Autor Wątek: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?  (Przeczytany 8091 razy)

Offline dzieciaczki123

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 50
Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« dnia: Sierpień 24, 2013, 18:09:13 »
Czy moge 14-latkowi robic oklady na oczka  z wrotyczu ? (zaparzam liscie i kwiaty z jednej gałązki , przez około minutę ).Chce przemywac kilka razy dziennie i robić z tego okłady.
Syn ma przekrwione spojówki i jakby grudki na spojówkach ; do tego znikajace i pojawiajace sie czerwone poziome smugi - krwinki ). Byl z nim maz wczoraj u okulisty, ktory jak zdazyllam zauwazyc - eksperymentuje na synu - podał na 2 tyg. krople p/alergiczne i krople do nawilzania, przypuszczajac, ze te objawy sa od alergii..., potem znow kontrola....
Ja jetem zwolennikiem preparatow naturalnych i wolalabym jakies substancje bez chemii...
Pomyslalam o wrotyczu, ziolach szwedzkich ( okladalam nimi przez pare dni, ale bez rezultatow) oraz mysle o zastosowaniu oleju rycynowego. Co Wy na to ?

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2614
Odp: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 25, 2013, 00:19:06 »
Cóż, lekarz często wręcz musi spróbować jak nie z tej, to z tamtej. Można to nazwać eksperymentowaniem, ale byłbym przesadnie nie rugał ;)
Na oczy klasyki to choćby herbata czarna (mi pomagała), niecierpek, tatarak (korzeń). Wrotycz w zasadzie "bierze wszystko" więc warto spróbować, żonie napary z wrotyczu zrobiły bardzo wiele dobrego na twarzy (włącznie z oczami). Jego działanie wszech-bójcze w połączeniu z przeciwzapalnym powinny dać efekt...
Różnice, głupcze!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10087
Odp: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 30, 2013, 09:28:51 »
Przeciek z Międzyborowa:

Osoka aloesowa: macerat i sok chronią naczyniówkę, siatkówkę i rogówkę, poprawiają krążenie oczne i mózgowe. 1 czubatą łyżkę surowca . szklankę wody mocno mineralnej, pije się 1.2 szklanki 2x dziennie i do przemywania. Fusy można zutylizować do okładów.

Osoka rośnie w wodzie, schodzi do 2-3 metrów, ale nieraz zarasta płytsze rowy i płycizny w jeziorach - wtedy wystaje na powierzchni i łatwo ją naciąć z jakiegoś pływadełka, lub po prostu można wejść do wody z nożem. Akurat wyciśnięcie soku z tej rośliny nie powinno być zadnym problemem.

Trzeba się nieco śpieszyć ze zbiorem, bo idzie jesień, a sama roślina będzie chyba coraz mniej wartościowa, a zbór bardziej przykry.

Dopytaj się znajomych wędkarzy, oni zwykle mają najwięcej pojęcia o zielsku wodnym.

Mogą pomóc jagody berberysu - są dośc smaczne, warto teraz nazbierać.

Pozdrowienia :-)
Basia

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2614
Odp: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 30, 2013, 09:38:17 »
Z tą osoką ciekawe! Zawsze mnie ciekawiła - ona na zimę tonie na dno, a latem wypływa i się wynurza - ciekawy zwyczaj, że tak powiem. Pono w niektórych regionach skarmiano tym świnie. A tu proszę - na oczy dobra!
Kurde - Doktor powinien wydać przewodnik po roślinach leczniczych na co najmniej 1000 stron. 3/4 z tych roślin byłoby wspomnianych w polskiej literaturze po raz pierwszy.
Różnice, głupcze!

Offline dzieciaczki123

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 50
Odp: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 16, 2013, 20:32:13 »
Dziekuje za odpowiedzi , przepraszam, ze dopiero teraz...
My dalej borykamy sie z tymi oczętami, niestety. Okulista stwierdził jakieś grudki na spokówkach, których być tam nie powinno, wini za to ( niby ) alergie, choc krople p/alergii nie pomagają...
Okładam ziołami szwedzkimi, wkraplam rumianek + niewielkie ilosci wrotyczu+ krwawnik. Jedynie co zauważyłam, to że białka nie robią sie czerwone ( a wczesniej tak wlasnie sie działo). Grudki nadal są na obu oczkach,a  na lewej spojówce , na brzegu białe maleńkie kropeczki.
Muszę walczyć dalej , szukać i szperać.
Pozdrawiam

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2614
Odp: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 16, 2013, 23:00:52 »
Miałem kiedyś takie przewlekłe kłopoty, robił mi się jęczmień czy coś podobnego po czym zostawała grudka w dolnej powiece. Miałem kilka takich, podejrzewano tło alergiczne, floxal był skuteczny. Kłopoty z oczami ustąpiły, włącznie z "rozgonieniem" tych grudek, gdy zaczęliśmy gotować "wg Ciesielskiej". Sądzę, że kluczowe było ciągłe używanie wielu przypraw w dużych ilościach. Imbir, kurkuma, pieprze - to wszystko jest lecznicze... I zagościło w naszej kuchni na stałę.
Doraźnie wrotycz zwalcza jęczmień raczej szybko, ale na przewlekłe problemy trzeba chyba "głębszego" środka. Widać z tego, że 'alergia' staje się często zbyt łatwym wytrychem do wielu sytuacji, gdzie po prostu nie znamy za bardzo przyczyny.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2013, 23:04:51 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1419
Odp: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 17, 2013, 09:27:10 »
Polecam zagorzałek późny -właśnie kwitnie.
Poczytaj o zagorzałku u Gospodarza.

Offline dzieciaczki123

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 50
Odp: Wrotycz na okłady oczu ? a moze cos innego ?
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 17, 2013, 16:42:23 »
Dziekuje bardzo za odpowiedzi :)  Chętnie poczytam o gotowaniu wedle Ciesielskiej , ktore radzi kaminskainen . Wrotyczem też "działam" i nadal zamierzam.
 halino , o zagorzałku późnym nigdy nie słyszałam, a nawet go chyba nie widziałam, bo zdążyłam google już przejrzeć :)
wszystkiego spróbuje ! dziekuje !