pewnie wracał z oprysku jabłek
... przez internet niewiele widać, to trzeba obserwować na żywo, mieć z tym kontakt... widywałem jeszcze dwa? trzy lata temu, nad działkami gdzie w zasadzie nic nie latało wcześniej oprócz orłów i gawronów, kilka samolotów, latały w kółko zostawiając owe "smugi kondensacyjne" (noooo... niech tam;) w dziwne esy-floresy i X-y, albo piloci byli pijani albo szaleni, przecież nikt tak nie lata... działo się to codziennie już od samego rana, do popołudnia, potem już niczego nie było widać, szara mgła, choć rano idealna pogoda, lazurowe niebo, zapowiadała się upalna pogoda, ani jednej chmurki, zero wiatru, temp. ok. 25-30 stopni, przelot samolotów w kółko, ciągną za sobą szare ogony, z tego rozszerza się na boki, robi się sztuczna chmura, łączy z inną smugą, gdy niebo bardziej "obsrali" szara mgła przesłaniała lazur, latali zwłaszcza przed Słońcem, zakryli je jakimś szaro-mgławym popierdem... obserwowałem to zjawisko codziennie pracując na działce od rana do godzin popołudniowych ta sama historia, rano pogodne błękitne niebo, brak wiatru, jasne Słońce, przelot samolotów+smugi = zmiana pogody, jeszcze wtedy nic nie wiedziałem o chemtrails, a już widać było gołym okiem, że coś z tym nie tak: przeloty samolotów=czyste szaleństwo, chmury jakieś dziwne i nie wiadomo skąd, jakby ze sztucznej waty, cienkie i długie aż po horyzont, po przelocie samolotów to nie znikało przez kilkanaście godzin, temperatura gwałtownie spadała nawet o 10 stopni, wieczorem burza i błyskawice, ale bez wiatru, rano znowu upał i lazur na niebie, latają, za dwie godziny ab ovo obsrane niebo, to nie były naturalne chmury, przyleciało na ogonach samolotów, a nie z wiatrem, którego nie było...
aha, nadmieniam, że nikt tutaj nie zamawiał oprysków ogródków działkowych, a drzewa i inna roślinność każdorazowo po takim deszczu były czymś oblepione, dziwne świństwo leciało z nieba...
a wiatru jak nie było tak nie było
to się podobno nazywa: anomalia pogodowa,
potem znalazłem na to inną nazwę: chemtrails... i bardziej mi pasuje
a za miesięcy parę dostałem alergii, podobno na pylenie;) drzew hłehłe...
na jesieni mój kuzyn zjadł jabłko z tej działki na której dostałem alergii i jakaś bulwa momentalnie mu koło ust wyskoczyła na kilka centymetrów długa i czerwona, dodatkowych ust jakby dostał, za każdym razem tak miał gdy jadł te jabłka, znikało po pewnym czasie
wniosek nasuwa się oczywisty:
to gratisowy oprysk jabłek był i załapałem się od razu na parę-dziesiąt takowych gratisów, a miało być ekologicznie i bez pryskania ...
