Autor Wątek: Chemtrails  (Przeczytany 114515 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11141
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #330 dnia: Grudnia 20, 2016, 21:58:12 »
Dzisiaj jeszcze w Gdańsku mają lądować samoloty rejsowe:
21.52
22.10
23.05
23.35
23.40
23.45
23.50 x 2
23.55
Ruch o tej porze jest większy, niż na dworcu kolejowym.
Poza tym, ileś nad Gdańskiem lub Kaszubami po prostu przelatuje.

Co nie zmienia faktu, że ja stawiam na Chiny i globalne zanieczyszczenie powietrza, do którego samoloty oczywiście swój smród palonego paliwa też dokładają.

Dzisiaj było na /. :
https://science.slashdot.org/story/16/12/19/1959205/china-chokes-on-smog-so-bad-that-planes-cant-land

Pozdrowienia :-)


Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #332 dnia: Grudnia 23, 2016, 00:26:12 »
Jak wyglądała Europa w XIX wieku? Czy nie była zanieczyszczona? Czy przemysł nie dymił? Czy ludzie nie umierali na suchoty i inne choróbska? Czy nie było biedy, a nawet i prawdziwego głodu?
Przede wszystkim nie było zanieczyszczeń GMO.
Wg badań odważnych naukowców, którzy wiele ryzykują, a nic na tym zyskać nie mogą, wygląda na to, że przez GMO ludzie staną się bezpłodni, czyli takie zanieczyszczenia są najgorsze bo prawdopodobnie doprowadzą do końca gatunku ludzkiego.

Tesli zawdzięczamy jednak łatwy dostęp do wiedzy i szybkie rozpowszechnianie jej.
Wiedza jest najcenniejszą częścią egzystencji bo mając odpowiednią wiedzę można rozwiązać wszystkie problemy.
Obyśmy dotarli do wiedzy, która zapobiegnie samounicestwieniu naszego gatunku.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #333 dnia: Grudnia 27, 2016, 07:58:42 »
Jak każdą ze spiskowych teorii traktujmy nie do końca poważnie, pamiętając jednak, że w każdej bajce jest część prawdy.

http://strefatajemnic.onet.pl/teorie-spiskowe/kontrowersyjny-teoretyk-spiskowy-o-truciznach-z-nieba/04xm3w
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #334 dnia: Stycznia 11, 2017, 20:26:26 »
Właśnie grzmi i błyska w Poznaniu. Nie ma to jak burza zimą. Dziś był taki nalot, że chyba wszystkie anioły podusiło...  :-\

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #335 dnia: Stycznia 27, 2017, 12:06:35 »
"Północno-zachodnia część Chin słynie z niezwykłej suchości. Aby rozwiązać problemy związane z suszą, Narodowa Komisja Rozwoju i Reform rozpoczęła 3-letni projekt modyfikacji pogody, na który przeznaczono 1,15 miliarda juanów, tj. około 900 milionów złotych.
Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup czterech samolotów i ulepszenie osmiu obecnych maszyn, zbudowanie niemal 900 wyrzutni rakiet i podłączenie ponad 1 800 urządzeń do obecnych cyfrowych systemów kontroli.
Chińczycy będą korzystać z technik, polegających na zasiewaniu chmur, tj. rozpylaniu specjalnych związków w powietrzu, aby doprowadzić do opadów śniegu lub deszczu.

Badania przeprowadzone przez chińską Administrację Meteorologiczną wskazują, że dzięki temu projektowi będzie można zwiększyć liczbę opadów na powierzchni 960 tysięcy kilometrów kwadratowych. Jest to 10% powierzchni kraju. Pozwoli to nie tylko załagodzić susze w północno-zachodnich Chinach, ale także ograniczyć pożary lasów.

Techniki modyfikacji pogody są znane i stosowane od wielu lat. Przykładowo podczas Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku w Pekinie, sztuczne opady deszczu pozwoliły oczyścić powietrze ze smogu. Wiadomo również, że podczas wojny w Wietnamie próbowano wpływać na tamtejszą pogodę. USA wywoływały sztuczny deszcz już pod koniec lat 40., Francja i Izrael w latach 50. a Australia w latach 60. poprzedniego wieku..."

http://www.scmp.com/news/china/policies-politics/article/2064729/china-showers-y115b-rainmaking-project-parched


http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chiny-przeznaczaja-setki-milionow-dolarow-na-program-kontroli-pogody

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2780
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #336 dnia: Stycznia 27, 2017, 12:08:20 »
Czy przewidują powołanie jakiś ekspertów?

