Autor Wątek: Anafrodyzjaki  (Przeczytany 10493 razy)

Offline Bagienna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Galeria
Anafrodyzjaki
« dnia: Marzec 11, 2013, 15:26:09 »
Temat dotyczący afrodyzjaków odnalazłam (liczy sobie aż jeden post i myślę, ze trzeba by go odświeżyć).
Nie odnalazłam natomiast wątku poświęconego anafrodyzjakom, myślę, ze lepiej byłoby  umieścić je oddzielnie, aby uniknąć pomyłek :p

Wspomniany już przez zulu przy okazji ziółek dla kobiet Niepokalanek (chyba pospolity) otwiera listę:
- działa hamująco na popęd seksualny u mężczyzn."Obecne badania potwierdzają skuteczność niepokalanka w leczeniu nadmiernego napięcia seksualnego, mimowolnego lub przedwczesnego wytrysku, nerwic seksualnych, andropauzy itp."- komentarz Pana Romana pod artykułem o Niepokalance http://rozanski.li/?p=2013

Kolejnym istotnym w leczeniu nadpobudliwości seksualnej zielem jest Chmiel, zawierający miedzy innymi lupulinę, która hamuje popęd płciowy. Więcej o właściwościach lupuliny, i w ogóle o szyszkach chmielu na blogu: http://rozanski.li/?p=1224

Sałata siewna była polecana przez Hildegardę jako uspokajająca temperament (w przeciwienstwie do podniecajacej Rokiety siewnej zwanej popularnie rukola). Nie znalazlam wiecej inf. o rzekomych właściwościach stopujących salaty.

Kolejna roślina jest Grążel żółty, zwany tez zielem mnichów ( to interesujace jak często rosliny hamujące popęd maja w nazwie mnicha :), pomagał Grążel mnichom w utrzymywaniu celibatu, nazywany był niszczycielem przyjemności i trucizna miłości. Nieco więcej o tej roślinie http://rozanski.li/?p=1022

W mieszankach często łączy się anafrodyzjaki z roślinami uspokajającymi, nasennymi, które rozluźniają, uspokajają i relaksują (melisa, lawenda, rumianek, kozlek).
 
Jako, ze najczęściej działanie hamujące popęd seksualny wiąże sie ze stymulacja przez te zioła produkcji estrogenów, polecane sa one przy problemach związanych z menopauza, takimi jak uderzenia gorąca lub nerwowość, a także przy niedoborach żeńskich hormonów u kobiet i jak zostało już napisane w wątku o ziołach dla kobiet, regulują miesiączki.

Ciekawi mnie natomiast ewentualne dzialanie anafrodyzjakowe u tych roslin:

Lucerna siewna jest rośliną która stymuluje produkcje estrogenów, blokując jednocześnie produkcje androgenów, prawdopodobnie może tez wiec być zaliczana, do anafrodyzjaków, ale nie jestem pewna.
Soja , której fitohormony pomocne są od dawna w problemach menopauzalnych.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 03, 2016, 02:45:35 »
Podobno węglan litu jest silnym anafrodyzjakiem.
Ale nie orientuję się w możliwych skutkach ubocznych.

Uważam, że stosowanie ziół obniżających libido ma rewelacyjne efekty jedynie u zwierząt.
Ludzie są ciekawscy, potrafią się komunikować i mają wybujałą wyobraźnię, więc takie zioła silnie działać mogą jedynie w warunkach klasztornych lub zbliżonych.

U ludzi największe znaczenie ma silna wola.
Ważny jest też fakt, że mózg jest bardzo plastycznym narządem i już po tygodniu ekstremalnej wstrzemięźliwości zachodzą zauważalne zmiany.
Bywało, że po kilku tygodniach 100% abstynenci (kontrolowałem nawet treść snów) stawałem się impotentem i powrót do "normalności" zajmował mi kilka dni.
Mężczyźni mają znacznie utrudnione możliwości postu bo jak wykazali naukowcy sam widok kobiecej twarzy wyzwala u nich reakcje seksualne, dla porównania u kobiet nie zaobserwowano niczego podobnego.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 09, 2016, 22:05:31 »
Wierzbowica obniża libido.

Niecierpek pewnie też bo działa antyandrogennie.

Offline czesiu69

  • Ekspert forum
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 156
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 13, 2016, 10:52:27 »
Czy u Ciebie obniżył libido?

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 13, 2016, 11:33:55 »
Ja jeszcze nie stosowałem, ale osoby które brały wierzbowicę w celu zahamowania łysienia skarżyły się na to.

Stosowałem szyszki chmielu - działają.
Niepokalanek działa na początku bardzo mocno (dawki wysokie wg: http://rozanski.li/3252/niepokalanek-vitex-agnus-castus-raz-jeszcze-nowe-spojrzenie-na-rosline/ )
ale tylko na mleku lub alkoholu, na samej wodzie żadnego efektu.
Przy niepokalanku potrzeba samotności ponieważ podnosi testosteron więc i agresję, którą organizm będzie próbował rozładować w nocy bo u mężczyzn ten sam obszar mózgu odpowiada za agresję i pożądanie.
Trzeba też brać coś na uspokojenie lub adaptogeny, najlepiej 2 godziny przed niepokalankiem.



