Forum



Autor Wątek: Pszenica i choroby  (Przeczytany 7507 razy)

Offline Anya

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
Pszenica i choroby
« dnia: Listopad 30, 2012, 05:17:17 »
Naprawde warty przeczytania wywiad z amerykanskim kardiologiem Williamem Davisem, autorem ksiazki "Wheat Belly" ("Pszeniczny Brzuch").

http://nowadebata.pl/2011/10/13/buszujacy-w-pszenicy/


"Zdaniem Davisa, zarówna praktyka lekarska, jak i współczesna wiedza naukowa, dostarcza niezbitych dowodów na to, że zboża, a zwłaszcza pszenica, mogą być dla wielu osób źródłem „nieuleczalnych” schorzeń przewlekłych (np. nadciśnienie, cukrzyca, choroby serca, migreny, bóle stawów, artretyzm, alergie itp.), wobec których „zfarmaceutyzowana” medycyna jest bezradna. Wheat Belly to kolejne potwierdzenie tego, że niskotłuszczowa dieta oparta na zbożach wpędza ludzi w chorobę, a chorym nie pozwala wyzdrowieć, zwiększając jedynie ich zależność od lekarstw.[...]

Wheat Belly to bardzo ważna książka, ponieważ mówi o tym, czego trudno dowiedzieć się od swojego lekarza – nie dlatego, że nie chce powiedzieć, ale dlatego, że nie wie. Mało kto wie tak dużo o wpływie pszenicy na zdrowie człowieka co dr William Davis. Autor zebrał wiedzę na ten temat nie tylko z literatury medycznej, sięgnął również do genetyki rolniczej, która w ciągu ostatnich 50 lat tradycyjną pszenicę zamieniła w produkt hybrydowy – opłacalny, odporny i wydajny, ale praktycznie bez związku z pierwowzorem. Przypomnijmy tylko, że za biologiczno-genetyczną modyfikacją pszenicy stały szlachetne intencje. W latach 60-tych zapanował za Zachodzie strach przed przeludnieniem i głodem na świecie. Zwiększoną uprawę zbóż zaczęto przedstawiać jako jedyny ratunek ludzkości, przeciwstawiając ją „szkodliwej” hodowli bydła i produkcji mięsa. W atmosferze tamtej histerii rząd USA oraz inne wysoko rozwinięte państwa zaczęły inwestować olbrzymie kwoty w badania naukowe mające na celu ulepszanie roślin i zwiększanie plonów. I to się udało – np. średni plon z hektara jest dziś dziesięciokrotnie wyższy niż jeszcze 100 lat temu. Jednak za sprawą genetyki i biotechnologii pszenicę zmodyfikowano do tego stopnia, że ta nowa roślina tylko dla niepoznaki wciąż nosi nazwę „pszenicy”.

Offline zulu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1453
    • Zobacz profil
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 30, 2012, 08:17:32 »
Nie odkrył tym dr Davis Ameryki bo sam w niej mieszka ;)
Od dawna wiadomo o trzech białych truciznach - mące, soli i cukrze. Od niedawna doszła czwarta - lekarze ;)
Bardzo ciekawą analizę przydatności zdrowotnej zbóż i innych podstawowych artykułów spożywczych przedstawia dr Strehlow, propagator i praktyk medycyny św. Hildegardy, w swej książce "Żywność która leczy. Terapia żywieniowa"
Tam właśnie obszernie wyjaśnia co i jak opierając swe wypowiedzi na konkretnych badaniach i praktyce.
Oczywiście Number One to orkisz i to orkisz w swych pierwotnych, nieprzekombinowanych odmianach, a takie są jeszcze dostępne i to oczywiście z upraw ekologicznych.
Orkisz oprócz swych niezwykłych i niespotykanych wśród innych zbóż ma niestety jedną wadę - nie jest zbyt plenny i to niestety w rolnictwie nastawionym na zysk nie ma racji bytu.
Poza tym, jak zawsze gdy ktoś zechce uszczknąć choć trochę gigantowi, wszelkie lobby poparte ogromnymi pieniędzmi zrobi wszystko by nic owym gigantom nie ubyło, niszcząc w zarodku jakąkolwiek konkurencję.
Fakt, że ktoś pisze prawdę o tzw. masowym żywieniu zasługuje na poklask i uwagę.
Szkoda tylko, że oddźwięk medialny takich opracowań jest znikomy, wręcz niszowy.
Włączmy telewizornię i o czym gadające głowy nawijają ?
O wszystkim czym nie wchodzą w paradę gigantom.
veritas est adaecquatio intellectus et rei

Offline Mama

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1099
    • Zobacz profil
    • Aga Radzi
    • Email
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 30, 2012, 09:03:20 »
Qrcze, ja już mam ciężko na zakupach znaleźć coś jadalnego zdrowego gdzie naukowcy nie majstrowali. A z czego moje córki będą gotowały swoim dzieciom ?  :(

Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Poznawaj rosliny lecznicze na http://1000roslin.pl/
Znajdź swoje dziecko http://adopcjaserca.pl/
Mój blog http://agakrok.blogspot.com/

Offline Katarzyna

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 748
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 30, 2012, 10:26:03 »
W takim wypadku trzeba byłoby zyć i funkcjonowac w społeczeństwie Indian południowoamerykańskich czy Amiszów - wszystko własne, ekologiczne. No ale kazdy kij ma dwa konce: żyjemy w zgodzie z naturą, nie pracujemy zawodowo, no bo kto obrobi pole, nie mamy dostępu do internetu i wielu innych wynalazków. Pojawia się podstawowe pytanie: kto sfinansuje takie życie? Proszę moją uwagę poczytujcie jako raczej  fantazję i utopię

Offline kasia

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 468
    • Zobacz profil
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 30, 2012, 18:29:28 »
zboża ,a zwłaszcza pszenica  ??? ??? Czy są zatem zboża mniej szkodliwe-kukurydza,jęczmień,żyto? Czy ryż również jest szkodliwy?orkisz się ostał......czy coś jeszcze?

Offline Mama

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1099
    • Zobacz profil
    • Aga Radzi
    • Email
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 30, 2012, 19:00:28 »
Ryż na pewno nie ten wybielany ogólnie dostępny w sklepach.
Amarantus nie rośnie podsypywany sztucznymi nawozami, wiec teoretycznie powinien byc bezpieczny  ::).

Soja wiadomo, od dawna modyfikowana  >:(

Też przyłączę sie do pytania, nawet chciałam założyc taki watek " Co jeszcze można w miare bezpiecznie w tym kraju jeść? "
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Poznawaj rosliny lecznicze na http://1000roslin.pl/
Znajdź swoje dziecko http://adopcjaserca.pl/
Mój blog http://agakrok.blogspot.com/

Offline Drynio

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 15, 2012, 18:56:15 »
Ja również jestem "przeciwnikiem" pszenicy. Również sądzę, że ta która jest nam sprzedawana w postaci mąki i produktów mącznych może być przyczyną wielu chorób. Prawdopodobnie tak ogromną popularność pszenica zawdzięcza jedynie własnościom wypiekowym - da się z niej zrobić każdy rodzaj napompowanego pieczywa :) ponieważ posiada mnóstwo glutenu. Także jak zawsze własności technologiczno-gastronomiczne biorą górę nad własnościami zdrowotnymi :). Mnie udaje się prawie całkowicie wyeliminować produkty z białej mąki pszenicznej. Zastąpiłem je Razowym pieczywem żytnim, płatkami owsianymi i prosem (kaszą jaglaną). Śmiało można się obyć bez białego pszennego chleba, czy też tego brązowego barwionego karmelem :). pozdrawiam

Offline Anya

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 18, 2012, 19:02:43 »
Co jeszcze można w miare bezpiecznie w tym kraju jeść? "

Na razie chyba mozna jeszcze jesc komose ryzowa (Chenopodium quinoa), pszenice samopsza (Triticum monococcum), pszenica plaskurka (Triticum turgidum L. subsp. dicoccon), pszenice Khorasan/Kamut (Triticum turanicum) - nie wiem czy jest uprawiana w Polsce, ale chyba mozna ja kupic. I bezpieczniej przejsc na diete oparta o rosliny dziko rosnace :).  Niedlugo moze to byc koniecznosc.

Offline tusia221

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 419
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 18, 2012, 19:16:58 »
A orkisz,jest "bezpieczny"?

Offline Anya

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 18, 2012, 19:25:50 »
Tusiu, wydawalo mi sie ze tak, ale przed chwila zapytalam wujka Google i wyskoczyl  mi artykul
http://www.cafebabel.pl/article/15878/czy-dymy-w-stron-wiata-biotechnologii.html

"Analiza genomu roślin pozwoliła ostatnio zmodyfikować genetycznie orkisz i zwiększyć w nim zawartość protein."

Orkisz stal sie ostatnio bardzo popularny, wiec firmy biotechnologiczne musialy sie nim zainteresowac. :(

Offline zulu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1453
    • Zobacz profil
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 12, 2013, 08:47:21 »
Anja

Przyznam się szczerze, że niezaznajomienie się z tematem, co miało miejsce w moim przypadku zaowocowało zbagatelizowaniem sprawy.
Jestem w trakcie tej lektury:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1589.15

