Autor Wątek: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)  (Przeczytany 6389 razy)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2644
Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« dnia: Listopad 30, 2012, 11:21:23 »
Witam,
Kolega wędkarz z forum muchowego wypytuje, czym tu uspokoić tę jego babę, bo on nie wytrzyma.
Czy zalecamy po prostu coś na uspokojenie - np. arcydzięgiel, chmiel, pite już na parę dni przed spodziewanym terminem - czy też są znane jakieś specjalne specyfiki, dodatki, sposoby - właśnie na te dni?
Będziem wdzięczni za uwagi.
Napiszcie też coś o tych tam cukierkach ;)
Różnice, głupcze!

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 30, 2012, 11:34:15 »
Dużo "zrzędzi" (czytaj gada), skora do kłótni, czasami konczy płaczem nawet nad nieumytym talarzem, czuje sie niedoceniona?...tez poproszę o sprawdzone specyfiki ;)
p.s
a moze zamiast na ryby, niech kolega kupi bukiet róż, zabierze do jakiejs kawiarni lub chocby na spacer. Nikt nie karze kupowac od razu brylantowej kolii. Wiem, że kwiaty mozna sobie kupic, ale to przeciez nie to samo.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2012, 11:45:40 wysłana przez Katarzyna »

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2644
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 30, 2012, 11:53:04 »
Oj tam, nie zakładałbym zaraz, że on jest niedobrym mężem... ;)
Znane są środki "regulujące", zmniejszające i zwiększające krwawienia - a jakieś szczególne na "wyciszenie"? Pewnie po prostu podziałać uspokajająco :)
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 30, 2012, 11:53:46 »
Oj!
Ty Kasiu jak D. W- kwiaty! :). Mężczyzna chodzi na łowy i tak powinno być! Jeśli z łowów przynosi zdobycze tj . awanse w pracy albo pieknego szczupaka, to żadne kwiaty się do tego nie umywają.
Najlepszy jest serdecznik, wyciąg alkoholowy, pomaga też na  "te" bóle i na pms.
Chmiel: niszczy skłonności do intymności- więc nie wiem.
Na inne marudzenia hormonalne doskonały jest olej z wiesiołka.

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 30, 2012, 12:01:16 »
Dobra, serdecznika mam, ale jesli bym miała w perspektywie samodzielne obrobienie szczupaka, to nie wiem czy serdecznik by pomógł :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11024
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 30, 2012, 12:10:00 »
Myślę, że mężczyzna ma prawo do łowów i kolegów, kobieta ma prawo do pozmywanych garów w domu i koleżanek.
Mam nadzieję, że złowione ryby są dostarczane do domu po oskrobaniu i wypatroszeniu. Ewentualnie flaczki można zostawić, jeżeli w domu jest kot. Nie ma nic bardziej wkurzającego, niż konieczność zbierania łusek rybich przez kolejne kilka dni po dostarczeniu.

Narzekanie doskonale wpływa na stan zdrowia osoby narzekającej. Amerykanie płacą gigantyczną kasę za prawo do pomarudzenia u psychoanalityków. Nie wolno odbierać człowiekowi prawa do pomarudzenia, bo inaczej dorobi się wrzodów na żołądku.

Moje propozycje: wspólne odrobienie prac domowych, a potem przyjemności dla obu stron.

Od strony kwiatkowo-rzecznej zwykle bardzo mile widziane byłoby przyniesienie rzecznego piasku do rozmieszania ziemi dla kwiatków oraz pomoc fizyczna przy ich przesadzaniu.

Jeżeli jednak dziewczyna ma rzeczywiście bóle przed/menstruacyjne, czy ją zaczyna dopadać menopauza w wersji upierdliwej, to trzeba by rzeczywiście spróbować jakichś środków, by temu zaradzić.

Zgadzam się z Haliną, co do chmielu - on obniża popęd seksualny, co w małżeństwie u kobiety nieczęsto bywa mile widziane.

