Autor Wątek: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)  (Przeczytany 26092 razy)

Offline tanzania

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 94
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 08, 2013, 18:04:06 »
W ramach aktualizacji wspomne tylko, ze najprawdopodobniej byla to kamica nerkowa (bol w czasie przeniosl sie na  inne obszary uklady moczowego i prawdopodobnie sie tego pozbylem - brak dolegliwosci w tej chwili). Na ten moment, na jakis czas odstawilem wszystkie ziola - w zamian popijam sobie Wierzbownice.

Offline frecik

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 21, 2013, 22:43:14 »
Cytuj
Jak na zlosc dzis rowniez problemy, ale tym razem boli prostata, mocz brazowo-czerwonawy. Byc moze Frecik miales racje. Swego czasu (jakies 5 lat temu) leczylem zapalenie prostaty antybiotykiem (urolog przy pomocy USG zauwazyl cysty). Objawy byly ciut inne, o ile pamietam mocz mial normalne zabarwienie.

Krew przenika do moczu z torbieli. Zrób szybko USG, duże torbiele mogą pęknąć i grozi to krwotokiem. Torbiele prostaty są  częstokroć jednym z pierwszych klinicznych objawów boreliozy. Przy braku stałej kontroli prostata może zacząć przypominać  sitko.
Bardzo dobrze na regenerację prostaty działa śliwka afrykańska, niestety poza preparatami farmaceutycznymi , praktycznie nie do zdobycia. W Polsce  najpopularniejszym jest POLDANEN.
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2013, 14:31:20 wysłana przez Basia »

Offline frecik

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 03, 2013, 14:00:42 »

Najprawdopodobniej wiekszość osób z rozpoznaną boreliozą zabija babesia. Pechowcy łapią sie na gatunek lekoodporny ( a jest ich koło setki - skatalogowanych 27). PCR  jest mało skuteczny bo do metody oznaczania używa sie genotypu bakterii i obejmuje tak naprawde 4 lub 5 rodzajów babs.O zakazeniu babesią może świadczyć  podniesiony poziom chlorków, najczęściej ciut powyżej normy, cholesterol skaczący  od górnej granicy normy w kosmos i później znowu norma.  W zależności od rodzaju babesia mogą ją tłuc już kombinacje antybiotyków typu azytro+ kladndy. W przypadku opornych nawet Imidazol  niedopuszczony dla ludzi , tylko dla zwierząt trucizna nie działa. Jeśli możesz oznacz poziom amoniaku we krwi. Amoniak wysoki oznacza babs gdzyż jest produktem jej przemiany materii. To na tyle w skrócie, Jak ktoś chce wiedzieć wiecej nich  napisze na frecik@poczta.fm nieraz tam zaglądam:) wiec odpowiedz moze nie być natychmiastowa

Offline tanzania

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 94
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 14, 2013, 21:02:34 »

Najprawdopodobniej wiekszość osób z rozpoznaną boreliozą zabija babesia. Pechowcy łapią sie na gatunek lekoodporny ( a jest ich koło setki - skatalogowanych 27). 
Mialem negatywny wynik w badanie w kierunku babejszozy - IMW Lublin.

Cytuj
Jeśli możesz oznacz poziom amoniaku we krwi. Amoniak wysoki oznacza babs gdzyż jest produktem jej przemiany materii.

Przy najblizszej okazji to sprawdze, co prawda cholesterol obraca sie przy gornej granicy, ale nie mam objawow wymienonych na Wiki, a zwiazanych Hiperamonemia.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10734
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 14, 2013, 22:10:49 »
Zapytałam się w Międzyborowie o osobę taką jak Ty: chudy i z obniżoną temperaturą ciała. Pierwsze hasło padło: większość takich osób ma niedokrwistość i problemy z krążeniem.

Wiemy, że niektóre bakterie siedzą wewnątrz ciałek krwi, wykorzystują je dla siebie i nawet utrzymują je sztucznie przy życiu, mimo, że im już "licznik czasu" minął i powinny zostać usunięte. To może spowodować zafałszowanie wyników badań.

Dostaliśmy w Międzyborowie temat do myślenia, jak zrobić w praktyce mieszankę krwiotwórczą, której skład nam nasz Gospodarz podał, ale na razie w aptekach, nawet recepturowych skłądników nie ma, a w hurtowniach kupuje się duże ilości.
Ale - w końcu się przez to przebijemy ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 14, 2013, 22:37:25 »
Jak nie ma egzotycznych składników, to może trzeba się skupić na rodzimych, wspaniałych chwastach? :)
Różnice, głupcze!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10734
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 15, 2013, 10:41:42 »
Krwiotwórcza jest pokrzywa, mniszek i babka - to jest klasyka. Dzwoni mi, że teraz są młode listki jakichś drzew do wzięcia w tym celu - wieczorem sprawdzę.

