośnie w wilgotnych kątach ogrodów, czasem w wilgotnych lasach, taki zielony, plackowaty porost. Można zbierać do mrozów. Ogrodnicy go nie lubią, szczególnie, jak im wejdzie w szklarnie.

Cytuj
Ta pierwsza mieszanka dosyć skomplikowana, a sama część zielna miała by jakieś znaczenie?

Tak, część naturalna sama w sobie też się przyda. Jednak, jeśli krew jest zniszczona, to trzeba ją odbudować. Musisz sama zadecydować, jak się czujesz, no i zrób badania po tej chemii.

Cytuj
Jeśli chodzi o zakup ziół w sklepie zielarskim, pytać o jakieś konkretnej firmy, czy taż kupować jakie będą, jestem taka nieufna.

Lepiej zioła do zaparzania, a nie do kąpieli, ale w sumie nigdy nie wiadomo. Internetowy sklep Magiczny Ogród jest dobry, ale i oni w końcu muszą komuś zaufać.
Najlepszy jest własny zbiór, ale przecież wszytskiego się nie da zebrać. Komuś trzeba zaufać.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 06, 2013, 14:00:13 »
Basia, czy tę porostnicę można traktować, jako składnik sałatki? Jaki to ma smak? Napiszesz coś więcej? Bywa u mnie w ogrodzie i chcę ją wykorzystać.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10764
Odp: Chemioterapia
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 06, 2013, 14:10:47 »
Basia, czy tę porostnicę można traktować, jako składnik sałatki?
Tak, na świeżo jest najlepsza. Jeśli zrobi się macerat na soli fizjologicznej lub przynajmniej mocno mineralnej, słonej wodzie, to będzie immunostymulant.

Cytuj
Jaki to ma smak? Napiszesz coś więcej? Bywa u mnie w ogrodzie i chcę ją wykorzystać.

Jest nieco kwaśna, ale trzeba ją dobrze wymyć, by w zębach nie zgrzytało.

Jesli ją się zbierze w większej ilości, to można maceratową papkę zamrozić, ale z dodatkiem gliceryny, by nie zniszczyć białek. Na szklankę sieczki wystarczy 1-2 łyzki gliceryny (to z Miedzyborowa).

Pozdrowienia :-)