Autor Wątek: ...  (Przeczytany 6420 razy)

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
...
« dnia: Marzec 21, 2013, 18:46:08 »
Nie wiem jaki dać temat, jak go nazwać.
Od kilku dni pojawiają się skrzepy krwi przy opróżnianiu nosa, głównie z lewej dziurki. Po tym boli trochę zatoka i głowa po tej samej stronie.

Niby mi to nie przeszkadza, ale jednak zdrowego człowieka takie rzeczy nie dotykają. Może się po prostu zatoki oczyszczają?
Aha i czasami pojawiają się zawroty głowy.

Od jakiegoś czasu nie jadam mięsa i powinnam zadbać o dostarczenie organizmowi żelaza w innej postaci. O co pytać w aptece? A może któraś z glinek wystarczy?
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2013, 18:49:50 wysłana przez stukam kopytkami »

Offline jolkowska

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: ...
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 21, 2013, 20:13:51 »


Niby mi to nie przeszkadza, ale jednak zdrowego człowieka takie rzeczy nie dotykają.


Witaj
Raczej nie dotykają, a przynajmniej nie tak długo. Mało podajesz szczegółów, ale można przypuszczać że doszło do uszkodzenia naczyń włosowatych, krew wynaczyniona wydostaje się dopiero w momencie wydmuchu, jeżeli jest jeszcze w śluzie to potwierdza .Ważniejsze jest jednak pytanie co spowodowało to osłabienie? Brak mięsa?
Ból i zawroty mogą sugerować stan zapalny tych okolic. Może jakiś uraz, ciało obce, za bardzo rozrzedzona krew.
Stukam kopytkami czyli Magdo, raczej wizyta u laryngologa/głównie z powodu tego bólu/ łatwiej leczyć jak się wie co.
Gorąco pozdrawiam
Jolka
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2013, 20:43:13 wysłana przez jolkowska »

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: ...
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 22, 2013, 08:03:06 »
Cytuj
Od kilku dni pojawiają się skrzepy krwi przy opróżnianiu nosa, głównie z lewej dziurki. Po tym boli trochę zatoka i głowa po tej samej stronie.

Coś na ten temat wiem z autopsji :)
W czasach, kiedy ziółka były dosyć daleko mnie co roku zaliczałem kilka rożnych przeziębień.
Każdorazowo długo trwający katar od frakcji wodnistej do różnych gęsto-kolorowych, sprawa rozciągnięta w czasie. W czasach "zagęszczonego" kataru pojawiała się i krew pochodząca z pękających naczyń. No cóż ciśnienie towarzyszące opróżnianiu zatok jest niemałe i robi swoje.
Zapaskudzone zatoki dają objawy w postaci bólu określonych części głowy.
Różne metody oczyszczania zatok były już na Forum obgadywane:

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1012.15

temat z tym powiązany to sprawa inhalacji:

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1507.0

Dobrze też zatoki wygrzać maściami rozgrzewającymi. W aptece jak pytam o maść " z kotkiem", dostaję azjatyckie, małe, metalowe, okrągłe pudełeczka z wizerunkiem tygrysa.
Ładnie pachną, dobrze i skutecznie rozgrzewają nasmarowane czoło i skronie.
Tylko bez przesady, po której skóra czasem się złuszczy.
Pomaga też silniejsza maść propolisowa wsmarowywana do nosa po jego wydmuchaniu - świetnie inhalująco-odkażające działanie :)
Z drugiej strony pękające zbyt łatwo naczyńka mogą być objawem między innymi niskiego poziomu rutyny w organizmie, ale temu towarzyszą inne objawy jak np. podatność na występowanie siniaków.
Wzmocnienie naczyń z kolei to kasza gryczana, kasztanowiec i wiele innych ziółek czy wręcz  artykułów spożywczych.
Uzupełnienie żelaza, którego braku się obawiasz lepiej rozpocząć nie od apteki a wyprawy do zieleniaka i zielarni :)
Na listę zakupów dobrze wpisać buraki czerwone - sok, natka pietruszki.
W zielarni to głównie zainteresuj się pokrzywą, która oprócz wysokiej zawartości mikropierwiastków, zmusza organizm do produkcji dobrej krwi. Jeżeli masz możliwość, to jak nieustępliwa zima odpuści, wybierz się w czysty plener i nazbieraj młodziutkiej - idealna do sałatek, można pobawić się sokiem. Możesz o ile Ci się chce nawyrywać korzeni pokrzywy - do zaparzania.

"Żelazne" stronki:
http://dieta.mp.pl/zasady/show.html?id=74583
http://portal.abczdrowie.pl/dieta-z-zelazem
http://blog-medyczny.pl/zelazo-we-krwi/
http://www.panacea.pl/articles.php?id=43

... i całe mnóstwo innych...

Po moim małym wykładzie z geografii bo zatok tyczącego ;) kolej na innych, z większym doświadczeniem :)

Oczywiście, zbyt długo ciągnące się objawy przy braku reakcji na ziołowe działanie muszą jednak skłonić do wizyty u specjalisty.

Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Marzec 22, 2013, 08:08:37 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: ...
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 22, 2013, 09:50:54 »
A jak Twoje problemy uszne, bo miałas chyba na początku roku,wyleczone?

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: ...
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 25, 2013, 08:56:58 »
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Skłaniam się ku niewyleczonych zatok, które wciąż mi sprawiają trudności. Uszy wyleczone po antybiotyku i kroplach do uszu. Już mi się nie wylewa, nie boli - rewelacja.


Offline bapona

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 155
Odp: ...
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 26, 2013, 23:47:57 »
Może krwawnik? Młode listki można drobno pokroić i dodać np. do twarożku czy ziemniaków (albo do czegokolwiek  ;D). U mnie niedługo będzie kwitnąć.
Pozdrawiam  :)