Autor Wątek: Odp: ryby, było Siedmiopalecznik  (Przeczytany 12652 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: ryby, było Siedmiopalecznik
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 13, 2013, 20:56:39 »
Oficjalna gospodarka rybacka posługuje się "elektrycznymi narzędziami połowowymi", które tłuką wszystko, a potem idzie zarybianie. Szczególnie jak dziewrżawca stwierdzi, że ma za dużo "chwastu", wtedy tłucze się wszystko, niezależnie od gatunku. Ogółem cyrk na kółkach, z szacunkiem dla przyrody mający tyle, co zeszłoroczny śnieg z powodzią na Saharze.

No i niestety, legalny :-(

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: ryby, było Siedmiopalecznik
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 14, 2013, 07:25:02 »
Parę lat temu spędzałem urlop na przeuroczych Kaszubach.
To co mieszkańcy opowiadali o tamtejszych przeuroczych jeziorach

http://www.garnek.pl/zzulu/25143601/jezioro-ostrzyckie

oraz ich mieszkańcami sprzed czasów "gospodarki rybackiej" brzmi nieomal jak opowieści Arkadego Fiedlera w jego Kanadzie Pachnącej Żywicą.
Teraz jedynie pozostało gospodarcze zarybianie i odłowy, dokładnie tak jak to opisujesz Basiu :(

« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2013, 07:26:55 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: ryby, było Siedmiopalecznik
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 14, 2013, 08:11:46 »
Zulu, ale bogata galeria! szkoda, że się chwilowo spieszę...

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: ryby, było Siedmiopalecznik
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 14, 2013, 10:10:48 »
Jest regułą, że jeziora odżywają niespodziewanie po ustaniu na nich "gospodarki rybackiej" - ba, dotyczy to nawet Zalewu Szczecińskiego, gdzie ogromną poprawę zauważono po wycofaniu dużej części jednostek rybackich (około połowy o ile pamiętam). A mało kto wie, że ten wspaniały zbiornik, trzykrotnie większy od całego kompleksu Śniardw, jest fenomenem na skalę kontynentu - jeśli idzie o wydajność "produkcji rybnej". Niesamowita żyzność, niesamowite tarlisko, żerowisko, zimowisko itd. Wszystkie gatunki ryb, jakie pomyślicie (oczywiście nie mówię o rekinach, choć sporadycznie jakiś koleń czy żarłacz śledziowy w Zalew Kamieński może wejść, skoro labraksy odnotowano ;) - od troci i potężnych łososi, szczupaków, poprzez wszystkie karpiowate, okresowo występujące ryby morskie - po wędrowne sieje, olbrzymie miętusy i... klify. Wspaniały i niewykorzystany akwen - turystyki i żeglarstwa w porównaniu z Mazurami jest tam tyle, co nic. I może to i dobrze ;)
Różnice, głupcze!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10768
Odp: ryby, było Siedmiopalecznik
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 14, 2013, 11:11:15 »
Kiedyś we wczesnych latach 80-tych na jeziorze Charzykowskim pływałam nad podwodną plażą na głebokości około 2 metry. W odległości jeden od drugiego 30-40 centymetrów sterczały głowy dużych węgorzy. Pływałam nad tym i czasem któremuś wsadzałam palec w nos i ten znikał w swojej norce, a inne nadal na mnie patrzyły. Było tego kilka - kilkanaście metrów. Coś nieprawdopodobnego...
Nigdy potem nie widziałam czegoś takiego, w tym samym miejscu już też nie.

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: ryby, było Siedmiopalecznik
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 14, 2013, 15:00:52 »
Ryby mają swoje sekrety ;)
Dziś podobny widok węgorzowy zakrawa na niemożliwość jeszcze z tego powodu, że węgorz jest u nas gatunkiem na skraju wyginięcia.
Różnice, głupcze!