Autor Wątek: Inhalacje.  (Przeczytany 23744 razy)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 14, 2013, 08:45:03 »
Anyż gwiaździsty jest głównym składnikiem Undenberga, mam go więc dużą ilość. Główny składnik olejku to trans-anetol, substancja z grupy fenoli.

do fenoli zalicza się również

    eugenol
    gwajakol
    hydrochinon
    pirogalol
    pirokatechina
    resweratrol
    rezorcyna
    tymol
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenole

są to związki o działaniu bakteriobójczym i innych
anetol http://rozanski.li/?p=485

anyż gwiaździsty ma też działanie estrogenne.

Afrodyzjaki kojarzyłam do tej pory głównie z zawartości seskwiterpenów, które mają zdolność przenikania bariery krew- mózg. Dzięki temu wpływają m.in.na wydzielanie hormonów płciowych.

Osoby zainteresowane oryginalnymi olejkami namawiam do samodzielnej destylacji - to niesamowita wygoda. Olejki to jedno, ale hydrolaty! Potrzebuję syrop tymiankowy : biorę kieliszek hydrolatu i dodaję odrobinę miodu. I działa :).

skryba

  • Gość
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 14, 2013, 09:53:54 »
Olejki eteryczne mają to do siebie że są bardzo drogie i nie na każdą kieszeń niestety :( :( .

 Jak ostatnio zobaczyłem ceny olejków eterycznych szczególnie tych normalnych czyli naturalnych to rozbolała mnie głowa najtańsze kosztują ze 6 do 10 zł a olejek pichtowy 32zł  :o .

 Stwierdziłem że pozostanę przy normalnych inhalacjach i nie będę wydziwiał i wam radzę to samo bo z tymi olejkami to można zbankrutować szczególnie przy dłuższym leczeniu.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2013, 09:58:32 wysłana przez skryba »

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 14, 2013, 10:15:00 »
Tym razem o inhalacji nieco inaczej.
Będzie to o tej "złej stronie mocy" ;).
Jeden z moich kolegów przerabiał kiedyś inny rodzaj inhalacji.
Z jakiejś tam okazji wybrali się z kumplami po szychcie ... nieomal jak w tej piosence :

http://www.youtube.com/watch?v=RjjftvvWGnQ

Tłumaczenie dla zainteresowanych z afrykańskiego na nasze :)

http://lyrics.wikia.com/Koala_Band:Obalili_Halba

Że pogoda była kiepska, "ścieżka zdrowia" rozmokła, panowie po krótkiej naradzie i chęci wkupienia się w doborowe towarzystwo przez najmłodszego ( mojego kolegę) postanowili skorzystać z jego zaproszenia do jego domu, w którym zamieszkiwał od niecałego roku.
Jak to w takich przypadkach w ruch poszło trochę płynu, który nam zielarzom służy do wyciągania ziółkom ich cennych składników i równoczesnego  ich konserwowania.
Panowie zielarzami raczej nie byli, więc konserwowali się z zamiłowaniem od środka samym ekstrahentem.
Rozmowy jak to w zawodowym środowisku zeszły na sprawy zawodowe z takim skutkiem, że chłopy tak fedrowali, ze ino wozy na ten wągiel podstawiać ;)
A że wągiel przy fedrunku mocno pyli, więc trzeba go dobrze zwilżać.
To też gospodarz widząc kończący się kolejny zasobnik zraszacza udał się do domowych zapasów po kolejny.
W drodze powrotnej coś mu się przypomniało...
Dobrze by się kolegom pochwalić, może i zaimponować....
Wkroczył do pokoju zebrań z kolejnym zasobnikiem zraszacza i nowo nabytym odkurzaczem
made in USA, co to  w sklepie nie kupisz tylko przez agenta.
Jeszcze zanim to cudo wyniósł na pokaz, pomny na pewne zastosowanie owego szczytu techniki z filtrem wodnym, które to według instrukcji służyć mogło również do aromaterapii i oczyszczaniu powietrza -  w konkretnej sytuacji mocno skondensowanego dymem tytoniowym, dolał nieco olejku zapachowego rozrzedzonego konserwantem wnętrza człowieka
Małżonka kolegi była wówczas w pracy na popołudniowej zmianie.
Nie lubiła owa pani mocno smrodu papierochów, więc kolega postanowił połączyć przyjemne z pożytecznym.
W głowie pomimo wyraźnego działania rozcieńczalnika galenowego koledze zostały w pamięci fragmenty pokazu odkurzacza. Wpierw garść teorii, potem praktyka.
Pstryk, odkurzacz ruszył.
W powietrzu ku ogólnej uciesze rozszedł się aromat, w którego coraz bardziej wyczuwalnych nutach unosiło się to, co panowie mieli w kieliszkach.
Ależ odkurzacz zrobił wrażenie !


.... no co ?
.... czemu mnie budzisz ?

