Jak już ten mocz będzie jasnoczerwony, to pewnie to będzie krew w moczu, czyli bardzo poważny problem z nerkami, a nie zabawa w oczyszczanie. A piasek wydalany z nerek to napewno nie ten sam, który był w stawach. Złogi ze stawów trzeba rozpuścić, aby je wysikać, w postaci piasku nie przejdą przez filtr w nerkach. Ewentualny piasek w nerkach to kamica, a nie złogi w stawach. Często problemy stawowe są spowodowanie niewydolnością nerek, ale wtedy trzeba pracować nad nerkami, starając się ich nie krzywdzić, bo nerki się nie regenerują. Nerki można oczyścić lub wydezynfekować, ale jest to wszystko, co dla nich można zrobić.
***
Przez 3 dni kości ani stawów się nie oczyści, ale spaskudzić sobie nerki lub wątrobę to można. Nie wiem, kto wpadł na takie pomysły. Wujek Google po wrzuceniu "oczyszczanie liście laurowe" wyrzuca masę podobnych tekstów.
Zwykle wywar z 5 gramów liści laurowych powinno przeczyścić wątrobę i woreczek żółciowy, ale oczyszczenie stawów i kości to niestety bajka. Tak myślę, Prawdą jest, że to poprawi krążenie w kończynach, ale nie wierzę w rozpuszczenie zniekształceń reumatycznych przez 3 dni.
A jeśli to prawda? Trzeba wziąć na tapetę pierwszego z brzegu reumatyka i powiedzieć, że 3 dni się pomęczy, a potem będzie już podskakiwać radośnie.
Czy kuracja jest bezsensowna? Chyba możesz spróbować, jeśli jesteś zdrowa i jeśli nie będziesz mieć wściekłych zmian koloru moczu, to po prostu się ciesz. Skończysz z przeczyszczoną wątrobą i wypłukanymi drogami żółciowymi.
Pozdrowienia :-)