Ja też zamierzam zabrać się za produkcję kremu, choć wiele osób twierdzi, że wystarczyłoby smarować twarz i ciało olejami roślinnymi. W sumie przychylam się do tej opinii, ale wrodzone zamiłowanie do eksperymentów pcha mnie w stronę wymieszania lanoliny lub euceryny z dobrą oliwą z oliwek i intraktami oraz nalewkami (myślałam o nalewce forsycjowej i alkoholaturze pokrzywowej). Doświadczenia brak, ale metodą prób i błędów dojdę chyba do pozytywnych rezultatów.
Pozdrawiam