Było bardzo ciekawie, poruszyliśmy tematykę ustawodawstwa o ziołach w Polsce i Unii, żeby powalczyć o to, byśmy mogli na spokojnie kupić preparaty.
Poza tym kujemy już też terminologię farmakognozji - czyli działanie aktywne substancji roślinnych, zwierzęcych i mineralnych - bo jednak coraz częściej wszystkie się stosuje dookoła.
Kilka spraw na temat chęci wydawania czasopisma "Herbalism" przez PTZiF, które ma byc dostępne dla wszystkich i nie tylko stricte naukowe.
Pan Doktor opowiedział trochę o leczniczych właściwościach drzew, które nam wokoło rosną.
A wypad na Winną Górę był pełen wesołości, kilku nowych ziół, traw, drzewek, a także informacji bezcennych.
Przyznam, że ten wypad trochę odrestaurował moje zasoby energetyczne i zachęcił, żeby się nie poddawać.