General Category > Gospodarstwo domowe

w kuchni-muszki i małe motylki (mole?)

(1/4) > >>

yar:
To chyba nie tylko moje zmartwienie, a które nasiliło się z powodu segregacji odpadów.
Rozumiem że jak już się znajdą takie żyjątka w kuchni to należy się pozbyć paliwa-czynnika które je utrzymuje przy życiu.
Chciałbym się jednak dowiedzieć o tym jakimi ziółkami dla nas ładnie, albo znośnie pachnącymi można wykurzyć dzikich lokatorów ?
Np na mole słyszałem o :
"Zarówno larwy jak i i dorosłe osobniki są wrażliwe na działanie olejków eterycznych, wydzielanych przez niektóre rośliny.Warto więc sięgnąć po bylicę piołun, bylicę boże drzewko, tymianek, macierzankę, lawendę, santolinę, szałwię i wykonać bukieciki do zawieszenia w szafie z ubraniami"
"Mole nie lubią też zapachu wielu ziół i roślin - począwszy od kasztanów, poprzez goździki, chmiel, piołun, miętę, szałwię i ziele angielskie. Skuteczne jest też umieszczenie w szafie gazet, gdyż mole nie cierpią zapachu farby drukarskiej."

Co jeśli chodzi o insekty w kuchni ?
Te małe motylki, a raczej ich gąsienice siedziały mi w kartoniku otwartych czekoladek, mikołajów i zajęcy świątecznych - chyba lubią słodkie bardziej od mącznych rzeczy...

zulu:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=546.msg22213#msg22213
Poczytaj, co tam powypisywałem. Profesor pisze, ze wanilia odstrasza wszystkie owady.

kasia:
Ja naklejałam specjalnie naklejki na mole kupowane w markecie-zawierają feromony.Zapobiegawczo wyłożyłam wszystkei szafki wewnątrz lisciem laurowym,na szafkach umieścilam wiązki piołunu.Pozbyłam sie problemu.

yar:
jakoś nigdzie nie wyczytałem o orzechy włoskim. Liście powinny chyba załatwić sprawę, spróbuję na razie z juglandem :)

yar:
a wiecie gdzie to naprawde siedziało i miało swój raj...w półeczce z paczuszkami siemienia oryginalnie zapakowanego, a one w środku - dacie wiarę ? To samo było w zamknietych oryginalnie nylonowych woreczach sezamu. Ale samo epicentrum było w otwartej paczce słonecznika i temu juz sie nie ma co dziwić. Jedynie mogłby sie cieszyc pewien japonczyk ktory zajada sie takim chodzącym białkiem...w sumie mogłem spróbowac jak smakują te larwy motylka ;)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej