Zawsze nurtowało mnie pytanie skąd oni wiedzą ile osób w danym roku umrze na raka czy to są jakieś dane statystyczne??
".. Ciekawe tak naprawdę jest, w jakim celu powstają te wszelkiej maści stowarzyszenia onkologiczne, czy Różowej Wstążeczki, będące tylko i wyłącznie tubami reklamowymi koncernów farmakologicznych.
Proszę zauważyć, w polskich szpitalach brak jakichkolwiek nawet podstawowych informacji na proste tematy takie jak: ilu chorych z jakimi nowotworami leczono w danej jednostce szpitalnej ? Ilu chorych przeżyło leczenie dłużej aniżeli miesiąc, rok, pięć lat czy 10 lat ? Ilu chorych po leczeniu w danym szpitalu powróciło do pracy?
I mamy problem. Jeżeli wszystkie szpitale muszą wypełniać procedury NFZ, to na jakiej podstawie jedne są rzekomo lepsze od drugich?
Mają więcej telewizorów kolorowych?
Jeżeli za całym tym bajzlem onkologicznych stoją koncerny sprzedające cytostatyki, to na jakiej podstawie biedny chory, czy lekarz ma posiadać wiedzę na temat skuteczności reklamowanej metody?
Proszę zauważyć, że żadna klinika onkologiczna, będąca przecież szpitalem na prawach uniwersyteckich, nie chwali się wynikami badań z jakiego rejonu ma największy napływ chorych z rakiem.
Żadna kliniki onkologiczne, czy także Wojewódzkie Centra Onkologii, na swoich stronach internetowych nie publikują map rejonów, w których liczba chorych jest niepokojąco duża.
Nie jestem gołosłowny.
W latach 1990 - tych, kierowałem zespołem, który miał opracować dane wskazujące przyczyny gwałtownego wzrostu zachorowań na nowotwory w regionie pomorskim. Przypomnę, w chwili kiedy rozpoczynaliśmy badania w gdańskiem chorowało na raka ok. 3000 ludzi rocznie, a umierało ok. 1500. Po 10 latach liczba zachorowań wzrosła do 17500, a liczba zgonów do 5000.
Nasze badania ujawniły główną przyczynę tych zachorowań. Były to Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych, usytuowane w centrum miasta i działające bez zezwolenia od ponad dekad. Co zrobił wojewoda. Oczywiście zgadłeś Sz.Czytelniku, natychmiast chciał rozwiązać nasz zespół i zlikwidować pierwszą w Polsce Poradnię Medycyny Środowiskowej.
Zespół tak zwyczajnie zlikwidować się nie dał i opublikował wyniki badań w formie książkowej. pt: „Stan zdrowia Dzieci w Gdańskiem” Żadna grupa radnych,
chociaż dostali egzemplarze do ręki, nie wyciągnęła wniosków z otrzymanych wyników badań.
.
Wolą chorować i umierać za „100” złotych więcej. ...............
c.d.:
http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20374&Itemid=119