Pozdrowienia :-)

Offline tanzania

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 94
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 15, 2013, 16:12:34 »
Zapytałam się w Międzyborowie o osobę taką jak Ty: chudy i z obniżoną temperaturą ciała. Pierwsze hasło padło: większość takich osób ma niedokrwistość i problemy z krążeniem.

Dzieki Basiu za sugestie, ale to raczej nie jest problemem w moim wypadku. Hemoglobine, na ile wiem, od dzieciaka mam blizej gornej granicy.  Przykladowe wynik z badan ktore mam pod reka:

RBC (norma 4.50 - 6.50) mln/ul - u mnie 5.08
HGB (norma 13-18) g/dl - u mnie 16
HCT (norma 38-54) % - u mnie 46.7

Sugerujac sie ogolnymi informacjami z Wikipedii, niedokrwistosc mozna chyba wykluczyc (prosze mnie poprawic jesli sie myle). Inna rzecz, o ktorej juz wspomnialem, nizsza temperatura ciala jest jednym z objawow dosc czesto spotykanym przy chorobie z Lyme.

Offline robin

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 520
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 23, 2013, 15:15:14 »
Trochę mnei zmartwiliście ta szczecią, bo właśnie kupiłam suszoną.. Na nerki niestety muszę uważać, i co teraz.. chciałam z tego robić coś na wodzie a wyjdzie że trzeba nalewkę i kroplomierzem..

Offline tanzania

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 94
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 25, 2013, 16:04:39 »
Pytanie jedno mam, sa jakies znane i skuteczne naturalne srodki do rozbijania biofilmow i (lub) cyst tworzonych przez bakterie w naszych organizmach?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10734
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 30, 2013, 11:37:36 »
Pytanie jedno mam, sa jakies znane i skuteczne naturalne srodki do rozbijania biofilmow i (lub) cyst tworzonych przez bakterie w naszych organizmach?

Wydaje mi się, że 7pałecznik błotny w nalewce. Dlaczego? Niektórzy Rosjanie uważają, że okoo 30% reumatyzmów to tak na prawdę borelioza, z drugiej strony 7pałecznik jest tradycyjnie i oficjalnie w Rosji uważany za lek LECZĄCY reumatyzm, w tym usuwający wiele zwyrodnień. Wniosek nasuwa się sam.
***

Jeżeli chodzi o wyniki badania krwi, to często akurat stan czerwonych krwinek bywa zafałszowany przez bakterie żyjące w ich środku. One sztucznie potrafią przedłużyć żywot krwinki, ale ta krwinka nie pracuje już dla gospodarza, tylko dla bakterii. Tak jest z babeszjami na przykład.

Ja bym chociażby eksperymentalnie spróbowała pokombinować w tym kierunku - z jednej strony środki krwiotwórcze, a z drugiej strony zioła przyśpieszające przemianę materii i poprawiające krążenie.

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Borelioza - historie tanzanskie.... ;-)
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 14, 2013, 13:29:01 »
Znajoma ze zdiagnozowaną borelką próbowała rdestowca raz i drugi, zawsze odczuwała poprawę ale dopiero ostatnio, zaaplikowawszy sobie dłuższą kurację, przekonała się do tej nalewki ostatecznie: po raz pierwszy od dłuższego czasu wyszła sama na spacer, nie łapie wreszcie gryp i przeziębień 9co wcześniej było dla niej niezwykle uciążliwe).
Zanim zrobi sobie nową kurację chciałem jej podsunąć coś innego i pomyślałem, że dam jej flaszunię 300 ml z nalewką z korzenia glistnika - ale w ilości 60 ml z instrukcją, żeby sobie kupiła 3 butelki Solarenu i uzupełniła buteleczkę do pełna (tj. do ok. tychże 300 ml). Brałaby 3 x 5 ml przez 3 tyg. Myślicie, że to dobry pomysł? Doktor Różański polecał ostryż jako surowiec fitoncydowy w fitoterapii boreliozy, a glistnik z kurkumą wykazują synergię. Potem wróci do rdestowca, ale chodzi o coś na "międzyczas"... Ona jest za, choć przestrzegałem przed pewnym ryzykiem zażywania glistnika ;)
Różnice, głupcze!