Autor Wątek: Krztusiec  (Przeczytany 3823 razy)

Offline delf3

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 153
Krztusiec
« dnia: Czerwiec 04, 2013, 19:05:50 »
Kochani potrzebuje Waszej pomocy!
Moja siostra / 48l / ma już po raz trzeci krztusiec /za każdym razem potwierdzony badaniami krwi/.
Nie mam pomysłu jak Jej pomóc.
Proszę może cos poradzicie?
Ania

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2016, 17:16:47 »
W Wlkp jest żniwo krztuśćca. Może jest to związane z tym, iż moje dziecko jest z rocznika 2003 a ten właśnie jest przewidziany do szczepienia. Nam się udało uniknąć zachorowania. Zaszczepiłam syna przed wakacjami. Inni zwlekali i w sumie już 6 osób jest zdiagnozowanych. Troje jest jakby po chorobie. Piszę "jakby" ponieważ niby główne objawy czyli nocny kaszel do zatkania możliwości oddechu już minął ale wystarczy, że się któreś przeziębi i już się pojawia ciężkość w klatce i znowu odkaszlanie. Ogólnie duży spadek odporności i wydolności.
Na dwójce przerobione zostały papki z bluszczu. Inhalacje z tymianku, majeranku. Wpadłam na aminek egipski jako ten co mógłby pomóc przy uporczywym kaszlu. Osoby, z którymi mam kontakt, skarżą się na ciągłe zaleganie płynów w klatce. Taką ciężkość.
Ogólnie wszyscy lepiej lub gorzej wstrzelili się w podejrzenie "zapalenia oskrzeli" i dostali antybiotyki. Zanim dostali potwierdzenia z krwi o krztuścu to już nadszedł czas na kolejny antybiotyk. Choroba rozwijała się różnie ale około 1,5 miesiąca.

Teraz trzeba wymyślić co zrobić by nadwątlonej odporności nie dobić a zadziałać na jej poprawę. Dzieciaki są na tyle duże, że przyjmą pewnie wszystko jak się umiejętnie doprawi  ;D

Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 25, 2016, 16:06:40 »
Słuchając wykładów z Towaroznawstwa wpadła mi w ucho Stroiczka http://rozanski.li/382/lobelina-i-stroiczka-lobelia/ To tak wpisuję bo pomimo, że od wystąpienia krztuśćca u znajomych mojego syna minęło 5 miesięcy to dzieciaki nadal mają całą masę objawów chorobowych ze strony układu oddechowego.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 25, 2016, 17:44:41 »
Swego czasu komuś radykalnie pomógł syrop z kaliny.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 26, 2016, 12:51:43 »
Dziękuję Halina. Kaliny mam sporo, także puszczę info dalej do potrzebujących.

dopisek.
Przepuściłam owoce kaliny przez maszynkę do mielenia mięsa. Jak dla mnie był to marny pomysł. Zrobiła się żółta paćka. W smaku ok ale wyglądem dno. Jak ktoś jest koneserem jedzenia to jednak odradzam ten sposób.
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2016, 12:53:26 wysłana przez jolkaj »
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 26, 2016, 13:14:50 »
Dodaj goździki, cynamon i miód i będzie super dla wszystkich zagrypionych i innych zakrztuszonych.

Pozdrowienia :-)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 01, 2019, 13:19:39 »
9mczna dziewczynka ma podejrzenie krztuśćca, jest nieszczepiona-mama dostaje schizy, już podjęła decyzję, że uzupelni wszystkie szczepienia i na wszystko-jest taka wystraszona,a dzidzia do tej pory okaz  zdrowia,a teraz drugi antybiotyk w odstępach kilku dni.
Jak pomóc małej, co podawać?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 01, 2019, 17:06:05 »
Na początek, to żadnych szczepień u chorego dziecka, bo będzie katastrofa.
***

Antybiotyk można uzupełniac ciepłym, naparem z lipy, rumianku, z majerankiem i wrzosem doprawionym sokiem z malin
Piersi, plecy i stopy można smarować rozcieńczonym olejem kamforowym.

Do sypialni dziecka położyć świeże gałązki drzew iglastych, niech pachną.
***

A jak już wszystko minie, to osobiście uważam, że są choroby, które zaszczepić trzeba, na przykład ksztusiec, gruźlicę itd. Różyczkę i świnkę trzeba zaszczepić na pewno, jeśli dziecko nie zachoruje do wieku 12-13 lat, czyli do okresu dojrzewania.

Ale na przykład szczepienie grypy to tylko mieszanie w kasie.
Według oficjalnych statystyk a USA sprzed kilku lat, różnica w zachorowalności osób starszych szczepionych na grypę i nie, to tylko 10%, czyli placebo. Pewnie w innych grupach wiekowych jest tak samo.

