Forum



Autor Wątek: Łuska babki jajowatej.  (Przeczytany 3927 razy)

Offline zulu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1394
    • Zobacz profil
Łuska babki jajowatej.
« dnia: Luty 04, 2013, 10:53:27 am »
Tytuł tematu już zdradza o czym będzie.
O samej babce jajowatej wspomina nasz Gospodarz:

http://rozanski.li/?p=1159

Podczas sobotnich odwiedzin osiedlowego targowiska wszedłem do jednego z kiosków, w którym niedawno zauważyłem kilka ciekawych rzeczy i zaopatrywałem się w mielone nasionka ostropestu plamistego.
Jako, że więcej klientów nie było, Pani zza lady podaje mi ostropest i inne opakowanie i pyta:
- a to pan może zna ?
Czytam: łupina nasion babki jajowatej. O kilku babkach i ich dobroczynnym działaniu już słyszałem, ale jajowata jakoś mi umykała.
Słysząc taką odpowiedź Pani ku mojemu zaskoczeniu rozpoczyna bardzo ciekawy wykład na ten temat.
Patrzę w międzyczasie raz jeszcze po półkach i towarach. Z jednej strony typowo damskie tekstylia, środek: słodycze, kawy, herbaty, prawa strona widoczek od którego miłośnikowi ziółek cieplej się na serduchu robi ;)
Ledwo skończył się wykład, którego poziomu nie spotkałem na razie w odwiedzanych przeze mnie sklepach zielarskich, o coś zapytałem się jeszcze  i robi się dzięki Pani jeszcze ciekawiej.
Pytanie Pani:
- pan widzę chyba trochę czyta.... ?
Oczywiście, odpowiadam, a chcąc się pochwalić ( ach, znowu ta moja pycha za którą oberwę od Haliny ;) ) pokazuję gestem jakim wędkarze mierzą dwoma rękami swoją jedną zdobycz, ile mam literatury zielarskiej. Pani  uśmiechając się lekko pobłażliwie odpowiada skromnie:
ja mam całą biblioteczkę takiej literatury. Okazało się później że nie tylko czyta ale też i praktykuje i to nie jedną dziedzinę.
W dalszej rozmowie okazało się, że niestety o naszym Gospodarzu Pani nie miała okazji słyszeć, więc podałem jej kilka informacji, łącznie z powstałym z inicjatywy Pana Doktora PTZiF, co Pani skwapliwie zanotowała :)
Wracając do tematu. Po powrocie do domu poszedł w ruch nowy nabytek.
Pierwsza próba - zgodnie z przepisem.
Zaraz potem tak z czystej ciekawości czystego smaku włożyłem do gęby pół łyżeczki łusek babkowych.
Smak - całkiem przyjemny, ale.... zaraz po zmieszaniu się ze śliną, łuski tak mi zaklajstrowały
jamę gębową, że pożałowałem próby.
Jednak ciekawie zrobiło się po jakiś 15 minutach.
Żołądek, który często dokładniejszy od zegarka w sygnalizowaniu pór posiłków, tym razem zawiódł.
Czas mu się cofnął jakoś na 8:30, czyli pół godziny po śniadaniu, a tu w zasadzie czas południowego mieszania w garach.
Z mojej obserwacji wynika, że te niepozornie wyglądające łuski o wiele skuteczniej wypełniają mój ciągle żądny nowych smaków wór, niż to czyniły otręby, po które dosyć często sięgam.
Zainteresowane tym osoby same wyciągną odpowiednie wnioski :)
Na koniec link do stronki, która opisuje tą ciekawą łuskę babki:

http://blog.swojskapiwniczka.pl/2012/11/upina-nasienna-babki-jajowatej-plantago.html

Tym razem przy jednej okazji dokonałem dwóch odkryć, łusek babki jajowatej i znacznie ciekawszego - Pani właścicielki kiosku.

...chyba mi się kończy w domu zapasik czarnuszki, a jakoś dziwnie dokładnie pamiętam gdzie ją w sobotę widziałem .... ;)
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2013, 10:55:12 am wysłana przez zulu »
veritas est adaecquatio intellectus et rei

Offline halina1

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1182
    • Zobacz profil
Odp: Łuska babki jajowatej.
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 04, 2013, 04:45:39 pm »
Wywołana do tablicy.:)
No jesteś gadułą, otwiera Ci sie plik i co gorsze chyba z linkami...
Czasami też tak miewam..

Masz pole do popisu, jak ona nie zna pana Różańskiego, to co ona zna?
Ale ciekawi mnie ile czasu tam spędziłeś?
Ja bym chyba z pól godziny bym tkwiła.
I czy wpływ na opóźnienie posiłkowe miała wyłacznie babka czy ta za lady też?
W zioła wchodziłam dość długo, bo większość ksiązek na rynku była tak marna i w kółko pisano to samo, temat wydwał mi się niejaki. Miałam też kilka znajomych, z zapełnionymi półkami, ale z wiedzą dość marną.
Dopiero przy Panu Różańskim poczułam smak..
A do tego komentarze pana Romana- cudeńko.

Offline zulu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1394
    • Zobacz profil
Odp: Łuska babki jajowatej.
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 05, 2013, 09:56:48 am »
Halina :)
Cytuj
Masz pole do popisu, jak ona nie zna pana Różańskiego, to co ona zna?
Ale ciekawi mnie ile czasu tam spędziłeś?
Zacznę od tyłu.
Dokładnie pół godziny.
Przykro mi to powiedzieć ale dr Różański, co wydaje się nam nie do pojęcia, nie jest znany ogółowi a nawet ludziom żyjącym z zielarstwa.
Nie wierzysz ?
Zobacz ile osób jest zarejestrowanych na Forum ?
Powiesz prawie 600, ok.
Ilu aktywnych ?
Pochodź sobie po sklepach zielarskich. W mojej okolicy jest ich naprawdę sporo. I co ?
Na może 25 sklepów, jakie odwiedziłem ostatnio (licząc od mojej znajomości stron internetowychPana Doktora, do Forum trafiłem później), o dr Różańskim słyszało może 4-5 osób, z czego nikt nie czytał stron Gospodarza na bieżąco !
W tym momencie powiem ( tym razem nie pycha a duma) robię za  agencję reklamową naszego Gospodarza, no za darmo tego niestety nie robię.
Płaci mi a jakże i to kto - nasz Gospodarz.
Ile ?
Tyle ile zażądam, ile jestem w stanie przyswoić.
A każdy, kto choć trochę poznał  ułamek ogromu wiedzy Pana Doktora, który nieomalże jak Franek Dolas w "Jak rozpętałem II Wojnę Światową" może wołać ze swoich stron " luuuuudzie, zwariowałem bezcenną wiedzę darmo rozdaję ! "
Któż, jak nie homo sapiens powinien docenić wiedzę innych ludzi ?
Wiedza, talenty,uczucia innych ludzi to chyba jedyne wartości, o które trzeba starać się samemu i nad ich pomnożeniem mocno się napracować, bo zwyczajnie nie jest możliwe dostać tego wszystkiego chociażby w spadku "po bogatej cioci z USA".
Ile rozdałem różnym ludziom wydruków z informacją o stronach netowych Gospodarza i o powołaniu do życia PTZiF wiem tylko ja ;)
Kontynuując odpowiedź na twoje pytanie ?
To co ona zna ?
Chyba sam Pan Doktor by się uśmiechnął :)
Z tego co słyszałem, to Pani ze sklepu ma naprawdę ogrom zajęć, sam nie mogłem uwierzyć kiedy tylko napomknęła o nich, i to wszystko drobna raczej i skromnie wyglądająca kobieta.
Nie dziwię się też, że nie ma zwyczajnie czasu na internet, który jak na razie jest jedynym miejscem gdzie zwykły "zjadacz ziół" o dr Różańskim może się cokolwiek dowiedzieć.
Niestety wydanych przed laty książek Pana Doktora nawet na Allegro nie ma.