Miałbym paru kandydatów.

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #337 dnia: Września 05, 2017, 18:34:50 »
Wracam do wątku, aby umieścić w nim swój, ostatni komentarz.

Apeluję gorąco do Pana Henryka Różańskiego, aby zaprowadzając nowy porządek na swoim forum, nie usuwał tego tematu, ponieważ zawiera wiele cennych informacji i wniosków oraz odnośników do takich w sieci, które mogą pomóc nieuświadomionym zrozumieć, czym jest geoinżyniera i zjawisko chemtrails. Jeżeli Gospodarz forum dostrzega opisywany tutaj problem i byłby skłonny zabrać w tej sprawie głos (kiedykolwiek i gdziekolwiek), byłaby to bezcenna pomoc w uzdrawianiu naszego nieba, ponieważ cieszy się on bardzo dużym szacunkiem i poważaniem.

Kochani Rodacy, proszę Was z całego serca przebudźcie się wreszcie i spójrzcie, co dzieje się nad Waszymi głowami. Miejcie odwagę  dostrzec prawdę, iż pogoda w Polsce i na całym świecie jest manipulowana, a na Matkę Ziemię spadają tony chemikaliów. Od kilkudziesięciu lat...

Gdybyście z jakiś powodów nie ufali temu, co widzicie lub nie byli w stanie zrozumieć obserwowanych zjawisk lub nie dopuszczali do świadomości faktu, że ktoś może Wam szkodzić z premedytacją lub zmieniać rzeczywistość, w której żyjecie, dopisuję ostatnie informacje i spostrzeżenia. Na zachętę do czytania mam dla Was widok chemtrails z bliska podczas rozpylania (zauważcie również zapryskane niebo za samolotem w kolorze sepii).

W zeszłym tygodniu, w nocy z czwartku na piątek rozpoczęła się jesień (chociaż mamy astronomiczne lato) w sposób tak zadziwiający, że nawet mnie to zaskoczyło, a wiem o geonżynierii i obserwuję jej skutki od prawie 10 lat. Był upalny, całkowicie bezchmurny dzień z wyżem i do godzin poobiednich utrzymywała się temperatura około 30°C. To był jeden z nielicznych w tym roku dni prawdziwego lata, ponieważ zawitało ono do mojego regionu dopiero w drugiej połowie sierpnia i trwało kilkanaście dni (nie licząc epizodów ciepła w czerwcu i lipcu)... Po południu pojawiły się chmury (już to było dziwne, ponieważ wyż oznacza zawsze bezchmurne niebo), ale płynęły z południa (dominowało powietrze z Afryki) i sądziłem, że zaraz się przerzedzą, jednak z każdą godziną było ich coraz więcej i w nocy pojawiła się „burza” bez błyskawic i grzmotów, a temperatura spadła o kilkanaście stopni, po czym rano miałem „przyjemność” obserwować „chmury” płynące w odwrotnym kierunku, czyli z północy na południe. Z bezchmurnej, gorącej aury (30°C), pogoda zamieniła się w ciągu kilku, nocnych godzin w jesienną (15°C) i trwa ona do teraz.

Podobnych zjawisk i obserwacji mam w tym roku kilkadziesiąt. Wiosny nie było wcale (panowała wielomiesięczna jesień od ubiegłorocznego września). Fale zimna zniszczyły u mnie wszystkie owoce i warzywa (dziwnym trafem zawsze następowały w porze kwitnienia i owocowania konkretnych gatunków), a nieliczne, które przetrwały są mizerne (nie rosną z zimna). 2 razy w maju pojawiali się tzw. zimni ogrodnicy, ale przy zachmurzonym niebie i deszczu, co zaprzecza temu zjawisku (powstaje tylko podczas wyżu i bezchmurnego nieba, kiedy ciepłe powietrze ucieka w kosmos) i dokończyli dzieła zniszczenia. W tym roku ludzie kupują głównie żywność eksportowaną od korporacji (jak widać łatwo uzależnić jakiś kraj od dostaw, manipulując pogodą) lub lokalną, ale bardzo drogą, a pewnych odmian owoców nie było w ogóle w niektórych regionach kraju. Permanentny brak słońca i ciepła spowodował też, że część roślin w moim ogrodzie jest o wiele wyższych, tak, jakby rosły w zacienionym miejscu i próbowały dosięgnąć światła (lilakowi na przykład najpierw urosły boczne gałązki, a dopiero później zakwitł). Przez ciągłą wilgoć z opadów deszczu komary rozmnożyły się do takiej ilości, że nie można w spokoju zbierać ziół w terenie, nawet w południe i w pełnym słońcu, bo są bardzo wygłodniałe (dodatkowo deszcze skutecznie spłukują pyłek z kwiatów, a ze względu na błoto trudno przejechać przez las rowerem). Z zimna pospadały w lesie owoce czeremchy amerykańskiej, a jeżyny nie chcą dojrzewać i gniją. Jest też zatrzęsienie pająków krzyżaków. Jak widać sporo anomalii.