To co napisałaś to praktycznie czubeczek  niezwykle groźnej góry lodowej jak wyłania się z kart tej książki.
Z tego co się na razie dowiedziałem to fakt iż obecna pszenica z jej pierwotną odmianą  - samopszą i płaskórką nie ma nic wspólnego.
Najpierw w ruch poszła hybrydyzacja czyli krzyżowanie głównie trawami i różnymi otrzymanymi tą drogą gatunków. Z 18 chromosomów charakteryzującymi samopszę mamy w obecnej pszenicy 42.
Od lat 80-tych włączyli się w to genetycy. Drogą hybrydyzacji oraz inżynierii genetycznej wyhodowano dziesiątki tysięcy gatunków pszenicy, których działania na organizm nikt do tej pory nie badał !!!
Gluten, który występuje w takiej pszenicy pod wpływem pektyny i kwasu żołądkowego przechodzi przemianom w polipeptydy, z których  jak np. gluteomorfina mają zdolność pokonywania bariery krew-mózg łącząc się w nim z receptorami opioidowymi.
Ich działanie na mózg można "wyłączyć" za pomocą środków blokujących opioidy  ( nalokson, naltrekson) . Opioidem jest np. morfina i wiele innych substancji z końcówką "ina".
Badania prowadzone  w USA ( kiedy nie były takie badania jeszcze zakazane) u chorych na schizofrenię wykazały, że wyłączenie z diety pszenicy i produktów w których była ona wykorzystana prowadziło do znacznego lub całkowitego cofnięcia tej choroby. Wprowadzono z powrotem pszenica przywracała do poprzedniego zaawansowania choroby.
Konkluzja taka, że takie oddziaływanie pszenicy jest typowym dla działania narkotyków.
Inny aspekt.
Pszenica powoduje znacznie większą huśtawkę zawartości cukru we krwi niż zwykły cukier.
Kromka chleba to równoważnik kilku łyżeczek cukru.
Prowadzi to do rozchwiania wydzielania insuliny, czego konsekwencją jest powstawanie groźnego tzw. tłuszczu trzewnego ( oponki w pasie i podobny ciążowemu brzuch), a to z kolei cały łańcuch przyczynowo -negatywnie skutkowych rzeczy jakie dzieję się w naszym organizmie.
Co ciekawsze dr Davies popiera swe wnioski konkretnymi przypadkami z własnej praktyki lekarskiej.
Są tysiące pacjentów, którzy rezygnując z pszenicy wrócili do normalnej wagi i pozbywali się wielu nieuleczalnych jakby się zdawało chorób.
Książka na tyle interesująca, że dopiszę jeszcze to i owo w trakcie dalszej lektury.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2013, 10:19:05 wysłana przez zulu »
veritas est adaecquatio intellectus et rei

Offline Monika84

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 61
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 13, 2013, 20:29:30 »
Czasem nachodzą mnie myśli, że jedząc nawet to, co wydaje mi się zdrowe, i tak się truję... Odpędzam je od siebie, żeby nie zwariować... chyba trzeba wybierać mniejsze zło, albo zamieszkać w dziczy. Chciałabym to ostatnie, ale gdzie, jak?
A wracając konkretnie do pszenicy: czy mąką pszenna razowa to też "świństwo?"

Offline zulu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1453
    • Zobacz profil
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 14, 2013, 06:19:29 »
czy mąką pszenna razowa to też "świństwo?"
Niestety tak.
Gluten i tak pozostaje i robi swoje.
Autor podaje liczne przykłady ludzi, którzy spożywali głównie pełnoziarniste produkty, katowali się morderczymi treningami a tyli nadal. Odstawienie pszenicy z jadłospisu dało niesamowite efekty.
W książce jestem aktualnie przy opisie celiakii, która nawet w USA jest niezmiernie rzadko trafnie diagnozowana. Ta choroba jelita cienkiego daje niezwykle szerokie spectrum objawów, które lekarze nie potrafią skojarzyć z ich faktyczna przyczyną.
veritas est adaecquatio intellectus et rei

Offline ewaryn

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 837
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 14, 2013, 07:10:49 »
Moje spojrzenie na poruszany temat jest nieco odmienne. Czytając książki z tego zakresu widzę, że one są tak skonstruowane i tak dobierane są w nich treści, że "ulegamy" im. Pojawia sie pytanie :"A może autor ma rację?". Moje zdanie jest takie w kwestii razowej mąki orkiszowej i innych:
wszystko zależy od metabolizmu. Jednemu nie zaszkodzi...innemu może zaszkodzić- w myśl starej mądrej sentencji:"CO dla jednych jest lekarstwem, dla innych może być trucizną".
Ewa

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 3871
    • Zobacz profil
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 14, 2013, 09:46:28 »
Gluten jest oskarżany o różne sprawy, ale nie zawsze on jest winien. Prawdą jest, że w pszenicy są lektyny, które blokują jakieś receptory dla hormonów w komórkach tłuszczowych, co powoduje, że one rosną bez miary, nawet kosztem mięśni. Zauważono, że u ludzi chorobliwie otyłych następuje zanik masy mięśniowej.

Trzeba zmienić metabolizm w komórkach. Łatwo powiedzieć. Często pomaga suplementacja jodu.

Często radykalna zmiana diety rzeczywiście pomaga, ale nie tak ze względu na szkkodliwość tego czy owego, ale ze względu na konieczność nagłej zmiany w gospodarce hormonalnej w organiźmie. Tak samo może na przykład pomóc aktywny wyjazd do jakiegoś dziwnego kraju z miejscowym wyżywieniem.

Pozdrowienia :-)

 

Copyright © Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów