Autor Wątek: Kailas - ajurwedyjski krem z himalajskich ziół  (Przeczytany 3930 razy)

Offline maxxi

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Kailas - ajurwedyjski krem z himalajskich ziół
« dnia: Październik 01, 2013, 21:12:51 »
Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum

Czy ktoś z was słyszał o kremie Kailas ? podobno ma dobre opinie w walce z problemami skórnymi takim jak trądzik. Nazwa brzmi ciekawie ... Kailas - ajurwedyjski krem z himalajskich ziół na problemy skórne... ajurweda to dla mnie duży plus. Dajcie znać proszę jak ktoś go używał

z góry dzieki

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Kailas - ajurwedyjski krem z himalajskich ziół
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 02, 2013, 11:28:23 »
Stosowałam u córci z atopią,nie powiem aby działał jakoś super ale zawsze cos podgoił,nie pachnie zbyt ładnie,ale to nie jest problel,problemem jak dla mnie jest cena za tak małą ilość,ale jak ode mnie to polecam;)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2636
Odp: Kailas - ajurwedyjski krem z himalajskich ziół
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 10, 2013, 10:46:46 »
Oczywiście nie zniechęcam, a nóż komuś właśnie to "zrobi cuda".
Jednak dla mnie sama ajurwedyjskość nie jest plusem samym dla siebie - plusem jest zawsze skuteczność, przy braku skutków ubocznych znanych ze stosowania sterydów. Z przetestowanych przeze mnie na żonie (i sobie) zielsk najskuteczniejszy jest rdestowiec - silny wyciąg z młodych pędów, korzenie też dobre, kiełkujące od korzeni "pączki" pełne "kleju". To jest surowiec numer 1. Dalej: wrotycz, glistnik - działają niewątpliwie skutecznie. Dalej psianka z tojeścią i trędownikiem (dobry krem). Lukrecja jest dobra, zawiera ją skuteczny krem BioEulen z Abokki - obok wyciągów z dziurawca, kocanki i paru innych.
Ale Wielka Trójca to w tym momencie dla mnie: rdestowiec, glistnik i wrotycz. Taka psianka jest OK ale już widać, że Trójca jednak jest lepsza. Można więc stosować różne zioła, eksperymentować - ale raczej dodawać zawsze choć 5 ml któregoś z Trójcy. Jeśli "eksperymentalne" zioła będą skuteczne, to np. wrotycz tylko je wyostrzy.
Dobry a tani krem zrobimy na bazie Azulanu lub Azulacenu - tylko rozrobić z lanoliną i dodać bazy, zależnie od potrzeb - kremu nivea, masła, mieszaniny olejów i wosku, avilinu... A dodatek całkowicie darmowego, świeżego glistnika znacząco jeszcze podniesie jego skuteczność - ręczę za to ;)
« Ostatnia zmiana: Październik 10, 2013, 10:49:22 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!