Gdyby zmienić tytuł wątku na liczbę mnogą:
NOWE CHWOSTY DO ZIELNIKA MIEJSKIEGO
- to wątek mógłby ładnie tu posłużyć do wynotowywania inwazji nowych roślin na miejskie trawniki i chaszczowiska.
Na ten moment mam portulakę (Wrocław) i lepiężnika różowego (Szczecin - prawobrzeże).
Pierwsza "imituje" rdest ptasi, drugi - rośnie podobnie, jak łopian, na podobnych stanowiskach. Ciekawe, bo "normalnie" on ma swoiste stanowiska, zwłaszcza nadrzeczne, wilgotne, zacienione. Jak już wlazł do miasta, to olał te przyzwyczajenia. Ma też zwykle nieco mniejsze liście, niż nadrzeczne lepiężniki. Zastrzegam jednak, że z całą pewnością nie mylę lepiężnika z podbiałem