StokrotkaZwyczajna

  • Gość
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 13, 2016, 14:49:36 »
Dziwne rzeczy napisałeś o tym niepokalanku.
Jest taki lek bez recepty Castagnus zdaje się nazywa, którego podstawowym składnikiem jest niepokalanek.
W internecie można znaleźć, że jagody tego niepokalanka ssali zakonnicy na zmniejszenie popędu płciowego, jak sama nazwa ziółka wskazuje. Gdzieś indziej można się doczytać, też w internecie, że niepokalanek jest na hasimoto (czyli na tarczycę), a w ulotce leku, że leczy zaburzenia miesiączkowania.

Wszystko to razem sugeruje, że działa albo poprzez tarczycę, albo jeszcze wyżej poprzez mózg. Jakiś czas stosowałam ten lek, z czasem do osiągnięcia działania zauważalnego należy brać coraz mniejszą ilość tego leku, do ułamków tabletki.
W praktyce ma działanie pobudzające, może troszkę podobne do jodu itp, i pewnie dlatego w ulotce napisano by brać go rano w dawce zależnej od masy ciała. Nie jest to według mnie prawidłowe, bo człowiek dostaje kopa, coś jakby podnosił ciśnienie krwi, ale i myśli się po nim lepiej, a potem pada. Lepiej brać po troszku cały dzień, byle powiedzmy wcześniej niż przed 19.



Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 13, 2016, 15:51:31 »
"Zwiększa wydzielanie hormonu luteinizującego, który wpływa stymulująco u kobiet na owulację, wytwarzanie ciałka żółtego oraz na wytwarzanie progesteronu; a u mężczyzn na wytwarzanie i uwalnianie testosteronu przez komórki śródmiąższowe jądra. Niepokalanek hamuje uwalnianie i działanie FSH, czyli folitropiny (folikulostymuliny). FSH to hormon przysadki mózgowej (płat przedni), który pobudza wzrost pęcherzyków jajnikowych i wytwarzanie estrogenów, a u mężczyzn FSH działa stymulująco na komórki podporowe kanalików nasiennych i na spermatogenezę.
Małe dawki niepokalanka pobudzają uwalnianie prolaktyny! Tylko duże dawki niepokalanka hamują uwalnianie prolaktyny! Stąd wynikają sprzeczne informacje literaturowe i różne efekty u pacjentów."

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 16, 2016, 16:53:37 »
Solanum xanthocarpum - surowiec: cała roślina, ziele, owoce - działanie antyspermatogeniczne
http://rozanski.li/2757/wstepne-przedkliniczne-badania-wybranych-zil-ajurwedyjskich/

Bazylia święta – Ocimum sanctum Linne - w dużych dawkach, głównie olejek eteryczny – hamuje proces wytwarzania i dojrzewania plemników.
http://rozanski.li/966/bazylia-swieta-ocimum-sanctum-linne-w-fitoterapii-wsplczesnej/

Offline dariasz

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Anafrodyzjaki
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 29, 2019, 10:48:45 »
Dziwne rzeczy napisałeś o tym niepokalanku.
Jest taki lek bez recepty Castagnus zdaje się nazywa, którego podstawowym składnikiem jest niepokalanek.

Ja stosowałam ten suplement kiedy starałam się zajść w ciąże. Pomógł dość szybko mimo różnych innych prób. Moje koleżanki także stosowały ten suplement ziołowy i generalnie każdy kogo znam, poleca produkty, które zawierają w sobie niepokalanka.
A propo lucerny siewnej, znalazłam nieco więcej właściwości. Pozwolę sobie zacytować, może komuś się ta wiedza przyda.

"Właściwości lucerny siewnej
Lucerna siewna to roślina, o której można powiedzieć, że stanowi kompleksowe wsparcie dla zdrowia organizmu. Przypisuje się jej bowiem mnóstwo właściwości pro-zdrowotnych. Przede wszystkim, uważa się, że lucerna siewna to znakomite rozwiązanie na obniżenie poziomu cholesterolu. Rekomendowana jest wszystkim tym, którzy borykają się z miażdżycą.

Lucerna siewna stanowi również ważne wsparcie dla procesów detoksykacyjnych. Według licznych źródeł: wspomaga pracę jelit, oczyszcza wątrobę, oczyszcza krew.
To jednak nie wszystko. Lucerna siewna wykorzystywana jest także jako asysta dla leczenia wielu chorób. Najczęściej wymienia się: astmę, reumatoidalne zapalenie stawów, defekty układu trawiennego, cukrzycę, artretyzm, problemy z prostatą, problemy z nerkami, problemy z pęcherzem"
(źródło https://byc-zdrowym.pl/lucerna-siewna-wlasciwosci-cena-gdzie-kupic/ )

Osobiście nie stosowałam produktów leczniczych z lucerną ale moja babcia zawsze bierze jedną tabletkę podczas posiłków. Generalnie uważam, że starsze osoby mają ogromną wiedzę na temat właściwości leczniczych ziół bo dawniej tylko takie sposoby najczęściej wchodziły w grę gdy w aptekach nie było takiego wyboru leków i suplementów jak teraz.