Pozdrowienia :-)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 01, 2019, 19:55:32 »
"Różyczkę i świnkę trzeba zaszczepić na pewno, jeśli dziecko nie zachoruje do wieku 12-13 lat, czyli do okresu dojrzewania"

Moja córcia była szczepiona na roczek,drugiej szczepionki już nie podałam, bo po każdym szczepieniu jej stan zdrowia się pogarszal,azs,astma ,ann-ja już od tego czasu bardzo boję się szczepień

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 01, 2019, 20:01:24 »
Basiu,a co z krztuśćcem poszczepiennym-przeciez jest wiele takich przypadków-więc to tylko loteria-czy będzie zachorowanie przez brak szczepienia, czy przez szczepionkę.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 01, 2019, 20:50:26 »
Teoretycznie szczepi sie osłabionymi bakteriami, zeby układ odpornościowy się nauczył, co z tym zrobić. Dlatego wykluczone jest szczepienie dzieci chorych.
Wydaje mi się, że teraz szczepienia stały się walką ideologiczną: albo 150% tak, albo 150% nie.

Różyczka czy świnka rzadko zabija, ale dorośli je ciężko przechodzą, a dla kobiety ciężarnej, która akurat zachorowała problem może być dla niej i dla nieurodzonego dziecka.

Krztusiec potrafi zabić i kiedyś zabijał, więc trzeba do niego podchodzić z szacunkiem. Tak myślę.
Oczywiście nie mozna wykluczyć powikłań po szczepieniach.

Dziecko, kiedy już wyzdrowieje, to musi dostać coś na odporność, by nie było nawrotek, zanim się nie wytworzy porządniejsza odporność. Mogą to być te krople żełądkowe z wątku:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4592.0
***

No i probiotyki, dla niemowląt są robione krople Colinox

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2019, 20:54:37 wysłana przez Basia »

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 01, 2019, 20:54:50 »
Ja nie mam obaw przed kuracja tymi kroplami, nawet tak małemu dziecku, akcje niestety mama tej dziewczynki nie uznaje alko dla dzieci pod żadną postacią-łatwiej podać antybiotyk-nawet kilka niż podać zioła czy właśnie takie krople :(

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 01, 2019, 21:41:41 »
Ale to jest stężenie fizjologiczne, bo 1 kroplę można zawsze rozcieńczyć w jakiejś herbatce.
Syropy też są z etanolem, a w środkach dezynfekcyjnych etanol też jest.

To nie są ilości, które mogą skrzywdzić, większe ilości często same się fermentują w jelitach - w końcu każdy z nas ma jakieś drożdżaki, które normalnie wspomagają nam trawienie.

Moim zdaniem nie ma co panikować, ale dziecko trzeba wyleczyć i przywrócić odporność.

Pozdrowienia :-)

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 05, 2019, 14:24:59 »
Srebro monojonowe leczy krztusiec:

Właściwości terapeutyczne srebra monojonowego - Remigiusz Szczepaniak


https://www.youtube.com/watch?v=QBeJ-VFuhm0




".....Srebro kolidalne – Argentol – Argentum colloidale – dawniej wprowadzane pozajalitowo (dożylnie) w roztworach 1-5% 3-9 ml, np. w leczeniu posocznicy – sepsy, gruźlicy i innych chorób zakaźnych, ponadto doustnie. Pobudza układ odpornościowy, poprzez efekt oligodynamiczny zakłóca biegunowość komórek patogenów, degraduje błony komórkowe i zakłóca działanie pomp jonowych u organizmów chorobotwórczych. Srebro dostępne obecnie w suplementach nie ma wiele wspólnego ze srebrem dawniej stosowanym i daje efekt placebo. Do celów leczniczych trzeba zdobyć prawdziwe srebro koloidalne w formie blaszek lub proszku, albo roztworu. Nie jest niebezpieczny.
Roztwór 1% polecam doustnie w dawce 1 łyżeczki, najlepiej w wodzie mineralnej gazowanej 1 raz dziennie. Warto kojarzyć z podawaniem kwasu cynamonowego....."

https://rozanski.li/349/borelioza-borreliosis-fitoterapia-cz-vii/



'....Aminek sprawdza się również przy kaszlu połączonym z dusznością oraz przy krztuścu.....


https://rozanski.li/1244/fructus-ammi-visnagae-owoc-aminka-egipskiego/
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2019, 23:49:44 wysłana przez werbena »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Krztusiec
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 05, 2019, 15:38:03 »
Srebro monojonowe to ściema, to nie ma nic wspólnego z dawnym srebrem koloidalnym, które można sobie zrobić w kuchni z azotanu srebra.

To, że jakaś firma reklamuje swoje wyroby, to nie zwalnia czytelników lub słuchaczy od zastosowania zdrowego rozsądku. Reklamowane wyroby 124ppm mają stężenia na homeopatię, a nie normalne leczenie.

Jesli to krztusiec, to rozmawiamy o zagrożeniu zycia i leczeniu szpitalnym, a nie suplementach.

Pozdrowienia :-)