Oto moje tereny Burzej - rzeka Iłownica - Czechowice Dziedzice
http://www.youtube.com/watch?v=t_ChP4_yPMshttp://www.youtube.com/watch?v=56RRKgRYSR4http://www.youtube.com/watch?v=1LPU8Ahy7c0http://www.youtube.com/watch?v=jK-holg41D0http://www.youtube.com/watch?v=zigIuE9HAOY&feature=relatedlist otwarty
Szanowni Państwo, sytuacja w kraju szczególnie na południu jest wyjątkowo trudna, proszę zatem zwrócić na to uwagę pozostałej części społeczeństwa a przede wszystkim politykom. Chyba, że politycy chcą sobie wrogów stworzyć. Uważam iż należy wprowadzić stan klęski żywiołowej, bo czymże jest ta powódź, kiedy trzeba ewakuować ludzi i trzeba będzie ich wesprzeć finansowo by mogli odbudować swoje gospodarstwa domowe? Jest to stan nadzwyczajny. Niektórzy politycy mam wrażenie że boja się opinii publicznej i wahają się wyraźnie wprowadzenia formalnie owego stanu. Wiadomym jest iż nie przyśpieszy to działań ratunkowych, ale w tej całej biurokracji sądzę iż ma to spore znaczenie formalne i co może wydać się zabawne ale i mentalno-duchowe. Bo choć w niczym rewolucyjnie to nie pomoże mieszkańcom terenów zalanych żywiołem jakim jest woda, to z pewnością odetchną oni z ulgą. Rzeczywiście w myśl Konstytucji opóźni to wybory, ale tak naprawdę cóż wybory mogą zmienić? Wybranie nowego prezydenta to nic jak wybranie przewodniczącego klasy lub wybory miss. Jesienne wybory moim zdaniem wpłyną pozytywnie na nastroje polityczne i społeczne przede wszystkim. Poza tym może pozytywnie jakże wpłynąć na lokaty wyborcze dla pełniących obowiązki aktualnie w naszym kraju a także pozostałych polityków. Druga kwestia dotyczy wypowiedzi kilku poszczególnych polityków, min p. Pawlaka, który zrzuca odpowiedzialność na samorządy. Ale ten pan chyba pominął kwestię, jak trudno jest uzyskać wsparcie rządu i finanse na inwestycje w gminach i powiatach, a także jak nie do przebrnięcia jest cała biurokracja. Rząd wybierany przez naród jest odpowiedzialny za CAŁY naród, zatem jego słowa wydają się w mojej opinii niedorzeczne. podobnie jak wypowiedzi PiS, które odpowiedzialność za sytuację z zabezpieczeniem infrastruktury zbiorników i rzek zrzuca na obecny rząd. Winnych raczej należy szukać wśród poprzedników (wiele lat rządów SLD czy potem czasów Kaczyńskich kiedy premierem był p. J. Kaczyński). To że premierem teraz jest człowiek z PO nie oznacza, że on w pełni odpowiada za brak działań w zabezpieczeniu koryt i wałów. te działania to działania wieloletnie (na więcej niż 5 lat niestety), które zostały zaniedbane. Bądźmy myślącym społeczeństwem perspektywicznie, a partie niechaj ważą swoje słowa. Zatem niechaj Państwo obywatelowi zapewni w każdej wiosce po 50 pontonów i co najmniej 5 pomp i ze 100-200 łóżek polowych i koców, jeśli nie jest w stanie zająć się bezpieczeństwem w sytuacjach, kiedy żywioł daje się we znaki, bo jakże mają samorządy podejmować adekwatne działania ratunkowe bez sprzętu? Niech rząd zobowiąże się w nowej kadencji do tego że w ciągu 2 lat zaopatrzy w właściwy sprzęt każdą gminę a w ciągu 8-15 lat rozpoczną się prace zabezpieczające wały, zbiorniki i koryta, tak abyśmy za te 15 lat mogli zauważyć iż co najmniej 1/3 tych wałów etc. jest już wzmocniona i właściwie zaprojektowana. W ost. wydaniu wiadomości premier w wypowiedzi dał do zrozumienia, iż należy wyciągnąć konsekwencje wobec tych którzy w jednej z gmin nie ostrzegli mieszkańców przed falą. Cóż by to jednak zmieniło bez odpowiedniego sprzętu jak np. bez wspomnianych pontonów? Naprawdę staram się być obiektywna i nie krytykuję, ale zwracam uwagę na problem społeczno-medialny, który uważam że należy wyciągnąć spod dywanu. Być może Państwo nie odpiszecie na tę moją dygresję, a być może nie dostrzeżecie publicznie owego problemu, ale naprawdę piszę to póki co bardzo życzliwie i mam nadzieje w tonie patriotycznym. Mam nadzieje także, że ta powódź nie sprawi iż w rzeczywistości utonie nam nasz polski patriotyzm.