W zasadzie nasz Gospodarz zaleca siedmiodniowe wytrawianie. Myślę, że to takie minimum.
U "klasycznych nalewkarzy" znajdziesz przepisy ze znacznie dłuższymi okresami wytrawiania i jeszcze dłuższymi czasami dojrzewania.
Dłuższe moczenie surowca w alkoholu z pewnością nie będzie czymś złym.