Nocami bywały temperatury rzędu 10°C i mniej w środku lata, a w niektórych miejscach zdarzały się przygruntowe przymrozki! Oczywiście manipulujące media trąbiły w panice o każdym „upale” powyżej 25°C, ale nie histeryzowały, jak pojawiał się śnieg w lecie... Różnice pomiędzy temperaturami dziennymi i nocnymi wynosiły często 20°C i następowały w ciągu kilku godzin. Wiele dni rozpoczynało się słonecznie, aby po dwóch, trzech godzinach zmienić się w „pochmurne”. Daję cudzysłów wszystkim wspominanym „chmurom”, ponieważ nie mają one z prawdziwymi chmurami nic wspólnego. Te „zachmurzenia” powstawały zawsze po przelotach samolotów, pozostawiających smugi chemiczne. Przez cały rok nie zaobserwowałem ani jednej doby z bezchmurnym niebem i choćby dwóch dni z taką samą, słoneczną aurą. Deszczowe to co innego, bo tych było i jest skrajnie za dużo i zawsze następowały zaraz po jakiejś poprawie pogody, tak, że nie można się było nacieszyć ciepłem i słońcem. Zero stabilizacji i możliwości zaplanowania czegokolwiek związanego z pogodą (praca w ogrodzie, spacer, wyjazd, itp.). Zauważyć należy, że prowokowanie deszczu wysysa całą wilgoć z jakiejś części atmosfery, zaburzając równowagę i nie ma się co dziwić, że w innych częściach kraju następowały susze, czy gwałtowne zjawiska pogodowe.

Polska została podzielona "pogodowo" na pół, aby ludzie nie mogli dojść do porozumienia i wyciągać podobnych wniosków na temat dziwnych zjawisk i nienaturalnej aury, gdzie na południu panował upał i duchota, a na północy chłód z deszczem (różnice rzędu 15°C kilkaset km dalej). Powodem takich anomalii były i są fronty zimnego powietrza znad Skandynawii wpuszczane w jakiś sposób z północnej Europy, dlatego w południowej padały rekordy gorąca, bo ciepło nie mogło się przedostać dalej przez Polskę. Widziałem wielokrotnie płynące jednocześnie w odwrotnych kierunkach chmury: prawdziwe np. z południa, czy zachodu, a sztuczne z północy lub wschodu. Programujące świadomość ludzi media powtarzają ciągle o kapryśnym, polskim klimacie, choć jest on umiarkowany i naturalnie stabilny z wyraźnymi porami roku. Polecam sięgnąć pamięcią do młodości, kiedy już w marcu rozpoczynały się roztopy po zimie i robiło się ciepło, a w maju zaczynało się lato, żeby w październiku zamienić się w „polską, złotą jesień” a na przełomie listopada i grudnia w białą zimę. Teraz mamy wieczny i wietrzny październik, a czasem nawet listopad. Dodam, że bardzo często widzę płynące po niebie „baranki” (cumulusy), czyli tzw. chmury dobrej pogody, a nad nimi gęstą zawiesinę chemiczną i żadna dobra pogoda się nie pojawia. Czy nazwa tych chmur nie ma sensu? Przecież zwiastują ciepły i słoneczny dzień? Proponuję obejrzeć to wideo:

30 dniowy timelapse z pokładu statku.


W powyższym filmie widać wyraźnie jak nad "barankami" ciągle zasiewane są "chmury", obecne prawie nieustannie i płynące nierzadko w innym kierunku. Najczęściej pojawiają się w optycznej okolicy słońca (reszta nieba jest czystsza), tak, jakby miały zasłaniać światło lub inne zakresy promieniowania. Można również zaobserwować, że atmosfera jest cały czas zanieczyszczona "mgiełką", ale to nie para wodna, tylko wynik oprysków chemtrails, bo takie zapylenie widać prawie na całej Ziemi, nawet nad dzikimi obszarami jak Syberia, itp. Dodam, że sztuczne chmury są zawsze nad prawdziwymi. Klasyczny widok:



Na kolejnym zdjęciu poniżej widać to zabrudzenie nieba, ale też "cień" smugi, który nie jest cieniem, tylko kanałem utworzonym przez automatyczne naprowadzanie samolotu (w razie zniknięcia zdjęcia wyszukajcie inne w sieci na frazy "dark line chemtrails"):



Media oczywiście bezbłędnie odgrywają swoją rolę manipulanta, pisząc o corocznych sezonach na trąby powietrze i wodne (w Polsce nie występują!), okresach pojawiania się zórz polarnych (w Polsce nie występują!), kilkunastogodzinnych, bezdeszczowych burzach przy temperaturze poniżej 20°C z samymi poziomymi błyskawicami (to jest naturalnie niemożliwe), nurkujących frontach (wytłumaczenie na nagłe pojawienie się zimna w upalnym rejonie), itp., i żeby nie być gołosłownym podaję informacje za jednym z manipulantów:

Poznaj 12 zupełnie nowych chmur. Ich zdjęcia zapierają dech.

Zaciekawionym polecam sprawdzić jaką nazwę noszą „chmury” chemtrails na jednym ze zdjęć (kratownica na niebie). Jak widać twórcy geonżynierii nie kryją się z celami manipulacji pogodą... Ostatni raz atlas chmur był uzupełniany ponad pół wieku temu i rodzi się pytanie, jakim cudem nowe „chmury” i zjawiska były dotąd przeoczane przez naukowców, czy nawet zwykłych ludzi? Nie były, ponieważ wcześniej najzwyczajniej nie istniały. Wszelkim, nienaturalnym anomaliom nadaje się naukowo brzmiące nazwy, aby sprawiać wrażenie, jakoby zjawiska zostały już dobrze poznane przez naukę. To tylko jedna z wielu technik manipulacji...

Jakoś tak „przypadkiem” anomalie pogodowe nasiliły się w Polsce w momencie otwarcia i aktywności systemu LOFAR (wiele tysięcy anten w całej Polsce) podobnego do HAARP i OKA ROSJI. Jego działanie można było „podziwiać” podczas kładzenia drzew jak zapałki, kiedy nad Polską od 10 do 14 sierpnia przechodziły nad zachodnim pomorzem sztucznie wywołane nawałnice, a szczególnie jedna anomalia „Bow echo” (było ich w tym roku na całym świecie mnóstwo). Na zdjęciach radarowych publikowanych w mediach było widać wielokrotnie koncentryczne kręgi w centrum tego zjawiska, co dowodzi używania jakiegoś promieniowania:



Kolejnym „przypadkiem” całe drewno z połamanych drzew nadaje się tylko na opał, a stopowanie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, utrudnia wywiązanie się Polski z podpisanych kontraktów na dostawę drewna np. do Niemiec. Ten, kto umie dodać 2+2 skojarzy wspomniane „przypadki”. Dlaczego zniszczeniu uległy głównie drzewa? Pytania można mnożyć, a to tylko jeden przypadek z wielu, dziwnych zjawisk w ostatnich latach. Tego roku byłem świadkiem kilku „burz” bez grzmotów, za to z setkami poziomych błyskawic (pojawiających się z częstotliwością stroboskopu) i dziwnych pomruków i brzęczenia (aluminium świetnie przewodzi prąd, a zostało wielokrotnie odnalezione w próbkach powietrza i wody). Te burze potrafiły trwać całą noc i nie można było zmrużyć oka, a przecież burza to jest gwałtowne, ale krótkie zjawisko i pamiętam z dzieciństwa, że można było określać w przybliżeniu odległość zbliżającej się burzy, licząc sekundy pomiędzy grzmotami, a po samej burzy zapanowywał spokój i piękna pogoda. Ponadto burze występowały jedynie przy upalnej pogodzie i dużej wilgotności, a nie przy temperaturze poniżej 20°C. Polska to nie Alaska...

Wspomniane aluminium i inne rozpylane cząstki powodują dodatkowo odbijanie się we wszystkich kierunkach światła słonecznego, co zmusza wielu ludzi (np. kierowców) do zakładania okularów przeciwsłonecznych, ponieważ patrzenie w te „chmury” szybko oślepia. Raz, że trudno obserwować, co dzieje się na niebie, a dwa, że za mało promieniowania dociera do naszych oczu (całej fauny i flory). Kiedy jest prawdziwe, czyste i błękitne niebo, nawet z białymi obłokami, to można patrzeć niemalże prosto w słońce bez powidoków. Tylko cząsteczki metali mogą spowodować efekty oślepienia, bo para wodna, czy kryształki lodu rozpraszają, a nie odbijają światło. Sztuczne chmury układają się w przedziwne wzory, bardzo często falowo, jakby były poddawane jakiemuś promieniowaniu, podobnie jak układa się piasek na pustyni pod wpływem wiatru lub na dnie jeziora (para wodna i kryształki lodu są za lekkie i szybko je zwiewa, ale cząstki metali już nie).

Propaganda chemtrails trwa w najlepsze: smugi są używane w filmach, teledyskach, grach wideo, reklamach, grafikach telewizyjnych, bajkach, okładkach książek, itd., ale... w ostatnich, dwóch, trzech latach zaobserwowałem rzadsze rozpylanie grubszych smug chemicznych, ponieważ duża część społeczeństwa zaczyna dostrzegać problem, więc sporo samolotów zostawia teraz krótsze i cieńsze smugi (to w sumie nielogiczne, bo przecież tak nam wmawiają, że to naturalne zjawisko, więc czemu się zmienia?), za to bardziej skuteczne w manipulowaniu pogodą (widać, że są doskonalone techniki). Naturalne chmury są na przykład rozpraszane, rozciągane lub całkowicie „rozpuszczane”, a sztuczne zasiewane i przemieszczane w kierunku słońca, aby je zasłonić. Likwidowanie prawdziwych chmur służy między innymi zmniejszeniu zakłóceń w komunikacji bezprzewodowej, a zasiewanie sztucznych w jej ułatwianiu (metale zwiększają przewodność atmosfery). Manipuluje się pogodą zarówno za pomocą rozpylania chemicznych substancji, jak i technologii z ziemi (wspomniane wcześniej systemy antenowe), także amatorsko (np. rolnicy strzelają do chmur z dział przeciwgradowych).

Oceniam, że około 90% dni w roku jest zachmurzonych lub zapylonych chemią z oprysków i przypuszczam, że naturalnie jest całkowicie na odwrót (pamiętam takie lata z dzieciństwa). Obniżył się optycznie pułap nieba i skrócił horyzont. Jest duszno fizycznie i psychicznie. Błękit nieba zupełnie stracił swoją intensywność. Już samo to może wpływać na ludzi depresyjnie... Szacuję, że prawie codziennie w jednym momencie jest nad samą, moją okolicą (Poznań i peryferia) około 100 samolotów opryskujących na 2, 3 różnych pułapach różnymi mieszankami. Taka ilość jest niewiarygodna, ale daje Wam pojęcie o skali tej, bezczelnej i morderczej akcji, która trwa na całym świecie. Zauważyłem, że samoloty rejsowe też zaczęły zostawiać chemtrailsy, zapewne, aby uwiarygadniać pozostałe smugi. Polecam wszystkim artykuł Chemiczne smugi – czyżby tajna kontrola klimatu? i pozostałe, linkowane na końcu tekstu.

A teraz ważna informacja dla otwartych umysłów do sprawdzenia: jedyne, naturalnie powstające chmury, jakie widzę w Polsce i wielu rejonach świata od kilku lat to Cumulus, Cumulonimbus, Stratus, Nimbostratus oraz Stratocumulus. Uważam, że pozostałe są tworzone sztucznie, czyli chmury tzw. górnego piętra (upraszczając) nie istnieją naturalnie. Ostatnią chmurą, która została wpisana do atlasu w roku 1951 był Cirrus intortus, ale przecież już dawno istniała meteorologia, więc jakim cudem nie zauważono wcześniej tych cirrusów? Podpowiem, że „przypadkowo” jedna z pierwszych (oficjalnych) modyfikacji pogody przy użyciu geoinżynierii miała miejsce w 1947 roku w USA i nosiła nazwę... Projekt Cirrus. Może warto poszukać chmur górnego piętra na obrazach i rysunkach sprzed kilkuset lat? ;) Takie „chmury” mogą być zasiewane na tyle wysoko, że nikt nie dojrzy samolotów, tym bardziej białych i nieoznakowanych, a uważam, że geoinzynieria jest stosowana potajemnie przynajmniej od czasu, kiedy istnieje w naszej cywilizacji właśnie samolot. Zaczęło się od USA i widzę na starych filmach z lat 50, 60 i późniejszych "chmury", które spotyka się u nas dopiero od kilkunastu lat. Programowano nas na widok smug, kiedy to pojawiały się w czasach PRL (bardzo rzadko) pojedyncze kreski na niebie, rzekomo powstałe po przelotach samolotów odrzutowych, ale żadne samoloty nie zostawiają trwałych smug (smuga kondensacyjna jest króciutka i znika w kilka lub kilkanaście sekund!). Propaganda chemtrails trwa jednak od wielu lat, czego przykładem może być okładka książki pilota wojskowego Ryszarda Grundmana, pod "zaskakującym" tytułem „Smugi na niebie”, wydanej w 1977 roku:



Jak widać na powyższym obrazku (zakratowane niebo jak w więzieniu), pierze się mózgi społeczeństwu powoli, ale skutecznie, podobnie jak gotuje się żabę. Za pomocą „ekspertów” od pogody tłumaczy się w mediach struktury licznych anomalii, używając paranaukowego języka i zmyślając ich przyczyny. Do tego dochodzi prognozowanie pogody, które jest niczym, innych jak wróżeniem z fusów, ale w ostatnich latach bardzo często sprawdzają się przewidywania synoptyków i dzieje się tak dlatego, że oni doskonale wiedzą, w jaki sposób będzie modyfikowana pogoda. Jeden z twórców współczesnej meteorologii, niejaki Edward Lorenz (matematyk) opisał tzw. efekt motyla, który potwierdza, że niemożliwym jest trafne przewidywanie pogody, zatem oglądając telewizyjną prognozę, patrzymy faktycznie na zaplanowane z góry zdarzenia.

Podsumowując: powodów stosowania geoinżynierii jest wiele, począwszy od biznesowych, poprzez antyzdrowotne, a skończywszy na mrocznych, o których każdy powinien dowiedzieć się samodzielnie. Nie sposób bym w tak krótkiej i ograniczonej formie podzielił się z Wami swoją całą wiedzą, więc ufam, że wszystkie informacje, jakie dotąd tutaj podawałem wystarczą, aby obudzić Waszą świadomość. Obserwujcie, fotografujcie i notujcie wnioski. Sztuczne chmury mają tak nienaturalne struktury, że bez trudu je rozpoznacie. Wystarczy uważnie przypatrywać się niebu. Rozmawiajcie ze znajomymi i rodziną. Miejcie odwagę mówić o chemtrails, ponieważ żyjemy od wielu lat w całkowicie zniekształconej i zakłamanej rzeczywistości. Życzę Wam powodzenia i dużo zdrowia. :)

Na zakończenie kilka "ciekawostek":

Dyrektor CIA mówi o stosowaniu geoinżynierii.

Dyskusja w telewizji FOX NEWS o geoinżynierii.

Australijski reporter ujawnia chemtrails.

O chemtrails na kanale Discovery.

Włączenie i wyłączenie oprysku chemtrails.

Strona jednej z wielu firm modyfikujących pogodę.

Powolne ujawnianie prawdy.

+ bonus, czyli kwadratowa "chmura":



PS. Przepraszam za ewentualne nieścisłości. Mogę się mylić w kilku kwestiach, ponieważ nie mam profesjonalnych przyrządów obserwacyjnych oraz nie jestem tzw. alfą i omegą. ;)
« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 12:41:06 wysłana przez Moc jest w Tobie! »

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #338 dnia: Września 06, 2017, 08:40:08 »
czemu ostatni? od czasu jak debatowałem z Tobą na forum, będąc Twoim adwersarzem, do dziś, przyznaję, że słusznie wskazujesz na cały szereg dziwnych zjawisk zachodzących na niebie. Popatruje w niebo, obserwuje i wyciągam wnioski. Nawet w naszych mediach bąkneli, że latają nad nami samoloty z rozpylaczami NaCl aby wywołać kondensacje pary wodnej. Pomyślałem, że jak mają takie instalacje to rozpylać można cokolwiek :D i bawić się w pogodę do woli :(   

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #339 dnia: Września 15, 2017, 17:06:03 »
czemu ostatni? od czasu jak debatowałem z Tobą na forum, będąc Twoim adwersarzem, do dziś, przyznaję, że słusznie wskazujesz na cały szereg dziwnych zjawisk zachodzących na niebie. Popatruje w niebo, obserwuje i wyciągam wnioski. Nawet w naszych mediach bąkneli, że latają nad nami samoloty z rozpylaczami NaCl aby wywołać kondensacje pary wodnej. Pomyślałem, że jak mają takie instalacje to rozpylać można cokolwiek :D i bawić się w pogodę do woli :(   

To był ostatni (przedostatni) ;) komentarz, ponieważ nie chcę już przeznaczać energii na bycie tubą informacyjną. Oczywiście w moim, bliskim otoczeniu zwracam ludziom nadal uwagę na chemtrails, ale nie w takim stopniu jak wcześniej. Zmęczył mnie ten temat bardzo mocno. Spoglądam teraz w zdrową stronę i staram się zaakceptować fakt inkranacji w tak dziwacznych czasach, choć na pewno przełomowych, bo Ciemna Strona Mocy nie pociągnie już za długo na tych machlojkach. Widzę Światło w tunelu, dlatego kończę dywagacje na temat chemtrails i oczekuję, aż spadnie całkowicie kurtyna i ludziom objawi się prawda. Dowody zbrodni mają nad głowami w takiej ilości, że tylko niewidoma lub zaczarowana osoba ich nie dostrzega.

Cieszę się, że widzisz problem i mam nadzieję poinformujesz o nim wszystkich, których uznasz za gotowych do przyjęcia na klatę nieprzyjemnej prawdy o naszej rzeczywistości. ;)

PS. Dodałem kilka szczegółów do poprzedniego wpisu i zdjęcia. Zachęcam do czytania.

Offline grzegorzadam

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #340 dnia: Września 15, 2017, 18:06:03 »
Oczywiście w moim, bliskim otoczeniu zwracam ludziom nadal uwagę na chemtrails, ale nie w takim stopniu jak wcześniej. Zmęczył mnie ten temat bardzo mocno.
Bardzo rzetelny poprzedni wpis, niestety ludzie nic nie widzą, choć patrzą.
Mnie też to zmęczyło.

Dla niedowiarków, w samolocie skończyło się ''paliwo'' 
Smuga ''kondensacyjna'' nagle znikła  :D
I poleciał dalej, raczej żadnej katastrofy samolotowej 6 lipca tego roku nie było?  ;)
Cytuj
Opublikowany 7 lip 2017
Dedykuję ten film za wkład i naukową definicję panu Jerzemu Jaśkowskiemu oraz wszystkim którzy się przyczyniają do otwierania oczu pozostałym niedowiarkom i sceptykom etc.

Tak jak widać na filmie , wystarczy wziąść średniej klasy aparat fotograficzny , w tym przypadku z 20 optycznym zoomem i cierpliwie poczekać zamiast wypisywać głupoty w komentarzach lub nie odrywać nosa i d..y od waszych wyświetlaczy.
3 minuty:
https://youtu.be/QQ_RB8_0EPw
« Ostatnia zmiana: Września 15, 2017, 18:08:33 wysłana przez grzegorzadam »

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #341 dnia: Września 16, 2017, 15:24:05 »
3 minuty:
https://youtu.be/QQ_RB8_0EPw

Może leciał "z górki" i wrzucił na luz żeby paliwo zaoszczędzić :)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #342 dnia: Listopada 25, 2017, 02:38:31 »

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Chemtrails
« Odpowiedź #343 dnia: Września 05, 2018, 15:43:04 »
"Były szef FBI otruty – potwierdził że smugi chemiczne są prawdziwe....

https://wolna-polska.pl/wiadomosci/byly-szef-fbi-otruty-potwierdzil-smugi-chemiczne-sa-prawdziwe-2014-05