Podzielę się swoimi spostrzeżeniami odnośnie intraktu. Jeszcze nie zażywam doustnie, ale już płuczę śluzówki jamy ustnej i smaruję zmiany na skórze (złuszczone, czerwone, swędzące). Intrakt stosuję w rozcieńczeniu, na filiżankę wody wlewam 2 łyżeczki intraktu.
Ulga jest natychmiastowa. Z miejsca przestaje swędzieć, a śluzówki na jakiś czas stają się bardziej nawilżone, nie bolą, nie pieką.
Chyba stanę się niepoprawną fanką tego specyfiku. Jak zejdą śniegi, natychmiast ruszam na dalsze wykopki.