Autor Wątek: Niepozorna psianka słodkogórz  (Przeczytany 10417 razy)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Niepozorna psianka słodkogórz
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 13, 2016, 20:54:31 »
Była oburzona tym, że była omawiana psianka jako roślina lecznicza bo dla niej to jest ewidentnie roślina trująca. Koniec, kropka.

Wszystko leczy i wszystko zabija. Kwestia dawki, odpowiedniej wiedzy (wykształcenia) i profesjonalizmu. Jeżeli mówimy o psiance słodkogórz to tutaj trzeba połączyć wszystkie trzy rzeczy.

Dawkę - bo mówimy o dosis toxica w ilości 1-3 gramów,
Wiedzę - bo brakuje nowych prac nad nią, choć Frohne potwierdza działanie wspomagające na choroby skóry oraz jako środek dyskratityczny
No i profesjonalizm - bo to nie jest rozmaryn, tutaj trzeba odpowiedzialność za terapię
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2643
Odp: Niepozorna psianka słodkogórz
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 14, 2016, 13:22:18 »
No właśnie, jak pisałem - nie ma dostatecznie dogłębnych współczesnych badań a warto by porobić wielorakie i od różnym kątem. Przez to mamy słabe argumenty przeciwko takiej histerii, jaką opisano :) Jest pewna konkretna wiedza o tej roślinie, jak najbardziej naukowa, ale z punktu widzenia medycznego proceduralizmu stanowi ona zbyt słaby argument za podawaniem jej wyciągów ludziom doustnie. Oficjalnie pisze się wszędzie "no clinical data available" - dla przykładu dotyczy to przenikalności tych trutek do ustroju przez skórę. Nie wiadomo więc nawet na pewno, na ile bezpieczne jest intensywne stosowanie wyciągów S. dulcamara w formie maści np... Przenikalności saponin przez skórę bym się nie bał bo w końcu to koloidy (chyba że się nawet nie domyślam pewnych mechanizmów) ale z alkaloidami naprawdę bywa różnie. To jest "niepozorna" roślinka z którą naprawdę trzeba ostrożnie. Jak z wieloma innymi "niepozornymi" typu kopytnik, kokorycz - już nie mówię zimowit :D
Odnotujmy jednak, że psianka JEST oficjalnie zatwierdzona (przez komisję E) do pomocniczego leczenia egzemy w formie naparu do płukania a jej działanie w tym zakresie na pewno nie podlega kwestii - i to już każda osoba związana z tematyką ziół w medycynie powinna wiedzieć. Jak najbardziej powinno być dla niej miejsce w ogrodzie roślin leczniczych każdej porządnej uczelni medycznej gdzie powinna stanowić "modelową i perspektywiczną" roślinę o działaniu "sterydowym". A jak nie mają tego w ogrodach to i z badaniami słabo, co nie?
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2016, 14:59:30 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Niepozorna psianka słodkogórz
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 15, 2016, 08:43:23 »
Tą samą komisję E na której członkowie forum i dr Różański wieszają psy? :D No coś mi tu nie gra :D

Dużym problemem jest wyciąganie wniosków z badań in vitro i na zwierzętach, jako równych in vivo. Niestety, in vitro nie równa się in vivo, o czym wielu zapomina. W Niemczech 10 lat temu opracowano nowy lek przeciwzapalny. In vitro ok, na myszach również się sprawdziło. Przyszły badania kliniczne - bach, po podaniu ludziom zaczęły palce gnić. Więc ważna jest tylko CLINICAL DATA i wszelkie cuda-wianki mogą wychodzić na psach, kotach i szczurach, ale to nie są ludzie.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/