Pozdrowienia :-)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 30, 2012, 12:11:23 »
Jeżeli nie mieści się w przeciwwskazaniach, to Pan Sanderski w monografii tej rośliny podaje ją jako uspokajającą.

http://www.prometeusze.pl/tarczyca_pospolita.php

Oprócz tego do głowy przychodzi mi kozłek, szyszki chmielu.
Z pewnością jest tego więcej.
Przypomniało mi się jak na wsi pokolenie moich rodziców w niemowlęcym wieku było dla spokojności "przechowywane" w czasie nawału prac polowych :)
Teraz by moi dziadkowie poszli za to siedzieć ;)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 30, 2012, 12:14:08 »
Kaminskainen, "czym tu uspokoić tę jego babę, bo on nie wytrzyma" niech sam weźmie
coś na uspokojenie np. chmiel w płynie (butelkowany).
Moje kochanie popija czerwoną koniczynę a ja "w te dni" staram się być niewidoczny :)
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2012, 12:17:07 wysłana przez Jank0 »

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2644
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 30, 2012, 12:30:13 »
Dzięki za wskazania :)
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 30, 2012, 14:57:39 »
Mam takie pytanie. Czy macie doświadczenie z zażywaniem sproszkowanych ziół?
Te robienie nalewek , naparów, odwarów itp, bywa kłopotliwe.
Serdecznik , aby uzyskać wyciąg alkoholowy - potrzeba przynajmniej 14 dni. Wyciąg jest smaczny- dobrze działa też na sen. Ale to wymaga czasu i to alkohol.
Najwięcej składników aktywnych serdecznika,  akurat działajacych na kobiece dolegliwości, przechodzi do alkoholu. A jeśliby zjeść proszek z odrobiną chleba?
Jadam tak czasami piołun, jest to całkiem smaczne. Normalnie piołunu nie znoszę.
Mam pokusę zmieszać to z olejem arganowym, właśnie nabyłam. Jest smaczny.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 30, 2012, 18:45:25 »
No tak, o proszku, z serdecznika tak pisze nasz Gospodarz:

Proszek serdecznikowy - Pulvis Leonuri: suche ziele zmielić na pył. Zażywać 3-4 razy dz. po pół-1 łyżeczce płaskiej (!), dobrze popić. Można też na każdą łyżeczkę proszku serdecznikowego dać 1 łyżkę miodu i pół łyżeczki gliceryny lub spirytusu, wymieszać. Zażywać 3 razy dz. po 1 łyżce lub połowę tej dawki.

To chyba działanie szamańskie, najpierw się cos pomyślało, a potem się znalazło.
A poniżej wskazania wg. Różańskiego:

Wskazania:
nadmierne pobudzenie i wyczerpanie nerwowe, nadciśnienie, choroba Basedowa (?), miażdżyca, nerwice wegetatywne, wewnętrzny niepokój, skłonność do płaczu, bezsenność, lęki, kłucie w sercu, drżenie, kaszel, astma, utrudnione i bolesne oddawanie moczu, zaparcia, histeria, uczucie: „gałka w gardle”, okres po- i przekwitania, zaburzenia psychiczne w czasie miesiączkowania, stan przedmiesiączkowy.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 01, 2012, 09:26:22 »
Jak się robię nieznośna , sięgam po zioła z Freshowej półeczki - trochę ograniczają marudne hormony, dają klarowną wizję i więcej siły. Uspokajać się nie trzeba, tylko do roboty.

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: Na uspokojenie "w te dni" (dla pań)
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 02, 2012, 15:55:55 »
Ja często używam proszków, są łatwe i proste. Działanie zbliżone do naparu lub dla mocnych ziół/mieszanek jak wyciąg olejowy.

Najlepiej zapanować na samym sobą i nie patrzeć na siebie, że to ja jestem ważny. Kobieta powinna być jeszcze ważniejsza.
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.