!!!!! wy pierońskie gizdy.... !!!

reszta też była w gwarze, ale gdzie nie gdzie przeplatana słowami już rozumianymi w całej Polsce, których jako żem człek obyczajny cytował nie będę :)
Tak żona kolegi po powrocie z pracy zakończyła prezentację odkurzacza połączoną z praktycznym szkoleniem oczyszczania powietrza połączonego z nadspodziewanie skuteczną inhalacją.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2013, 12:16:19 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 14, 2013, 10:27:33 »
Skryba, wciąż jest mowa o naturalnych olejkach a takich nie kupisz za 6-10 zł , chyba, że w najlepszym razie 1 ml.
Pichtowy w niektórych miejscach dochodzi nawet do 50 złota, ale jeśli jest potrzebny to kupuję.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 14, 2013, 10:56:29 »
Cena olejków jest sprawą raczej względną.
Fakt kosztują niemało. Jednak pewnej osobie,  zachęconej i zmolestowanej moimi wywodami kupiłem na próbę olejek pichtowy  jednej z firm polecanych przez Gospodarza  za 7,20 zł. Oczywiście buteleczka mała, ale ile kropel jest potrzebne do inhalacji ?
2-3 na 1 raz.taka buteleczka  chyba 5 ml przy akcji grypa w 3-4 osobowej rodzinie powinna wystarczyć na parę dobrych dni stosowania.
Dla porównania kup najtańsze krople do nosa w podobnej pojemności - czy cena jest porównywalna ?
Mnie kupiona buteleczka 50 ml za 30 zł wystarcza zarówno do inhalacji jak i do użytku wewnętrznego i to na parę dobrych miesięcy, więc sprawa ceny w tym przypadku jest chyba do przełknięcia, no chyba ,że ktoś ma zamiar kupić coś takiego jak czysty olejek różany ;)
Sprawdziłem u jednego producenta - 2ml 128 zł. Taka cena to już coś...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2013, 11:00:21 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 24, 2013, 12:03:40 »
tusia mój syn też jest silnie uczulony na roztocza ale po podaniu Allerinu najpierw ustapiły zmiany skórne, które były na całym ciele a później katar.

Katar czasem jeszce wraca zwłaszcza w nocy i rano, kiedy śpi w pościeli, ale wystarczy znowu pobrać troche Allerinu i spokój na kilka tygodni.

Jest to pachnotka + wapno.

chciałam zapytac,czy podajesz jedna tabletke tego alerinu tak jak w ulotce,czy moze wiecej?

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 24, 2013, 14:11:56 »
zazwyczaj 1
czasami 2
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline dzieciaczki123

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 02, 2013, 01:19:32 »
zaciekawił mnie temat inhalacji i inhalatorów...Jestem na etapie szukania dobrego sposobu inhalacji  dla syna ( przewlekłe zapalenie zatok, polipy, torbiele w zatokach szczękowych...)
Muszę znaleźć coś skutecznego . Mąż zasugerował mi dziś kupno nawilżacza powietrza, do którego można niby wlewać olejki eteryczne..., ja do końca nie jestem przekonana co do zakupu, bo przecież nie będzie się syn inhalował tylko olejkami, ponieważ można przecież , jak sie dowiedziałam z tego forum, wykonać inhalacje ziołami parzonymi, gałązkami sosnowymi itp , a do nawilżacza chyba tego się nie da wlać ...?  Proszę mi wybaczyć , ale nie orientuję się w temacie w ogóle..., będę wdzieczna za każdą sugestię. Pozdrawiam:)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11027
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 02, 2013, 08:34:03 »
Nawilżacz też ma swoje zalety, szczególnie, jeśli cała rodzina chodzi zasmarkana.
Ale do nawilżacza rzeczywiście można tylko wlewać olejki eteryczne i inne, które całkowicie wyparują, nie zostawiając osadu, bo się urządzenie zakituje, jeśli nie jest zrobione tak, aby mozna było je porządnie umyć. W razie zakupu, warto przeanalizować konstrukcję właśnie pod tym kątem.

Pozdrowienia :-)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 02, 2013, 08:44:25 »
Dla pewności nawilżać można nawilżaczem a aromatyzować kominkiem aromaterapeutycznym. Taka kombinacja nikomu i niczemu nie powinna zaszkodzić :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline dzieciaczki123

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 51
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 04, 2013, 20:40:04 »
Zostałam jak na razie przy starym , sprawdzonym sposobie - garnek :)
kominek też włączam w pokoju syna z olejkiem pichtowym ( pięknie pachnie :)).
Mam nadzieję, że przewlekłe zapalenie zatok "zniknie"...
Dziękuje za wszystkie rady :) Pozdrawiam

Offline Jedrek

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Inhalacje.
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 05, 2013, 00:01:56 »
Zostałam jak na razie przy starym , sprawdzonym sposobie - garnek :)
I chyba to dobrze -- parówka robi dobrze zatokom.
Co do nawilżacza i wklaplania do niego olejków -- to co wiem z doświadczenia -- na wypadek gdyby Cię jeszcze korciło, miej na uwadze że:
-- olejki możesz kapać tylko do nawilżaczy parowych.
-- nawilżacze ultradźwiękowe mogą się uszkodzić jak się im nakapie olejków.
   ultradźwiękowe też są kiepskie jak się ma twardą wodę -- strasznie pylą i nie da się
   tego wyeliminować, stosowane w nich filtry tylko trochę zmniejszają problem.
-- nawilżacze parowe z kolei często zbierają kamień (ale od czego kwasek cytrynowy czy ocet :) )
   i wymagają dyscypliny żeby się dzieci nie poparzyły.

Jeszcze jedno -- przypomniała mi się pewna pani doktor u której byłem rok temu z ostrym katarem i zatokami. Zapytała - "a jaką ma pan temp. w nocy w sypialni?" Zaraz potem dodała, że powinno się spać (i nie ważne czy zdrowy, czy chory, czy dziecko, czy dorosły) w temp 18-21stopni.  W takich temp. śluzówki nosa się obkurczają i nie produkują aż tyle śluzu i hamowane są reakcje alergiczne.
Sam to doskonale odczułem  nawet zimą jak mam zamknięte okno, kaloryfery zakręcone i co bym nie robił nie zejdę poniżej 22-23stopnie a w takiej temp. przy katarze/nawet drobnym zapaleniu zatok śpi mi się fatalnie. Ale wystarczy że w pokoju obok otworze okno i temp. spada do 20stopni -- mmmmm! Wtedy sen jest jak marzenie! :-D