Cytuj
I czy wpływ na opóźnienie posiłkowe miała wyłącznie babka

O sprawie napisałem jak widać chronologicznie.
Ale masz też rację. Czytając " między wierszami", co chyba jest nie tylko moją zaletą/wadą ;) i mając trochę wiedzy na temat fizjologii człowieka, wiadomo że brak łaknienia może być wywołany pustym żołądkiem ale również np. stresem. Stres zaś może być reakcją na "nadawanie bądź też odbieranie" niektórych bodźców ;)
Zapewniam też, że wróciłem z zakupów zwyczajnie z pustym żołądkiem.
Cytuj
No jesteś gadułą
:) Oczywiście ;) Choć też nie do końca, znajomi mawiają, ze nie chcieliby ze mną siedzieć w jednej celi .
Nie obraziłbym się na określenie grafoman. Może taki nick sobie zrobić ? ;)
Przynajmniej wszyscy wiedzieli by kogo mijać z daleka.

Nie wiem czy dostrzegasz pewną, może nieco naciąganą analogię :)
Łuski babki jajowatej puchną od płynu, moje grafomańskie wyczyny od adwersarzy ;).
Mojego żołądka od wypełniającej go treści babki mi nie żal, żal mi jedynie serwera Gospodarza, który musi trawić grafomana - pasożyta ;)

Pozdrawiam serdecznie.


veritas est adaecquatio intellectus et rei

Offline Mama

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1070
    • Zobacz profil
    • Aga Radzi
    • Email
Odp: Łuska babki jajowatej.
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 05, 2013, 11:48:37 am »
szkoda tylko że ta babka nie ma prawie wartości odżywczych przy okazji  ::) tak jak otręby (na sucho jesz?)
dzisiaj robiłam z nich dzieciakom na śniadanie placuszki, bynajmniej nie na odchudzanie  ;)
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Poznawaj rosliny lecznicze na http://1000roslin.pl/
Znajdź swoje dziecko http://adopcjaserca.pl/
Mój blog http://agakrok.blogspot.com/

Offline zulu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1394
    • Zobacz profil
Odp: Łuska babki jajowatej.
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 05, 2013, 01:55:19 pm »
Otręby w ilości 1 łyżki spokojnie zjadam na sucho, choć osobiście wolę sobie dogodzic ;). Serek, jogurcik czy kefirek z otrębami  :P
Jednak tych łusek na sucho raczej nie polecam, o czym wspominałem.
... acha... gdyby tak trafić na gadułę, przydało by się go poczęstować na sucho... parę minut ciszy gwarantowane ;).
Na grafomana, trzeba znaleźć inne antidotum .
veritas est adaecquatio intellectus et rei

Offline stukam kopytkami

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1108
    • Zobacz profil
Odp: Łuska babki jajowatej.
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 05, 2013, 02:10:36 pm »
A ja lubię Twoje pisanie/ gadanie Zulu  :)

A nawiązując do tematu to też mówię o Gospodarzu tam, gdzie się da, albo tam, gdzie chcę by wiedzieli czym się interesuję.

Offline zulu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1394
    • Zobacz profil
Odp: Łuska babki jajowatej.
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 06, 2013, 09:47:07 am »
Cytuj
A nawiązując do tematu to też mówię o Gospodarzu tam, gdzie się da

Myślę, że nie tylko Gospodarza to ucieszy :)
Zachęcam również wszystkich do takiej reklamy.
Tego typu działanie pro publico bono może przynieść tylko same szeroko rozumiane pożytki.
veritas est adaecquatio intellectus et rei

 

Copyright © Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów